[Ranczo] Wymyślamy scenki

To odpowiednie miejsce na wszelkie przejawy ranczerskiej twórczości związanej z serialem.
Regulamin forum
Gromadzimy tu twórczość fanów serialu "Ranczo" rozrzuconą dotychczas po wielu działach.
Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

08 gru 2008, 14:27

Dzisiaj mam coś nowego. Jest to praca zespołowa. Pewien "animowany" użytkownik forum przysłał mi materiał na scenkę z prośbą o przeróbki. Scenka jest według mnie dobra bez przeróbek, ale swoje "trzy grosze" dodałam:

Słoneczne popołudnie w Wilkowyjach. Pietrek, Hadziuk i Solejuk siedzą przed sklepem na ławce i sączą Mamrota. Podjeżdża ciężarówka marki Star z nową dostawą popularnego wilkowyjskiego trunku. Na plandece ciężarówki widnieje duży napis reklamowy „Mamrot Podlaski - i życie smakuje lepiej”. Wszyscy z zaciekawieniem obserwują rozładunek towaru.

Pietrek (zastanawiającym tonem):
Ciekawe, ile trza by było pić żeby przepić takiego Stara?

Hadziuk (z namysłem, po pociągnięciu łyka z butelki):
No, z tydzień… chyba.

Solejuk (drwiąco):
Tydzień, to chyba ciebie Hadziuk za tego Stara twoja stara by po wsi z kijem ganiała.

Hadziuk (odcina się z ironią):
Ty Solejuk lepiej pilnuj żeby pierogi na czas rozwieźć, bo Twoja stara prowizję Ci obetnie.

Solejuk (lekceważąco):
Ja niereformowane godziny pracy mam.

Pietrek:Chyba nienormowane?

Solejuk:
No przecież mówię, że nienormalne.

Hadziuk:
Taa, a umowę podpisaną masz?

Solejuk:
Jaką umowę?

Hadziuk:
O pracę. Jak nie masz to skąd wiesz jakie masz te godziny? To w umowie sie pisze.

Solejuk:
Z własną starą umowę mam pisać? Przecie to wspólny interes.

Pietrek:
A ty nie wiesz, że z rodziną to jeszcze nikt dobrze na interesie nie wyszedł?

Hadziuk (ciężko wzdycha) :
To może być, bo robiłem na różnych budowach, ale nikt mnie tak do roboty nie gonił jak własna baba.

Po kolejnym łyku Mamrota, Hadziuk kontempluje przez chwile reklamę na ciężarówce.

Hadziuk:
Ale cuś w tym musi być, że po Mamrocie życie smakuje lepiej.

Nagle, zza sklepu szybkim krokiem wychodzi Hadziukowa, wyraźnie wzburzona zwraca się do męża. Pietrek i Solejuk, jakby na sygnał odsuwają się od Hadziuka na dwa przeciwległe końce ławeczki, chowając za siebie butelki.

Hadziukowa (krzycząc):
To ty tak łajzo interesu rodzinnego pilnujesz!? Do roboty darmozjadzie jeden! I niech ja Cię jeszcze raz w godzinach pracy pod sklepem zobaczę to nogi z d…

Hadziukowa zauważywszy proboszcza przechodzącego w pobliżu urywa nagle w połowie zdania, natychmiast zmienia ton głosu i z pobożnością, pochylając lekko głowę dodaje:

Hadziukowa:
Niech będzie pochwalony!

Ksiądz (z westchnieniem):
Na wieki wieków, Amen.
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

08 gru 2008, 21:48

Irenka pisze:Solejuk (drwiąco):
Tydzień, to chyba ciebie Hadziuk za tego Stara twoja stara by po wsi z kijem ganiała.
:rotfl: :rotfl: :rotfl:


No z tej pracy zespołowej powstała bardzo fajna scenka :-D
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

22 gru 2008, 20:54

Dzisiaj mam dla Ranczersów specjalny prezent Gwiazdkowy. Nie jest to scenka tylko moja. Jest to wynik pracy zespołowej ze, wspomnianym już wcześniej, „animowanym” użytkownikiem forum. Oceńcie, proszę, pracę spółki Scenka Corporation:

KOLĘDNICY

Wieczór. Solejuk, Pietrek i Hadziuk ustalają szczegóły bożonarodzeniowego kolędowania, którego głównym celem ma być podreperowanie ławeczkowego budżetu. Wszyscy trzej stoją za sklepem Więcławskiej. Solejuk pociąga papierosa.

Pietrek: No dobra, to ja będę za Gwiazdora, ty Hadziuk jako Koza, a Solejuk będzie robił za Turonia.

Solejuk (z zadowoleniem): No, to może być. Jak raz do Więcławskiej na Tura wyskoczę żeby w rolę bardziej wczuć się.

Hadziuk (nerwowo): Zara! A czemu niby ja kozę mam odstawiać? Co to ja rogacz jaki jestem?

Solejuk reaguje śmiechem nie wypuszczając z ust papierosa.

Pietrek (wyjaśniająco): Hadziuk, ty zrozum, że jak ty z kozą chodzić będziesz, to bardziej wiarygodni będziem.

Hadziuk (tonem protestacyjnym): Przecież my wierzący są, to jak niewiarygodni?

Solejuk zerka raz na Hadziuka raz na Pietrka.

Pietrek (stanowczo i powoli tłumaczy): W biznesie klient musi mieć do ciebie zaufanie, a jak ty hodowlę kóz masz, znaczy, że jako koza wiarygodny jesteś.

Hadziuk: Aaa... (po chwili dodaje) Ale utargiem dzielim się po równo?

Pietrek: Siur! (po angielsku sure: na pewno, oczywiście)

Solejuk i Hadziuk spoglądają nerwowo po sobie.

Pietrek (tłumaczącym tonem): Znaczy - pewnie, że po równo. Po angielskiemu jak powiesz „siur” to znaczy, że tak.

Solejuk z Hadziukiem, wyraźnie uspokojeni, kiwają głowami.

Hadziuk: Ale właściwie to co my mamy robić?

Pietrek: Nie wiesz?! Pochodzim od chałupy do chałupy, kolędy pośpiewamy i zobaczysz jak będą forsą sypać.

Solejuk: Tobie może tak, ale nam za śpiewanie...?

Hadziuk: Jak nas usłyszą to będą dawać, żebyśmy nie śpiewali

Solejuk: Siur. :santa:
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

22 gru 2008, 21:04

Dziękujemy za prezent gwiazdkowy!!! :super:



:santa: :santa: :santa:
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Marcin
Moderator
Moderator
Posty: 436
Rejestracja: 24 lip 2007, 0:23
Lokalizacja: Ryki / Sierskowola
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 15 razy
Kontakt:

23 gru 2008, 0:30

Irenka, gratuluje pomysłów. Super scenka, taka świąteczna ;-)

Awatar użytkownika
Julit
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 80
Rejestracja: 28 sie 2007, 15:09
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

02 sty 2009, 17:52

Piękna scenka, aż sobie ją wyobraziłam jakbym oglądała Ranczo… I tak sobie pomyślałam, że fajnie by było, aby w serialu pokazane zostały święta…Krajobraz bajkowy, a do tego jakby było ciekawie gdyby była podobna scenka w serialu… ;-)

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

02 sty 2009, 19:11

Julit pisze:I tak sobie pomyślałam, że fajnie by było, aby w serialu pokazane zostały święta…Krajobraz bajkowy, a do tego jakby było ciekawie gdyby była podobna scenka w serialu…
To takie moje małe marzenie zobaczyć Ranczo zimą :-)

Sklep pośród śniegu i ekipa ławeczkowa rozcierająca zmarznięte ręce. Lucy z córeczką na tarasie dworku spogląda z rozmarzeniem na białe drzewa...wiele obrazów mam jeszcze przed oczyma i fajnie by było zobaczyć je na ekranie :-D
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

03 lut 2009, 18:55

Oto kolejna scenka spółki Scenki Corporation. Już kiedyś ją wrzuciłam, ale w wyniku przemian technicznych na forum, gdzieś zginęła. Miłego czytania

Pietrek, Solejuk i Hadziuk podłapali zlecenie u Więcławskiego. Mają
wyremontować mleczarnię w Wilkowyjach. Cała trójka nie ma jednak
zapału do pracy po wczorajszej "intensywnej" pogawędce przy Mamrocie.
Jest poranek. Żar leje się z nieba i pić się chce. Wszyscy trzej siedzą na schodach mleczarni.

Hadziuk (z wyrzutem): To tak Więcławski zarządził, że o suchym pysku robić mamy?
Solejuk (dopala papierosa i ostentacyjnie zadeptuje peta): Ja nie robię! Nie po to ja za komuny w pi***lu tyle siedział, żeby tera taki kapitalista na mnie wyzyskiwał się.
Pietrek: To ja nie wiedziałem, że ty polityczny byłeś?

Hadziuk parska śmiechem.

Solejuk: A ty czego rechoczesz?
Hadziuk: Bo żem se ciebie wyobraził jak z komuno walczysz...
Solejuk: A co wy tam wiecie. Za komuny sklep czyj był, a?
Pietrek: Toć wiadomo – państwowy.
Solejuk: No właśnie. A ustrój jaki w państwie panował?
Pietrek: Wiadomo – komunistyczny.
Solejuk: To jak ja państwowy sklep obrobił, to nie było osłabianie komuny?

Towarzystwo chwilę się zastanawia.

Hadziuk: Faktycznie. To ty może jeszcze jaki dodatek dla kombatanta dostaniesz...

Chwilę siedzą, ale upał zaczyna coraz bardziej doskwierać.

Pietrek (bawiąc się od niechcenia pięciogroszówką): To może rzucim monetom?
Solejuk: No, można spróbować. Dawaj Pietrek, jak wypadnie reszka idziem na Mamrota.
Hadziuk (do Solejuka): A jak orzeł trafi się?
Solejuk (nieco zdziwiony pytaniem Hadziuka): No to na tura!
Hadziuk: Aaaa .... No a jak dajmy na to na sztorc stanie?
Solejuk: Trudno, jak pech to pech, wtedy już robić musim, nie ma rady.

Wszyscy wstają. Solejuk i Hadziuk z ciekawością patrzą jak Pietrek
podrzuca monetę, która upada na ziemię.

Pietrek (radosnym tonem głosu): Orzeł!
Solejuk (z zadowoleniem, poprawia sobie czapkę): Znakiem tego idziem na tura.

Cała trójka, w wyraźnie lepszych nastrojach udaje się w stronę sklepu.
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Domi
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 57
Rejestracja: 03 lut 2009, 11:55
Lokalizacja: obok Lublina
Kontakt:

03 lut 2009, 22:43

Hahaha, dobre ;D
'Znakiem tego idziem na tura!'
[i]'Są ludzie którzy twierdzą, że piwo jest napojem chłodzącym... Ja aż tak bezczelny nie jestem.'[/i] - Kusy

Awatar użytkownika
Gosia
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 372
Rejestracja: 22 gru 2006, 16:39
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy
Kontakt:

04 lut 2009, 9:04

Irenko, fontastyczne. Ty naprawdę masz talent. :)
[b][i]"Każdy i zawsze, jak sądzę, do czystej kartki papieru powinien zasiadać z pokorą, ale też i z odwagą, tylko świadomą ryzyka".
[/b][/i]
[color=blue][b][i]Robert Brutter[/i][/b][/color]

Awatar użytkownika
Mat91
Super User
Super User
Posty: 392
Rejestracja: 29 gru 2008, 9:07
Lokalizacja: Kutno
Podziękował(a): 22 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 13 razy

04 lut 2009, 10:01

Widzę, że mamy w gronie ranczersów dobrą scenarzystkę bravo Irenko ;-)

Awatar użytkownika
Domi
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 57
Rejestracja: 03 lut 2009, 11:55
Lokalizacja: obok Lublina
Kontakt:

04 lut 2009, 19:00

To może i ja jakąś malutką scenkę dodam? Napisane wczoraj, 'na dobry sen'. :D

(Na ławeczce siedzą Pietrek, Solejuk i Japycz. Raz po raz pociągają Mamrota. Przed sklepem przechodzi uśmiechnięty, ale wyraźnie przejęty Kusy, kłania się, idzie dalej.)

Solejuk: To już nie ten sam chłop. (pociąga z butelki)
Japycz: Wiadomo... Kobietę poznał – zmienił się!
Pietrek: A pan Stach panią Michałową poznał i się nie zmienił.
Japycz: Ja z Michałową ożeniony.
Pietrek: A to różnica duża je?
Solejuk: Mamrot całkiem ci mózg wyprał. Idzie o to, że Kusy dzieciaty. Jak się dzieciak pojawi – człowiek taki sam zostać nie może! Co ty w ogóle wiesz o dzieciakach?!
(Pietrek wzrusza ramionami, bierze łyk Mamrota)
Solejuk (cierpliwie, tłumaczy): On i Lucy pierwsze dopiero mają. To jeszcze nie najgorzej. Urośnie i będzie najstarsze. To i pomocne. Ale jak kolejne mieć będą… Zobaczy Kusy, co to znaczy być ojcem. Poczuje, że trza naprawdę zadbać o rodzinę…
Pietrek: Ty, Solejuk, siódemkę już masz i chyba żeś jeszcze nie poczuł. (śmieje się)
Solejuk: Bo jak cię palnę zaraz! (mierzy w stronę Pietrka; przytrzymuje go Japycz). Ja na wychowanie postawiłem. Nie na finanse.
Japycz: Wychowanie ważna rzecz. Może i ważniejsza od pieniędzy.
Pietrek: Ano prawda. Ale jak pieniędzy tak mało, że aż baba się za biznes bierze, to coś nie tak.
Solejuk: Ty się Pietrek nie mądrz, bo za młody jesteś i o życiu rodzinnym wiesz niewiele! A to jest już nasz wspólny biznes.
Japycz: Małżeństwo, Pietrek, polega na kompromisach... I względem tego, ja już leciał będę. Obiecałem żonie mojej, że wcześniej się zjawię. (wstaje i odchodzi)
Solejuk (wzdycha): On też już nie ten sam chłop.
Pietrek (pije Mamrota, nagle krztusi się): A może w ciąży Michałowa je?!
Solejuk (patrzy oniemiałym wzrokiem na Pietrka): Myślisz, że… (patrzy na odchodzącego Japycza i kręci głową) Zdrowie Stacha… (pije zapamiętale)
Ostatnio zmieniony 04 lut 2009, 19:56 przez Domi, łącznie zmieniany 1 raz.
[i]'Są ludzie którzy twierdzą, że piwo jest napojem chłodzącym... Ja aż tak bezczelny nie jestem.'[/i] - Kusy

Awatar użytkownika
kylo69
Moderator
Moderator
Posty: 886
Rejestracja: 01 sie 2007, 21:34
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 148 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

04 lut 2009, 19:12

Dobra scenka ;)
"Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie" - Kusy

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

05 lut 2009, 17:06

Fajna :-D Szczególnie końcówka :mrgreen:
Ja mam taki specjalny zaszyt do scenek. Już ok 10 napisałam, ale nie wiem czy są na tyle dobre żeby je udostępniać :-P :-P

[ Komentarz dodany przez: admin: |5 Lut 2009|, 2009 17:22 ]
Proponuję, żebyś je tutaj zamieściła. Na forum nie wystawiamy przecież stopni jak w szkole. Krytykować też nie mamy prawa, a jak już komuś przyjdzie to do głowy to będzie miał ze mną do czynienia, mogę Cię zapewnić ;)
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

25 lut 2009, 15:10

Mam dzisiaj coś rodem z „Ani z Zielonego Wzgórza” :-D . Może się spodoba:

Gabinet Wezóła. Doktor siedzi przy biurku pisząc coś w kartotekach. Słychać pukanie.
Wezół: Proszę...
Wchodzi dziwna postać: czapka z daszkiem nasuniętym na twarz, ciemne okulary, podniesiony kołnierz od kurtki. Wygląd gangstera.
Wezół (przestraszony): Coo...? O co chodzi? Ja się nie boję. Po policje zdzwonię!
Pietrek zdejmuje czapkę i okulary
Pietrek: Jak policja co pomoże to niech doktor dzwoni..
Wygląd Pietrka jest żałosny. Włosy koloru rudo-żółtego, oczy – napuchnięte, twarz cała czerwona.
Wezół: A co to!?
Pietrek: No właśnie...
Wezół: Dwa dni temu te włosy były zielone przecież. Sam widziałem na koncercie...
Pietrek: Ale farba zaczęła schodzić, to kupiłem nową na bazarku w Radzyniu...
Wezół (przerywa mu): I wszystko jasne – kosmetyków nie kupuje się na bazarku. Skąd pewność, że przebadane?
Pietrek: No, ale chyba jest jaki ratunek?
Wezół: Ja zapisze maść, ale czy ona pomoże? (rozkłada ręce bezradnie) Najlepiej czekać. Z czasem wszystkie choroby przechodzą.

Przed sklepem siedzą Stach, Hadziuk i Solejuk. Pietrek, ubrany jak w gabinecie Wezóła, próbuje wejść do sklepu niezauważony. Nie chce narazić się na śmiech kumpli. Hadziuk jednak go zauważa i rozpoznaje.
Hadziuk: Pietrek?... Pietrek!
Pietrek zatrzymuje się przed samym wejściem i, po krótkim namyśle, podchodzi do kolegów.
Japycz: A tobie, Pietrek, co się stało?
Pietrek (macha ręką z rezygnacją): Dobra. I tak byśta się dowiedzieli...
Zdejmuje czapkę i okulary. O dziwo – nikt się nie śmieje.
Solejuk: Jasny gwint! A tobie co zaszkodziło?
Hadziuk: Możeś się napił czego trującego?
Pietrek: Gdzie tam. To od kosmetyków...
Solejuk: A co ty – baba, żebyś kosmetyków używał?
Pietrek: Włosy farbowałem i musi co farba jakaś nieświeża była.
Japycz: Oj, to na zdrowie ci ta twoja kariera nie wyszła. A widzisz coś przez te zapuchnięte oczy?
Pietrek: Cóś widzę...
Hadziuk: A byłeś u doktora?
Pietrek: Byłem, ale Wezół to się tak samo zna jak ja.
Japycz: To do Babki idź. Ona na pewno pomoże.
Pietrek (ucieszony): Dzięki, panie Stachu! Że ja o Babce nie pomyślałem? Zara polecę, tylko Joli powiem!
Zrywa się i biegnie do sklepu.
C.D.N. :-D
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

jaga7
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 18 lut 2009, 15:01
Lokalizacja: Podkarpackie^^

25 lut 2009, 20:49

Irenko jesteś niesamowita! Przebrnęłam przez cały temat jednego wieczora, masz talent.
Hm! Panowie z ławeczki w Twoim wykonaniu to cud malina! Nie mówiąc o Lucy i Kusym, których niestety dawno nie było. Może teraz coś z ich udziałem? Czekam! (Na wszystkie scenki zarówno L&K jak i wszyscy pozostali ;-) )

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

26 lut 2009, 23:41

Jola układa towar na półkach kiedy wchodzi Pietrek. Nadal ukrywa się pod daszkiem czapki i za okularami. Stanął przed ladą i wygląda jakby się wahał. Jola patrzy czekając na rozwój wydarzeń. W końcu Pietrek zdejmuje czapkę.
Jola: O Matko Boska Częstochowska!
Jej oczom ukazała się głowa Pietrka ogolona na króciutką zapałkę.
Jola: Patryk co się stało?
Pietrek: Byłem u Babki
Jola: I co powiedziała?
Pietrek (zdejmuje okulary): Na oczy pomogła. Kazała zioła przykładać i prawie zaraz zeszło... Ale włosy trza było zgolić...
Jola chwilę mu się przygląda
Jola: A wiesz, Patryk, że całkiem ci dobrze w tych włosach?
Pietrek (uradowany): Naprawdę? Podoba ci się?
Jola: No, taki przystojny jesteś jak aktor jakiś.
Pietrek: Ale co z naszą karierą?
Jola: No przecież to nie o wygląd chodzi. Ludzie przychodzą nas słuchać, a nie oglądać. Jak tańczą na dyskotece to na nas nie patrzą przecie.
Pietrek: Faktycznie... A najważniejsze, że tobie się podoba.
Jola: No...
Pietrek namiętnie całuje swoją dziewczynę do czasu aż jakiś klient wchodzi do sklepu i im przerywa.

Następnego dnia Patryk Pietrek przychodzi do kumpli na ławeczkę już bez żadnych kompleksów. Wręcz z dumą podchodzi i podaje kolegom butelki z piwem.
Solejuk: He, he, żeś się ogolił jak skin jakiś.
Pietrek: Ty, Solejuk, ludzi nie obrażaj. Skin już by ci zęby zdążył wybić. Panie Stachu, podziękować chciałem za radę.
Japycz: To babka ci tak poradziła?
Pietrek: No. Ta jej rada to nie tylko na zdrowie mi wyszła, ale też w karierze muzycznej pomóc może.
Hadziuk: Niby jak?
Pietrek: Narade mieliśmy z zespołem. Z Jolą znaczy. I zdecydowaliśmy, że imydż zmieniamy. Tera tak będę wyglądał. (mówi to pełen dumy)
Japycz: Ale jak to ci w karierze pomoże?
Pietrek: Panie Stachu, w sztuce zmiany muszą być. Jak co jest za długo, to robi się nudne. Żeby fani pamiętali o człowieku, trzeba ich zaskakiwać czasami.
Hadziuk: A to nie o śpiewanie chodzi?
Pietrek: Też. Ale imydż musi być! ;-)
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Justyna -:-)
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 212
Rejestracja: 30 sie 2008, 19:25
Lokalizacja: Giżycko
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

27 lut 2009, 8:31

Świetna scenka
pozdrawiam. :-D
Justyna

Awatar użytkownika
Mikołaj
Ekspert
Ekspert
Posty: 280
Rejestracja: 17 lut 2009, 1:55
Lokalizacja: Poznań
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

28 lut 2009, 21:09

W piątej serii w sekcji Scenariusz powinno być:

Robert Brutter
Jerzy Niemczuk
'Irenka' :-D
[url=http://rapideo.pl/polecam,rupel][img]http://rapideo.pl/rapideoUserbar.png[/img][/url]

Awatar użytkownika
Domi
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 57
Rejestracja: 03 lut 2009, 11:55
Lokalizacja: obok Lublina
Kontakt:

01 mar 2009, 20:03

Ja mogę tylko się ukłonić i oddać należną cześć. :mrgreen:
Irenka, twoje scenki są naprawdę super!
[i]'Są ludzie którzy twierdzą, że piwo jest napojem chłodzącym... Ja aż tak bezczelny nie jestem.'[/i] - Kusy

ODPOWIEDZ