Odcinek 115 Brzytwa dla tonącego

W tym dziale dyskutujemy o wszystkim, co dotyczy 9 sezonu.
Regulamin forum
1. Osoby, które odwiedziły plan zdjęciowy 9 sezonu prosimy o nie ujawnianie nowych wątków fabuły.
2. Proszę pamiętać o dodawaniu odnośników źródłowych do zamieszczanych w postach materiałów (np. zdjęć, które nie są własnością autora postu).
3. Trzymamy się tematu dyskusji.
4. Grupa "Nowi użytkownicy" nie ma dostępu do działu "Strefa premium" zawierającej m.in. zdjęcia i relacje z planu. Jeśli będziesz aktywny(a) na forum, automatycznie uzyskasz dostęp do tego działu.

Jak oceniasz odcinek pt. " Brzytwa dla tonącego"?

Czas głosowania minął 07 cze 2015, 21:22

bardzo słaby
0
Brak głosów
słaby
1
3%
dobry
7
18%
bardzo dobry
7
18%
rewelacyjny
25
63%
 
Liczba głosów: 40
Awatar użytkownika
Rafa_1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 151
Rejestracja: 20 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Ostrów Wlkp./Poznań
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 28 razy

28 maja 2015, 21:32

Jedyne co jest na plus w tej serii to właśnie wątek z Markiem Karatem. Ostatnio sam niespodziewanie takiego prawdziwego Marka Karata spotkałem, który cały rok w stanie wojennym siedział w więzieniu i jest to niesamowite przeżycie posłuchać tych opowieści.
Wójt: "Życie to jedna wielka dżungla, a Urząd jedno wielkie bagno".

Awatar użytkownika
Jara
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 71
Rejestracja: 02 sty 2012, 0:24
Podziękował(a): 51 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 36 razy

28 maja 2015, 22:45

Zasada jest prosta. Każdy odcinek jest lepszy kiedy toczy się wokół życia wsi, wokół Myćków i Wargaczy, a nie w gabinetach warszawsko-premierowskich.

Awatar użytkownika
Hagan
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 163
Rejestracja: 30 lip 2009, 10:58
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 8 razy

29 maja 2015, 12:35

Tak, swojskie sprawy najlepiej się ogląda, szkoda że nie jest kontynuowany wątek spółdzielni założonej przez Wargaczową i Myćkową, z pomocą Babki (było to chyba w VI serii).
Rosół to bardzo skomplikowana kompozycja mięsa, warzyw i przypraw.

Sieradzak
Super User
Super User
Posty: 336
Rejestracja: 19 kwie 2015, 15:32
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował(a): 78 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 63 razy

29 maja 2015, 22:09

Wszystko przed nami. Mam nadzieje...

Awatar użytkownika
mc_flay1
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 318
Rejestracja: 02 mar 2014, 21:29
Lokalizacja: okolice Poznania
Podziękował(a): 199 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 208 razy

29 maja 2015, 22:40

ale marudzicie, według mnie jest dobrze, że jest dużo wątków jednoodcinkowych, bo jak bym miał w każdym odcinku np słuchać telefonów z infolini parafialnej to by mnie coś trafiło :śmiech:
To mówię Wam ja, forumowy maruda, malkontent i sceptyk
Obrazek

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

29 maja 2015, 23:23

Przecież wszystkie wątki nie mogą być kontynuowane... jest tego sporo.
ranczo-sezon8/niedoko-czone-w-tki-t2262-40.html
Chyba lepiej zaczynać nowe, żeby było ciekawiej, a nie ciągle to samo. :)
"Amerykańska dziewczyna poradzi sobie wszędzie, zwłaszcza gdy płynie w niej polska krew" - Lucy

Sieradzak
Super User
Super User
Posty: 336
Rejestracja: 19 kwie 2015, 15:32
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował(a): 78 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 63 razy

30 maja 2015, 0:03

Ja tam bym chciała, żeby niektóre wątki mimo wszystko były dokończone... Ludzka ciekawość:)

Awatar użytkownika
FeliciaM.
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 62
Rejestracja: 27 maja 2014, 13:21
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

30 maja 2015, 19:34

Odcinek dużo lepszy niż poprzedni, ale jakiś taki za szybki. Ledwo jeden wątek się otwierał, już się domykał. Scena Kozioła z Czerepachem sama w sobie przednia, mroziła krew w żyłach. Jednak za szybko ukrócono intrygę Czerepacha. Podobnie wątek Moniki i Jerrego. Scenę "balkonową" można było rozwinąć, powstałby iskrzący się humorem dialog ubzdryngolonego Hadziuka z Amerykaninem, oparty na różnicach językowych i innych. Ogólnie miałam wrażenie, że montażyści bardzo się spieszyli i dlatego to jakieś takie pourywane, miejscami chaotyczne.
"A kiedy mi powiedziała "tak", to jakby oknem wpadł piękny ptak..."

Awatar użytkownika
Ramirez_
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 52
Rejestracja: 13 lis 2011, 0:25
Lokalizacja: Biała Podlaska
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

31 maja 2015, 13:48

Zacznę może trochę nietypowo, ale już od dawna cisnęło mi się to na usta. Nie mogę zrozumieć jednej rzeczy na tym forum, dlaczego każda uzasadniona krytyka Rancza traktowana jest tutaj jako "marudzenie", że serial obecnie to nie to samo co kiedyś? Owszem, serialowi potrzebna była zmiana, ale czy to zawsze są zmiany na lepsze? Np. czy podoba Wam się, to co obecnie zrobiono z postacią Lucy? Z głównej bohaterki zeszła zupełnie na drugi plan, stała się nieciekawa i nijaka. A takich przykładów mógłbym wymienić więcej.

A co dzisiejszego odcinka, to jakoś dużo tu odgrzewanych kotletów. Jerry skaczący z balkonu to powtórka z Hadziuka, który nakrył swoją żonę z Witebskim. Wygrana Solejuków i pilnowanie forsy. W którejś serii (chyba 2-giej) też był motyw, że mieli dużo pieniędzy i woleli je schować pod psią budą niż zanieść je do banku. Wybory na wójta, to trochę też powtórka z rozrywki (dobra, tu może już się trochę czepiam) z tym , że te pomiędzy Lucy, a Koziołem były o wiele ciekawsze.

Odcinek ogólnie niezly, ale bez rewelacji.

Edit:

I jeszcze jedno, czemu w scenie z balonami mieszkańcy zlatują się jak na komendę? Strasznie sztucznie to wyglądało.
From the Dawn of Time we came, moving silently down through the centuries, living many secret lives, struggling to reach the Time of the Gathering, when the few who remain will battle to the last. No one has ever known we were among you, until now.

agatrop
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 03 cze 2014, 19:59
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

01 cze 2015, 22:10

Ramirez_ pisze: Np. czy podoba Wam się, to co obecnie zrobiono z postacią Lucy? Z głównej bohaterki zeszła zupełnie na drugi plan, stała się nieciekawa i nijaka.
Lucy i Kusy, i to ich dziecko, Dorotka, to w tym momencie są najmniej barwne postaci tego serialu. Tam, na tym ranczo, nie dzieje się NIC ciekawego, miernota jednym słowem. I żadna Kinga, ani Jerry tego nie zmieni.
Tytułowe "Ranczo" nie ma szans na obronę, bo tam na tym dworku ino marazm i stagnacja. No chyba, że Kusy zacznie pić - inaczej tego nie widzę.
Jak oglądam scenę ze dworku, to nie pauzuję dekodera, tylko idę szybko zaparzyć herbatę.

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

01 cze 2015, 22:48

Ramirez_ pisze:Np. czy podoba Wam się, to co obecnie zrobiono z postacią Lucy? Z głównej bohaterki zeszła zupełnie na drugi plan, stała się nieciekawa i nijaka.
Zdecydowanie nie! Moim zdaniem to najbardziej "popsuta" postać w ostatnim sezonie. Z pełnej energii dziewczyny dostajemy.... totalnie wyeksploatowaną kobietę, która sama nie wie czego chce. I absolutnie nie rozumiem zamysłu Scenarzysty dlaczego AŻ tak musiał pozbawić ją tych jej wszystkich charakterystycznych cech za które 90% oglądających ją lubiło? Wiadomo chciał ją zróżnicować, żeby nie było monotonii no ale żeby w taki sposób? Ogromnie liczę, że w 10 sezonie będziemy mieć trochę powrót do przeszłości - mówię rzecz jasna o dworku - bo serie 1-4 czy nawet 5 - 6 idealnie pokazują jaka Lucy powinna być. Natomiast seria 9 w jej wykonaniu to absolutnie nie jest dobry materiał żeby zainspirować się nim na serię 10 ;)
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

DaMiAn1998
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 235
Rejestracja: 01 mar 2014, 18:48
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował(a): 88 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 29 razy

01 cze 2015, 23:22

Kasiaaa pisze:
Ramirez_ pisze:Np. czy podoba Wam się, to co obecnie zrobiono z postacią Lucy? Z głównej bohaterki zeszła zupełnie na drugi plan, stała się nieciekawa i nijaka.
Zdecydowanie nie! Moim zdaniem to najbardziej "popsuta" postać w ostatnim sezonie. Z pełnej energii dziewczyny dostajemy.... totalnie wyeksploatowaną kobietę, która sama nie wie czego chce. I absolutnie nie rozumiem zamysłu Scenarzysty dlaczego AŻ tak musiał pozbawić ją tych jej wszystkich charakterystycznych cech za które 90% oglądających ją lubiło? Wiadomo chciał ją zróżnicować, żeby nie było monotonii no ale żeby w taki sposób? Ogromnie liczę, że w 10 sezonie będziemy mieć trochę powrót do przeszłości - mówię rzecz jasna o dworku - bo serie 1-4 czy nawet 5 - 6 idealnie pokazują jaka Lucy powinna być. Natomiast seria 9 w jej wykonaniu to absolutnie nie jest dobry materiał żeby zainspirować się nim na serię 10 ;)

Moim zdaniem może to być celowy zabieg scenarzysty, może szykuje kolejną rewolucję w dworku? To może być tak jak z proboszczem Koziołem w 7 sezonie było mocno przez Michałową akcentowany awans a w 8 sezonie się to wydarzyło. Z Lucy może będzie podobnie ?

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 485
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 70 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 165 razy

01 cze 2015, 23:33

Ale jaką rewolucję masz na myśli? Bo Jej zachowanie do niczego dobrego to raczej nie prowadzi dlatego mam nadzieję, że scenariusz 10 który już zapewne w większości jest skończony niesie więcej optymizmu :D
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

02 cze 2015, 7:36

Kasiaaa pisze: Zdecydowanie nie! Moim zdaniem to najbardziej "popsuta" postać w ostatnim sezonie. Z pełnej energii dziewczyny dostajemy.... totalnie wyeksploatowaną kobietę, która sama nie wie czego chce. I absolutnie nie rozumiem zamysłu Scenarzysty dlaczego AŻ tak musiał pozbawić ją tych jej wszystkich charakterystycznych cech za które 90% oglądających ją lubiło? Wiadomo chciał ją zróżnicować, żeby nie było monotonii no ale żeby w taki sposób? Ogromnie liczę, że w 10 sezonie będziemy mieć trochę powrót do przeszłości - mówię rzecz jasna o dworku - bo serie 1-4 czy nawet 5 - 6 idealnie pokazują jaka Lucy powinna być. Natomiast seria 9 w jej wykonaniu to absolutnie nie jest dobry materiał żeby zainspirować się nim na serię 10 ;)

Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Ta zmiana bardzo mi się nie podoba :? Mam nadzieje, że w X serii wróci dawna Lucy.
"Amerykańska dziewczyna poradzi sobie wszędzie, zwłaszcza gdy płynie w niej polska krew" - Lucy

Awatar użytkownika
FeliciaM.
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 62
Rejestracja: 27 maja 2014, 13:21
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

02 cze 2015, 10:44

Niedawno o tym myślałam i mam nieco inne przemyślenia nt. postaci Lucy.
Moim zdaniem jej przemiana z pełnej entuzjazmu, energicznej i serdecznej dziewczyny w kobietę wypaloną wewnętrznie i pełną frustracji, jest logiczna. Przecież jako wójt bardzo dużo przeszła - donosy, referendum w sprawie odwołania jej ze stanowiska, areszt wydobywczy "za niewinność", konflikt z najbliższymi współpracownikami w ósmej serii... to by każdego wypaliło.
Moim zdaniem dobrze byłoby skupić się wokół tej przemiany w następnej transzy. Pokazać, dlaczego nie jest już tą dawną Lucy, która ufała ludziom, wszystkim pomagała, nawet tym, którzy byli jej nieprzychylni (chciała pogodzić wójta z księdzem), i dlaczego opadła z sił. Naturalnie musiałoby się wydarzyć coś, co by sprawiło, że wróciła do formy, ale już by scenarzyści coś wymyślili :).
"A kiedy mi powiedziała "tak", to jakby oknem wpadł piękny ptak..."

Awatar użytkownika
Hania i Andrzej
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 798
Rejestracja: 30 maja 2013, 17:17
Podziękował(a): 394 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 466 razy

02 cze 2015, 11:21

Mnie wydaje się coś innego, Lucy po kilku latach spędzonych w Polsce stała się jednak już bardzo " polska " . Jej cechy i postawa zainspirowały wiele osób do konkretnych działań , ale nasze otoczenie też wpłynęło na jej charakter i zachowanie. Wydaje się , że w życiu codziennym zanikły jej cechy , które tak odróżniały ją od naszego narodu. Gdy stała się wójtem - poczuła się ważna , co prawda chciała robić dobre rzeczy dla ogółu , ale wiele razy obnosiła się z obrażoną miną , gdy ktoś nie robił tak jak chciała, nie potrafiła już obiektywnie patrzeć na niektóre sytuacje ( np.oskarżenia Dudy , gdy wójt go wpisał na listę wyborczą). W obecnej serii , gdy sama zrezygnowała z bycia wójtem nie wiemy czym się tak naprawdę kierowała. Wójt Kozioł po przegranych wyborach wymyślił co chce robić dalej. A Lucy , zrezygnowała z bycia wójtem , bo miała dość ciągłych utarczek i braku podziękowań za swe zaangażowanie, ale nie potrafiła odpowiedzieć sobie na pytanie co wtedy będzie robić. Ciekawym jest , co by robiła w Wilkowyjach , gdyby nie została wójtem ? Musiałaby mieć jakiś pomysł na życie. Dziwią mnie więc jej narzekania , że w Wilkowyjach nie ma co robić, nie ma dla niej miejsca. Wygląda mi to trochę na sodówkę , która spowodowała , że Lucy miała nadzieję , że wszyscy będą ją stale i bez przerwy holubić , a tu niestety ludzie poszli inna drogą niż Lucy by chciała i już nie była dla nich taka ważna. Wątek z Kusym też dziwny , tak o niego zabiegała , robiła słodkie oczy, dbała, a po ślubie to już w zasadzie wciąż ma do niego tylko pretensje, stałe docinki , stale niezadowolenie . Brak jakiegokolwiek uśmiechu czy choćby normalnej rozmowy , która nawet artyście jest potrzebna. Tak jakby go przestała kochać, a uzasadnia to niby myśleniem tylko o jego karierze. Ta postać stała się niesympatyczna, była wójt , która po stracie stanowiska nie wie co robić. Oczekuje, ze ludzie znów będą ją prosić o pozostanie, ale stała się już zbyt spolszczona , żeby znów tak się stało.

Awatar użytkownika
FeliciaM.
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 62
Rejestracja: 27 maja 2014, 13:21
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 16 razy

02 cze 2015, 11:59

W końcu to Amerykanka polskiego pochodzenia, nasza krew czyli :).
Wątek z Kusym też dziwny , tak o niego zabiegała , robiła słodkie oczy, dbała, a po ślubie to już w zasadzie wciąż ma do niego tylko pretensje, stałe docinki , stale niezadowolenie . Brak jakiegokolwiek uśmiechu czy choćby normalnej rozmowy, która nawet artyście jest potrzebna. Tak jakby go przestała kochać, a uzasadnia to niby myśleniem tylko o jego karierze.
No tak. Małżeństwo Kusego i Lucy też zostało wystawione na ciężkie próby. Dopóki Kusy od nowa się przebijał, wspierała go w karierze. Kiedy zaczął odnosić sukcesy, akurat przeżywała ciężkie chwile zawodowo.
Przemiana Lucy z czysto ludzkiego punktu widzenia jest niekorzystna. Z punktu widzenia scenariusza - moim zdaniem jak najbardziej wiarygodna. Dlatego akurat jej postaci będę bronić, gdyż pozostaje autentyczna. Nie jest papierowa, ma ludzkie cechy, również te których nie lubimy u siebie i u innych, ale powszechnie występujące. Dlatego wydaje się postacią którą można spotkać w realnym życiu.
"A kiedy mi powiedziała "tak", to jakby oknem wpadł piękny ptak..."

Baata
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 03 cze 2015, 14:30
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

03 cze 2015, 14:58

Jeden z lepszych odcinków, jak na razie. Scena, kiedy Pan Marek "legenda Solidarności" wchodzi do klasy i uczniowie pokazuję "Victorię" rewelacyjna! Brawo! Ciekawe, czy Pan Marek to postać całkowicie wymyślona. Rozumiem,że takich "Panów Marków" jest więcej, ale czy w tych okolicach była jakaś konkretna osoba, pod którą podszył się Pan Marek?:)

Gal
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 220
Rejestracja: 07 cze 2015, 13:38
Podziękował(a): 140 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 60 razy

13 cze 2015, 22:11

Hania i Andrzej pisze: , Lucy ...... Wątek z Kusym też dziwny , tak o niego zabiegała , robiła słodkie oczy, dbała, a po ślubie to już w zasadzie wciąż ma do niego tylko pretensje, stałe docinki , stale niezadowolenie . Brak jakiegokolwiek uśmiechu czy choćby normalnej rozmowy , która nawet artyście jest potrzebna. Tak jakby go przestała kochać, a uzasadnia to niby myśleniem tylko o jego karierze. Ta postać stała się niesympatyczna, ....
Czysta prawda, która zniechęciła wielu fanów do Rancza. Zyją tylko nadzieją w X serii.
"Też byś mnie tak szukał ?
Ja ciebie codziennie szukam Lucy, a jak znajduje to nie mogę uwierzyć,że jeszcze nie odeszłaś. "
-odcinek 52

Pabfer
Super User
Super User
Posty: 464
Rejestracja: 28 maja 2015, 8:08
Podziękował(a): 66 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 93 razy

13 cze 2015, 22:13

Fantastycznie wyreżyserowano scenę ugody Koziola i Czerepacha! Mistrzostwo świata! Reszta odcinka też była dobra, ale najbardziej zapadł mi w pamięć właśnie ten moment.

ODPOWIEDZ