Ranczo 3

Forum poświęcone trzeciej serii Rancza. Wszystko, co dotyczy odcinków od 27 do 39.
Regulamin forum
1. Zanim założysz nowy wątek, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie i na temat.
Awatar użytkownika
kapsel
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 116
Rejestracja: 09 mar 2008, 21:19
Lokalizacja: Adamów
Kontakt:

26 maja 2008, 18:02

Moim zdaniem nie będzie V serii skoro wątki zaczynają być zamykane. Hadziuk przestaje pić (tak mi się wydaje), Japycz bierze ślub. Ekipa ławeczkowa się rozlatuje i tego się chyba bardziej martwię niż tego że kończy się seria :rozpacz:
Solejuk: przecież ty Pietrek dzieci nie masz
Pietrek: ale zamiaruję. małżeństwo bez potomności nie ma tej watrości xD

Awatar użytkownika
Aruna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 274
Rejestracja: 16 mar 2008, 18:55
Lokalizacja: Mrągowo
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

26 maja 2008, 18:45

Ja też nie moge sie doczekac odcinka ktory bedzie za tydzien
Ale szkoda ze za tydzien juz koniec ;(
Ale odcinek był fajny
troche mi szkoda było Hadziuka który chciał popełnic samobójstwo ale nie udało mu sie to i po tym sie odmienił na zupełnie inna osobe :)
Ale ciekawe jak bedzie za tydzien juz czekam z niecierpliwoscia :)
"Piwo do Odebrania" - Wioletka :)
"Język polski to najtrudniejszy język, zaraz po chińskim podobnież..." :) - Śp.Jan Japycz

Awatar użytkownika
Wiolka
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 51
Rejestracja: 09 mar 2008, 16:38
Lokalizacja: ChoRzów
Kontakt:

26 maja 2008, 20:05

Niech nikt nawet nie próbuje zdradzać zakończenia! Wiemy, że będzieślub Michałowej z Japyczem i ani słówka więcej!

Przedostatni odcinek był świetny :mrgreen:

Szkoda że już za tydzień koniec... :rozpacz:

Jak na prawdziwą Wioletkę przystało: BUUUUUUUUUUUUUUUU!!!
"Na miłość nigdy nie jest za późno za to na samotność - zawsze za wcześnie..."

http://www.youtube.com/Violuska

Rutlawski o
Super User
Super User
Posty: 340
Rejestracja: 23 lip 2007, 20:43
Lokalizacja: Znienacka
Kontakt:

26 maja 2008, 22:33

Pozwoolę sobie na troszkę porozmyślań.


III seria różniła się od II tak jak II od I :)
Składała się mniej więcej z dwóch "etapów", jeden trwał od przybycia Czerepacha do ucieczki, drugi od przybycia Wikarego.

Na początku w wiosennych widokach Wilkowyje wręcz rozkwitały, miłość Lucy i Kusego była bardzo widoczna choć się z nią kryli. Również spalony Country zClub i wspomnienia Jana Japycza dodawały serialowi powagi i melancholii. To dobrze, bo w serialu jeszcze nigdy nie było wątku "odejścia" kogoś bliskiego - jednak obecność Japycza czuć cały czas, nie fizyczną.

Czerepach, ukazujący, swoje najbardziej demoniczne oblicze może niektórych denerwował, ale z pewnością nadawał tej serii pikanterii i ciekawości, nie można było doczekać się następnego odcinka. Tak jak to on nawet po ucieczce zaszkodził wielu bohaterom, między innymi Witebskiemu, którego Babka wzięła na Oczyszczanie [ bardzo mi się ten wątek podobał ], oraz Lucy i Kusemu, kiedy cała wieś dowiedziała się o ich byciu razem. Od tej pory III seria - choć nadal bardzo zabawna - ukazywała bardziej poważnie wszystkie problemy. Ksiądz, który pokazał się z gorszej dla bohaterów strony, Lucy w zniechęceniu, nowy Wikary, Michałowa znów w rozterkach w sprawie Stacha Japycza.

Na szczęście wszystko się szczęśliwie rozwiązało i miejmy nadzieje ułoży do końca. Ksiądz nadal jest w pewnych sprawach nie do wytrzymania, ale bardzo sympatyczny, ks. Robert próbuje naprawić krzywdy i pozbyć się fobii, Lucy znów działa - może z mniejszym zapałem, ale efekty takie same, Wójt znów szczyci się stanowiskiem, Fabian dostał przysłowiowego prztyczka w nos.

Ławeczka w I serii najśmieszniejsza ale też najbardziej bez nadziei na lepsze dni zmienia się. Pietrek poznaje Jolę i podobno zostaje prezesem, Hadziuk zaczyna dbać o żonę, Stach się żeni. Uważam, że rozpad ławeczki nam na pewno nie grozi..."przemiana bohaterów w każdej serii się zdarza: przypomnijcie sobie:

I seria - Hadziuk zostaje ochroniarzem kóz i rzadziej zaczyna przychodzić na ławeczkę
II seria - Pietrek po powrocie z Anglii dostaje świra na punkcie pracy, zaś Solejuk zaczyna rozwozić pierogi.

Mimo tego ławeczka trzyma się mocno, a jednoczy ich miłość i przyjaźń do Jana Japycza.

W IV serii możemy znów spodziewać się pełnej ławeczki, która w trakcie będzie ewoluowała.

Na sam koniec nie przewidujmy jednak rozpadu, kompania nadal będzie się trzymać mocno, możliwe, że rzadziej się będą tylko spotykać.

I te wszystkie zdarzenia mamy za sobą i nie ma sensu się smucić, że się kończy, ale cieszyć się, że w ogóle była, czuć radość z oczekiwania na ciąg dalszy.
Co nam przyniesie przyszłość i kolejna odsłona serii? Zobaczymy.

Awatar użytkownika
zbycho
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 344
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:21
Lokalizacja: Wilkowyje

27 maja 2008, 0:57

Ekipa ławeczkowa się rozlatuje i tego się chyba bardziej martwię niż tego że kończy się seria
Bez obawy,nie rozleci się bo jak mawia Stachu "Mężczyzna trochę wolności mieć musi,bo to nie niewolnik jaki i swoją godność ma".Czy jakoś tak.
[b]Bo nawet gdy się boisz,to boisz się Ty.I nawet jeżeli cię pocieszają,że nie ma się czego bać,to i tak sie boisz.
To jest Twój strach.Nikt tego za ciebie nie poczuje[/b].

Awatar użytkownika
Julit
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 80
Rejestracja: 28 sie 2007, 15:09
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

27 maja 2008, 11:30

Odcinek był ciekawy, śmieszny i wspaniały. Wszystko w nim zawarte idealnie do siebie pasowały i był to jeden z lepszych odcinków 3 serii.
Na plus:
+ Lucy znowu pomaga, a razem z wikarym tworzą wspaniały duet
+ Klaudia córką więźnia politycznego ;p
+ Kłamstwa Dudy na temat księdza ;-)
+ sekta wikarego „Animowani Alkoholicy”
+ Testament Wójta
+ Modlitwy pani Lodzi ;P
Minusy:
- odcinek zdecydowanie za krótki

Awatar użytkownika
kapsel
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 116
Rejestracja: 09 mar 2008, 21:19
Lokalizacja: Adamów
Kontakt:

27 maja 2008, 15:18

zbycho pisze:
Ekipa ławeczkowa się rozlatuje i tego się chyba bardziej martwię niż tego że kończy się seria
Bez obawy,nie rozleci się bo jak mawia Stachu "Mężczyzna trochę wolności mieć musi,bo to nie niewolnik jaki i swoją godność ma".Czy jakoś tak.
Dzięki zbycho, w takim razie będę się martwił że się seria kończy
Solejuk: przecież ty Pietrek dzieci nie masz
Pietrek: ale zamiaruję. małżeństwo bez potomności nie ma tej watrości xD

Rutlawski o
Super User
Super User
Posty: 340
Rejestracja: 23 lip 2007, 20:43
Lokalizacja: Znienacka
Kontakt:

27 maja 2008, 19:26

A po co się czymkolwiek martwić? :)

Awatar użytkownika
Aruna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 274
Rejestracja: 16 mar 2008, 18:55
Lokalizacja: Mrągowo
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

27 maja 2008, 20:15

Rutlawski o pisze:A po co się czymkolwiek martwić?


Masz racje Rutlawski nie ma sie czym martwic
Wszystko dobre i złe ma swoj koniec tak jak serial Ranczo, jakis film ,wszystko sie konczy, bez sensu byłoby ciagnac to w nieskonczonosc
Mam nadzieje ze Ekipa ławeczkowa sie nie rozpadnie tylko zrobi sobie przerwe wiec napewno nas nie zostawia na lodzie bez nich serial by nie istniał tak samo jak bez Lucy,Kusego , Ksiedza itp...

WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE :)
"Piwo do Odebrania" - Wioletka :)
"Język polski to najtrudniejszy język, zaraz po chińskim podobnież..." :) - Śp.Jan Japycz

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

28 maja 2008, 13:02

No właśnie, Wilkowyje zmieniają się na naszych oczach, ale charakterów ludzkich chyba nic nie zmieni. Lucy narobiła niezłego zamieszania- w końcu prawie wszystkie zmiany, które zaszły to mniej lub bardziej jej dzieło (również sprawa Witebskiego: nie byłoby jego przemiany, gdyby nie jego wcześniejsze poczucie odrzucenia przez Lucy i wyrzucenie z radia- radia zaś nie byłoby, gdyby nie chęć zemsty Czerepacha; Czerepach zaś się mścił, bowiem został usunięty ze stanowiska- a Wójt go usunął dlatego, że miał w pamięci jego wcześniejszą nielojalność przy okazji kampanii wyborczej z udziałem Lucy). Nawiązał do tego Ksiądz podczas ich sympatycznej rozmowy o planie pomocy dla uczniów: "Teraz chce Pani system oświaty zreformować?" czyli że Amerykanka znowu chce- pozytywnie- namieszać. ;-) I rzeczywiście, przypomnijmy sobie odcinki pierwszej serii i porównajmy z obecnymi- robi wrażenie, prawda? Jednak charaktery się nie zmieniają; np. w ostatnich odcinkach Wójt i Ksiądz znowu powracają do dawnych złośliwości wobec siebie, chociaż niby się pogodzili. Towarzystwo ławeczkowe dalej się spotyka, chociaż już jakby "grzeczniej" :) Wątpię jednak, czy się rozpadnie- pewnie dalej będą tak razem siadywać, ale tematy dyskusji mogą już niestety spaść na sprawy bardziej przyziemne: takie jak rodzina,
biznes... Wtedy może się okazać, że Pietrek, który poczuł w sobie chęć Tworzenia nie będzie już pasował do tego grona, bo stateczny obecnie i "porządny" tryb życia reszty jego ekipy już nie będzie mu odpowiadał. Może nawet razem ze swoją dziewczyną opuszczą wieś i spróbują kariery w wielkim świecie? ;-) Jednak, jak to już ktoś napisał wcześniej gdzieś zaginął wątek malarstwa Kusego. Pewnie maluje dalej, ale w tej serii rzadko go widzieliśmy przy sztalugach. Może dlatego, że malowanie pomagało mu w utrzymaniu trzeźwości i życiowego pionu. Teraz, kiedy jest z Lucy być może nie potrzebuje już tak bardzo tej "terapii". :) Ponadto, warto byłoby, gdyby wreszcie wyjaśniło się jak ma na imię Kusy oraz Michałowa- nigdy jeszcze ich imiona nie padły, a powinny: trudno, żeby Japycz wciąż mówił do swojej wybranki "pani Michałowo". Lucy może jest przyzwyczajona do ksywy Kusego, ale czy nie jest naturalne, że powinno ją w końcu zaciekawić jak naprawdę nazywa się jej facet? :-D A może to jego nazwisko? Pamiętacie, gdy w serii drugiej zjawili się właściciele jeepa, którego Kusy chciał kupić dla Lucy? Padło: "my do pana Kusego"... :mrgreen:
Spodziewałem się, że w tej serii pojawi się wreszcie duch Jana Japycza, o czym wspominano w mediach na początku serii drugiej. Nie stało się to teraz, ale mamy tego zapowiedź w postaci snu Pietrka. Ten motyw można wykorzystać w sposób naprawdę urokliwy, więc liczę
tutaj na pomysłowość twórców.
Weronka Więcławska siedzi obecnie na wsi, lecz nie wiadomo na jak długo. Nawet jeśli jej wojujący feminizm musi zostać wcześniej czy później stępiony to jednak ona jakoś nie bardzo mi pasuje do klimatu Wilkowyj. Traktując lokalny obyczajowy koloryt wyłącznie jako Ciemnogród nie wystawia sobie dobrego świadectwa. Nie zapałałem do tej postaci szczególną sympatią i nie zmartwię się, jeśli opuści wieś. Chyba, że podobnie jak Lucy zakocha się w Wilkowyjach, co jednak wydaje mi się mało prawdopodobne.
Obawiam się jednak o los Klaudii (mojego numeru 2, jeśli chodzi o ulubione postacie kobiece ;-) ) Jak należy przypuszczać w ostatniej serii pewnie zda maturę i co potem? Pewnie wbrew ojcu wyjedzie na studia w możliwie najdalszym miejscu (modny obecnie Wrocław? Zagranica?), a sprawa dworku Lucy jako ewentualnego daru dla Wójtówny będzie już nieaktualna.
Co będzie z Witebskim? Trudno powiedzieć. Z pewnością daleko mu do ustatkowania się, prawdopodobnie dopiero teraz czuje, że żyje pełnią życia. Stał się odpowiednikiem Krissa Stevensa z "Przystanku Alaska", nosi się w sposób mocno rockowy, czyta wiersze- brakuje mu tylko Harley'a :mrgreen: Oby tylko któraś z kobiet się nie wygadała na temat tych radiowych "wywiadów" ;-) Niestety, zauważyłem w tej kwestii pewną nieścisłość: w ostatnim odcinku zasugerowano, że również i Wezółowa skorzystała z "sesji" u Witebskiego.
Tymczasem wszyscy pamiętamy, że od czasu słynnej rozbieranej sesji zdjęciowej w życiu małżeńskim Wezółów zapanowała harmonia: odkryli swoje nieznane "drugie oblicza", w których Mietek- wydawałoby się- nieśmiały pantoflarz potrafi być silny i energiczny, a dominująca zazwyczaj Dorota lubi- hm, otrzymywać klapsy... :mrgreen: Widać więc było, że ich pożycie małżeńskie nabrało nowych kolorów, a oni nie potrzebują już "skoków w bok". Tymczasem okazuje się, że Wezółowa daje się uwieść głosowi Witebskiego. Hmm... :)
Widocznie poprawa relacji z mężem nie była wystarczająca. :-)
Nie zapomnę jednak przerażenia w oczach Witebskiego, który spodziewał się, że odwiedzający go Hadziuk zamierza mu odpłacić za przyprawienie rogów :) Nie jest jednak wyjaśnione, dokąd Witebski i Kusy wywieźli Hadziuka na "upiększenie". W filmpolski.pl napisane jest, że pojechali do Lublina (zresztą, napisano też błędnie, że Hadziuk pojechał tam pod opieką Lucy- Lucy mogła jedynie o tym wiedzieć, bo w końcu pojechali jej Łazem). Jednak z tego wynika jeszcze inna rzecz: Witebski chyba polubił Kusego, którego wcześniej uważał za swego konkurenta, skoro to z jego pomocą postanowił zabrać Hadziuka na "terapię". Obaj zresztą pasują do siebie z racji sposobu życia i podobnej wrażliwości.
Scena w biurze Wójta po prostu mnie rozbroiła: Duda rozparty w fotelu swego pryncypała i pijący z jego pucharów, wstawiona pani Lodzia- mistrzostwo świata :mrgreen: I Wójt, który nagle wpada: nawet się nie denerwuje tylko z politowaniem na to wszystko patrzy. Po prostu stary wyjadacz, spodziewał się takiego zachowania swych podwładnych. Generalnie, ostatni odcinek był naprawdę dobry, ale i jeszcze bardziej zaostrzył mi apetyt, jeśli chodzi o zakończenie obecnej serii i wydarzenia w następnej.
Ostatnio zmieniony 29 maja 2008, 13:33 przez Jedzosław, łącznie zmieniany 5 razy.

Rutlawski o
Super User
Super User
Posty: 340
Rejestracja: 23 lip 2007, 20:43
Lokalizacja: Znienacka
Kontakt:

28 maja 2008, 20:44

Mi się wydaje, że skoro cała seria II i początek III mówiły o malowaniu Kusego, scenarzyści nie chcieli tym "zaśmiecać" cennych minut serialu pozostawiając to w domyśle.


Fakt faktem, że Kusy jakoś staje się leniwy.


Bo w I serii był alkoholikiem, więc wszyscy drżyliśmy o niego, a jednocześnie wypowiadał naprawdę śmieszne i bystre myśli.

W II został malarzem [ i to nie byle jakim :P ] całym sobą starając się odizolować od banału. Szukając też kandydata dla Lucy bo nie mógł znieść swoich i jej cierpień.

Na początku III był ciekawy wątek jego miłości do Lucy, zamieszanie z aktem Wioletki i.t.p.

W filmie przeszedł samego siebie...


Ale teraz? Teraz jakoś tak się strasznie "zleniwił". Gdy go widzimy, siedzi zawsze w dworku, czasem mówi mądre, choć nie tak bystre myśli jak kiedyś i ogólnie tylko podśmiewa się z żartów Lucy.


Może napisałem dość negatywnie, bo aż tak źle o nim nie myślę :) W wielu odcinkach pokazuje nadal dużą inteligencję.

Rutlawski o
Super User
Super User
Posty: 340
Rejestracja: 23 lip 2007, 20:43
Lokalizacja: Znienacka
Kontakt:

28 maja 2008, 20:44

Mi się wydaje, że skoro cała seria II i początek III mówiły o malowaniu Kusego, scenarzyści nie chcieli tym "zaśmiecać" cennych minut serialu pozostawiając to w domyśle.


Fakt faktem, że Kusy jakoś staje się leniwy.


Bo w I serii był alkoholikiem, więc wszyscy drżyliśmy o niego, a jednocześnie wypowiadał naprawdę śmieszne i bystre myśli.

W II został malarzem [ i to nie byle jakim :P ] całym sobą starając się odizolować od banału. Szukając też kandydata dla Lucy bo nie mógł znieść swoich i jej cierpień.

Na początku III był ciekawy wątek jego miłości do Lucy, zamieszanie z aktem Wioletki i.t.p.

W filmie przeszedł samego siebie...


Ale teraz? Teraz jakoś tak się strasznie "zleniwił". Gdy go widzimy, siedzi zawsze w dworku, czasem mówi mądre, choć nie tak bystre myśli jak kiedyś i ogólnie tylko podśmiewa się z żartów Lucy.


Może napisałem dość negatywnie, ale aż tak źle o nim nie myślę :) W wielu odcinkach pokazuje nadal dużą inteligencję.

Awatar użytkownika
zbycho
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 344
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:21
Lokalizacja: Wilkowyje

29 maja 2008, 0:21

Jedzosławie,piątka z plusem za analizę i gdybania.Szkoda tylko ze postać Kusego potraktowałeś po macoszemu. Zresztą nie tylko Ty.Pierwszymi którzy to zrobili byli scenarzyści.
Po pierwszej serii w której był opoką dla Lucy,szarą eminencją,demiurgiem,usunięto go w cień.I tak już zostało.
A szkoda.W tej serii,Kusy tylko raz zmusił się do działania,zresztą zakończonego w szybki sposób przez ochroniarzy. W poprzedniej zresztą też jego aktywność sprowadzała się do "walenia po mordzie".A to Czerepacha a to Staśka.
Gdzie ten dawny Kusy,gdzie ten facet który mówił "nawet mam pewien pomysł,tylko...".
Dlatego głośno wołam-KUSY WRÓĆ

P.S.
Rutlawski, sorry że wlazłem na Twoje Kusowe poletko,ale też nie "strzymałem".
I dlatego jest już nas dwóch,wołających:Oddajcie Kusego
[b]Bo nawet gdy się boisz,to boisz się Ty.I nawet jeżeli cię pocieszają,że nie ma się czego bać,to i tak sie boisz.
To jest Twój strach.Nikt tego za ciebie nie poczuje[/b].

Jago
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 241
Rejestracja: 22 gru 2006, 17:35
Lokalizacja: Wroclove

29 maja 2008, 8:42

zbycho pisze:P.S.
Rutlawski, sorry że wlazłem na Twoje Kusowe poletko,ale też nie "strzymałem".
I dlatego jest już nas dwóch,wołających:Oddajcie Kusego
To teraz jest nas troje :)
[b]"Everybody lies..."[/b]

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

29 maja 2008, 10:07

Czworo! ;-)
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

axell
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 284
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:00
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowań: 26 razy

29 maja 2008, 10:33

Kusy to dworek . Oddajcie nam dworek z mieszkańcami!!!

miły
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2008, 9:05
Lokalizacja: warszawa

29 maja 2008, 11:47

Może niektórym ranczersom się narażę, ale uważam że scenażyści zaczynają się gubić, mam wrażenie że bardzo spostponowali Kusego, sprowadzając go do postaci trzeciorzędnej. To poważny błąd który powinni szybko naprawić.

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

29 maja 2008, 12:22

miły pisze:uważam że scenażyści zaczynają się gubić, mam wrażenie że bardzo spostponowali Kusego, sprowadzając go do postaci trzeciorzędnej. To poważny błąd który powinni szybko naprawić.
Masz rację. Właśnie sobie zdałam sprawę czego brakowało w tej serii - nie było chyba ani jednego monologu z Hot-dogiem w roli słuchacza. Ktoś może powiedzieć, że Kusy "monologował" dopóki miał problemy sercowe. Ale myślę, że problemy zawsze jakieś są - jak nie sercowe to inne. A nawet jak ich nie ma - to można je sobie stworzyć. ;-)
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

29 maja 2008, 13:24

O, właśnie. Kusy stał się trzeciorzędny. Przez tą całą miłość do Lucy stał się zbyt beztroski, nawet do szkoły się nie przykłada, bo Wikary z chemii go wyręczył. :-D Ja też przyłączam się do apelu: przywrócić Kusego! Nie pije, kocha - czyli jest tak, jak chcieliśmy, ale
to za mało. ;-) Prosimy o więcej malowania i w ogóle więcej akcji z jego udziałem. Zresztą, Lucy znowu zaczyna "mieszać" w Wilkowyjach (oczywiście pozytywnie) i potrzebuje pomocnika. Kusy- do roboty! :-D
Ostatnio zmieniony 29 maja 2008, 15:33 przez Jedzosław, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
c3po
Super User
Super User
Posty: 380
Rejestracja: 24 sie 2007, 15:48
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

29 maja 2008, 15:32

Kusego ostatnimi czasy mało pokazują. Nie wiem z czym to jest związane, ale taka jest prawda. W ostatnim odcinku na przykład pojawił się tylko, kiedy to z Witebskim wieźli Hadziuka po 'nowe życie' ;-) .
http://www.pajacyk.pl/ Pokaż, że zależy Ci na innych
Może kawy?

ODPOWIEDZ