Apel przyjaciół Leona Niemczyka

Forum poświęcone pamięci Leona Niemczyka.
Awatar użytkownika
admin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1148
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:42
Lokalizacja: M@zowsze
Podziękował(a): 368 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 714 razy
Kontakt:

21 lis 2008, 20:16

Przyjaciele Leona Niemczyka apelują o skrawek Łodzi dla wielkiego aktora

Na Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej, pod płytą z jasnego piaskowca, spoczywa Leon Niemczyk, jeden z najwybitniejszych aktorów w historii kinematografii polskiej. Zmarł 29 listopada 2006 roku w wieku 83 lat. Żegnały go tłumy łodzian.

Od wielu dni przy jego grobie nieustannie płoną znicze. Nie pozwalają im zgasnąć ludzie, którzy przed jutrzejszym Świętem Zmarłych odwiedzają miejsca spoczynku swych bliskich. Wielu z nich zbacza w drugą alejkę od wejścia, by wspomnieć aktora, dla którego kupowali bilety do kina i włączali telewizory, żeby zobaczyć kolejną jego rolę. Bo Leon Niemczyk, do którego przylgnął przydomek "Leon zawodowiec", był i pozostanie jednym z nielicznych artystów utrwalonych w masowej wyobraźni trzech pokoleń.

<object width="425" height="344"><param name="movie" value="
name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="
" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

Łodzianin z wyboru

Ilekroć Niemczyk spotykał się z pytaniem o najbliższe mu miejsce na ziemi, padała odpowiedź: Łódź. Ten warszawiak z urodzenia i łodzianin z wyboru (związał się w 1953 roku z łódzkim Teatrem Powszechnym i od tego momentu miasta na dłużej nie opuścił) zawsze podkreślał, że nawet przez chwilę nie żałował podjętej pół wieku wcześniej decyzji o osiedleniu się w Łodzi. W jednym z ostatnich wywiadów zwierzał się reporterce "Expressu Ilustrowanego":

"W Łodzi nawet ludzie są inni niż w dusznej Warszawce. Gdy patrzę na opustoszałe fabryki, wiem, że to jest wielki skarb. Albo Piotrkowska, z jej ogródkami i klimatami. Takiej ulicy nie ma żadne miasto na świecie. I te wizytówki Łodzi, symbole polskiego Hollywood: szkoła filmowa, gdzie uczyli się fachu najlepsi na świecie operatorzy, i Wytwórnia Filmów Fabularnych, dziś opustoszała, przypominająca trupiarnię z jej pustymi halami. Jestem jednak pełen optymizmu: Łódź będzie miała swoją świetność".

Dajcie mu skrawek Łodzi

Od śmierci Leona Niemczyka nie rzadziej niż co drugą niedzielę grób aktora odwiedza jego najwierniejszy przyjaciel, kierownik planu zdjęciowego Ramo Olejnik.

- Przychodzę do Leosia, żeby z nim pogadać - zwierza się. - O czym gadamy? O zwykłych sprawach. Opowiadam, co w filmowej branży słychać, kto z kim drze koty i zawsze mu wypominam, że zostawił mnie bez uprzedzenia. Przekazuję pozdrowienia od Janka Nowickiego, Zbynia Buczkowskiego i pozostałych przyjaciół, których, szczerze mówiąc, nie miał na pęczki. Starannie ich sobie dobierał, ale jak już kogoś "zatwierdził", to na całe życie.

Ramo w minioną niedzielę przyniósł Leonowi Niemczykowi nową wiadomość: - Zakomunikowałem Leosiowi, że środowisko filmowe chce, by łódzcy radni oddali pod jego opiekę ulicę, pasaż albo inny gwarny skrawek Łodzi. Żeby to było miejsce w sercu miasta lub w jego pobliżu, a nie gdzieś w szczerym polu.

W grupie wspierającej pomysł Ramo Olejnika, żeby wprowadzić Leona Niemczyka do panteonu patronów łódzkich ulic, jest wiele znanych osób z branży filmowej, telewizyjnej i teatralnej.

Jan Nowicki, aktor: - Leona Łódź przyciągała jak magnes. Tam był jego dom, do którego tęsknił. Miejsce poświęcone jego pamięci byłoby wspaniałym podziękowaniem za tyle wierności dla miasta, z którym związał się na dobre i na złe. Był genialnym aktorem filmowym, o znakomitej twarzy i fantastycznej osobowości. Wszystko potrafił zagrać - w "Ranczu" wioskowego typa pijącego na ławeczce wino z butelki i wielką rolę króla Leara. Takich aktorów już nie ma i nie będzie. To nie są te czasy, żeby rodzili się Niemczykowie. Zapadł mi w pamięć szczególnie jeden z ostatnich momentów, podczas podróży samochodem. On pełen zachwytu opowiadał o filmie, w którym miał zagrać. Nie dożył tej chwili. Tak się złożyło, że gdy Leona zabrakło, zagrałem za mego przyjaciela. Dlatego tę rolę w filmie "Jeszcze nie wieczór" nazwałem nagłym zastępstwem. Nagrodę za nią przyznaną mi na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni zadedykowałem Leonowi.

Feridun Erol, reżyser: - Jestem szczęściarzem, bo mogłem cieszyć się przyjaźnią tak wielkiego aktora. Ba, on nim wciąż jest. Co tu dużo mówić. My, łodzianie, bierzmy przykład z takiego miasta jak Mińsk Mazowiecki, w którym nazwano most imieniem pochodzącego stamtąd Jana Himilsbacha. Leonowi jakiś kawałek Łodzi po prostu się należy. Od razu coś podpowiem. On prawie całe życie mieszkał w pobliżu Spornej, na której mieszkała moja ciotka, a z jej okien widać było jego dom. Z mojego mieszkania na Reja do Leona można było beretem dorzucić. W tym rejonie, niedaleko Wojska Polskiego, jest taki piękny skwer, gdzie siadaliśmy obaj na pogaduchy. Może tam powinna znaleźć się tablica dla Niemczyka?

Zbigniew Buczkowski, aktor warszawski: - Leon, tak jak ja, urodził się w Warszawie, ale wybrał Łódź. Kiedyś, gdy już podupadła Wytwórnia Filmów Fabularnych przy ul. Łąkowej, zacząłem go sondować, czy nie wróciłby na stare warszawskie śmieci. Pokiwał przecząco głową i powiedział: - Wiesz, Zbyniu, starych drzew się nie przesadza. A że w każdej sytuacji błyskał dowcipem, dodał: - Przecież nie zostawię starych kumpli, bo nie będą mieli gdzie się napić. Poważnie mówiąc, Łódź powinna być dumna z Leona. Przecież on, z największą liczbą ról, już jest niedoścignioną legendą polskiego kina. Jakaś miła uliczka nosząca jego imię byłaby wspaniałym podziękowaniem dla Leona za to, że był wielkim artystą wiernym temu miastu do końca swych dni.

Zrobimy, co się da

Sygnał o staraniach rozpoczętych przez ludzi filmu na rzecz uczynienia Leona Niemczyka patronem godnego miejsca na mapie Łodzi, podchwycili radni Witold Skrzydlewski i Tadeusz Gapiński.

- Zrobimy wszystko, co niezbędne, by ś.p. Leon Niemczyk wszedł do panteonu patronów łódzkich - obiecują. - Ten wielki aktor i kawaler Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski jest przecież laureatem Nagrody Miasta Łodzi. Ma swoją Gwiazdę na ul. Piotrkowskiej. Na łódzkim Camerimage został uhonorowany Złotą Żabą - Specjalną Nagrodą Aktorską. Takie rekomendacje na pewno zyskają przychylność naszych koleżanek i kolegów z ław Rady Miejskiej. Tym bardziej że Leon Niemczyk ciągle jest ulubionym aktorem bardzo wielu łodzian.

?ródło: Express Ilustrowany
Bezpośredni link do tekstu
W sobotę 29 listopada na Forum Ranczersów będziemy obchodzić dzień pamięci o Leonie Niemczyku. W temacie poświęconym jego pamięci znajdziecie tego dnia wyjątkowy wywiad, który przeprowadziła nasza koleżanka z forum "Ania" z Ramo Olejnikiem - przyjacielem Leona Niemczyka. Zapraszamy wszystkich już dziś.
Forum Ranczersów

Awatar użytkownika
LubieRanczo:)
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 85
Rejestracja: 13 kwie 2009, 10:01
Lokalizacja: z gminy Wilkowyje :)
Kontakt:

02 lip 2009, 20:56

światełko pamięci :arrow: [*]
"To tylko sny szalone sny .."

Awatar użytkownika
Arpik
Super User
Super User
Posty: 313
Rejestracja: 14 maja 2009, 14:39
Lokalizacja: Mielec
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

14 lip 2009, 15:41

Wilkowyje zawsze będą się kojarzyć z Leonem Niemczykiem.
"Fleksja,to Pańska suka była..."

ODPOWIEDZ