Odcinek 9: Odwyk i antykoncepcja

Forum poświęcone pierwszej serii Rancza. Wszystko, co dotyczy odcinków od 1 do 13.
Regulamin forum
1. Zanim założysz nowy wątek, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie i na temat.
Awatar użytkownika
admin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1148
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:42
Lokalizacja: M@zowsze
Podziękował(a): 368 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 713 razy
Kontakt:

20 wrz 2007, 16:30

Odcinek 9 ''Odwyk i antykoncepcja''

W Wilkowyjach dochodzi do dwóch wydarzeń, które skłaniają Lucy do podjęcia radykalnych kroków. Jej zdziwienie budzi młoda dziewczyna, która chodzi po wsi z dużym brzuchem i z podbitym okiem. Okazuje się, że nie wie, z kim zaszła w ciążę, a ojciec pijak bije córkę, bo przyniosła wstyd rodzinie. Kiedy nastolatka zaczyna rodzić, z pomocą spieszy jej dr Wezół. Lekarz musi też ratować Kusego, który został poważnie ranny, bo nietrzeźwy jechał na rowerze i wpadł na drzewo.

Awatar użytkownika
Bogna23
Moderator
Moderator
Posty: 715
Rejestracja: 22 gru 2006, 20:17
Lokalizacja: Podkarpacie
Podziękował(a): 71 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 145 razy
Kontakt:

27 paź 2008, 16:26

Ten odcinek to początek nieuchronnego - czyli uczucia między Lusy i Kusym - z najładniejszą chyba sceną serialu - przeprosinami Kusego z różami w dłoniach i łzy wzruszenia Lusy! Miodzio! Świetne sceny ławeczki, rewelacyjny Wezół, Wezółowa i tak trudne problemy pokazane w taki sposób, że jest nadzieja na ich rozwiązanie!

axell
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 284
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:00
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowań: 26 razy

27 paź 2008, 16:59

Całą pierwszą serię trzeba dokładnie oglądać a przede wszystkim słuchać - takich dialogów jak tam nie ma w żadnej pozostałej części . Jest się nad czym zastanowić i z czego pośmiać . Szczególnie ławeczka z niezapomnianym Japyczem - najstarszym ,bywałym w świecie i nie jedno w życiu oglądającym .

miły
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2008, 9:05
Lokalizacja: warszawa

27 paź 2008, 20:02

Dla mnie w ostatnim odcinku postacią najbardziej przykuwającą uwagę był Kusy, dramatyczna walka z nałogiem której pierwszą rundę przegrał, oglądając go spacerującego po wsi z Hot Dogiem widziałem jego wielki dramat i cierpienie.
Przegrał, ale jak wiemy w dalszych odcinkach pokaże że człowiek mający nadzieję i motywację jest zdolny do wszystkiego.

joskiba
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 19 paź 2008, 23:44
Lokalizacja: olsztyn

27 paź 2008, 20:14

No i świetna była rozmowa Kusego z księdzem, który obiecał się modlić o wielkiego kaca;)
Bardzo tez lubię w tych odcinkach pierwszej serii obserwować jak stopniowo zmienia się wyposażenie dworku. Najpierw lucy "odrestaurowała" meble znalezione w dworku. Widac ten stary fotel i szezlong z 1 odcinka. Potem pojawiły się nowe meble a z nimi dodatki, fotografie na kominku, obrazy. Fajnie, bo widac jak mieszkańcy stopniowo się zadamawiają.

Awatar użytkownika
c3po
Super User
Super User
Posty: 380
Rejestracja: 24 sie 2007, 15:48
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

27 paź 2008, 20:52

Dla mnie odcinek bardzo nerwowy, w którym Lucy przeżywa pierwsze "uroki" Polski.
Oglądając scene Japycza, który uniósł głos na Pietrka, pokazała jaką wartość miała postać Jana Japycza. Bardzo mi szkoda, że już nie będzie go w kolejnych seriach :-( .

Nareszcie pokazano troszke dłużej dr. Wezóła i jego zazdrosnej żony.

A jeszcze coś na koniec :]
Uważam, że pan Witebski zmienił się na lepsze w kolejnych seriach. Teraz to on jest taki nieporadny jakiś ;-)
http://www.pajacyk.pl/ Pokaż, że zależy Ci na innych
Może kawy?

Awatar użytkownika
yoanna
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 231
Rejestracja: 31 sty 2008, 12:03
Lokalizacja: z daleka

27 paź 2008, 22:33

w tym odcinku jest jedna z moich ulubionych scen w serii. rozmowa Kusego i Lucy w dworku po wypadku, czyli zesłanie Kusego na odwyk i jego pamiętny tekst jakoby to u niego nie było bakterii bo je robaki zjadły... :mrgreen:

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

28 paź 2008, 10:31

Doczekałam się wreszcie mojego ulubionego (obok pierwszego) odcinka „Rancza”. Dzieje się tutaj tyle, że nie wiem czy uda mi się o czymś nie zapomnieć. Od czego by tu zacząć?
Może od początku – zauważyliście jaka Lucy była przejęta zdrowiem Kusego kiedy przyjechało pogotowie? Czy to nie był początek uczucia? Szkoda, że Kusemu nie udała się walka z nałogiem. Mimo, że sam opracował „perswazyjną” metodę tej walki. Ale, jak wszyscy wiemy – na wszystko przyjdzie czas. Piękna i wzruszająca była (o czym wspomniała już Bogna) scena przeprosin Kusego. A swoją drogą ciekawe skąd on te kwiaty wziął wcześnie rano w Wilkowyjach? Chyba nie z jakiegoś klombu? Ale nie możemy zapomnieć o wydarzeniach poprzedzających te przeprosiny: „Giblartar”, Lucy ze szpadlem i Kusy tłukący szybę.
Rozmowa Kozłów – bliźniaków przed szkołą i proboszcz, który „z tego wszystkiego zapomniał nakarmić rybki” też była niezła. Ale najbardziej się uśmiałam, kiedy pod koniec odcinka do akcji wkroczyła wójtowa ze swoimi „kwitami” na męża.
Nie sposób tu nie wspomnieć o dzielnym stróżu prawa, oglądającym „Koziołka Matołka” - dość specyficzne zajęcie jak na dorosłego faceta.
To by było mniej więcej tyle o tym odcinku. Chociaż można by pisać dużo więcej.
:-D
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

28 paź 2008, 16:27

Jak dla mnie to był jeden z najlepszych odcinków pierwszej serii.

W poprzednich odcinkach można wyodrębnić jakieś "perełki", dziewiąty odcinek jest perłowym naszyjnikiem - co scena to mistrzostwo świata...

Najpiękniejsza jest oczywiście scena przeprosin, najbardziej wzruszająca - ta gdy Lucy znajduje Kusego po wypadku, najzabawniejsza - "Gibraltar" i to co nastąpiło potem.

Zwłaszcza tutaj wielki ukłon w stronę p. Ilony za scenę przeprosin. Zwróćcie uwagę jak cudownie gra - najpierw jest gniew z poprzedniego dnia, trochę przestudzony, ale nie wygasły, potem rozbawienie "Gibraltarem", a na końcu osłupienie i wzruszenie słowami "Ja chcę to zrobić dla pani, bo pani jest jedyną osobą, która jeszcze we mnie wierzy."

Jeden z najlepiej napisanych i zagranych odcinków, moim zdaniem.
Irenka pisze:zauważyliście jaka Lucy była przejęta zdrowiem Kusego kiedy przyjechało pogotowie? Czy to nie był początek uczucia?
Początek uczucia to był w poprzednim odcinku...
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Awatar użytkownika
dziula
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 96
Rejestracja: 03 sie 2007, 10:46
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

28 paź 2008, 17:36

Zgadzam się z Singri w każdej kwestii ;)

Awatar użytkownika
yoanna
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 231
Rejestracja: 31 sty 2008, 12:03
Lokalizacja: z daleka

28 paź 2008, 19:18

no i Kusy przeciw Witebskiemu. co ta zazdrość robi z facetami :lol:

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

29 paź 2008, 17:12

Coś sobie uświadomiłam...
Nadal czekam na "Ranczo", ale już nie tak bardzo. Dlaczego?
Bo większość z tego, na co czekałam, zobaczyłam w ostatnią niedzielę. Nie wszystko, na następne odcinki też warto czekać, ale to ten dziewiąty jest moim ulubionym.

Jak z bombonierką. Jesz czekoladki i wiesz że wśród wielu jest tylko jedna taka ulubiona, załóżmy marcepanowa. Inne też pyszne, ale rozgryzasz każdą, w nadziei że to ta jedyna. Aż nagle zjadasz ją w dziesięć sekund i reszta, choć równie dobra, wydaje się nie tak smaczna. Bo ta ulubiona już była.
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Awatar użytkownika
admin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1148
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:42
Lokalizacja: M@zowsze
Podziękował(a): 368 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 713 razy
Kontakt:

29 paź 2008, 19:01

Aż nagle zjadasz ją w dziesięć sekund i reszta, choć równie dobra, wydaje się nie tak smaczna. Bo ta ulubiona już była.
I najwyraźniej z tego założenia wyszła widownia Rancza, która w ostatnim tygodniu zrobiła sobie wolne. Ranczo wypadło z 10-tki najchętniej oglądanych programów wg. TNS OBOP.
Forum Ranczersów

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

29 paź 2008, 20:41

admin pisze:I najwyraźniej z tego założenia wyszła widownia Rancza, która w ostatnim tygodniu zrobiła sobie wolne. Ranczo wypadło z 10-tki najchętniej oglądanych programów wg. TNS OBOP.
Niech się zacznie 4 seria. :evil: Wrócą i będą błagać o przebaczenie :mrgreen:
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

30 paź 2008, 11:04

singri pisze:Nadal czekam na "Ranczo", ale już nie tak bardzo. Dlaczego?
Bo większość z tego, na co czekałam, zobaczyłam w ostatnią niedzielę. Nie wszystko, na następne odcinki też warto czekać, ale to ten dziewiąty jest moim ulubionym.

Jak z bombonierką. Jesz czekoladki i wiesz że wśród wielu jest tylko jedna taka ulubiona, załóżmy marcepanowa. Inne też pyszne, ale rozgryzasz każdą, w nadziei że to ta jedyna. Aż nagle zjadasz ją w dziesięć sekund i reszta, choć równie dobra, wydaje się nie tak smaczna. Bo ta ulubiona już była.
Ja sobie najlepszą czekoladkę zawsze zostawiam na koniec. Bo najprzyjemniejszy jest ten moment przed zjedzeniem. Na czwartą serię czekam jak na taką czekoladkę. Wcale nie chcę, żeby była jak najszybciej. To czekanie jest najprzyjemniejsze. Tak samo jest z czekaniem na Gwiazdkę. Owszem, pierwszy i dziewiąty odcinek to moje ulubione, ale to się może zmienić po IV seri. Nigdy nie wiadomo czym nas zaskoczy. :-D
admin pisze:I najwyraźniej z tego założenia wyszła widownia Rancza, która w ostatnim tygodniu zrobiła sobie wolne. Ranczo wypadło z 10-tki najchętniej oglądanych programów wg. TNS OBOP.
Niewesołe, ale nie załamujmy się. W końcu to już trzecia emisja, a TNS OBOP nie liczy tych wszystkich razy kiedy ludzie sobie Ranczo odtwarzają na DVD. :-D
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

axell
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 284
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:00
Lokalizacja: Łódź
Otrzymał(a) podziękowań: 26 razy

30 paź 2008, 16:54

Dziewczyny jak tak dalej będziecie opowiadać o czekoladkach to zamiast telewizora będzie wam potrzebna waga łazienkowa :evil: :evil:
A wracając do odcinków - rzeczywiste zauroczenie Kusym u Lucy, widać dopiero w odc. Wspólny wróg w scenie obiadu w salonie

miły
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2008, 9:05
Lokalizacja: warszawa

30 paź 2008, 18:37

A co powiecie na scenę kiedy to Lucy staje na środku podwórka i krzyczy, "wyjdź, porozmawiamy jak na western".
John Waynne w czystej postaci.

[ Dodano: Czw 30 Paź, 2008 18:38 ]
A co powiecie na scenę kiedy to Lucy staje na środku podwórka i krzyczy, "wyjdź, porozmawiamy jak na western".
John Waynne w czystej postaci.

Awatar użytkownika
c3po
Super User
Super User
Posty: 380
Rejestracja: 24 sie 2007, 15:48
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

30 paź 2008, 20:04

No tekst z westernem był niezły :-D A jeszcze lepsza była mina Hadziukowej i ukrywający się Kusy z psem na kolanach xD
http://www.pajacyk.pl/ Pokaż, że zależy Ci na innych
Może kawy?

Awatar użytkownika
zbycho
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 344
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:21
Lokalizacja: Wilkowyje

31 paź 2008, 8:05

Ta myśl pewnie nie związana aż tak z tematem ale cały czas gdzieś tam się błąka.
Pietrek,po kiego czorta tyś się ogolił skoro z zarostem wyglądasz lepiej.Może z nim miałbyś większe szanse u Klaudii :-P
[b]Bo nawet gdy się boisz,to boisz się Ty.I nawet jeżeli cię pocieszają,że nie ma się czego bać,to i tak sie boisz.
To jest Twój strach.Nikt tego za ciebie nie poczuje[/b].

Awatar użytkownika
Tengel2
Moderator
Moderator
Posty: 1129
Rejestracja: 31 sty 2007, 19:17
Podziękował(a): 430 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 179 razy

31 paź 2008, 10:49

Ja też uważam, że dobra broda nie jest zła :)
"Albowiem noc jest ciemna i pełna strachów" - George R. R. Martin

Obrazek

ODPOWIEDZ