Strona 2 z 2

Re: Odcinek 25: Plan awaryjny

: 02 wrz 2010, 10:02
autor: axell
Przejrzałem jeszcze raz materiały bo pamięć bywa zawidna. I okazuje się ,że nie do końca byłem precyzyjny . Bogusiu scena kłótni jest po porannej wizycie Wezóła i przed lekcją z nim .Za pomyłkę przepraszam.

Re: Odcinek 25: Plan awaryjny

: 02 wrz 2010, 17:55
autor: Bogna23
Takie umiejscowienie tej sceny jest jak najbardziej na miejscu - co nie zmienia faktu że szkoda że ta scena nie znalazła miejsca w pokazywanym odcinku!!! :)
Dzięki Axell za precyzyjne wyjaśnienie!!

Odcinek 25: Plan awaryjny

: 17 lut 2011, 12:36
autor: qwerty
Odcinek bardzo fajny, bo ciekawa była ta inicjatywa związana z bezwzględnym zatrzymaniem Wezóła we wsi :yes:
Każdy się zaangażował! (no z wyjątkiem niewtajemniczonego księdza, ale to też tyczy się tylko tytułowego "planu awaryjnego)
Lekarz okazał się strachliwy wobec żony, ale gdy ta... :letssin: ...to aż wyszedł z siebie :thumbup:
Witebski to taki pracuś od "brudnej roboty" - w tej całej akcji rzecz jasna.

Odcinek 25: Plan awaryjny

: 17 lut 2011, 22:25
autor: Jacenty
Wchodzi Wezół do domu i mówi "no zabiję..." Sposób w jaki Wysocki to zagrał/powiedział, z tym lekkim uśmieszkiem niedowierzania - mistrzostwo!!! Myślę, że właśnie dzięki takim szczegółom Ranczo jest tak genialne.

Odcinek 25: Plan awaryjny

: 18 lut 2011, 16:10
autor: Pierre
Ten cały pomysł braci Kozłów z zatrzymaniem Wezóła świetny :), Witebski po prostu nie mógł odmówić :) Wezół został, wszyscy zadowoleni, oprócz polonisty :D, poza tym świetny był w tym odcinku policjant pilnujący Wioletki :).

Odcinek 25: Plan awaryjny

: 18 lut 2011, 16:40
autor: naska
Odcinek super jeden z najlepszych z 2 serii. Bracia wymyślili ten plan a bardziej to ksiądz i wszyscy o tym wiedzieli tylko nie wezół ;) Po prostu genialnie :) Ta mina Wezóła "Tu jest jego aparat to zobacz co ja zrobię z tego jego aparatem O O i O!"

Re: Odcinek 25: Plan awaryjny

: 04 mar 2011, 18:09
autor: dami1995zg
joskiba pisze:To chyba oprócz "Spadku" mój ulubiony odcinek Rancza. Wezółowa jest niesamowita, no i samczy Wezół ;) Miodzio

Samczy wezół ehheheheeh xD
:)

Odcinek 25: Plan awaryjny

: 20 mar 2011, 12:05
autor: adi1995zGg
Niemogłem jak "Wezół załatwił ten aparat Witebskiego.
Chociaż jak bym zobaczył swoją żonę w obecności jakiegoś mężczyzny rozebraną to niewiem czy bym był spokojny raczej nie.

Re:

: 13 cze 2015, 11:49
autor: Marta
yoanna pisze:kocham scenę w której Wezół rozbija aparat Witebskiego "tu jest jego aparat?!"
geniusz....
To było świetne! :rechot: Jak widać Wezół też potrafii być zazdrosny :D

Re: Odcinek 25: Plan awaryjny

: 09 sie 2015, 12:28
autor: Gal
Odcinek rewelacyjny, najlepszy z II serii. Pomysł na fabułę jak zwykle znakomity. Misterny plan zatrzymania doktora, oparty na wywołaniu zazdrości i seksualności jego żony. I to przez kogo wymyślony – przez proboszcza. Wiele osób uczestniczy w jego realizacji. Michałowa, Więcławska, wójtowa, Więcławski i policjant. Ale najważniejsza rola przypada Witebskiemu, który bardzo pasuje do roli miejscowego playboy.
Świetnie zagrane sceny w mieszkaniu Wezółów. A doktorowa (czyli pani Beata Kowalska to piękna i zgrabna kobieta) mająca w sobie dużą dawką sexapilu. Ma rację Witebski mówiąc, że „piękno jest silniejsze od kalendarza”. Najlepszy fragment to zniszczenie aparatu foto, jaki wpływ ma na chęć doktorowej. Widać że doktorowa potrzebuje silniejszego mężczyzny, a jej mąż to wielki pesymista. Pan Wysocki też w całym serialu świetnie zrealizował swoje zadanie bycia zawsze w każdej sytuacji pesymistą. W ogóle para świetnie dobrana i ich wersja małżeństwa też. Apodyktyczna żona i mąż pantoflarz. W Realu śą też takie małżeństwa i to bardzo szczęśliwe. Mnie to po głowie zawsze chodzi świetny cytat Pietrka ( nie z tego odcinka ) – „doktor miętki jest, a do jego baby bez kija nie podchodź” – kolejne mistrzostwo świata.
Zabawne sceny to jak Stasiek pilnuje Wioletki w knajpie oraz jak wójtowa przychodzi do Wioletki po porady w sprawach alkowy. Widać, że szkolenie przynosi rezultaty, o czym się przekonuje ich córka, a także doktorowa, która pewnie też chciałaby mieć taki ślad na swojej szyi.
Na koniec jedna uwaga o Lucy i Kusym, właściwie nie są razem , ale kasę już wspólną maja.
Właściwie jak się tak przeskakuje z serii VIII i IX na I i II to jest to zupełnie inna postać. Wiemy , że to ta sama aktorka , ale wygląd zupełnie inny. Chyba o wszystkim decyduje wspaniała fryzura, a jednak może charakter Lucy. W tym odcinku rzadko ją widzimy, ale z każdej sceny od postaci bije takie ciepło, a jej pogodność i uśmiech daje tyle radości oglądania. Nie wiem, czy to łatwo, czy trudno zagrać, ale zadanie postawione przez reżysera pani Ilona wykonała znakomicie. Ta pogodność i ciepło Lucy to jeden z filarów takiego powodzenia serialu.