Jak myślicie co będzie z Lucy?

W tym dziale dyskutujemy o wszystkim, co dotyczy 9 sezonu.
Regulamin forum
1. Osoby, które odwiedziły plan zdjęciowy 9 sezonu prosimy o nie ujawnianie nowych wątków fabuły.
2. Proszę pamiętać o dodawaniu odnośników źródłowych do zamieszczanych w postach materiałów (np. zdjęć, które nie są własnością autora postu).
3. Trzymamy się tematu dyskusji.
4. Grupa "Nowi użytkownicy" nie ma dostępu do działu "Strefa premium" zawierającej m.in. zdjęcia i relacje z planu. Jeśli będziesz aktywny(a) na forum, automatycznie uzyskasz dostęp do tego działu.

Czy Lucy wyjedzie do Ameryki?

Tak, zostanie tam na dłużej
7
22%
Tak, ale szybko wróci
25
78%
Nie wyjedzie
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 32
Gal
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 220
Rejestracja: 07 cze 2015, 13:38
Podziękował(a): 140 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 60 razy

14 cze 2015, 11:07

juleeeeczka97 pisze:http://m.superseriale.se.pl/newsy/rancz ... 19569.html
Tak jak pisałam,serial jest megapopularny,więc ma wielu hejterow....
Skoro Lucy wyjeżdża(tak powiedziała) to pani Ilona odchodzi z "Rancza",zrobiła się pazerna,a może ktoś ją porównał do jej bohaterki z ostatnich odcinków :?: :bosz:
Czytacie szmatławca robionego przez kogoś podobnego do Czerepacha. Ja nie wierzę.
Oczywiście na Lucy jestem mocno wkurzony, ale ta sprawa dotyczy pani Ilony. Przecież ona nie jest celebrytką , tylko inteligentną aktorką o znacznym już dorobku. Z pewnością nie grozi jej byt aktora jednej roli. Dobry przykład to Janusz Gajos.
Po za tym ktoś , kto uznaje Władysława Bartoszewskiego za swojego idola, nie może stroić takich fochów, i mieć gdzieś miliony fanów Rancza. Aktor podpisuje kontrakt i musi się dostosować do wymagań reżysera i scenariusza. A dopiero w poszczególnych scenach pokazać swoją klasę.
"Też byś mnie tak szukał ?
Ja ciebie codziennie szukam Lucy, a jak znajduje to nie mogę uwierzyć,że jeszcze nie odeszłaś. "
-odcinek 52

1marcin60
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2015, 12:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

14 cze 2015, 12:47

Wydaje mi się wersją najbardziej prawdopodobną, iż Lucy wyjedzie na długo, ale przygotowania do wyjazdu będą pokazane w kilku początkowych odcinkach 10 serii. Wg mnie będzie (dośc luźne porównanie) wątek rozwiązany podobnie jak ze Staśkiem, czyli że po pierwszych odcinkach wyjedzie i już nie wróci w 10 serii, czyli prawdopodobnie w ogóle. Ostatnio zamarzyłem sobie zakończenie rancza w którym Kozioł wraca na stanowisko wójta, czerepach zostaje sekretarzem, lucy wyjeżdza, itp. ale raczej niemożliwe;)

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

14 cze 2015, 13:02

Gal pisze:
juleeeeczka97 pisze:http://m.superseriale.se.pl/newsy/rancz ... 19569.html
Tak jak pisałam,serial jest megapopularny,więc ma wielu hejterow....
Skoro Lucy wyjeżdża(tak powiedziała) to pani Ilona odchodzi z "Rancza",zrobiła się pazerna,a może ktoś ją porównał do jej bohaterki z ostatnich odcinków :?: :bosz:
Czytacie szmatławca robionego przez kogoś podobnego do Czerepacha. Ja nie wierzę.
No jak już coś działa pod nadzorem SE to prawdy tam nigdy nie ujrzymy. To jest portal, który do dziś myli aktorkę z Na wspólnej Ilonę Wrońską z Iloną Ostrowską i notorycznie rozsiewa plotki. Naprawdę żal ich tutaj linkować i nabijać odsłony tych żenujących newsów.

1marcin60 - raczej Twoje przypuszczenia są niemożliwe, gdyż nie mogą pokazać słynnego tygodnia do wyjazdu przez kilka odcinków, a potem nagle przez następne kilka przygotowań do kampanii prezydenckiej. Muszą jakoś logicznie te 4 miesiące rozłożyć w czasie. Poza tym konwencją Rancza jest pokazanie, że dla Wilkowyj Lucy jest najważniejsza, więc po całych zawirowaniach logicznym wydaje się, że Amerykanka pozostanie w Wilkowyjach na stałe. Ostatnia kwestia ze 117 odcinka przecież nie tylko dotyczyła Kusego, że traci to co ma w życiu najważniejsze, ale i Wilkowyje tracą tak ważną dla siebie osobę, a o stracie i skutkach z nią związanych przekonają się już w niedługiej przyszłości :) Chociaż pomysł porażki Kozioła - jak najbardziej ZA :D
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

1marcin60
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 14 cze 2015, 12:42
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

15 cze 2015, 17:55

Przez 9 serii nie było tylko i wyłącznie Lucy. Akcja w dworku musi się dziać, więc dwa odcinki Lucy się przygotowuje i jednocześnie Czerepach wymyśla strategie działania. Oczywiście także dużą role odegra Więcławska, ciekawe tylko jaką rolę odegra plebania ;) A po wyjeździe Lucy rola dworku ograniczona do minimum. Od kilku serii Lucy nie jest najważniejszą postacią tego serialu, stopniowo od tego ją odsuwali, teraz zniknie zupełnie, oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania, jednak nie wydaje mi się iż moja wersja jest taka nierealna.

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

15 cze 2015, 18:20

1marcin60 - porównamy sobie nasze wersje w marcu :)
Ktoś z nas na pewno zgadł ;)

DaMiAn1998
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 235
Rejestracja: 01 mar 2014, 18:48
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował(a): 88 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 29 razy

15 cze 2015, 19:48

Każdy wie, że to co piszą na tych "stronach" nie jest zawsze prawdą. Mam nadzieję, że mimo wyjazdu Lucy do Ameryki, rola Pani Ilony nie będzie ograniczona ( chodzi o to, żeby występowała w większości odcinków serii X ). Ranczo miało świetnych scenarzystów, a teraz scenarzystę . Wiele razy udowadniali nam o swoim geniuszu i mam nadzieję, że znajdą się ciekawe wątki dla Pani Ilony :)

Awatar użytkownika
FeliciaM.
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 62
Rejestracja: 27 maja 2014, 13:21
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

15 cze 2015, 21:53

Kusy po początkowym szoku zdenerwuje się i dojdzie do poważnej kłótni tuż przed wyjazdem. Na miejscu okaże się, że praca nie jest tak korzystna jak się Amerykance wcześniej wydawało i, przesiąknięta już polską mentalnością, nie będzie czuła się w swojej drugiej (czy może pierwszej) ojczyźnie tak dobrze, jak przed wyjazdem do Wilkowyj. Po drodze wydarzy się kilka rzeczy które dodatkowo obrzydzą Lucy pobyt w Stanach.
"A kiedy mi powiedziała "tak", to jakby oknem wpadł piękny ptak..."

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

15 cze 2015, 22:07

FeliciaM. pisze:Kusy po początkowym szoku zdenerwuje się i dojdzie do poważnej kłótni tuż przed wyjazdem.
Wątpię.. Kusy bardzo kocha Lucy i pragnie by była szczęśliwa. Ważniejsze jest dla niego szczęście Lucy i Dorotki niż swoje własne.

Zastanawia mnie jak Dorotka zniesie rozstanie z tatą.... :shock:
"Amerykańska dziewczyna poradzi sobie wszędzie, zwłaszcza gdy płynie w niej polska krew" - Lucy

Pabfer
Super User
Super User
Posty: 464
Rejestracja: 28 maja 2015, 8:08
Podziękował(a): 66 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 93 razy

15 cze 2015, 22:08

W 10. Serii Lucy jeszcze będzie, ale ciekaw jestem czy nie wróci do USA w finałowym odcinku.

Awatar użytkownika
FeliciaM.
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 62
Rejestracja: 27 maja 2014, 13:21
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

15 cze 2015, 22:26

Marta pisze:
FeliciaM. pisze:Kusy po początkowym szoku zdenerwuje się i dojdzie do poważnej kłótni tuż przed wyjazdem.
Wątpię.. Kusy bardzo kocha Lucy i pragnie by była szczęśliwa. Ważniejsze jest dla niego szczęście Lucy i Dorotki niż swoje własne.

Zastanawia mnie jak Dorotka zniesie rozstanie z tatą.... :shock:
Niewątpliwie, ale w końcu bardzo źle potraktowała go w ostatnich odcinkach i jego cierpliwość też się wreszcie wyczerpie.
No właśnie, fajnie byłoby, gdyby Dorotka z tęsknoty za ojcem mocno dawała się matce we znaki w Stanach 8-).
"A kiedy mi powiedziała "tak", to jakby oknem wpadł piękny ptak..."

Gal
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 220
Rejestracja: 07 cze 2015, 13:38
Podziękował(a): 140 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 60 razy

15 cze 2015, 22:29

Marta pisze: Zastanawia mnie jak Dorotka zniesie rozstanie z tatą....
To jest właśnie sedno sprawy. Dzieci w tym wieku bardzo potrzebują kontaktu z obojgiem rodziców. A co robi Lucy - nie uwzględnia potrzeb emocjonalnych swojego dziecka.
Dwuletnia przerwa (pomimo okazjonalnych spotkań na Wwielkanoc i Bożę Narodzenie ) - to zerwanie kontaktu, które potem w wieku szkolnym trudno będzie odtworzyć.
"Też byś mnie tak szukał ?
Ja ciebie codziennie szukam Lucy, a jak znajduje to nie mogę uwierzyć,że jeszcze nie odeszłaś. "
-odcinek 52

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

15 cze 2015, 22:34

Zadziwia mnie, że Lucy nie bierze tego pod uwagę. :/ Bardzo się zmieniła w tej IX serii.... :(

Sieradzak
Super User
Super User
Posty: 336
Rejestracja: 19 kwie 2015, 15:32
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował(a): 78 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 63 razy

16 cze 2015, 7:22

A może Dorotka wykręci jakiś numer i postanowi na własną rękę dostać się do Wilkowyj:)

Awatar użytkownika
goskaczg
Super User
Super User
Posty: 511
Rejestracja: 30 sie 2014, 20:24
Podziękował(a): 185 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 191 razy

16 cze 2015, 8:37

A ja tam mam nadzieję, że Lucy nie wyjedzie. Chociaż wszystkie tabloidy się rozpisują, że Lucy będzie mniej w 10 serii.
Nie wiadomo czy wierzyć tym plotkarskim magazynom.
"Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie."- Kusy

lukasznowicki
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 135
Rejestracja: 10 maja 2015, 20:10
Podziękował(a): 35 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

16 cze 2015, 11:52

Więcej wiary, Ranczersi, więcej wiary.
Czy Lucy będzie mniej, czy więcej, nie to jest ważne. Ważne, aby scenariusz to udźwignął. Wszystko jedno w którą stronę. A w to wierzę bez zastrzeżeń :)

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

16 cze 2015, 13:11

goskaczg pisze:Nie wiadomo czy wierzyć tym plotkarskim magazynom.
Na 200% nie wierzyć :)
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

AsiaK
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 95
Rejestracja: 07 cze 2015, 22:35
Podziękował(a): 23 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 13 razy

19 cze 2015, 0:44

Jeśli Lucy w X serii miałaby być taka sama jak w IX, to lepiej niech znów "podbija" Amerykę, która zresztą na samym początku serialu dała jej niezłego kopa i od tego wszystko się zaczęło w kraju jej Babci. Jeśli Amerykanka w X serii będzie ( a trudno byłoby wyobrazić sobie Ranczo bez niej) to chciałabym taką jak na początku - dającą wszystkim siłę i energię na każdy kolejny dzień, znajdująca rozwiązanie na każdy problem :) i przede wszystkim taką jak wcześniej szczęśliwą z Kusym. Z tego związku płynęła dobra energia na całe Wilkowyje.

-- 19 czerwca 2015, o 00:59 --
Sieradzak pisze:A może Dorotka wykręci jakiś numer i postanowi na własną rękę dostać się do Wilkowyj:)
To jest myśl ;) , a po drodze czerpiąc przykład z "przyszywanej siostry" Kingi pobije skinów w Radzyniu, bo będzie miała wolny czas, czekając na pekaes do Wilkowyj :pałka:
"Żeby własne szczęście przedłożyć nad ludzkie gadanie, taki głupi to nawet ja nie jestem." - Kusy

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

21 cze 2015, 0:28

To żeby Dorotka jakikolwiek "numer" wykręciła to chyba najpierw musieliby zmienić Dziewczynkę ją grającą. Bo ta Młoda nie wygląda mi na taką co umiałaby jakiekolwiek przebojowe sceny zagrać. Chyba, że się przez rok "wyrobiła" :) W ostatniej serii zaczęła mówić więcej, więc może w 10 zaskoczy - po angielsku będzie konwersować? W końcu to jeden z tych żenująco śmiesznych argumentów dlaczego lecą do Stanów ;)

W 10 serii na pewno coś zmieni się w relacjach Lucy i Kusego, cały czas kurczowo trzymam się informacji jakiej udzielił Szeryf w wywiadzie, że "pojawi się świeżość", a to jest niezbędne po tej nudzie jaką zaserwował Scenarzysta im w 9 serii. A jak tak dokładnie przeanalizować wszystko to i w 8 jakiś szczególnych fajerwerków między nimi nie było. No ale przynajmniej seria nie zakończyła się takim ponuractwem jak obecna. Jak dla mnie akcja mogłaby mieć tempo tej z 7 serii. Czyli wszystko po nowemu, bo trudno oczekiwać takich scen jak w seriach 1-4 - a mimo wszystko tak pozytywnie, oczywiście z hukiem zakończone, ale pozytywnie. I jedno i drugie walczyło o związek i o to chodzi!

Mam też nadzieję, że w 10 serii zobaczymy przesunięcie czasowe i Lucy powracającą, a nie Lucy, która do wyjazdu się szykuje i ewentualnie z niego rezygnuje. Po pierwsze dlatego, że jak wyjedzie to chociaż jeden z jej nie do końca przemyślanych pomysłów, które kończą serie przeróżne nareszcie by się spełnił, a po drugie bohaterka zobaczyłaby, że w Wilkowyjach żyć ciężko, ale bez nich jeszcze ciężej. W Wilkowyjach mam tutaj w domyśle Kusego, że bez niego żyć przede wszystkim najciężej. A i Wilkowyje zobaczą na własnej skórze, ile Amerykanka jest dla nich warta - jak Więcławska i spółka porządzi ^_^

No i oczywiście mam nadzieję, że nastąpi w 10 serii nawiązanie do sceny ze 117 odcinka "sypialnia najlepsza na wszystko" i to będzie pierwszy i podstawowy powód dla, którego Lucy po tych kilku tygodniach ze Stanów powróci. Liczę na to, że Scenarzysta nie wpadł na "genialny" pomysł z wprowadzaniem jakiegoś nowego bohatera typu "spotkany po latach kolega ze Stanów, któremu zachciało się Polskę zwiedzać". Oj nie, mamy już w dworku jątrzącą Monikę przez której gadanie "mądra" Lucy zdecydowała się na wyjazd i nie potrzebny kolejny mistrz zamieszania. Z drugiej strony dawałoby to popis w scenariuszu dla ich wzajemnych scen, pokazali by wreszcie swoje uczucia i że im na sobie zależy, ale takie odnalezione po latach znajomości nie wiadomo skąd i gdzie zawsze wydawały mi się rodem ze słabych telenowel, więc liczę na to, że Dziewczyny ze Stanów wrócą mimo wszystko bez żadnych "ogonów" :)

No i kończąc ten post to obowiązkowo chcę widzieć Lucy z pierwszych 4 serii, której pozytywne podejście do wszystkiego kradło cały odcinek. Poza tym Ilona wprost stworzona jest do takich energicznych scen, więc niech sobie takie "na do widzenia z Ranczem" pogra ;)
Kurde, niech już będzie marzec ;)
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

Awatar użytkownika
Hania i Andrzej
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 798
Rejestracja: 30 maja 2013, 17:17
Podziękował(a): 394 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 466 razy

21 cze 2015, 20:30

Kasiaaa pisze:To żeby Dorotka jakikolwiek "numer" wykręciła to chyba najpierw musieliby zmienić Dziewczynkę ją grającą. Bo ta Młoda nie wygląda mi na taką co umiałaby jakiekolwiek przebojowe sceny zagrać. Chyba, że się przez rok "wyrobiła" :) W ostatniej serii zaczęła mówić więcej, więc może w 10 zaskoczy - po angielsku będzie konwersować? W końcu to jeden z tych żenująco śmiesznych argumentów dlaczego lecą do Stanów ;)
Nie jest tak jak piszesz, Dorotkę grają dwie dziewczynki , bliźniaczki, na zmianę . Występują tak jak im podpowiada reżyser oraz tata często obecny na planie . My trochę się przekonaliśmy, że wbrew pozorom nie są takie jak piszesz i pewnie jakby trzeba było to by zagrały inaczej.

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

21 cze 2015, 20:34

Hania i Andrzej pisze:
Kasiaaa pisze:To żeby Dorotka jakikolwiek "numer" wykręciła to chyba najpierw musieliby zmienić Dziewczynkę ją grającą. Bo ta Młoda nie wygląda mi na taką co umiałaby jakiekolwiek przebojowe sceny zagrać. Chyba, że się przez rok "wyrobiła" :) W ostatniej serii zaczęła mówić więcej, więc może w 10 zaskoczy - po angielsku będzie konwersować? W końcu to jeden z tych żenująco śmiesznych argumentów dlaczego lecą do Stanów ;)
Dorotkę grają dwie dziewczynki , bliźniaczki, na zmianę . Występują tak jak im podpowiada reżyser oraz tata często obecny na planie . My trochę się przekonaliśmy, że wbrew pozorom nie są takie jak piszesz i pewnie jakby trzeba było to by zagrały inaczej.
Wiem, że grają dwie. Ale trzeba przyznać, że sama rola Dorotki jest dość specyficzna - wedle scenariusza albo śpi, albo duka dwa zdania ;) Chętnie dam się zaskoczyć jej większą aktywnością w nadchodzącym sezonie, co zresztą napisałam powyżej :)
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

ODPOWIEDZ