Tworzymy historyjkę

To odpowiednie miejsce na wszelkie przejawy ranczerskiej twórczości związanej z serialem.
Regulamin forum
Gromadzimy tu twórczość fanów serialu "Ranczo" rozrzuconą dotychczas po wielu działach.
Awatar użytkownika
Bercek90
Super User
Super User
Posty: 879
Rejestracja: 20 kwie 2013, 10:50
Lokalizacja: POLSKA
Podziękował(a): 116 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 62 razy

21 sty 2014, 15:54

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy

Awatar użytkownika
Hania i Andrzej
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 798
Rejestracja: 30 maja 2013, 17:17
Podziękował(a): 392 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 465 razy

21 sty 2014, 16:03

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy........ akurat byli pod sklepem :) . Ksiądz proboszcz jednak

Awatar użytkownika
Bercek90
Super User
Super User
Posty: 879
Rejestracja: 20 kwie 2013, 10:50
Lokalizacja: POLSKA
Podziękował(a): 116 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 62 razy

21 sty 2014, 16:08

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy........ akurat byli pod sklepem :) . Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo

Awatar użytkownika
pablo
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 2261
Rejestracja: 20 maja 2009, 16:43
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 491 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 541 razy

21 sty 2014, 16:35

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem :) . Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną...

Awatar użytkownika
Bercek90
Super User
Super User
Posty: 879
Rejestracja: 20 kwie 2013, 10:50
Lokalizacja: POLSKA
Podziękował(a): 116 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 62 razy

21 sty 2014, 16:44

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem :) . Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechac do Radzynia po

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

21 sty 2014, 17:51

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem :) . Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechac do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że

Awatar użytkownika
Gabriel
Super User
Super User
Posty: 1181
Rejestracja: 05 gru 2013, 11:35
Podziękował(a): 99 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 69 razy

21 sty 2014, 18:14

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :

Awatar użytkownika
pablo
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 2261
Rejestracja: 20 maja 2009, 16:43
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 491 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 541 razy

21 sty 2014, 19:43

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
-No to teraz wyrównamy rachunki!

Awatar użytkownika
Gabriel
Super User
Super User
Posty: 1181
Rejestracja: 05 gru 2013, 11:35
Podziękował(a): 99 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 69 razy

21 sty 2014, 19:52

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :

- No to teraz wyrównamy rachunki!

Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą, która wkrótce rozpęta się w Wilkowyjach...

- Piesa Krew - powiedziała zdezorientowana Lucy, po czym dodała :

Awatar użytkownika
pablo
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 2261
Rejestracja: 20 maja 2009, 16:43
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 491 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 541 razy

21 sty 2014, 20:05

Gabriel, miało być do 5 słów...wtedy wychodzi ciekawsza historyjka jak się nie da dokończyć zdania tylko ktoś inny to robi :D

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...

Awatar użytkownika
Gabriel
Super User
Super User
Posty: 1181
Rejestracja: 05 gru 2013, 11:35
Podziękował(a): 99 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 69 razy

21 sty 2014, 20:07

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany powiedziała

Awatar użytkownika
pablo
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 2261
Rejestracja: 20 maja 2009, 16:43
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 491 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 541 razy

21 sty 2014, 20:09

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie

Awatar użytkownika
natalia1989
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 201
Rejestracja: 14 lip 2013, 20:38
Podziękował(a): 174 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 31 razy

21 sty 2014, 20:37

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

21 sty 2014, 21:08

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i

Awatar użytkownika
Gabriel
Super User
Super User
Posty: 1181
Rejestracja: 05 gru 2013, 11:35
Podziękował(a): 99 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 69 razy

21 sty 2014, 21:57

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i uprowadzić broń z radiowozu Staśka.

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

21 sty 2014, 22:04

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i uprowadzić broń z radiowozu Staśka.
-Ręce do góry! - krzyknął w stronę napastników, kiedy

Awatar użytkownika
Bercek90
Super User
Super User
Posty: 879
Rejestracja: 20 kwie 2013, 10:50
Lokalizacja: POLSKA
Podziękował(a): 116 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 62 razy

21 sty 2014, 22:27

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i uprowadzić broń z radiowozu Staśka.
-Ręce do góry! - krzyknął w stronę napastników, kiedy Kusy zdołał obezwładnić..

Awatar użytkownika
Gabriel
Super User
Super User
Posty: 1181
Rejestracja: 05 gru 2013, 11:35
Podziękował(a): 99 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 69 razy

21 sty 2014, 22:34

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i uprowadzić broń z radiowozu Staśka.
-Ręce do góry! - krzyknął w stronę napastników, kiedy Kusy zdołał obezwładnić listonosza i wycelował broń w...

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

21 sty 2014, 22:54

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i uprowadzić broń z radiowozu Staśka.
-Ręce do góry! - krzyknął w stronę napastników, kiedy Kusy zdołał obezwładnić listonosza* i wycelował broń w niczego nie spodziewającego ...

*na pewno listonosza? :)

Awatar użytkownika
Gabriel
Super User
Super User
Posty: 1181
Rejestracja: 05 gru 2013, 11:35
Podziękował(a): 99 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 69 razy

22 sty 2014, 15:01

Jest piękny, słoneczny dzień. Wszyscy wybierają się do kościoła na niedzielną mszę. Ksiądz Proboszcz właśnie zaczął przygotowywać się do mszy. Ludzie zaczęli schodzić się, mimo potężnego mrozu i potężnych zasp i dużej ilości śniegu ławki w wilkowyjskim kościele jak zawsze były pełne. Nagle z tłumu pewna kobieta krzyknęła widząc olbrzymiego pająka wchodzącego na ramię Pietrka, który nawet tego nie poczuł. Wszyscy odruchowo spojrzeli na kobietę, która ciągle krzycząc odsuwa się nieco dalej, aż na końcu zemdlała, wszyscy rzucili się jej na ratunek oprócz Solejuka i Hadziuka którzy akurat byli pod sklepem. Ksiądz proboszcz jednak zadzwonił po dr.Wezóła który nie był na mszy bo musiał z żoną jechać do Radzynia po nową sukienkę dla Doroty. Pech chciał, że w tym samym czasie do Kościoła wszedł Gufi z jego podopiecznymi. Zdrapek zdejmując okulary spojrzał na Kusego i powiedział :
- No to teraz wyrównamy rachunki!
Chwila ciszy... ciszy przed wielką burzą. Gufi woła swoich 30 kolegów...
- Przecież on został aresztowany-powiedziała przerażona Lucy.
W tym czasie rozległ się dźwięk dzwonów. To kościelny Pólkot zdołał wymknąć się z zasadzki i uprowadzić broń z radiowozu Staśka.
-Ręce do góry! - krzyknął w stronę napastników, kiedy Kusy zdołał obezwładnić listonosza* i wycelował broń w niczego nie spodziewającego się proboszcza po czym...

Tak Skowronku :P Nie mylisz się :D

ODPOWIEDZ