Ranczo odc. 62 Przymus rekreacji

Tutaj możecie zobaczyć jak walczyliśmy o powstanie piątej serii Rancza. Znajdziecie tu także tematy związane z nowymi odcinkami Rancza.
Regulamin forum
1. Zanim dodasz nową informację, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie.
Awatar użytkownika
Anija
Moderator
Moderator
Posty: 1785
Rejestracja: 27 lut 2007, 14:58
Podziękował(a): 284 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 993 razy

23 kwie 2011, 15:05

Ranczo seria 5. Ranczo - odc. 62 - Przymus rekreacji
Emisja premierowa: 15.05.2011
Streszczenie odcinka:
Czerepach przysparza wprawdzie parafii środków finansowych, nie zapominając przy okazji o sobie i wójcie. Rozszerza asortyment apteki o cudowną wodę ze świętych źródełek. Na razie krajowych, ale w planach są też te najsłynniejsze, zagraniczne. Lucy ma coraz więcej problemów w gminie. Próbuje nakłonić wieśniaków do rekreacji, rozprawić się z dzikimi wysypiskami śmieci i złym traktowaniem zwierząt. Więcławski po raz pierwszy za jej kadencji wygrywa przetarg i próbuje okazać pani wójt wdzięczność. Dowód wdzięczności Lucy kategorycznie odrzuca, a Więcławskiemu zleca zorganizowanie imprezy sportowej. Już samo namówienie okolicznej ludności męskiej do tego, żeby grała w koszykówkę, łatwe nie jest, ale dopiero sam mecz potwierdza w pełni, że dobrymi chęciami droga do piekła jest wybrukowana. Na bazie narastającego niezadowolenia społecznego niegdysiejszy radny Myćko, wciąż hołubiący w sercu pragnienie zemsty, zgłasza wniosek referendum w sprawie odwołania Lucy.

Źródło: TVP
"Cieszmy się życiem! Po prostu..."

Awatar użytkownika
monterr07
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 202
Rejestracja: 28 lut 2010, 18:15
Lokalizacja: Sulejów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy
Kontakt:

15 maja 2011, 21:18

Tradycyjnie - musiało śnieżyć.
Odcinek uważam (tak jak poprzednie) za genialny.
Kinga zarobiła dużego plusa - atakując Myćkę, drugi plus za to że ratowała psa ;) Tutaj okazało się, że Kinga zna przepisy RP na pamięć - chyba jakąś prawniczką będzie i to bardzo dobrą!
Wątek rekreacji - o ile w przypadku kobiet odniósł sukces, tyle u mężczyzn jednak sport nie okazał się taki zdrowy.
Połamane ręce, nogi, wybite barki i jeszcze inne, gorsze objawy. No, ale liczy się chęć... zdobycia nagrody!
Pietrek, to naprawdę kochający mąż. Takiego tylko życzyć, każdej Pani! Postanowił rzucić karierę, jeżeli Jola była by smutna i sama siedziała w domu. Gdy razem są w objęciu, przypomina mi się jeszcze jedna para - Danka i Tadzio Norek - tam płeć ''brzydsza'' też była drobniejsza od drugiej połówki :)
Zachowanie magistra też dobre, na prawdę, mądrze to powiedział, że ta wiedza mogła by zaszkodzić, jeżeli by się dostała w nie powołane ręce. Wiedźmą trzeba się urodzić, albo mieć to w genach, jak Lucy ;)
Scena w kościele, no i w końcu ''Ludu Wilkowyj''. O ile dobrze widziałem przez śnieżący obraz - to nie wszyscy klaskali po wystąpieniu Myćki ? ;)

Kolejna ocena odcinka na parę linijek :D Całkiem nieźle mi idzie :D
Załoga! Pajechali!

Awatar użytkownika
Jacenty
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 334
Rejestracja: 26 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Włocł@wek
Podziękował(a): 57 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 52 razy

15 maja 2011, 21:36

Mina Wioletki podczas rozmowy z farmaceutą bezcenna...
"Jak kometa przeleci, to jakieś nieszczęście będzie. Inaczej po co by leciała...?" - Michałowa

Awatar użytkownika
naska
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 237
Rejestracja: 30 sty 2011, 9:32
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękował(a): 51 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 36 razy

15 maja 2011, 21:37

Odcinek, po prostu powiem super! :ok
Podobała mi się postawa Kingi, stanęła jak to powiedział Stasiek "w samoobronie...psa" no i paragrafy zna na wyrywki :)
Wikary już jak by się odzwyczaił od Michałowej, dodatkowe wycieranie widelca i dąsy proboszcza że "jajko prawie na twardo". No ale Michałowa się nie zmieniła, cały czas taka sama ;)
Pietrek na szczęście znalazł tą dobrą drogę przy Joli, którą wcześniej zgubił nie zwracając uwagi na Jolę. U nich zawsze wszystko kończy się dobrze :)
Superduo, a myślałam że nadal jest Duo spoko
Mecz koszykówki, koniec meczu po "kwadrnas" gry. Wszyscy chętni bo jak pan kierownik (jeśli się nie mylę że kierownik) taką fajną nagrodę wyznaczył to można grać :lol:
No na przemówieniu Myćki coś nie dużo osób klaskało. Może z 5-10 max osób na szczęście.
No jak już mówiłam odcinek super, teraz po obejrzeniu Rancza to można spokojnie, z czystym sumieniem iść spać ;)
"Ale nie kocha się za coś tylko pomimo"

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

15 maja 2011, 22:22

I tak dziw, że w ogóle ktoś klaskał po wystąpieniu Myćki... Nawet kobiety. Tam przy spotkaniu w restauracji, Myćko zwołał jakiś komitet występujący przeciw Lucy. Ale Pan Prezes Kozioł olał ich, hahah :ok
Kinga owszem, spoko się zachowała 8-) W przeciwieństwie do Myćki. A Stasiek jak zwykle musiał pokojowo załatwić sprawę. Ehh, co z niego za policjant :lol: (bardzo dobry!)
Wiedziałem, że w końcu będzie ten mecz koszykówki :hippie Ale zdaje się, że szykuje się kolejny. I to chyba ten będzie na powietrzu (tak, nawiązuje znowu do tych materiałów, co kiedyś były zamieszczane. Tam grali, o ile się nie mylę, na boisku na dworze. I to żaden spojler, heh)
Zdziwiłem się, że jednak to Tai Chi było :scratch Dość dziwnie to wyglądało, jak zleciało się tyle kobiet i to sporo takich w podeszłym wieku i to jeszcze w chustach i sweterkach... Dość komicznie. Aż za bardzo.
I po raz kolejny został odkryty jakiś rąbek tajemnicy następnego już wątku, czyli został ukazany dom oraz dzieci Pietrka i Joli. Ich historia trochę mnie zawodzi, ale miejmy nadzieję, że teraz potoczy się lepiej i szczęśliwiej.

Awatar użytkownika
Tengel2
Moderator
Moderator
Posty: 1129
Rejestracja: 31 sty 2007, 19:17
Podziękował(a): 430 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 179 razy

15 maja 2011, 23:31

I po raz kolejny ukłony w stronę ekipy Rancza :dzieki

Postawa Kingi jak najbardziej na plus, za coś takiego powinno się karać!!! I to nawet wyższym wymiarem kary. Reakcja Staśka również bardzo dobra, starał się załagodzić sprawę. I ta Mina Myćki :) Genialne było śniadanie na Plebanii i stwierdzenie wikarego, że Michałowa już całkiem do zdrowia powróciła :lol: Nie zazdroszczę kondycji Wilkowyjskim chłopom :). I ta nagroda co za motywacja :). I te Knowania Czerepacha no po prostu cudo :). No i jak zwykle świetna gra Magdy :) Duży plus dla naszego mgr farmacji. Faktycznie niewiele jest takich osób. Szkoda natomiast Mi Lucy. Strasznie się stara a mimo tego nie znajduje zrozumienia, takie przynajmniej odniosłem wrażenie.
"Albowiem noc jest ciemna i pełna strachów" - George R. R. Martin

Obrazek

Awatar użytkownika
rai
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 133
Rejestracja: 04 lip 2008, 10:20
Lokalizacja: mysiadło
Podziękował(a): 14 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 26 razy

16 maja 2011, 12:51

Odcinek lekki, zabawny i przyjemny. I oczywiście nie pozbawiony głębszych treści...

Przede wszystkim Więcławski i jego prezent "dziękczynny" dla Lucy. Cóż, "nierządem Polska stoi". Ktoś może powiedzieć - to głupstwo, co tam perfumy, ważne, żeby kasy nie brała... A ja myślę, że od drobiazgów się zaczyna, a potem apetyt rośnie w miarę jedzenia. Toteż fajnie, że Lucy tak stanowczo odmówiła. A Polska od zachodu po wschód, od południa na północ niech patrzy i się uczy. Myślę, że wszelkie zmiany zaczynać trzeba od "podstaw", od najmniejszych jednostek, samorządów, ludzi...

Bardzo sympatyczną postacią staje się magister farmacji. Świetna była scena w knajpie u Wioletki, kiedy mgr zwierza się jej ze swoich dylematów moralnych:
- Czy poznanie w nauce jest wartością absolutną ? (...)
- Wie pan co, ja panu naleję ten koniak, ale niech pan już więcej nic nie mówi, bo nietrzeźwym, w zasadzie, to my nie podajemy...

Dobrze, że poszedł po rozum do głowy i zastanowił się czy to, co chce przekazać ludziom (wiedza Babki) nie przyniesie im więcej szkody niż pożytku. Nigdy nie ma przecież pewności, że trafi do mądrych ludzi...
"Wiedza z pokolenia na pokolenie ustnie była przekazywana i trafiała do właściwych osób, a nie do byle kogo"

Piękna jest rozmowa Kusego z Pietrkiem, gdzie Kusy uświadamia Patrykowi, że Jola się dla niego bardzo poświęciła, odsuwając na bok to, co było kiedyś dla niej ważne. Fakt, teraz ma dzieci i one są dla niej całym światem, ale świat jest piękny i przyjazny kiedy człowiek nie nosi w sobie poczucia ograniczeń. I fajnie, że Pietrek postanawia - albo razem śpiewamy albo wcale.
Kończę więc słowami Pietrka: "SHOW MUSI IŚĆ GO !"
"kto nas kocha - niech nas kocha,
a kto nas nie kocha - niech mu Bóg odmieni serce,
a jeśli nie może mu odmienić serca niech mu skręci nogę,
byśmy go poznali po utykaniu"

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 49 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

16 maja 2011, 16:39

Mnie również odcinek się bardzo podobał. Szczególnie jak Kinga zlała Myćkę za kopanie psa. Swoją drogą Myćko to taka szuja, że powinna zebrać się banda i dać mu w pysk, tak po cichaczu, żeby przestał dziad podskakiwać. Tak mnie wkurza jego postać, że sama z chęcią bym mu przylała :pala
Pomysł Lucy z meczem, pozornie niewypał, okazał się jednak świetny, bo mimo wielu kontuzji będą grać dalej, może jakaś nawet lokalna drużyna powstanie :D i na zawody będą jeździć.
Czerepach to jest jednak geniusz knucia, co nie wymyśli to mu zaraz wychodzi, ciekawe tylko jak długo :P bo w końcu pewnie jak zwykle obróci się przeciw niemu.
Aptekarz to naprawdę równy gość, z odcinka na odcinek coraz bardziej go lubię, miał rację, że podarł swoją pracę i nie dał ujrzeć jej światła dziennego. A jeszcze rozbawiła mnie jego rozmowa z Wioletką.
No i na koniec Pietrek. Zawsze bardzo go lubiłam, bo to poczciwy i dobry chłopak, ma złote serce, w tym odcinku na początku nieco sodówa mu uderzyła, ale wiedziałam, że wyciągnie wnioski ze swego postępowania i naprawi swój błąd. Świetnie się zachował na końcu, bardzo mnie to wzruszyło.
A i jestem ciekawa co dalej będzie z tym durnym pomysłem Myćki, przyklaskało jego głupocie tylko kilka osób, więc mam nadzieję, że wszystko się skończy dobrze. Bo chyba ludzie widzą ile dla nich Lucy zrobiła.
monterr07 pisze: Kinga zarobiła dużego plusa - atakując Myćkę, drugi plus za to że ratowała psa ;) Tutaj okazało się, że Kinga zna przepisy RP na pamięć - chyba jakąś prawniczką będzie i to bardzo dobrą!
Pewnie by była, ale znając jej anarchistyczne podejście, to jednak prawnikiem nie zostanie :P
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

wwz
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 08 mar 2011, 14:31
Podziękował(a): 1 raz

16 maja 2011, 18:04

Az dziwne ze Wojt Koziol nie chce byc Wojtem. Czy te sceny na sali gimnastycznej nie byly nagrywane w szkole podstawowej w mrozach? Nastepna zagadka. Gdzie jest dom Pietrka i Joli? Nowa posiadlosc Solejukow juz znalazlem a z tym mam problem, Swoja droga szybko sie Pietrek dorobil. Tekst odcinka.
-Nie chcieli zwrocic bo kod nie chcial wejsc.
-kot wszedzie wejdzie.

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

16 maja 2011, 19:48

Ja myślałem, że Jola występowała ciągle z Pietrkiem, a tu proszę bardzo... chłopak zawalił sprawę... Na szczęście w porę się ocknął 8-) I ta scena, gdy Kusy sobie maluje na podwórzu i daje rady Pietrkowi - jakbym oglądał 1/2 serię.
Michałowa wróciła. Nie wiem, czy księża się cieszą, czy wręcz przeciwnie, heh... :lol:
I dziwię się Pani Zofii zielarce, która przyzwoliła Panu farmaceucie na takie eksperymenty i to jeszcze udokumentowane i nagrane. Chyba że wiedziała, iż tak to się w końcu skończy :hippie

Monipul
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 06 mar 2011, 11:33
Lokalizacja: Puławy
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

16 maja 2011, 20:05

Ja również obejrzałam wczorajszy odcinek z wielką przyjemnością, jak zawsze z resztą :) Kocham ranczo za to, że nie tylko potrafi bawić i wzruszać, ale przede wszystkim za to, że poprzez perypetie bohaterów, pokazuje co jest ważne w życiu, a to z kolei skłania do refleksji. Chciałabym Wam powiedzieć, co ja wyniosłam z tego odcinka. Po pierwsze relacje między Petrkiem i Jolą, szkoda mi Joli, tak się stara, dba o dom i dzieci. Z kolei Pietrek (Patryk) zachłyśnięty sławą i pieniądzem, nie ma czasu dla żony, wraca do domu zmęczony i nie ma siły na rozmowę. Wzruszyło mnie to, co Jola powiedziała, jak przygotowała kolację, a Pietrek ledwo usiadł przy stole i juz zasnął: "kolacja gorąca, ale małżeństwo jakby wystygło". Uświadomiło mi to, że praca i pieniądze są ważne, bo ułatwiają życie, ale nie wolno zapominać o drugiej osobie, o rodzinie, bo można wiele stracić. Druga sprawa, to Lucy, mało doceniana i popierana. Ludzie wybrali ja na wójta, bo wiele zrobiła, bo ludzie mieli dość eks wójta - Kozła i jego rządów. Teraz, kiedy próbuje wprowadzić jakieś nowinki, uatrakcyjnić gminę, a przede wszystkim pracuje - spotyka się z niezrozumieniem, a Myćko oskarża Lucy, że wydaje pieniądze na głupoty. I znów tak sobie pomyślałam, że być może wielu jest takich radnych, podobnych do Lucy - pracowitych, pełnych zapału i pomysłu, ale zawsze znajdzie się taki ktoś jak Myćko, kto "podetnie skrzydła", wyśmieje. Najgorsze było to, że takie oskarżenia padły w kościele, w obecności praktycznie wszystkich. No, ciekawa jestem jak sobie Lucy poradzi, trzymam za nią kciuki. Swoją drogą na takiego Myćko przydałyby się czary Babki, a właściwie Zofii, żeby go tak sponiewierała :pala :lol: Ale się rozgadałam... :lol: A co Wy myślicie??

Awatar użytkownika
Patryk
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 106
Rejestracja: 11 paź 2009, 21:24
Lokalizacja: Chełm
Podziękował(a): 2 razy
Kontakt:

16 maja 2011, 20:08

Fajny odcinek, choć ten Myćko już cwaniaczy za dużo i chce Lucy wywalić z posady wójta....
ranczo najlepszy serial pod słońcem
POZDROWIENIA Z CHEŁMA :]
[url=http://userbars.pl/Film-i-TV/Userbar/21081,Ranczo,fan.htm][img]http://img.userbars.pl/106/21081.png[/img][/url]

Awatar użytkownika
Anija
Moderator
Moderator
Posty: 1785
Rejestracja: 27 lut 2007, 14:58
Podziękował(a): 284 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 993 razy

16 maja 2011, 21:18

Zawsze po skończonym odcinku mówię sobie: "WOW to jest mój ulubiony odcinek!" i co tydzień jest to samo, bo każdy jest fantastyczny i każdy jest WOW.
Aż żal myśleć, że coraz bliżej końca...

W tym odcinku zostało poruszonych bardzo wiele kwestii. Poczynając od łapówki - Lucy nie chciała przyjąć od Więcławskiego perfum (pomimo tego, że Więcławski wygrał już przetarg), ktoś by pomyślał, że perfumy - co to jest, no ale przecież nieraz zaczyna się od perfum a kończy na grubych pieniądzach. Stąd bardzo dobra postawa Lucy.

Kolejna kwestia to złe traktowanie zwierząt. Co chwile słychać, że ktoś zagłodził psa, że ktoś inny się nad nim znęcał. Dobrze, że i w „Ranczu” krzywda zwierząt została poruszona.
Pozytywna postawa Kingi :ok gdyż nie jedna osoba przeszłaby obojętnie wobec tego.

Warto też wspomnieć o „wodzie sodowej”, która Pietrkowi uderzyła do głowy. Człowiek, który kiedyś przesiadywał na ławce, bez perspektyw na życie teraz ma żonę, dzieci a oprócz tego stał się rozchwytywaną gwiazdą. Dobrze, że w porę się opamiętał (przy pomocy Kusego) i nie stracił Joli, która dla niego poświęciła się i zajęła się domem.

Duży chaos powrócił na plebanię, a to za sprawą Michałowej :) Widać a przede wszystkim słychać, że już w pełni wróciła do zdrowia. Oj księża zatęsknią za Jolą, zatęsknią... Bo ta nie dość, że bardzo dobrze gotuje, to na jej ustach gości uśmiech, nie krzyczy, nie marudzi, po prostu ideał :)

Jak dla mnie mistrzem odcinka bezapelacyjnie jest Czerepach, który to z odcinka na odcinek jest coraz większym Geniuszem. Najpierw współpraca z wójtem, a teraz z jego bratem. Umie zadbać o swoje interesy. Żeby wodę święconą sprzedawać w aptece? no to chyba tylko on mógł wymyślić :lol: widać, że ksiądz Wikary podłapał temat, bo i on ma pomysł na "biznes". Ciekawe co w końcu wyjdzie z tej współpracy :)

Ranczo jest super! yes :serce:


wwz pisze:Czy te sceny na sali gimnastycznej nie byly nagrywane w szkole podstawowej w mrozach?
Tak, tak były nagrywane w Mrozach - mówiono o tym w kulisach, tylko już teraz nie pamiętam czy w tych przed "Ranczem" czy w tych po.
wwz pisze:Gdzie jest dom Pietrka i Joli?
Dom Joli i Pietrka jest w Jeruzalu, w stronę Łukówca trzeba iść - kawałek za nowym domem Więcławskich (nawet po tej samej stronie stoi)
Obrazek
"Cieszmy się życiem! Po prostu..."

Ewa47
Super User
Super User
Posty: 1061
Rejestracja: 06 lip 2009, 21:41
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 46 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy

16 maja 2011, 22:08

Podobnie jak Anij podobają mi się wszystkie odcinki i też mi żal, że Ranczo szybko się kończy, a niedziela bez Rancza to nie niedziela. Potem zostaną tylko powtórki i oczekiwanie na następny sezon.
Odcinek był dobry i nie pozbawiony humoru. Denerwuje mnie ten Myćko, ale zawsze znajdzie się jakiś typ spod ciemnej gwiazdy. Bardzo podobała mi się postawa Lucy, że nie przyjęła prezentu od Więcławskiego, trudno to nawet nazwać łapówką, Więcławski chciał dać perfumy jako dowód wdzięczności. Cały system w Polsce oparty jest na dawaniu łapówek bez tego nic się nie załatwi, żeby wszyscy byli tacy jak Lucy, ale to nie możliwe. Wydaje mi się, że łapówki to pozostałość po PRL-u. Coraz bardziej podoba mi Kinga, gdy stanęła w obronie ciężarnej suki, sama bym dołożyła temu dziadowi, nie lubię ludzi, którzy znęcają się nad zwierzętami. Kinga, która była zaniedbana przez matkę napewno w Lucy znajdzie bratnią duszę, już zbliżyły się do siebie. Kinga to dobra i wrażliwa dziewczyna. Oglądając mecz myślałam, że padnę ze śmiechu :rotfl:, jak oni grali, najpierw powinni byli poćwiczyć i zrobić rozgrzewkę, gdyż mięśnia im zastygły. No ale jak zobaczyli skrzynkę mamrota to pokusa nie do odrzucenia, co tam urazy, a Wezół jest rozbrajający. Jeszcze Jola i Pietrek. Bardzo podobał mi się Kusy, to bardzo mądry człowiek. Pietrek musiał wreszcie zrozumieć, że kobieta ma też swoje potrzeby i ambicje, a nie tylko dzieci i garnki. Oczywiście wychowanie dzieci i zajmowanie się domem też jest bardzo ważne. Dobra jest scena kiedy Pietrek daje Joli sukienkę a ona mówi, że nie ma w niej dokąd pójść. Bardzo dobrze, że Pietrek postanowił koncertować z Jolą, że zrozumiał, że kobieta jest szczęśliwa, kiedy czuje się spełniona nie zawodowo, nie tylko jako gospodyni domowa. Ciekawe czy Myćko pokona Lucy on jest bardzo niebezpieczny, nie da łatwo za wygraną. Myślę, że ludzie, którzy są po jego stronie liczą na jakieś korzyści a może on ich przekupił??
Ewa

Awatar użytkownika
Levi's
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 13 cze 2013, 20:47
Lokalizacja: Wilkowyje :)
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

14 cze 2013, 19:32

Katabasy na usługach Czerepacha coś niebywałego. Solejukowa mistrzynią Tai Chi. hi hi Pan Japycz w czapeczce sędziego maestro. :P:P

ODPOWIEDZ