Pomysły na 5 serię

To odpowiednie miejsce na wszelkie przejawy ranczerskiej twórczości związanej z serialem.
Regulamin forum
Gromadzimy tu twórczość fanów serialu "Ranczo" rozrzuconą dotychczas po wielu działach.
Awatar użytkownika
Rainbow_Pearl
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 123
Rejestracja: 14 lut 2010, 9:58
Lokalizacja: Olsztyn

23 kwie 2010, 20:49

A może tak: do Lucy przyjeżdża jej siostrzenica. Najpierw tylko na wakacje, ale poznaje Wilkowyje i po jakimś czasie naprawdę zaczyna jej się tam podobać. Zostaje więc na stałe.

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

25 kwie 2010, 19:39

Rainbow_Pearl pisze:A może tak: do Lucy przyjeżdża jej siostrzenica. Najpierw tylko na wakacje, ale poznaje Wilkowyje i po jakimś czasie naprawdę zaczyna jej się tam podobać. Zostaje więc na stałe.

Ja też myślałam o siostrzenicy. Siostra Lucy z Nowego Jorku dzwoni do niej i opowiada, że ma problem z dorastającą córką. Dziewczyna jest rozpieszczona i w ogóle nie słucha rodziców. Siostra pyta Lucy czy jej córka mogła by na wakacje przyjechać do Wilkowyj... ma nadzieję, że tam jej pociecha nabierze pokory i szacunku do innych ludzi. Lucy nie za bardzo podoba się ten pomysł, ale z grzeczności się zgadza. Gdy siostrzenica przyjeżdża, okazuje się, że faktycznie sprawia problemy wychowawcze. Kusy z Lucy mają z nią duży kłopot XP
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
monterr07
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 202
Rejestracja: 28 lut 2010, 18:15
Lokalizacja: Sulejów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy
Kontakt:

26 kwie 2010, 16:49

W pierwszej serii w odcinku 5 Witebski mówi do Staśka, że jego brata uczył... Może rozwinąc ten wątek?? tj brata Staśka?:)
Załoga! Pajechali!

sewer1412
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 50
Rejestracja: 02 lut 2009, 21:12
Lokalizacja: Łuków
Kontakt:

28 maja 2010, 17:30

Lucy przejęta rządami w gminie jak wójt kompletnie zapomina o swojej rodzinie. Kusy zaczyna pić, Lucy nawet tego nie zauważyła. Z pomocą przychodzi babka zielarka widząc pijanego Kusego przed sklepem. Czaruje, że alkohol będzie smakował ohydnie. Lucy dopiero teraz zauważa problem męża. Zapomina, że jest wójtem i zajmuje się rodziną. Do akcji wkracza były wójt chcący znowu być wójtem. Ma nawet poparcie wojewody! W końcu nie zostaje wójtem, ponieważ ludność zbuntowała się.
Biznes Hadzikukowej, Więcławskiej i Solejukowej rozkręcił się na dobre. O wszystkich oszczędnościach do tej pory nikt nie wiedział, do czasu, kiedy ich pies (Rambo chyba) odkopał reklamówkę z kasą. Solejuk dowiedziawszy się o pieniądzach przestał pić, nawet palić! Wybudowali piękny, jednorodzinny dom w środku wsi.
Pietrek i Jola żenią się. Najlepszy prezent sprawili bywalcy ławeczki (Solejuk, Hadziuk i Stach): cysternę Mamrota. Jola urodziła dziecko, Pietrek wychowuje, jednak nie ma o tym pojęcia. Biegnie do Kusego po radę. Okazuje się, że robi tak samo jak Kusy z Dorotką. Ze stresu jednak przesiaduje więcej na ławeczce, niż w domu.

Tak pomyślałem i stwierdziłem, że trudno wymyślić perypetie naszych bohaterów... Brawa dla scenarzystów za pomysły na odcinki :clap:
[b]Michałowa[/b] - Przynieść jeszcze klopsików?
[b]Proboszcz-[/b] Co? O masz! No zagadałem się z Michałową i zjadłem
[b]Michałowa[/b] - No i bardzo dobrze
[b]Proboszcz[/b] - No i schudnij tu człowieku. Ale bardzo dobre, bardzo dobre

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

28 maja 2010, 18:59

sewer1412 pisze: cysternę Mamrota
Taka cysterna mogłaby zbić z nóg całe Wilkowyje ;D
Obrazek
Tworzenie stron internetowych - Lublin

Jan Japycz: Widzi pani, jeśli przepis jest trochę nieżyciowy to trochę można...
Hadziuk: Trzeba uważać, żeby w alkoholizm nie popaść...

Awatar użytkownika
kasia
Ekspert
Ekspert
Posty: 290
Rejestracja: 01 sty 2009, 19:01
Lokalizacja: Włodawa
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

29 maja 2010, 17:33

Ale ekstra!!
To tylko sny szalone sny ;)

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

30 maja 2010, 16:33

Tak, dobre :thumbup:
Fajne wątki... :letssin:
Tylko trochę to by już dziwne były te perypetie bohaterów Rancza, gdyby tak się oni wszyscy zurbanizowali... Nie ten klimat wsi :hihi:

Ewa47
Super User
Super User
Posty: 1061
Rejestracja: 06 lip 2009, 21:41
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 46 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy

01 cze 2010, 7:27

Solejukowa tylko na początku zakopała pieniądze , pózniej wykopała je i za radą Marianka oddała do banku.
Myślę podobnie jak qwerty , że powinna być podobna atmosfera w następnej części , wszystko powinno być utrzymane w podobnym klimacie . Oczywiście ludzie się budują ,to dobrze , że się dorabiają .
Ewa

Haello
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 31 maja 2010, 15:47

02 cze 2010, 20:09

Witam wszystkich Ranczersów!

Czytając część waszych pomysłów jedne mi się podobają, inne już mniej. Dorzucę kilka swoich

1.Nie będę oryginalny- do Wilkowyj musi przyjechać jakaś młoda dziewczyna, która zamąci w głowie Mariankowi. :hypno:

2.Ktoś też pisał o bracie Kusego, który wyszedł z więzienia po 10 latach. :chillout: To może być motor napędowy, do rozwinięcia, tajemniczego do tej pory wątku Jakuba. Mógłby też wyjawić Lucy jakąś ważną tajemnicę dotyczącą Kusego, oraz/albo babci Wilskiej.

3 .Lucy mogłaby od czasu do czasu zabrać Dorotkę do urzędu, a tam mogłaby nieświadomie zamącić życie w tejże instytucji.

4.Pomysł z wójtową na studiach, to wcale niegłupie. =D

5. Kompania mogłaby przeżyć wyzwanie. Kozy mogłyby się otruć, więc podstawa biznesu padłaby. Jednak te kobiety są twarde, więc w niebanalny sposób, mogłyby wyjść z tejże opresji.

6.Panowie Solejuk i Hadziuk mogliby zrobić ostatnią popijawę, przed robieniem "biznesa" wraz z małżonkami. :laweczka: Oczywiście w tajemnicy przed białogłowymi, w szopie na pastwisku, uruchamiają starą aparaturę do robienia bimbru, którą Solejuk zrobił zanim trafił do kryminału. Stare jak to stare, może albo odmówić posłuszeństwa, albo zniszczyć się z hukiem. Chłopy uciekają w ostatniej chwili, a szopa wyleciała z hukiem. Jakiś czas później kozy, które pasły się w pobliżu zajadają pozostały zacier po tym, z wiadomym skutkiem.

7.W Wilkowyjach brakowało mi 3 BARDZO istotnych rzeczy jakie każda szanująca się wieś gmina powinna mieć- doroczny festyn, klub sportowy oraz straż pożarna. Dwoma ostatnimi mogłyby trafić pod opiekę ex-wójta

To na tyle w tym czasie! :D

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

11 cze 2010, 12:36

Przedstawiam epizod który mógłby się znaleźć w kolejnej serii "Rancza". Trochę wyszłam z wprawy, więc nie wiem jak to wyjdzie. Pomysłodawcą jest anonimowy Ranczers, ja to tylko napisałam.

Jest piękny słoneczny wilkowyjski dzień. Widok pełnej ławeczki mówi nam, że właśnie mamy czwartek. Siedzą sobie odprężeni: Hadziuk, Solejuk i Japycz.
Nagle ze sklepu, jak z procy, wybiega Pietrek. Niestety – zamiast butelek, w ręku trzyma jakiś kolorowy papierek.
Pietrek: Chłopaki!!
Solejuk (nieco podenerwowany): Co jest?! Mamrota zabrakło?!!
Hadziuk (również wystraszony): Nie może być!! :eek:
Pietrek (zdyszany z wrażenia): Spokojnie…. Marot je… ale mam coś lepszego.
Japycz: Pietrek, co lepszego? Przecież puste ręce masz…
Pietrek (pokazuje mu karteczkę): Niech Stach przeczyta.
Japycz: Ty przeczytaj. Okularów nie wziąłem…
Pietrek (czyta niezbyt płynnie): „Chcesz wygrać roczny zapas piwa? Weź udział w naszym konkursie. Zbierz 30 kapsli od piwa Tur – super mocne i ułóż hasło reklamowe, a pragnienie ci nie będzie grozić przez okrągły rok”.
Towarzystwo aż zatkało z wrażenia.
Solejuk: Na rok?
Hadziuk (rozmarzył się): Ciekawe ile by to było?
Japycz: Jak by podzielić na czterech to na jakie 3 miesiące może by starczyło…
Pietrek: No. To co robim? Kupować Mamrota czy Tura?
Japycz, Hadziuk i Solejuk (chórem): Tura! :cyk:
c.d.n.
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Anija
Moderator
Moderator
Posty: 1785
Rejestracja: 27 lut 2007, 14:58
Podziękował(a): 284 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 993 razy

11 cze 2010, 17:53

haha dobry pomysł z tym konkursem :D
"Cieszmy się życiem! Po prostu..."

Awatar użytkownika
Rainbow_Pearl
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 123
Rejestracja: 14 lut 2010, 9:58
Lokalizacja: Olsztyn

12 cze 2010, 19:44

Black_Diamond pisze:
Rainbow_Pearl pisze:A może tak: do Lucy przyjeżdża jej siostrzenica. Najpierw tylko na wakacje, ale poznaje Wilkowyje i po jakimś czasie naprawdę zaczyna jej się tam podobać. Zostaje więc na stałe.

Ja też myślałam o siostrzenicy. Siostra Lucy z Nowego Jorku dzwoni do niej i opowiada, że ma problem z dorastającą córką. Dziewczyna jest rozpieszczona i w ogóle nie słucha rodziców. Siostra pyta Lucy czy jej córka mogła by na wakacje przyjechać do Wilkowyj... ma nadzieję, że tam jej pociecha nabierze pokory i szacunku do innych ludzi. Lucy nie za bardzo podoba się ten pomysł, ale z grzeczności się zgadza. Gdy siostrzenica przyjeżdża, okazuje się, że faktycznie sprawia problemy wychowawcze. Kusy z Lucy mają z nią duży kłopot XP
Po jakimś czasie siedzenia w domu Rose (tak mogłaby sie nazywac siostrzenica)wychodzi, by poznać Wilkowyje. :bored: na początku wlecze się bez celu, aż spotyka Klaudię, która pokazuje jej swą wieś. rose poznaje wilkowyjan i zamiast błagac o powrot, chce zostac. Ciotka i matka są zaskoczone, ale zgadzają się, tym bardziej, że dziewczyna robi się grzeczniejsza, tak jak było zamierzone ;D

Haello
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 31 maja 2010, 15:47

12 cze 2010, 22:30

Rainbow_Pearl pisze:
Black_Diamond pisze:
Rainbow_Pearl pisze:A może tak: do Lucy przyjeżdża jej siostrzenica. Najpierw tylko na wakacje, ale poznaje Wilkowyje i po jakimś czasie naprawdę zaczyna jej się tam podobać. Zostaje więc na stałe.

Ja też myślałam o siostrzenicy. Siostra Lucy z Nowego Jorku dzwoni do niej i opowiada, że ma problem z dorastającą córką. Dziewczyna jest rozpieszczona i w ogóle nie słucha rodziców. Siostra pyta Lucy czy jej córka mogła by na wakacje przyjechać do Wilkowyj... ma nadzieję, że tam jej pociecha nabierze pokory i szacunku do innych ludzi. Lucy nie za bardzo podoba się ten pomysł, ale z grzeczności się zgadza. Gdy siostrzenica przyjeżdża, okazuje się, że faktycznie sprawia problemy wychowawcze. Kusy z Lucy mają z nią duży kłopot XP
Po jakimś czasie siedzenia w domu Rose (tak mogłaby sie nazywac siostrzenica)wychodzi, by poznać Wilkowyje. :bored: na początku wlecze się bez celu, aż spotyka Klaudię, która pokazuje jej swą wieś. rose poznaje wilkowyjan i zamiast błagac o powrot, chce zostac. Ciotka i matka są zaskoczone, ale zgadzają się, tym bardziej, że dziewczyna robi się grzeczniejsza, tak jak było zamierzone ;D

Może Rose poddałaby się jakiemuś filozoficznemu prądowi dzięki Klaudii, która przyprowadzałaby często do domu. Paweł Kozioł mógłby to skwitować słowami"jeszcze jednej amerykanki w gminie tu brakowało...".

A konkurs na zapas "Tura" jest przedni. Ale tu rodzi się problem- skąd znaleźć pieniądze, na 30 "Turów", a co dopiero to wypić w krótkim czasie. Jeszcze tu hasło reklamowe ułóż, choć to akurat jest najmniejszy problem...

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

12 cze 2010, 23:14

Obiecany dalszy ciąg:

Kilka godzin później. Cichy wilkowyjski wieczór. Na ławeczce nadal przebywa Wielka Czwórka. Dyskusja na temat konkursu musiała ich wyczerpać ponieważ Solejuk, Hadziuk i Japycz śpią oparci o siebie. Jedynie Pietrek czuwa. A konkretnie – chodzi z reklamówką w ręce i zbiera porozrzucane kapsle.
Pietrek (liczy kapsle wrzucając je do reklamówki): 28....29....30.
Nagle wstępuje weń nowa energia.
Pietrek:” Chłopaki! Budźta się!!
„Chłopaki” budzą się niezbyt z tego faktu zadowoleni.
Solejuk: Co jest! Pali się?!
Pietrek: Mamy!
Japycz: Co mamy?
Pietrek: Kapsle mamy!
Hadziuk: Jakie znowu kapsle?? :O
Pietrek: Jak to - jakie? No na konkurs. Nic nie pamiętacie??
Japycz: Faktycznie, coś tam było po południu o jakimś konkursie....
Pietrek: No to tera tylko hasło trzeba ułożyć.... Jak spaliśta to wymyśliłem takie jedno....
Japycz (zainteresowany): To mów Pietrek.
Pietrek: „Z natury pijem Tury !” :browarek:
Japycz (przez chwilę się zastanawia): Chyba może być... Jak myślisz Hadziuk?
Hadziuk: No.
Solejuk: Ee, takie krótkie?
Pietrek (nieco urażony): Tu nie długość się liczy tylko jakość. Jak taki mądry jesteś to znajdź lepsze...
Solejuk: Pewnie, że mam lepsze
Japycz: Spokojnie. Tu nie ma się o co kłócić. Solejuk, wymyśliłeś coś?
Solejuk (z dumą): "Nie ma tura - w gardle dziura"
Reszta towarzystwa jest mile zaskoczona.
Hadziuk: To które wybieramy?
Japycz: Nie obraź się Pietrek, ale chyba Solejuka lepiej brzmi...
Pietrek (chwilę myśli czy się nie obrazić): E tam, ja się łatwo nie obrażam. Najważniejsze, żeby nam się udało. To co - wysyłamy?
Chórem: Wysyłamy!! :clap:
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
monterr07
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 202
Rejestracja: 28 lut 2010, 18:15
Lokalizacja: Sulejów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy
Kontakt:

13 cze 2010, 16:34

Irenka, świetne :D
Załoga! Pajechali!

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

13 cze 2010, 19:06

Ten pomysł z konkursem jest świetny :D Irenka cieszę się, że znów zaczęłaś pisać. Twoje scenki bardzo przyjemnie się czyta :thumbup:
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

13 cze 2010, 21:30

Jak to dobrze, że mamy na forum Irenkę ;D Dzięki niej mogę sobie wyobrazić w swojej głowie kolejne niepowtarzalne, jakby niewykorzystane sceny Rancza. Czuję się jak podczas oglądania usuniętych wątków z Rancza Wilkowyje na DVD edycji specjalnej. Za to wielkie dzięki i jeśli można to Irenko... PISZ DALEJ!!! :sugoi:
Obrazek
Tworzenie stron internetowych - Lublin

Jan Japycz: Widzi pani, jeśli przepis jest trochę nieżyciowy to trochę można...
Hadziuk: Trzeba uważać, żeby w alkoholizm nie popaść...

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

13 cze 2010, 22:26

Świetne! :thumbup: :letssin: :clap:

sewer1412
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 50
Rejestracja: 02 lut 2009, 21:12
Lokalizacja: Łuków
Kontakt:

24 cze 2010, 15:59

Świetne scenariusze Irenka! :thumbup:
[b]Michałowa[/b] - Przynieść jeszcze klopsików?
[b]Proboszcz-[/b] Co? O masz! No zagadałem się z Michałową i zjadłem
[b]Michałowa[/b] - No i bardzo dobrze
[b]Proboszcz[/b] - No i schudnij tu człowieku. Ale bardzo dobre, bardzo dobre

Awatar użytkownika
Rainbow_Pearl
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 123
Rejestracja: 14 lut 2010, 9:58
Lokalizacja: Olsztyn

25 cze 2010, 17:02

Wracam do wątku Rose: może na początku uciekłaby z domu i gdzieś się ukryła. Znalazła ją Klaudia (np. w lesie):
-Hej.
(Rose) - Że so?
-KLaudia jestem. A co ty tu robisz?
-A, ja sz..., si..., sioszczenica pani Lucy jestem.
-Naprawdę? Łał. Chodź, pójdziesz ze mną do domu.
******************************
-Cześć, tato. To jest Rose. Siostrzenica Lucy.
Wójt: Co?
-A, to.
(obiad, rozmowy, Rose idzie z Klaudią poiznać Wilkowyje)
Wójtowa: Nawet miła dziewczyna. Prawda?
Wójt: Ta, miła. Ty wiesz co nam się tu szykuje?
-Co?
-Głupia baba. Jeszcze jednej amerykanki nam tu brakowało...
Wilkowyje, Wilkowyje, nasza bardzo mała gmina...

ODPOWIEDZ