[Jeruzal] Najbardziej znana polska wieś

Ciekawostki związane z miejscami serialowymi.
Marcin
Moderator
Moderator
Posty: 436
Rejestracja: 24 lip 2007, 0:23
Lokalizacja: Ryki / Sierskowola
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 15 razy
Kontakt:

11 maja 2008, 23:31

Jeruzal, czyli Wilkowyje z serialu "Ranczo". Tu prawie każdy jest gwiazdą: miejscowy poczciwina, sklepowa i emeryt. Prawie każdy był na filmowym planie, a jeśli nie, to niedługo będzie.

Obrazek
Kosma

Nawet teraz, kiedy nie ma jeszcze aktorów, miejscowość nie jest już taka sama jak dawniej. A wszystko przez reżysera "Rancza", Wojciecha Adamczyka. Filmowiec długo szukał swoich Wilkowyj. Odkrył je przypadkowo. Jechał do Mińska Maz. i wybrał trasę na skróty. Dojechał do centrum wsi, zatrzymał się i wykrzyknął: Rany! Jestem w Wilkowyjach! Od tego momentu zaczęła się kariera Jeruzala. Nietypowy dla wsi ryneczek. - Kiedyś byliśmy miastem - podkreślają z dumą mieszkańcy. - A to miejsce jest dwa razy większe niż ówczesne rynki w Warszawie. Po jednej stronie zabytkowy drewniany kościółek, plebania, na środku placu murowany pawilon spożywczo-przemysłowy. Można w nim kupić prawie wszystko. Teraz z filmowego klimatu zostały jedynie dwa pokaźne iglaki zasadzone na trawniku i szyld nad sklepem. Napis jest czytelny, wyraźny, choć wisi od lata: "U Krysi - Sklep Więcławskiej". To tu serialowy Kusy, wiejski artysta z problemami alkoholowymi i wielbiciel Amerykanki Lucy, robi zakupy, zawsze z kartką, dla swojej ukochanej i psa Hotdoga. Serialowy policjant wpada po pasztetową, a amatorzy najtańszych trunków po Mamrota Podlaskiego.

Kariera Mamrota

Aktorów nie ma od jesieni, ale Mamrot pozostał. Wpisał się w historię wsi na trwałe. Jest prawie taki sam jak ten, który gra w filmie, ma tylko nieco inną etykietę. Miłośnik serialu, gdzieś z okolic Radomia, wyczuł koniunkturę i przechytrzył filmowców, którzy nie zastrzegli znaku firmowego. Bardzo szybko zaczął produkować Mamrota z Wilkowyj. Wino jest w ciągłej sprzedaży, w tym samym sklepie, w którym toczy się akcja "Rancza". Nabywcy wina pytani o jego smak i popyt nabierają wody w usta. - No pijemy, ale troszkę, z umiarem - twierdzą zgodnie. - Jak smakuje? Najlepiej spróbować samemu - uśmiechają się dwuznacznie. Podobnie odpowiada ekspedientka. Pewne jest tylko jedno: Mamrot z Wilkowyj kosztuje cztery złote i dwadzieścia groszy. Ma intensywny bordowy kolor. Mieszkańcy Jeruzala nie są chętni do rozmów z dziennikarzami. Mają im za złe, że przedstawiają ich jako głupków, spryciarzy i pijusów. Mogą opowiedzieć o swoim zderzeniu z filmowym światem, ale w obecności kogoś, komu ufają. Nam wszystkie drzwi otwiera Danuta Grzegorczyk, bibliotekarka, pedagog i dziennikarka regionalnej gazety. O serialu wie wszystko. - Ile godzin spędziłam na planie? Dużo! Osiemset? - zastanawia się głośno. Punkt pierwszy: sklep spożywczy. Dwaj mężczyźni uprzedzają jakiekolwiek pytania: - Przyjechaliśmy po pieczywo, nie po Mamrota - mówią. Jeden wymawia się brakiem czasu, łapie swój rower i odjeżdża. Zostaje pan Tadeusz, rencista. W serialu grał wiele scen: biegał z widłami i kosą, bo był akurat zagniewany na wójta, jeździł rowerem i furmanką. - Jedną scenę musiałem powtarzać osiem, dziewięć razy - wspomina ze śmiechem. W ilu grałem? - Nie pamiętam. W bardzo wielu! Najgorsze było to, że każdą powtórkę trzeba było zagrać dokładnie tak samo. Z taką samą miną, gestami, wyrazem oczu. W jednej z nich pan Tadeusz miał trzymać lejce i palić papierosa. - Dubli było bardzo dużo i chcąc nie chcąc wypaliłem cztery paczki fajek. Aż mnie zemdliło - mówi. Jakby tego było mało, omal nie oberwał batem od właściciela konia. Za to, że uderzył jego zwierzaka rózgą. - Koń mnie nie słuchał, szedł w jednym kierunku, a według scenariusza powinien w przeciwnym - tłumaczy. - W przerwie zeskoczyłem z furmanki, ułamałem gałąź i dałem mu po zadzie. Dopiero wtedy zrobił się posłuszny. Z kolei w innej scenie był jednym z tych, którzy kupowali piwo w nowo otwartym barze. - Myśleliśmy, że skorzystamy z okazji i przynajmniej umoczymy usta - dowcipkuje. - Tymczasem dostaliśmy po pół szklaneczki. Do tego trunek był gęsty od soli. Podobno po to, żeby się obficiej pienił. Tak tłumaczyli filmowcy. Za to po nagraniu każdy mógł wypić tyle, ile był w stanie. Dobrego piwka, bez soli.

Kłopoty z Kusym

Wędrujemy po wsi, pukamy do domów. - Mam tylko pięć minut - zastrzega pan Józef. Podobnie jak Tadeusz, jeździł furmanką. Grał on i jego koń, a ponieważ zwierzę nie ma Peselu, nie mogło dostać swojej gaży - 63 zł na rękę. - Szkoda było stracić takie pieniądze. Rachunek konia wypisałem więc na teściową - śmieje się gospodarz. Pan Józef ma ogromne poczucie humoru, na życie patrzy z dystansem. - Dobrze, że ci filmowcy u nas są. Sama radość na stare lata. Pogada się z aktorami, poszepcze do ucha uroczej Lucy i niby przypadkiem do niej przytuli. Tyle mojego - dowcipkuje. Ostatnio razem z żoną, Zofią, zagrali w scenie przyjęcia weselnego. Żenił się Japycz (jeden z filmowych ławkowiczów) z gosposią księdza, Michałową. - O rety, chyba zdradzam tajemnicę. Ta scena będzie dopiero za kilka tygodni! - pan Józef, jak rasowy aktor, z udanym niepokojem łapie się za głowę. Nagranie trwało kilka godzin. - Wódy nie było - mówi z udanym smutkiem - ale zagrycha tak, i to prawdziwa. Za to pani Zosia aktorstwo przypłaciła ostrą grypą. Sceny nagrywano w remizie, gdzie wszyscy aż dygotali z zimna. - Zmarzłam i tyle z tego - mówi. Szukamy kogoś, kto przypomina serialowego Kusego, artystę malarza. - Może Jarek? - podpowiada kolejny rozmówca. - Tak, syn ładnie rysuje i maluje - potwierdza jego tata. - Co maluje? Obrazy świętych, chusty chłopakom do wojska, ale jest trochę leniwy. No i baby nie może sobie znaleźć - zamartwia się ojciec.

Pokuta za grzechy

Prawie wszyscy ze wsi byli statystami w jednej ze scen w kościele. Nagrywanie trwało dziesięć godzin! Dość aktorstwa mieli już w połowie. - To pokuta dla tych, którzy nie chodzą do kościoła - dogryzali jedni drugim. Najstarszych mieszkańców najbardziej irytowały pierwsze sceny. W serialu zamiast ich dużego pawilonu pokazano kawałek zapyziałego sklepiku zabitego dechami. No i ich zdaniem za często eksponowano ławeczkę z wielbicielami Mamrota. - To tak, jakby u nas byli sami menele i pili, pili, pili... - żalą się. - Moim zdanim w filmie pokazana jest wieś z lat 60., z czasów mojego dzieciństwa, ale niektóre sceny są wciąż aktualne - uważa pani Danusia. Ale i tak pobyt filmowców przyniósł wiele korzyści: ludzie pozbyli się kompleksów, inaczej patrzą na świat. Teraz mieszkańcy Jeruzala czekają na lato - wtedy pojawią się filmowcy. Oczekują ich wszyscy bez wyjątku. - Niech szybciej wracają - mówią - bo we wsi jest jakoś nudno. A tak znowu można będzie przyjść, postać, popatrzeć i jeszcze trochę zarobić...

Ilona Ostrowska
Amerykanka z Wilkowyj

Danuta Grzegorczyk
nasza przewodniczka

- Nie jestem w stanie policzyć, ile razy oglądałam z rodziną serial. Byliśmy też na premierze w kinie. "Ranczo", niestety, będzie mi się zawsze kojarzyło także ze smutnym wydarzeniem. To była ostatnia rola Leona Niemczyka, jednego z "ławkowiczów", cudownego człowieka. Myślimy o tym, żeby na rynku postawić coś w rodzaju pomnika: ławeczkę, a na niej siedzącego aktora.

Dorota Chotecka
sklep "U Krysi" Więcławskiej

Małgorzata Sarna
ekspedientka ze spożywczaka

- Miałam ogromną frajdę. Mogłam stać z boku i obserwować nagrywanie poszczególnych scen. Jestem w stanie odtworzyć każdy gest filmowej ekspedientki. Pani Dorota na przykład w charakterystyczny sposób poprawiała sobie włosy. I prawie bez przerwy coś pogryzała: orzeszki, bułeczkę. Czy byłaby dobrą ekspedientką? Ależ tak!

Cezary Żak
proboszcz i wójt wsi Wilkowyje

ks. Andrzej Sobczyk
kościół św. Wojciecha

- Aktorzy promują naszą miejscowość i wspomagają remont zabytkowego kościoła. Uczestniczyli też w mszach św. i festynach. Z kolei parafianie brali udział w scenach kręconych w kościele. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczali także na potrzeby remontowe.
źródło http://www.naj.kobieta.pl/naj3/index.js ... &page=text

Autor Zofia Uszyńska
Ostatnio zmieniony 12 maja 2008, 16:37 przez Marcin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

29 maja 2008, 15:41

Mimo, że w Latowiczu znajduje się Urząd Gminy, dom Wójta i posterunek Staśka, nie ma tam Wilkowyjskiej atmosfery. Taki klimat jest, jak dla mnie, tylko w Jeruzalu.
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
WebLion
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 21 lip 2008, 20:23
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

26 lip 2008, 2:46

Wczoraj, bo to już deko po północy, byłem z córką Anią i synem Adamem w Jeruzalu :)
Wszedłem do sklepu, usiadłem na ławeczce, na przystanku, poszedłem wrzucić do kościelnej skarbonki i sfociłem "centrum Wilkowyj" :mrgreen:

Foto 1 | Foto 2 | Foto 3

Na przystanku siedziało trzech jegomości z zabarwionymi na czerwono nosami. Namawiali mnie, by do zdjęć, koniecznie zakupić "Mamrota" :D

Awatar użytkownika
goblin2
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 116
Rejestracja: 08 lut 2008, 23:45
Lokalizacja: Biała Podlaska

26 lip 2008, 9:31

Bardzo ładne foty.Piękne te Wilkowyje letnią porą.Przypominają mi troche Serpelice w woj.lubelskim.W szczególności ten spożywczak i przystanek.Prawie identycznie jak tam.

Awatar użytkownika
WebLion
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 21 lip 2008, 20:23
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

27 lip 2008, 22:02

Byłem tak blisko, że nie mogłem sobie odmówić ;)

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

29 lip 2008, 18:23

No, więc jak już wcześniej wspomniałam miałam wczoraj przyjemność pierwszy raz odwiedzić Jeruzal. :-P Wiem, że już pewnie większość z was była wielokrotnie w "Wilkowyjach" , ale mimo to podzielę się z wami moimi odczuciami ;-) Jeruzal bardzo mi się spodobał. Niby podobnych wsi są setki, jednak tam panuje niezwykła atmosfera. Jest tak przyjemnie, że chce się się zostać tam jak najdłużej .( może to przez fakt, że kręcą tam mój ulubiony serial...nie wiem :roll: )

Obowiązkowo odwiedziliśmy sklep. Tata oczywiście nabył Mamrota :evil: (Pani sklepowa okazała się bardzo miłą osobą. Opowiedzała trochę o tym jak kręcą 'Ranczo', zaprosiła na dożynki :-) ) Potem rozejrzeliśmy się po wsi i obfotografowaliśmy wszystkie znane z serialu "obiekty" :D W drodze powrotnej mijaliśmy Latowicz. Moją uwagę zwrócił piękny kościół znajdujący się w tej właśnie miejscowości :)

No dobra starczy już tych opowieści :) Teraz pora na kilka fotek :mrgreen:


Ja z bratem przy sklepie Więcławskiej ;-)
Obrazek
Kościółek w różnych ujęciach 8-)
Obrazek
Obrazek
Z troche innej perspektywy niż zwykle :]
Obrazek
Plebania :-)
Obrazek
Na ławeczce, przy przystanku i wyjeździe z Jeruzala :P
Obrazek
Obrazek
Obrazek
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

01 sie 2008, 13:19

Kitty pisze:A ławeczka wygodna?
Może być ;) Tylko szkoda, że nie ta filmowa :-P
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

05 sie 2008, 22:37

Właśnie wróciłem z Wilkowyj. Było bardzo fajnie. Do sklepu Więcławskiej przyjechała duża dostawa browaru. Pewnie jako zaopatrzenie dla ekipy filmowej Rancza, która przyjeżdża tam po 15 sierpnia.

Zamieszczam zdjęcia z Jeruzala i Latowicza:
http://milek1243.w.interia.pl/ranczo.htm

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

09 sie 2008, 12:49

Wybieram się na dożynki do Jeruzala, jednak mam problem z ustaleniem możliwej trasy powrotu. Byłbym bardzo wdzięczny za podanie rozkładu jazdy busów i pksów z Jeruzala do Siedlec i Garwolina, lub innych miejscowości, z których mógłbym wrócić późnym popołudniem do Lublina. Bardzo proszę o pomoc.

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

13 sie 2008, 10:58

Zapraszam wszystkich Ranczersów do pomocy przy artykule o Wilkowyjach!
Zaczątek można już obejrzeć na stronie Wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilkowyje_(Ranczo)

Potrzeba jednak jeszcze koniecznie jakichś ciekawostek, które uatrakcyjnią to hasło.

Serdecznie zapraszam do pomocy ;)

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

14 sie 2008, 15:02

milek1243 pisze:

Zapraszam wszystkich Ranczersów do pomocy przy artykule o Wilkowyjach!
Zaczątek można już obejrzeć na stronie Wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilkowyje_(Ranczo)
Ciekawy artykuł :-D Wreszcie dowiedziałam się gdzie znajduje się chata Solejuków :mrgreen:
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
Ania
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1078
Rejestracja: 02 mar 2007, 15:43
Lokalizacja: Jaworzno
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy
Kontakt:

15 paź 2009, 17:24

Napiszę Wam newsa albo raczej sensację! W Jeruzalu i w ogóle wokół Warszawy nie mają prądu. Od wczoraj nie mogłam dodzwonić się do Danki, a ona do szkoły w Jeruzalu :P Ale walczymy z tym brakiem prądu, bo kontakt z Wilkowyjami zsotał prawie że odcięty :]
-Owszem, zyskałem - odpowiedział Lis. -Chociażby kolor zboża.
"Mały Książę"

Awatar użytkownika
Arpik
Super User
Super User
Posty: 313
Rejestracja: 14 maja 2009, 14:39
Lokalizacja: Mielec
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

15 paź 2009, 17:51

Polecam ciekawą stronę o Ranczo.

http://ranczo.wikia.com/wiki/Strona_główna
"Fleksja,to Pańska suka była..."

Awatar użytkownika
AdiMan89
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 173
Rejestracja: 05 lut 2010, 9:55
Lokalizacja: sdrt
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

20 lut 2010, 12:51

Znam tę stronę , jest zajefajna :)
" Wilkowyje , Wilkowyje , gdzie jest taki piękny kraj "

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

02 mar 2010, 11:47

AdiMan89 pisze:Znam tę stronę , jest zajefajna :)
Miło mi :] Zapraszam do redagowania.
Obrazek
Tworzenie stron internetowych - Lublin

Jan Japycz: Widzi pani, jeśli przepis jest trochę nieżyciowy to trochę można...
Hadziuk: Trzeba uważać, żeby w alkoholizm nie popaść...

Awatar użytkownika
Black_Diamond
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 654
Rejestracja: 29 mar 2008, 18:41
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

05 mar 2010, 20:37

Znalazłam w internecie taki oto filmik i zatęskniłam strasznie za Jeruzalem...jak się tam jest to klimat Ranczowy odczuwa się niesamowicie :)

[youtube]
[/youtube]
"I tylko sny, szalone sny są tutaj jak wszędzie..."

Awatar użytkownika
dami1995zg
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 170
Rejestracja: 23 lis 2009, 12:46
Lokalizacja: Zielona Góra (ZG)
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

05 mar 2010, 21:56

W serialu widać kilka naprawdę ładnych miejsc np jak oglądałem w kinie ranczo wilkowyje jak Klaudia szła na spacer i nad jeziorem spotkała tego Emanuela to już tamto miejsce było fajne ale w wiekszości polskich wsi są ładne miejsca takie są uroki polskich wsi hehe :D :D :D

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

21 mar 2010, 13:47

Heh, ja w sumie daleko nie mam do Jeruzala, czy Latowicza ;)
Może kiedyś się z kimś tam wybiorę :)
W wakacje chciałem jechać...

Awatar użytkownika
na987
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 14 lip 2009, 20:03
Lokalizacja: Łódź

29 cze 2010, 23:26

Jechałam ostatnio do Żyrardowa, ale niestety, jak mijałam drogowskaz "Jeruzal", moja rodzinka stwierdziła, że nie mamy czasu na zwiedzanie Wilkowyj i pojechaliśmy dalej :(

Ale nie można się załamywać ;) Muszę namówić (przede wszystkim) mamę na wakacyjną wycieczkę :D
"Nic się nie zmienia od na du*** siedzenia" :good:

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

30 cze 2010, 6:57

A mi sie ciagle nie chce wierzyc ze taka mala wies naprawde istnieje. Przeciez gdyby nie Ranczo to by zostala pipidowa na wieki wiekow.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

ODPOWIEDZ