Wypadek w Katyniu - 10.04.2010r.

Po lekkich, łatwych i przyjemnych tematach czas na trochę poważniejsze. To właściwe miejsce na poważne sprawy.
Awatar użytkownika
Desert
Ekspert
Ekspert
Posty: 273
Rejestracja: 10 sie 2009, 16:47
Lokalizacja: Tychy
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

11 kwie 2010, 23:38

Zachęcam do wpisywania swoich przemyśleń.

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie! Ja tego dnia zrozumiałam, że kolejny raz odchodzą znane osobistości, których tak naprawdę nie poznałam. Nie zdążyłam. I tak sobie myślę, że ktokolwiek z moich bliskich jakby odszedł, byłby dla mnie niepoznany. Chyba więcej czasu powinnam przeznaczyć na rozmowy i poznawanie moich najbliższych: rodziców, braci...

I jeszcze takie dobre komentarze, które zasłyszałam. Pierwszy to taki, że to wigilia Niedzieli Miłosierdzia, a właśnie w tej oktawie Niebo otwiera się szerzej i dla niejednej zmarłej osoby w tym wypadku był to zbawienny czas, podczas którego mogli uratować swą dusze. Drugie to takie zdanie: Kiedy małżonkowie mogą umrzeć razem jest to wówczas wielkie błogosławieństwo dla nich. I trzecie: Podczas wypadku były dwie grupy ludzi: ci, którzy z radością szli na spotkanie z Panem i ci, którzy byli wielce zdziwieni. I za tych zdziwionych trzeba nam się przede wszystkim modlić.
"Miłość ma dwa końce: jednym wzrasta, drugim się plącze."
/myśl własna/

Awatar użytkownika
Joanna
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 366
Rejestracja: 14 lut 2009, 20:14
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

11 kwie 2010, 23:53

Desert pisze: Drugie to takie zdanie: Kiedy małżonkowie mogą umrzeć razem jest to wówczas wielkie błogosławieństwo dla nich.
Też nad tym myślałam, dla córki państwa Kaczyńskich to niewyrażalna tragedia, ale dla nich to coś wspaniałego że mogli razem wejść do Królestwa Niebieskiego...dopóki Bóg ich nie rozłączy...Oby na wieki razem pozostali...[*]
- DO DOMU !!! - Wioletka

Awatar użytkownika
Arpik
Super User
Super User
Posty: 313
Rejestracja: 14 maja 2009, 14:39
Lokalizacja: Mielec
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

13 kwie 2010, 20:13

Kilka dni temu spotkałem się ze Ś.P. Leszkiem Deptułą na światłach na jednym ze skrzyżowań Mielcu.Wymieniliśmy ukłony i pozdrowienia.Nie przypuszczałem wtedy,że za 3 dni już Go nie będzie wśród nas.
To był taki wspaniały człowiek.
Brak słów.[*] :cry:
"Fleksja,to Pańska suka była..."

Ewa47
Super User
Super User
Posty: 1061
Rejestracja: 06 lip 2009, 21:41
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 46 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy

14 kwie 2010, 7:47

Wypadek w

Katyniu to wielka tragedia , jedno mnie dziwi , że Polacy spierają sie o mniejsce pochówku prezydenta .
Prezydent ma być pochowany na Wawelu i widocznie tak musi być . Są ważniejsze sprawy , pewnie ,że Warszawiacy woleliby , żeby prezydencka para została pochowana na Powązkach czy w Swiątyni Opatrzności w Wilanowie .Uważam , że Polacy w takiej chwili nie powinni się dzielić tylko jednoczyć . Nie pozostaje nic innego jak tylko modlitwa za tych którzy zginęli w Katyniu.
Ewa

Awatar użytkownika
Joanna
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 366
Rejestracja: 14 lut 2009, 20:14
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

14 kwie 2010, 13:45

Też tak myślę,jak wczoraj wieczorem zobaczyłam w tv protesty ludzi na wawelu ot poczułam za nich jakiś wstyd, zniesmaczenie, to było jak profanacja. Jak można w takim momencie robić demonstracje...Ten człowiek zginął za prawdę, należy mu się godne miejsce pochówku i jego żonie.
- DO DOMU !!! - Wioletka

Awatar użytkownika
Anija
Moderator
Moderator
Posty: 1785
Rejestracja: 27 lut 2007, 14:58
Podziękował(a): 284 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 993 razy

14 kwie 2010, 14:40

Chyba dawno tyle nie płakałam... czuję się tak jakby ktoś wyrwał jakąś cząstkę mnie.
Znałam kilka z tych osób które zginęły i to podwójnie boli.
Nie rozumiem tylko Polaków, dlaczego teraz w takiej chwili nie potrafią uszanować miejsca pochowania Pary Prezydenckiej, jak musi czuć się rodzina, gdy widzi to wszystko i tak jest już im ciężko :(
Kraków powinien być dumny, a nie robić manifestacje!
"Cieszmy się życiem! Po prostu..."

Awatar użytkownika
Desert
Ekspert
Ekspert
Posty: 273
Rejestracja: 10 sie 2009, 16:47
Lokalizacja: Tychy
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

14 kwie 2010, 15:44

Wydaje mi się, że nie tylko Krakowiacy i Warszawiacy wypowiadają się, czy protestują w kwestii pochówku Pary Prezydenckiej. Kraków większości kojarzy się z wielkimi władcami, królami, historią.
A przecież my - współcześni ludzie - tworzymy historię. Za jakieś 100, 200 lat nas już nie będzie, a zostaną inni, będą nowi, młodzi ludzie poznający historię, w której znajdą informacje o katastrofie, będą inni podróżni, którzy przybędą na Wawel i nawiedzą groby władców Polski. Lech Kaczyński też był władcą Polski. Gdyby nie zmiana ustroju zapewne nadal rządziliby nami królowie i królowe. Cóż znaczy nazwa... to my nadajemy nazwy, aby ułatwić sobie życie, funkcjonowanie w świecie.
"Miłość ma dwa końce: jednym wzrasta, drugim się plącze."
/myśl własna/

Awatar użytkownika
Joanna
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 366
Rejestracja: 14 lut 2009, 20:14
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

14 kwie 2010, 17:36

Desert pisze:Cóż znaczy nazwa... to my nadajemy nazwy, aby ułatwić sobie życie, funkcjonowanie w świecie.
I przez te nazwy stajemy się ślepi na rzeczywistość...
Jakiej tragedii trzeba było abyśmy się połączyli i jak nie wiele trzeba abyśmy się znów podzielili na zwolenników pochówku na Wawelu i na przeciwników.
I to wcale nie politycy wywołali ten spór, zachowują się naprawdę godnie. Za to ci którzy się zaczęli wypowiadać publicznie na ten temat, min. pan Wajda, dzielą niepotrzebnie nasz kraj. Desert ma rację, to MY tworzymy historię.
- DO DOMU !!! - Wioletka

Awatar użytkownika
boolster
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: 07 mar 2007, 19:11
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

14 kwie 2010, 18:20

Kraju nie dzielą ani Wajda, ani ludzie protestujący na Franciszkańskiej. Nieważne, czy tą decyzję podjął Dziwisz, Kaczyński, czy Komorowski- ktokolwiek to zrobił MUSIAŁ mieć świadomość, że ta decyzja będzie mieć takie konsekwencje. Wydaje się, że jedyną osobą godną pochowania na Wawelu był Jan Paweł II, i tylko w tym wypadku Polska nie dzieliłaby się na dwa obozy.
"A rolling stone gathers no moss"

Awatar użytkownika
Bogna23
Moderator
Moderator
Posty: 715
Rejestracja: 22 gru 2006, 20:17
Lokalizacja: Podkarpacie
Podziękował(a): 71 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 145 razy
Kontakt:

14 kwie 2010, 18:36

Chociaż sama nie mam nic przeciwko pochowaniu Pary Prezydenckiej na Wawelu to też uważam, że ten kto taką decyzję podjął miał świadomość, że to podzieli Polaków, a skoro miał taką świadomość to nie powinien tego robić.
Druga rzecz, że gdy już taka decyzja została podjęta to tego typu apele co Wajdy dla mnie tylko pogarszają sprawę i są zupełnie nie na miejscu - w sumie to mnie Pan Wajda bardzo negatywnie zaskoczył.

Awatar użytkownika
kylo69
Moderator
Moderator
Posty: 886
Rejestracja: 01 sie 2007, 21:34
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 148 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

14 kwie 2010, 18:42

Dziwię się, że ludzie aż tak się kłócą o miejsce pochówku, jeśli osoby zajmujące się pogrzebem pary prezydenckiej uznały, że Wawel będzie najlepszym dla nich miejscem to należy taką decyzję uszanować(nawet jeśli uważa się, że jest zła), a nie wybiegać na ulice i zakłócać żałobę narodową, bo miejsca i tak już nikt nie zmieni.
"Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie" - Kusy

Awatar użytkownika
boolster
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: 07 mar 2007, 19:11
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

14 kwie 2010, 18:52

Ja tam byłem wczoraj na manifestacji i dzisiaj też się wybieram. Uszanowałbym każdą decyzję, ale na litość, Wawel? Pewnie gdybym żył w 1935 sprzeciwiałbym się pochówkowi Piłsudskiego. Dlaczego? Mimo jego zasług był postacią co najmniej kontrowersyjną, a jego metody rządzenia do dzisiaj dzielą historyków. Kaczyński nie jest w żaden sposób związany z Krakowem, nie można też porównywać jego zasług do zasług Marszałka. Społeczeństwo ma skłonność do przesadnej histerii/euforii/patosu, więc decyzję też odbieram jako przyjętą pod wpływem emocji. Narutowicz to też prezydent wolnej Polski, który zginął tragicznie, ale w jego wypadku wystarczyła Bazylika Archikatedralna w Warszawie. Wydaje mi się, że Dziwisz swoimi kolejnymi krokami potwierdza, że ta decyzja zrobiła więcej złego niż dobrego, i plany o stworzeniu krypty prezydenckiej mają w jakimś stopniu rozładować emocje.
"A rolling stone gathers no moss"

Awatar użytkownika
Anija
Moderator
Moderator
Posty: 1785
Rejestracja: 27 lut 2007, 14:58
Podziękował(a): 284 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 993 razy

14 kwie 2010, 19:01

Bogna23 pisze:w sumie to mnie Pan Wajda bardzo negatywnie zaskoczył.
Mnie również, bo co jak co, ale tego się po nim nie spodziewałam.
Ja szanuję decyzję pochowania Pary Prezydenckiej na Wawelu i według mnie to dobre miejsce, by tam spoczeli.
W końcu lecieli do Katynia w słusznym celu, chcieli uczcić pamięć bohaterów którzy tam polegli i... sami zginęli jak bohaterowie. Zasłużyli sobie na to miejsce jak najbardziej.
"Cieszmy się życiem! Po prostu..."

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

14 kwie 2010, 20:01

kylo69 pisze:Dziwię się, że ludzie aż tak się kłócą o miejsce pochówku, jeśli osoby zajmujące się pogrzebem pary prezydenckiej uznały, że Wawel będzie najlepszym dla nich miejscem to należy taką decyzję uszanować(nawet jeśli uważa się, że jest zła), a nie wybiegać na ulice i zakłócać żałobę narodową, bo miejsca i tak już nikt nie zmieni.
Masz rację, czy wybór trafny czy nie, należy uszanować taką decyzję i nie naskakiwać na rodzinę pogrążoną w żałobie.
Dla mnie pochówek na Wawelu jest lekką przesadą, ale skoro tego chce rodzina i taka padła decyzja, szanuję to, jeżeli dla nich ma to wielkie znaczenie.


Jestem bardzo wstrząśnięta, tym co się stało, ciągle mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę, że to jakiś chory amerykański film amerykański, tylko tam się dzieją takie rzeczy. Nie przepadałam specjalnie za naszym prezydentem, ale w niektórych kwestiach miał rację, i nigdy, przenigdy nie życzyłabym mu śmierci. Ani komukolwiek innemu. I szczerze współczuję rodzinom ofiar, doskonale wiem, co znaczy utrata kogoś tak bliskiego.

Zastanawia mnie tylko jedno - mówi się, że taka tragedia powinna nas wszystkich czegoś nas wszystkich nauczyć. Tylko ciekawe jak wiele się zmieni, kiedy emocje już opadną...

Ja wiem jedno, nikogo już nie będę osądzać.
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

14 kwie 2010, 20:42

W tym temacie jeszcze nie zabrałem głosu, więc coś napiszę od siebie.
Otóż ta tragedia była dla mnie... dziwna.
Oczywiście niektóre chwile wzbudzały się we mnie emocje, które prowadziły do "łezki w oku".
Jest mi bardzo żal tych ludzi i widać, że ogólnie Polakom ich brakuje...
Wydarzenie to jest dla mnie niesłychanie inspirujące, po pierwsze do wzmocnienia patriotyzmu ale także do wzmocnienia jeszcze bardziej wiary.
Ten czas, to miejsce, ta symbolika...
Bóg daje znaki... Jakie znaki, każdy z nas wie...
Według mnie ta cała sytuacja musiała mieć miejsce, takie ofiary, z takich ludzi, to musi mieć znaczenie i podłoże nie tylko przyziemne, jako nieszczęśliwy wypadek, katastrofa, ale również religijne.
Bynajmniej głęboko w to wierzę...
Teraz jakoś oglądając telewizję nie mogę tylko i wyłącznie myśleć o smutku, żalu, rozpaczy.
Rzecz jasna takie coś odczuwam, gdy myślę o rodzinach ofiar i o wszystkich, którzy za nimi płaczą.
Jednak teraz przypominam sobie na przykład osobę Ś.P. Pana Prezydenta i muszę powiedzieć, że nic osobistego mu nie mogę zarzucić, jako polityk był inteligentniejszy i mądrzejszy niż wielu z nas, był wydaje mi się, że dobrym człowiekiem, ale to co mi najbardziej pozostanie w pamięci to to, że był zabawny, miał poczucie humoru i dystans do siebie :thumbup:
Piękna śmierć. Nie boję się tego stwierdzić, gdyż wierzę, że Ci ludzie wkrótce spotkają się z Bogiem i będą w wieczności u Jego boku żyli w szczęściu. Dlatego też myśląc o tych wszystkich ofiarach teraz, uśmiecham się i myślę pozytywnie... :flower:
Chciałbym, żeby moja misja na tym świecie była taka piękna i ważna, jak ich misja.
Chciałbym, aby moja śmierć była równie istotna i zmieniająca coś na tym świecie.
W reszcie chciałbym, ażeby śmierć tych wszystkich ludzi na prawdę wniosła pojednanie, pokój, harmonię w świecie nie tylko politycznym, ale i codziennym, bo z pewnością na długo ją zapamiętamy...
Zapamiętamy także jeszcze bardziej zbrodnię katyńską, zapamięta ją cały świat...
I to dzięki Nim Obrazek

Awatar użytkownika
Joanna
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 366
Rejestracja: 14 lut 2009, 20:14
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 13 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

14 kwie 2010, 21:34

Bogna23 pisze: ... w sumie to mnie Pan Wajda bardzo negatywnie zaskoczył.
Mnie również, czuję ogromny niesmak całym tym zamieszaniem i protestami.
Ci ludzie co zginęli pod Smoleńskiem dążyli do prawdy o zbrodni katyńskiej...i zginęli za nią...
Pokój ich duszy [*]
- DO DOMU !!! - Wioletka

Awatar użytkownika
Desert
Ekspert
Ekspert
Posty: 273
Rejestracja: 10 sie 2009, 16:47
Lokalizacja: Tychy
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy

14 kwie 2010, 21:40

A ja co jakiś czas coś usłyszę, coś skłoni mnie do refleksji dlatego dzieląc się z Wami moimi przemyśleniami powiem Wam, że dziś usłyszałam urywek kazania dla studentów (w Katedrze Katowickiej), że Bóg płacze z nami w tych trudnych chwilach. Na pewno tak jest. On nigdy nie chce naszego cierpienia. Teraz przytula każdego z nas i mówi jak bardzo nas kocha... albo nic nie mówi i po prostu "płacze".
Tak jak qwerty chciałabym dobrze wypełnić swoja misję na tej ziemi, abym odchodząc cieszyła się i była spokojna o moich bliskich. Aby oni z czystym sumieniem mogli powiedzieć: "To był dobry człowiek".
Pocieszyła mnie również wiadomość, że osoby, które zginęły w katastrofie nie były świadome... nie miały czasu na to, by zorientować się, że coś złego się dzieje, że czeka ich śmierć. Nie cierpieli. A to jest jedna z lepszych wiadomości, kiedy odchodzi ktoś z bliskich. Pamiętam jak modliłam się, by pewna osoba z mojej rodziny przestała cierpieć... pamiętam, że modliłam się nawet o śmierć, aby skrócić to cierpienie. Lecz mówiłam Bogu, aby to Jego wola się wypełniła.
Doszło jeszcze do mnie to, że tak bardzo pragnę wielkiej miłości, pragnę pokochać całą sobą. I pragnę wieki kochać tę osobę.
A na koniec zanurzcie się w słowach i nie zważajcie na to kto to śpiewa, czy jakie obrazy są w tle. Po prostu usłyszcie te słowa!
"Miłość ma dwa końce: jednym wzrasta, drugim się plącze."
/myśl własna/

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

14 kwie 2010, 22:47

Co do miejsca pochówku...
Większego znaczenia dla mnie to nie ma, gdyż ich dusze są tu najważniejsze i z pewnością są one w słusznym miejscu :)
Ja nie patrzę na to ze smutkiem, ufam Bogu w jego "misterny" plan świata, choć przyznam, że go w większości nie rozumiem :hihi:
I to jest właśnie sens naszej wiary, żeby poznawać, dociekać, wierzyć...
Coś za tą całą ideą życia i istnieniem świata musi się kryć.
Nigdy tu, na Ziemi, nie poznamy pełnej prawy, ale zawsze ciekawość co do tego mnie zżera.
Bóg nie musi przecież być idealnie taki, jak przekazują nam wierzenia.
Ahh... Za bardzo już odbiegam od tematu, czasem mi się zdarza... :letssin:

Awatar użytkownika
Arpik
Super User
Super User
Posty: 313
Rejestracja: 14 maja 2009, 14:39
Lokalizacja: Mielec
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

15 kwie 2010, 16:13

"Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.I mija tak człowiek i już zapomina ,o co miał walczyć i po co..."

Myślę,że ten cytat odzwierciedla to co człowiek czuje.
Ból po stracie tych ludzi kiedyś minie.Obyśmy tylko nie zapomnieli o tym zbyt szybko i nie zaprzepaścili tej szansy na narodowe pojednanie.
"Fleksja,to Pańska suka była..."

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

15 kwie 2010, 16:50

O dokładnie...
Oby.

ODPOWIEDZ