Odcinek 35: Upadek obyczajów

Forum poświęcone trzeciej serii Rancza. Wszystko, co dotyczy odcinków od 27 do 39.
Regulamin forum
1. Zanim założysz nowy wątek, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie i na temat.

Jak oceniasz 35 odcinek pt. Upadek obyczajów?

bardzo dobry
18
90%
średni
2
10%
słaby
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 20
Awatar użytkownika
admin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1148
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:42
Lokalizacja: M@zowsze
Podziękował(a): 371 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 714 razy
Kontakt:

21 sie 2009, 21:13

Ranczo, odc. 35 "Upadek obyczajów"

Młody wikary, choć serdecznie przez Księdza przyjęty, okazuje się duchownym surowym i bezkompromisowym. Przeprowadza inspekcję wsi, niedociągnięcia wytyka, wszystko gani, szczególnie wspólne mieszkanie Lucy i Kusego. Na całą wieś pada strach, szczególnie na Więcławskich, którzy ukrywają w domu córkę w ciąży i niedoszłego zięcia Chińczyka - buddystę.

Klaudia przeżywająca akurat pewną pustkę duchową, staje się entuzjastką młodego i przystojnego wikarego. Skarcona za strój zbyt swobodny, wpada w druga skrajność.

Bywalcy ławeczki przeżywają za to radość, po zdybaniu Chińczyka i stwierdzeniu, że on naprawdę istnieje. Spożycie mamrota znowu wraca do normy, a nawet ją przewyższa, ponieważ ławeczka postanawia upoić gościa z Chin... (TVP).
Forum Ranczersów

Ewa47
Super User
Super User
Posty: 1061
Rejestracja: 06 lip 2009, 21:41
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 46 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy

24 sie 2009, 0:55

Młody Wikary czuł naprawdę powołanie do kapłańskiej posługi , chciał zaprowadzić porządek w parafii i pomóc zbłąkanym duszom wejść na właściwą drogę , dlatego jest taki surowy i krytykuje postępowanie parafian .
Ostatnio zmieniony 24 sie 2009, 9:53 przez Ewa47, łącznie zmieniany 1 raz.
Ewa

Awatar użytkownika
Hagan
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 163
Rejestracja: 30 lip 2009, 10:58
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 8 razy

25 sie 2009, 9:44

Oj zamieszał ten nowy wikary w wilkowyjskiej parafii. Młody idealista pragnący zmienić świat w sposób, w jaki jeszcze nikomu się nie udało. A najłatwiej to wszystko piętnować: Lucy = jawnogrzesznica, Wioletka = ladacznica (dobrze że Staśka w restauracji nie było). Proboszcz za "upadek obyczajów" obwinia telewizję, ale to nie do końca prawda. W powieści "Chłopi" Reymonta z początku XX w. mamy przecież romans Antka z Jagną (żoną Boryny) i sytuację gdy chłopi idą bić drwali wycinających las, wbrew roli proboszcza (świetna rola trochę młodszego Pieczki). Rozwinął się też wątek chiński (pięć Mamrota!) i kurs jazdy Halinki. Zazdroszczę trochę statystom, którzy zagrali w scenie z wycieczką, może ktoś z Was brał w tym udział? Jeśli tak, to czy czuło się mimo wszystko jakiś strach przed zygzakującym samochodem wójtowej? Czy raczej było bezpiecznie?
Ostatnio zmieniony 25 sie 2009, 10:41 przez Hagan, łącznie zmieniany 1 raz.
Rosół to bardzo skomplikowana kompozycja mięsa, warzyw i przypraw.

Awatar użytkownika
Tomek_Szczecinek
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 77
Rejestracja: 29 lip 2009, 18:41
Lokalizacja: Szczecinek
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

25 sie 2009, 12:23

Podoba mi się ten odcinek :)
Podobały mi się scenki z Kao jak upił się :D albo jak z Wikarym się spotkał :D
Wody się nachlał, to teraz bredzi - Solejuk

Awatar użytkownika
Tatoke
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 137
Rejestracja: 25 maja 2009, 8:37
Lokalizacja: Poznań

25 sie 2009, 21:26

W tym i kolejnym odcinku było widać bardzo dużą mądrość ks. Proboszcza, zwłaszcza jeśli chodzi o to, żeby potępiać "nie ludzi, a grzech". Wikary trochę nie bardzo umiał to jeszcze od siebie oddzielić i to było podstawą jego problemu.
Moim zdaniem tekst, który po prostu przebył cały odcinek: "Synu, a ty masz jakiś problem, o którym chciałbyś porozmawiać?" :rotfl: Wymiata! Jeszcze genialne okazało się nowe wcielenie Klaudii i jej wykład na temat roli ojca w rodzinie :D
Ostatnio zmieniony 25 sie 2009, 23:55 przez Tatoke, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Wojtek18
Super User
Super User
Posty: 526
Rejestracja: 07 kwie 2009, 18:51
Lokalizacja: Rusocin
Podziękował(a): 4 razy

31 sie 2009, 11:52

Myślę, że ksiądz Robert chciał dobrze, tylko trochę w nie właściwy sposób to robił.
Ostatnio zmieniony 31 sie 2009, 12:34 przez Wojtek18, łącznie zmieniany 1 raz.
Wojtek

Awatar użytkownika
AdiMan89
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 173
Rejestracja: 05 lut 2010, 9:55
Lokalizacja: sdrt
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

09 lut 2010, 14:19

Ks Robert mimo iż ostry , surowy to jednak dobry człowiek i kapłan o czym przekonaliśmy się w późniejszych odcinkach. O ile nie podobało mi się jego zachowanie co do Lucy oraz zruganie Więcławskiej o tyle w stosunku do bywalców "ławeczki" miał rację :lmao:
" Wilkowyje , Wilkowyje , gdzie jest taki piękny kraj "

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

20 lut 2011, 16:18

Wkurzał mnie ten nowy ksiądz, oj wkurzał.
Takiego księdza bym nie chciał na pewno.
Klaudia też była aż za bardzo fanatyczką księdza Roberta.
Za to przyjaźń Pietrka i Kao - bezcenna. :hihi:

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

23 lut 2011, 21:34

Przeciez jakby ten wikary mnie zobaczyl...To masakra...Od razu by mnie ekskomunika oblozyl.
Bo ja raz, ze "pol metal" umalowana moze nie. Zbyt rzadko to robie bo to nudne i czasochlonne, ale pyskata i buntownicza. Ja zadnej wladzy nad soba nie uznaje. Ani ludzkiej ani boskiej
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacenty
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 334
Rejestracja: 26 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Włocł@wek
Podziękował(a): 57 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 52 razy

23 lut 2011, 21:39

Strach się bać normalnie :eek:
"Jak kometa przeleci, to jakieś nieszczęście będzie. Inaczej po co by leciała...?" - Michałowa

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

23 lut 2011, 21:40

Ja bym sie nie bala, ale wojna miedzy mna a kosciolem by nieziemska byla. Bo juz wladzy koscielnej w ogole nie uznaje.
W takich chwilach naprawde ciesze sie ze mieszkam w miescie. Bo jakbym mieszkala na malej bardzo religijnej wsi to by mnie ludzie zniszczyli.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
Jacenty
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 334
Rejestracja: 26 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Włocł@wek
Podziękował(a): 57 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 52 razy

24 lut 2011, 8:41

Pytanie, czy gdybyś wychowała się na wsi, to czy byłabyś tą samą osobą? Inna sprawa to zachowanie Wikarego, który skutecznie odstrasza ludzi od kościoła. Ciekawe jak to jest w rzeczywistości? Ilu jest takich nadgorliwców, przez których ludzie przestali chodzić na niedzielne msze. Wiem, że tacy są, bo sam mam na koncie karczemną awanturę z takim "okazem", która o mało co nie zakończyła się rękoczynami i to w kancelarii na terenie kościoła...
"Jak kometa przeleci, to jakieś nieszczęście będzie. Inaczej po co by leciała...?" - Michałowa

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

24 lut 2011, 9:43

Jakbym sie wychowala na wsi, to z pewnoscia zamienilabym glany na klapki.
A dzinsy na spodnice.
:thumbdown: Bleee
Moja mama jest z Rzeszowa ze Staromiescia. Jako dziecko to wszelakie kury, swinki krowy to bylo normalne. Jeszcze kilka lat temu takie zwierzaki normalne byly.
Zbaczylam z tematu troche...
Chodzi mi o to, ze jakby moja mama nie wyjechala to mieszkalabym w tej chwili pewnie tam gdzie wiekszosc rodziny z jej strony wiec mozliwe ze chodzilabym i do kosciola i juz miala narzeczonego, i zajmowala sie kurami, kaczkami...i innym diabelstwem. Nie. Ja sobie tego nie wyobrazam :S

A z ksiezmi to ja sama mialam na pienku. Kilka razy przed bierzmowaniem. Ksiadz zapytal " Czy Harry Potter wierzy w Boga czy w Diabla" a ja jako ze fanka Harry'ego Pottera ( wiec to pytanie do mnie bylo nie na miejscu) odpowiedzialam ze w Boga, bo tam nic o diable nie pisze. Zostalam poltorej godziny po mszy na dyskusje z proboszczem jak bardzo sie myle ;P
Pierwsza krzywda jaka mnie spotkala z ich strony to jak mialam 6 lat. Nastepna jak mialam 13 i sila mnie wyslali na kolonie katolicka. Myslalam ze wykituje. Wiec ja ksiezy nie lubie niestety, i nie pozwolilabym takiemu upierdliwcowi na pewne rzeczy. Nie rozmawialabym z nim grzecznie jakby sie nie dalo tylko bym go zjechala z gory na dol. Bo ja jestem juz negatywnie nastawiona. A najbolesniej przekonalam sie o tym wlasnie przed pogrzebem ojca. Tego i nastepnych wydarzen nigdy nie wybacze. I kazdy ksiadz dla mnie jest skonczony. Choc nawet jak niektorzy sa naprawde w porzadku.

Ksiadz Robert naprawde zbyt nienawistnie do tego podchodzil. A najgorsze chyba jest to ze on wszedzie widzial cudze bledy, ale swoich nie. A tacy to sa najgorsi.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
Revers
Super User
Super User
Posty: 699
Rejestracja: 14 sie 2012, 19:03
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 85 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 49 razy

31 paź 2012, 19:17

Ksiądz rzeczywiście za dużo sobie pozwala jak na początek nowej pracy..
Solejukowa: " Kto rano popieprzy dzień ma potem lepszy"

Paweł Kozioł: "Wilkowyje Nie pomyje Ty się nie boi "

Awatar użytkownika
Bezimienny
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 57
Rejestracja: 20 maja 2015, 20:39
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

21 maja 2015, 9:58

Bardzo dobry odcinek, nowy wikary robi niezły popłoch, że wszyscy się chowają, w szczególności ławeczka dostała niezła kazanie. Nieco za ostro ich potraktował wszystkich, aż w sumie ma się ochotę, żeby Kusy naprostował wikarego, ale z drugiej strony nieco szkoda go, sam nie może z fobiami swoimi sobie poradzić. No i Klaudia teraz niczym dewotka biegała do Kościoła, czym atmosferę rozluźniała i humoru sporo wprowadzała.

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 179 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

16 cze 2015, 15:02

Nigdy nie przepadałam za ks. Robertem...

Dela
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 20 cze 2015, 19:49
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

20 cze 2015, 19:56

Kusy mnie zachwycil,szacunek jak telefon w dwie strony dziala,jak telefon:).sa normy rzedne i nadrzedne,ja bym mu w ryj dala...religia nie ma nic do tego.

ODPOWIEDZ