Ranczo odc.129 "Ochotnicza Straż Kobiet"

Dyskusje na temat odcinków składających się na sezon 10.
Regulamin forum
1. Proszę pamiętać o dodawaniu odnośników źródłowych do zamieszczanych w postach materiałów (np. zdjęć lub filmów, które nie są własnością autora postu).
2. Trzymamy się tematu dyskusji.
3. Grupa "Nowi użytkownicy" nie ma dostępu do działu "Strefa premium sezon 10" zawierającego m.in. zdjęcia i prywatne relacje z pobytu na planie. Jeśli będziesz aktywny(a) na forum, automatycznie uzyskasz dostęp do tego działu.

Odcinek 129 pt. "Ochotnicza Straż Kobiet" oceniam jako...

Słaby
0
Brak głosów
Przeciętny
10
31%
Dobry
7
22%
Świetny
8
25%
Doskonały
7
22%
 
Liczba głosów: 32
Awatar użytkownika
zyciak
Moderator
Moderator
Posty: 2391
Rejestracja: 30 sie 2009, 11:34
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 521 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 917 razy
Kontakt:

18 lis 2016, 13:31

Ranczo seria 10 odcinek 129 - "Ochotnicza Straż Kobiet"
Emisja Premierowa 20.11.2016 godz.20:25, TVP1

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
fot. KRZYSZTOF WELLMAN Streszczenie 129 odcinka
ATM Grupa pisze:
Kierując się swoją ulubioną maksymą, że „Wilkowyje nie pomyje”, prezes PPU (Cezary Żak) postanowił ostro wziąć się do roboty i nadrobić zaległości językowe i z WOS-u. W tym celu wezwał do siebie Solejukową i Dyrektorkę. Początek zapowiadał się obiecująco… Nauka angielskiego przerosła jednak wyobraźnię prezesa PPU i jego samego. W stanie wskazującym na głębokie zdenerwowanie opuszcza biuro partii.

Wezółowa (Beata Olga Kowalska) nabrała wiatru w skrzydła. Michałowa miała rację, że nadaje się idealnie do uruchomienia Domu Samotnej Matki. Entuzjazm doktorowej i szlachetny cel działań powodują, że otwierają się przed nią wszystkie drzwi. Przy okazji ona sama odkrywa, że najlepsza godzina na chodzenie po domach, to 6 rano. Biskup Sądecki jest odmiennego zdania…

Do Wilkowyj na świąteczne ferie przyjeżdża Stasiek (Arkadiusz Nader). W knajpie „U Japycza” natrafia na policjanta Wojtka, pijącego przy barze „kawkę”. Stasiek nie bardzo wie, kim jest ten młody człowiek, bo nigdy nie zostali sobie przedstawieni, a swobodne zachowanie Wojtka wzbudza w Staśku dużo różnych podejrzeń.

Do kącika Klaudii (Marta Chodorowska) w nowej klubokawiarni przychodzi kolejna kobieta, która doświadczyła przemocy domowej. Sytuacja staje się na tyle poważna, że już nie można jej zignorować. Kiedy kolejne osoby we wsi odmawiają Klaudii pomocy, nieodrodna córka wójta wpada na dosyć ekstrawagancki, ale mający szansę powodzenia pomysł.

Czerepach (Artur Barciś) zwołuje nadzwyczajne spotkanie ministrów. Z pełną powagą ogłasza sytuację krytyczną i stan najwyższej gotowości w Wilkowyjach – prezes PPU i kandydat na najwyższy urząd w kraju zaginął…
Źródło:ATM GRUPA

britanic
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 20 lis 2016, 21:27

20 lis 2016, 21:39

Pozdrawiam rekwizytorów " Rancza " . Kozioł wydębił od doktorowej koniaczek w smukłej, wysokiej butelce a po dotarciu do dworku Kusego pił koniaczek z pękatej buteleczki :) . Niby drobiazg ale wniosek nasuwa się jeden . Na planie Rancza koniaczków ci jest dostatek :)

Pabfer
Super User
Super User
Posty: 464
Rejestracja: 28 maja 2015, 8:08
Podziękował(a): 66 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 93 razy

20 lis 2016, 21:46

PPU było głównym spoiwem odcinka. Łączyło Plebanię, powrót Staśka, Dom Samotnej Matki, Kusego, Babkę, a od siebie dawało aż 2 związane ze sobą wątki- naukę i ucieczkę. Tylko Ławeczka i Gang Różowej Pantery występowały osobno (chociaż Kaludia ma rodzinę w PPU, więc też nie do końca :-P :-P :-P , a dalej- ten wątek był związany z Ławeczką, więc wszystko tworzy spójną sieć :-P ). Nauka angielskiego rewelacyjna, ucieczka rewelacyjna, Dom Samotnej Matki niekomediowy, ale to ważny temat, więc dam neutral, a nie minusa. Poza tym groźna Wezółowa też trochę bawiła. Gang Różowej Pantery to temat tak samo ważny, zbyt długo się rozkręcał, ale ostatecznie też bawił. A co do Ławeczki to mam mieszane uczucia. Najpierw była zgoda- tak jak powinno być, potem znienawidzona przeze mnie kłótnia, ale w słusznej sprawie- poprzednio Pietrek przesadzał, a teraz miał rację, potem krok dalej- pominięcie Solejuka- trochę za grubo- ale uzasadnienie było też trochę koleżeńskie, jeśli Pietrek mówił szczerze, a nie ironicznie, tylko Solejuk pewnie i tak i tak się gniewa. Wyszło mi superskomplikowane zdanie, ale świetnie oddaje ono moje myśli. Koniec bardzo dobry. Być może to początek trzeciego wątku PPU w tym odcinku- co za combo! Stasiek zabawny ze swoim górowaniem nad kolegą, a potem podkulony piesek wobec Czerepacha.
Na bonusowy plus zaliczam, że księża oglądali Ojca Mateusza. Świetne zakończenie.
Mam nadzieję, że Prezydent jednak zostanie Prezydentem i mu nie odbije i nie zrezygnuje, oby te obawy minęły tak szybko jak poprzednie dziwne zawieszenie, a tylko teraz miały podwyższyć napięcie.

9/10
Dobrze było, ale mimo wszystko za mało śmiechu i czegoś brakło.

Awatar użytkownika
Hania i Andrzej
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 798
Rejestracja: 30 maja 2013, 17:17
Podziękował(a): 394 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 466 razy

20 lis 2016, 22:32

Korzystając z okazji emisji dzisiejszego odcinka dołączamy kilka zdjęć jakie zrobiliśmy podczas naszej gościnnej wizyty w ATM , gdzie akurat była kręcona scena z dzisiejszego odcinka :
Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Added in 33 minutes 1 second:

I jeszcze parę zdjęć z dzisiejszej sceny w dworku - bawiliśmy się niesamowicie :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 20 lis 2016, 22:43 przez Hania i Andrzej, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Ramirez_
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2011, 0:25
Lokalizacja: Biała Podlaska
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

20 lis 2016, 22:37

Taki sobie był ten odcinek. Wątek ławeczki i kolejny odcinek o tym, że nie mają pieniędzy na alkohol, ile można to ciągnąć? Czy na prawdę nie ma ciekawszych pomysłów na Solejuka i spółkę? Dalej jest Klaudia i chyba jeden z najbardziej żenujących pomysłów w tym serialu. Jak tylko okazało się, że wszystkie te kobiety, które się do niej zgłaszają są bite przez mężów, to od razu wiedziałem, że Koziołówna wpadnie na pomysł, żeby spuścić im łomot. Przemoc rozwiązywać przemocą, genialne po prostu! Ale co ja się dziwię, Klaudia już od jakiegoś czasu jest kreowana na osobę niezrównoważoną psychicznie. Odcinek ratuje tylko senator Kozioł, i to jest jedyny plus.
From the Dawn of Time we came, moving silently down through the centuries, living many secret lives, struggling to reach the Time of the Gathering, when the few who remain will battle to the last. No one has ever known we were among you, until now.

Alferek
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2014, 20:42
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

20 lis 2016, 22:59

A mi odcinek się podobał. Kozioł jak za starych dobrych wójtowskich lat. Z wpadek zauważyłem, że jedna scena na ławeczce była kręcona jak były zielone liście na drzewach a przecież była jesień :).

Obejrzałem już ostatni odcinek przed chwilą, ale nie będę psuł zabawy rzecz jasna innym.

Pabfer
Super User
Super User
Posty: 464
Rejestracja: 28 maja 2015, 8:08
Podziękował(a): 66 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 93 razy

21 lis 2016, 0:08

Wysłaliście SMS czy znaleźliście gdzieś za darmo?

byronk
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:06
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 17 razy

21 lis 2016, 0:21

Też obejrzałem ostatni odcinek i szkoda, że to już koniec serialu. Niedawno oglądałem ranczo od 1 sezonu i na tym tle 10 sezon wypada jako jeden z gorszych, według mnie głównie przez brak Lucy. Choć oczywiście Ranczo zawsze poziom trzyma i nawet najgorsze odcinki nie są złe, ale sezony od 1-5 były zdecydowanie lepsze niż 9 czy 10.

Tom2
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 24 mar 2014, 9:12
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 20 razy

21 lis 2016, 8:15

Mało pomysłowe nudne i powtarzalne. Rozsypali się aktorzy Stasiek na doczepkę szukał Kozioła, tak żeby czymś czas zapełnić. Brak głównej bohaterki robi duży negatyw. Ławeczka, której miało być tak dużo jest ospała i monotonna. Niestety końcówka Rancza jest strasznie nudna. Nawet bicie tych chłopów bardzo przypomina bicie tych, którzy znęcają się nad zwierzętami. Niech ktoś odpowie na pytanie w jakim celu stworzono kawiarnie? Po to aby udzielać w niej porad psychologicznych? Pozdrawiam tych którzy jeszcze widzą w serialu wielkość. Ja straciłem nadzieję nawet na ostatni odcinek.

Burnett
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 09 mar 2015, 13:39
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

21 lis 2016, 9:15

Plusy:
-ucieczka Kozioła do lasu
-powrót Staśka
-czary Babki

Minusy:
-Solejukowa ucząca Koziola i drąca morde
-"gang" Klaudii
-nudne sceny na plebanii

Moja ocena 4/10

byronk
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:06
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 17 razy

21 lis 2016, 10:13

W wątku ławeczki: największą siła tego wątku były ich rozmowy o świecie, próba zrozumienia tego wszystkiego co w koło, tych zmian. W sezonach 1-5 aż do obrażenia się solejuka i potem zostania przez niego dyrektorem ds. dystrybucji był to jeden z wątków nadających ton serialowi. W kolejnych sezonach ten wątek też był prowadzony całkiem dobrze (choćby udział solejuka w strajku, a potem w polityce, wygrana w lotto), natomiast w 10 sezonie jest duży udział czasowy ławeczki ale mały wkład merytoryczny. Gdybym miał powiedzieć co się dzieję z facetami z ławeczki w 10 sezonie to mi zapadło w głowie jedynie, że pietrek przejął firmę od więcławskiego, a reszta nie ma kasy na picie. Ilość nie idzie w jakość.

Alferek
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2014, 20:42
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

21 lis 2016, 11:45

Tom2 pisze:Rozsypali się aktorzy Stasiek na doczepkę szukał Kozioła, tak żeby czymś czas zapełnić.
Staśka zapewne chcieli jeszcze pokazać na do widzenia w serialu, bo był barwną postacią. Niestety scenarzysta wysłał go do Szczytna, bo nie mógł grać roli z osobą, z którą prywatnie po sądach się ciąga.
Tom2 pisze:Brak głównej bohaterki robi duży negatyw. Ławeczka, której miało być tak dużo jest ospała i monotonna. Niestety końcówka Rancza jest strasznie nudna. Nawet bicie tych chłopów bardzo przypomina bicie tych, którzy znęcają się nad zwierzętami.
Trzeba zastanowić się co lepsze: brak Lucy w X serii, czy zrzędliwa Lucy w serii IX. Jeżeli jest w tym drugie dno w postaci żądań finansowych aktorki, to wysłali ją do Ameryki. A co do bicia chłopów - scena była udana przecież i na wesoło z tym różowym kijem. Wcześniej bito za znęcanie się nad zwierzętami ale też i Dudę chcieli pobić za 500 zł przepijając wcześniej 50 zł zaliczki.
A ławeczka? Serial toczył się głównie wokół PPU w tej serii. Nawet Więcławskiej jako wójtowej było jak na lekarstwo.
Tom2 pisze:Niech ktoś odpowie na pytanie w jakim celu stworzono kawiarnie? Po to aby udzielać w niej porad psychologicznych?

To fakt, ten wątek jest słaby, bo słaba jest postać tego aktorzyny. To manekin a nie aktor. Leśnik czy też skin byli 100 razy lepsi.
Tom2 pisze:Pozdrawiam tych którzy jeszcze widzą w serialu wielkość. Ja straciłem nadzieję nawet na ostatni odcinek.
[/quote]
Uwierz mi, że będzie to bardzo mądry odcinek pełen zwrotów akcji.

Może XI seria, o ile kiedykolwiek powstanie, pociągnie inne wątki. Znając zakończenie serialu widzę, że potencjał na jeszcze jedną serię jest.

nimphaea
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 30 paź 2016, 22:11
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

21 lis 2016, 12:03

Plusy:
- jego lekcja angielskiego ("prefiks a, że co?" :D)
- jego ucieczka i akcja Czerepacha z całym aktywem PPU :D
- ta rozmowa Kozioła z Kusym... i zdziwienie Kozioła, że Kusy nie ma nic mocnego :D
- akcja przekupywania Kozioła przez Wezółową, dobre :D
- Wioletka oczywiście musi się wyróżniać: różowa maska i różowy kij bejsbolowy (a co w różowym to mniej boli? ahaha) :D
- atak Wezółowej na plebanię i biskupa Sądeckiego (biedny ten biskup ordynariusz :D:D) i komentarz biskupa Kozioła: "a to co to było?" :D
- Klaudia do Michałowej :D:D
- akcja z ławeczką i skarcenie Solejuka
- czary Babki - stare dobre Ranczo :D
- Wilkowyje, Wilkowyje, koniakiem stoją :D:D:D:D:D
- nie było tego manekina, chłopaka Klaudii :D

Minusy:
- akcja z gangiem Klaudii - nudny
- akcja z Czerepachem, który kazał siedzieć dyrektorce w biurze... no ja rozumiem, że ona taka a nie inna, no ale... już ją zrobili tak pod pantoflem prezesa i Czerepacha, że to męczące jest :/
- te nerwy Solejukowej
- samo karcenie Solejuka złe nie było, ale za dużo przesadyzmu tu było

Też widzę potencjał na jeszcze jedną serię, znając zakończenie serialu. O ile dotychczas miałem nadzieję, że serial się skończy, o tyle teraz widzę, że sezon X jest próbą wybrnięcia z sezonu IX, co jest na plus, i powrotem do starego dobrego Rancza.

byronk
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:06
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 17 razy

21 lis 2016, 12:04

Absolutnie jest możliwość pociągnięcia tego dalej i wcale nie zdziwi mnie jak tvp za 2-3 lata widząc, że nowe seriale nie mają takiej oglądalności, się na to zdecyduje.

Zgoda, że te serię osłabiły trochę problemy z aktorami tzn. niechęć do grania w dużym wymiarze czasowym Ostrowskiej (Lucy) i wielki konflikt między Naderem a Waligórską (Stasiek i Wioletka). Stąd ograniczenie wątku Lucy do rozmów na Skype i wyjazd Staśka do Szczytna.

Awatar użytkownika
jacek
Super User
Super User
Posty: 514
Rejestracja: 08 lip 2016, 20:46
Lokalizacja: KRAKÓW
Podziękował(a): 329 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 153 razy

21 lis 2016, 12:54

Dzień dobry , niestety kolejny odcinek z nieudanej 10 serii ... Postanowiłem spuścić zasłonę milczenia i nie czepiać się poszczególnych epizodów. Ja bardzo chcę ale nie mogę dostrzec znaleźć potencjału na XI serie. Naprawdę odcinki 10 serii są takie świetne?? Inspirujące?? Ciekawe?? Zabawne?? ...Czytam o edukacyjnej roli serialu ...Ale dla mnie to był serial komediowy , napisałem był bo i teraz śmiesznie nie jest::(( A Telewizję Edukacyjną nie koniecznie mam ochotę oglądać w Niedzielny wieczór. To wszystko na Boga jakieś sztuczne , jakby pisane i kręcone na kolanie.. .Byle by poszło. A porównania do Gombrowicza to już gruba ale to gruba przesada. Prawdzie Ranczo skończyło się na 4 serii i te odcinki mogę oglądać w kółko. Ocena odcinka 4/10 i to dlatego ,ze to Ranczo. Dziękuję. Pozdrawiam :palce:
"PACTA SUNT SERVANDA" :pałka:

Awatar użytkownika
zyciak
Moderator
Moderator
Posty: 2391
Rejestracja: 30 sie 2009, 11:34
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 521 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 917 razy
Kontakt:

21 lis 2016, 13:29

britanic pisze:Pozdrawiam rekwizytorów " Rancza " . Kozioł wydębił od doktorowej koniaczek w smukłej, wysokiej butelce a po dotarciu do dworku Kusego pił koniaczek z pękatej buteleczki :) . Niby drobiazg ale wniosek nasuwa się jeden . Na planie Rancza koniaczków ci jest dostatek :)
Sprawdziłem wielokrotnie, na 100% to ta sama butelka, rekwizytor się nie pomylił !!!

byronk
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:06
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 17 razy

21 lis 2016, 13:43

jacek pisze:Dzień dobry , niestety kolejny odcinek z nieudanej 10 serii ... Postanowiłem spuścić zasłonę milczenia i nie czepiać się poszczególnych epizodów. Ja bardzo chcę ale nie mogę dostrzec znaleźć potencjału na XI serie. Naprawdę odcinki 10 serii są takie świetne?? Inspirujące?? Ciekawe?? Zabawne?? ...Czytam o edukacyjnej roli serialu ...Ale dla mnie to był serial komediowy , napisałem był bo i teraz śmiesznie nie jest::(( A Telewizję Edukacyjną nie koniecznie mam ochotę oglądać w Niedzielny wieczór. To wszystko na Boga jakieś sztuczne , jakby pisane i kręcone na kolanie.. .Byle by poszło. A porównania do Gombrowicza to już gruba ale to gruba przesada. Prawdzie Ranczo skończyło się na 4 serii i te odcinki mogę oglądać w kółko. Ocena odcinka 4/10 i to dlatego ,ze to Ranczo. Dziękuję. Pozdrawiam :palce:

Ja dziele Ranczo na sezony 1-5 (świetne), 6-8 (dobre lub bardzo dobre ) i 9-10 (przeciętne, jak na ranczo słabe). Potencja na kolejne sezony jest w tym, że znowu jest do zagospodarowania od nowa rola Lucy i także rola Kozioła (i być może reszty PPU) po skończeniu z wielką polityką. Można więc wrócić z wątkami do korzeni czyli do losów mieszkańców zmieniającej się wsi Wilkowyje bo z każdą kolejną serią od tego trochę odchodzono.

Awatar użytkownika
jacek
Super User
Super User
Posty: 514
Rejestracja: 08 lip 2016, 20:46
Lokalizacja: KRAKÓW
Podziękował(a): 329 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 153 razy

21 lis 2016, 14:09

W pełni się zgadzam...Kiedyś napisałem za dużo tego wielkiego świata w Wilkowyjach ...Póki Wójt był Wójtem, Ksiądz Księdzem , wszystko było swojskie i cudnie . Pozdrawiam
"PACTA SUNT SERVANDA" :pałka:

byronk
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:06
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 17 razy

21 lis 2016, 14:22

Właśnie siłą Rancza była ta "swojskość". Na tle tych wszystkich seriali tvn i polsatu gdzie każdy ma własne mieszkanie w centrum stolicy (często przeszklony apartament z wielkim tarasem i widokiem na Pałac Kultury), nowiutkie auto i super płatną pracę, Ranczo wyróżniało się pokazaniem zupełnie innej Polski, tej bardzo prowincjonalnej. I to było odzwierciedlenie dość realne bo przecież nie brakuje w Polsce wsi gdzie ksiądz ma status półboga, wójt uważa się za księcia na włościach, alkohol leje się strumieniami przy każdej okazji (i każdy rodzaj alkoholu) a ludzie mieszkający bez ślubu nie mają lekko.

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

21 lis 2016, 14:36

Od dłuższego czasu nic tutaj nie pisałam, więc przedostatni odcinek Rancza to chyba najlepsza okazja żeby dodać coś od siebie, mając na uwadze fakt, że w poprzednim sezonie dość często i żywiołowo komentowałam tutaj odcinki. A i ta fala niezadowolenia jaką można wyczytać z postów prowokuje żeby coś napisać. Tak więc ja dzisiaj jestem tą, która odcinka będzie broniła. Na początku napiszę, że po tej nieszczęsnej serii 9, która mnie totalnie zawiodła i w moim przekonaniu była serią najgorszą w historii Rancza (chociaż nie pozbawioną też i kilku dobrych scen na szczęście) do obecnej podchodziłam jak do jeża. Głównie z takiego powodu, że jako fanka akcji dziejącej się w dworku wiedziałam, że w tym sezonie generalnie na tej płaszczyźnie raczej nie zachwyci mnie nic. Ale oczywiście Ranczo śledzę i... ku mojemu zdziwieniu wiele wątków w serii 10 okazało się trafionymi... no poza dworkiem rzecz jasna póki co mam nadzieję.

Niedzielny odcinek uważam, że był naprawdę jednym z najlepszych w sezonie. Połączenie humoru i brawurowej inteligencji w warstwie tekstowej czyli to za co Ranczo najbardziej się kocha. Humorystyczna scenka Solejukowej i Kozioła, kompletnie nie przeszarżowana przez aktorów - mistrzostwo! Uśmiech od ucha do ucha i o to chodziło. No bo przecież nie o to, żeby pokazać, że Kozioł faktycznie angielski sobie przyswaja.
Histeria Czerepacha po zaginięciu Kozioła mimo wszystko pokazana w sposób lekki również dobra. Wezółowa pojawiająca się chwilę na ekranie ukradła uwagę. Optymizm, żywiołowość i przebojowość - tego właśnie potrzeba. Nawet jeśli to co pokazują jest trochę nierealne.
Czary Babki, czyli cała metafizyka tak charakterystyczna dla Rancza. Wyciąganie złych mocy od Kozioła, których efekt widzieliśmy w rozbitym jajku - przenośnia, która pokazała, że prawdopodobnie zmiany na horyzoncie ;) Że o szukaniu Kozioła nie wspomnę i "etyce wiedźmy" ^_^
Ostatnia scena Kozioła, który wpada na plebanię. Od razu przypomina się 7 odcinek, kiedy to Witebski powołując się na średniowieczne prawo azylu szukał schronienia w kościele przed goniącym go z siekierą Wójtem. No i patrzcie...122 odcinki później okazuje się, że tego azylu potrzebuje ten co zdawałoby się, że na plebanii nie zjawi się nigdy ;)
Zgodzę się, że słabszym elementem jest brak pomysłu na Staśka i nowego policjanta (można odnieść wrażenie, że pojawili się bo wypadało żeby byli obecni w tej ostatniej transzy) i kulejący wątek Haliny. Z Lodzią było w tym odcinku zdecydowanie lepiej, a tekst o "przeżutym dowodzie rejestracyjnym" przywołał swojskość Rancza. Jak zwykle była misja, bo jakże by inaczej. Wątek bicia pojawiał się w serii 1, potem trochę bodajże w 8, widać problem nadal aktualny, że skupiono się i w serii 10. A tekst Piterka do Solejuka... historia zatoczyła koło (była już podobna rozmowa między nimi w serii 1, w 4 odcinku kiedy Solejuk pobił Szymka). Ogólnie patrząc na te historie to sporo analogii do wcześniejszych odcinków.

Jednym słowem uważam, że naprawdę 129 odcinek był jednym z najlepszych w tej serii. Powraca ciut klimat dawnych serii, tych z przedziału 5-8. Nareszcie nie ma tego wściekłego product placementu, który tak mnie drażnił w serii 9 i od razu zrobiło się bardziej ranczowo :)
Niecierpliwie czekam na ostatni odcinek Rancza i ogromnie liczę, że się nie zawiodę!
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

ODPOWIEDZ