Odcinek 47: W samo popołudnie

Forum poświęcone czwartej serii Rancza. To odpowiednie miejsce na wszelkie dyskusje dotyczące czwórki.
Regulamin forum
1. Zanim założysz nowy wątek, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie i na temat.

Czy podobał Ci się 47 odcinek?

Był genialny! Do tej pory jestem w szoku!
123
96%
Trudno powiedzieć, bez większych emocji...
3
2%
Nie, ten odcinek zupełnie nie przypadł mi do gustu
2
2%
 
Liczba głosów: 128
Awatar użytkownika
Mikołaj
Ekspert
Ekspert
Posty: 280
Rejestracja: 17 lut 2009, 1:55
Lokalizacja: Poznań
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

22 kwie 2009, 11:59

Ewidentnie to było coś metalowego, czyli najprawdobodobniej naboje
[url=http://rapideo.pl/polecam,rupel][img]http://rapideo.pl/rapideoUserbar.png[/img][/url]

Robert
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 22 kwie 2009, 11:23
Lokalizacja: Radomsko

22 kwie 2009, 12:07

Odcinek 47 był debeściarski. Chylę czoła przed Panią Solejukową. Dobry przykład na postępowanie z mafią. Wójt z Czerepachem jak zwykle "gnidy" ale jakże sympatyczne. Kusy odnalazł się w nowej roli przewodnika. Świetny odcinek.
Szkoda tylko tego "pancerfausta", byłoby wesoło, gdyby BM-ki latały wysoooooooko :lmao:
Robert

Awatar użytkownika
Ania
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1078
Rejestracja: 02 mar 2007, 15:43
Lokalizacja: Jaworzno
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy
Kontakt:

22 kwie 2009, 12:14

Takie same (a raczej tylko łuski) wzięliśmy sobie do domu na pamiątkę :D

[ Dodano: |22 Kwi 2009|, 2009 12:17 ]
Robert pisze:Wójt z Czerepachem jak zwykle "gnidy" ale jakże sympatyczne.
I ten: "Geniusz!" Czerepacha! Jak dawno tego nie słyszałam :)
-Owszem, zyskałem - odpowiedział Lis. -Chociażby kolor zboża.
"Mały Książę"

Awatar użytkownika
Paulina
Super User
Super User
Posty: 510
Rejestracja: 03 lut 2008, 18:03
Lokalizacja: Kargowa
Kontakt:

22 kwie 2009, 12:20

Ania pisze:Takie same (a raczej tylko łuski) wzięliśmy sobie do domu na pamiątkę :D

[ Dodano: |22 Kwi 2009|, 2009 12:17 ]
Robert pisze:Wójt z Czerepachem jak zwykle "gnidy" ale jakże sympatyczne.
I ten: "Geniusz!" Czerepacha! Jak dawno tego nie słyszałam :)
nareszcie Wójt wymyślił coś sam... Czerepach miał wtedy fajną minę

_Asia_
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 16 kwie 2009, 21:39
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

22 kwie 2009, 22:30

Odcinek był genialny. :D Ostatnio tak się smiałam, jak do mojej skromnej miejscowości Neo nówka przyjechała..xD Po prostu do łez. :lmao:
Każdy stał się bohaterem, nawet ksiądz Robert, który jakże wspaniale Michałową przekupił, żeby na wycieczkę pojechała. =D Poza tym ta wspaniała akcja, muzyka, tytuł...coś niepowtarzalnego..xD

mars
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 21 kwie 2009, 10:50
Lokalizacja: Radzyń Podlaski

23 kwie 2009, 8:46

Jedzosławie - słusznie piszesz, że nieco zabrakło dopracowania szczegółów w tym odcinku.
Ale nie zgodzę się z Tobą - taka mafia na pewno nie mogłaby działać w Radzyniu. U nas też nie brakuje zabytków :]
Wilkowyje są debeściaki!

Awatar użytkownika
Paulina
Super User
Super User
Posty: 510
Rejestracja: 03 lut 2008, 18:03
Lokalizacja: Kargowa
Kontakt:

23 kwie 2009, 18:43

oto co znalazłam na youtube...
mafia wRanczu!!!!

przeżyjmy to jeszcze raz..

"w mojego Kusy strzelacie bydlaki- booom..." =D

Awatar użytkownika
Paulina
Super User
Super User
Posty: 510
Rejestracja: 03 lut 2008, 18:03
Lokalizacja: Kargowa
Kontakt:

23 kwie 2009, 19:16

Ranczo bez ławeczki jest jak niebo bez gwiazd, jak ocean bez wody...
w każdym razie dobrze, że ławeczka wraca, ławeczka jest symbolem Rancza...

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

24 kwie 2009, 10:01

Jeśli jeszcze mogę coś zaproponować to jeśli miałoby powstać kolejne "Ranczo" długometrażowe, dobrym pomysłem byłoby przeniesienie na duży ekran tego właśnie, sensacyjnego pomysłu, lecz opartego na bardziej racjonalnych przesłankach i bardziej naturalistycznie pokazanego. Do Wilkowyj gang mógłby przybyć nie tyle jako grupa wymuszająca haracz, lecz po to tylko, by ukryć się przed policją (takie motywy pojawienia się gangu byłyby naturalne). Wtopiliby się w mieszkańców, podając się za kogoś innego niż są. Gdy prawda się wydaje gangsterzy opanowują jakiś budynek (np. kościół) i biorą zakładników. Wtedy formuje się grupa obronna i zaczyna się prawdziwa "akcja" :)

[ Dodano: |24 Kwi 2009|, 2009 10:06 ]
mars pisze:Jedzosławie - słusznie piszesz, że nieco zabrakło dopracowania szczegółów w tym odcinku.
Ale nie zgodzę się z Tobą - taka mafia na pewno nie mogłaby działać w Radzyniu. U nas też nie brakuje zabytków :]
No tak, skoro jesteś z Radzynia to ja nie mogę z Tobą polemizować :) A wiesz może w którym to radzyńskim biurze podróży Japycz załatwiał wczasy dla Michałowej? :)
"Jedzosław" przez "e" a nie "ę", podobnie jak "Wezół" przez "o" z kreską, a nie "u" :)

pmars92
Początkujący
Początkujący
Posty: 34
Rejestracja: 29 mar 2009, 13:59
Lokalizacja: Leszno

24 kwie 2009, 14:40

Odcinek genialny ! Akcja westernowa istna rewelacja i ten tekst - K**** granaty mają! mnie rozbawił do łez
I ten tekst Czerepacha "Geniusz"
:ranczo:

Awatar użytkownika
Ruda_Paskuda
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 04 lis 2008, 12:35
Lokalizacja: Białystok

25 kwie 2009, 21:06

Mafia w Wilkowyjach... tego jeszcze nie było.... ale długo tam miejsca nie zagrzali :lol-above:

Lucy z granatem, Solejukowa wymyślająca gangsterowi... bezcenne
Fajnie ze wraca ławeczka... i to w jakim stylu... "Mamroty czwartkowe".... ;) Świetna scena jak ekipa wyciąga kalendarzyki i szuka wolnego terminu.... :hihi:

A Kusemu podejrzanie do twarzy z bronią ;D
Na miłość nigdy nie jest za późno. Za to na samotność zawsze jest za wcześnie.
-------
W górach jest wszystko co kocham...

Awatar użytkownika
Paulina
Super User
Super User
Posty: 510
Rejestracja: 03 lut 2008, 18:03
Lokalizacja: Kargowa
Kontakt:

25 kwie 2009, 21:40

Ruda_Paskuda pisze:A Kusemu podejrzanie do twarzy z bronią
a co się dziwić skoro dziadek był gangsterem i napadał na banki. :] Poza tym muszę przyznać, że Kusy bardzo ładnie wyglądał z bronią 8)

Awatar użytkownika
Bogna23
Moderator
Moderator
Posty: 715
Rejestracja: 22 gru 2006, 20:17
Lokalizacja: Podkarpacie
Podziękował(a): 71 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 145 razy
Kontakt:

26 kwie 2009, 11:10

Trochę z opóźnieniem chciałam jeszcze dodać parę zdań do ostatniego odcinka w nawiązaniu do postów Jedzosława. Zarzuciłeś odcinkowi masę niedociągnięć – a dla mnie ten odcinek był rewelacyjny – widocznie inaczej patrzymy na ten serial. Dla mnie jest to pełna humoru opowieść o naszych słabościach, przywarach, cechach narodowych, opowiedziana w klimacie sielskości polskiej wsi. Nie doszukuję się tu realizmu, dokumentacji jakiś faktów – bo gdyby tak patrzeć to w każdym odcinku takie uproszczenia były – dlatego zdziwiło mnie jak napisałeś że zaletą tego serialu był realizm. Gdzie widziałeś realizm w zachowaniu policjanta – a w sumie to o reakcję policji masz najwięcej uwag – przy np. porwaniu Lusy, walce z bimbrownictwem, śledzeniu biskupa, ochranianiu Cantry Clubu i wielu innych sytuacjach – ja bym tu nawet widziała jakąś karykaturalność niezdarności tej naszej policji. Moim zdaniem twórcy tego serialu wymyślają mniej lub bardziej fikcyjne sytuacje aby zobrazować nam jakiś problem – i w tym odcinku było tak samo. Wiadomo mafia fikcją nie jest – taka akcja jak tu przedstawiona owszem – i tu masz rację że w rzeczywistości raczej trudno o taką akcję i reakcje społeczeństwa – ale dla mnie to nie o to chodzi. Ja to odebrałam jako zwrócenie nam uwagi, że możemy wiele zdziałać jako jakaś wspólnota, w pojedynkę zawsze jest trudniej przeciwstawić się czemukolwiek – a zwłaszcza złu! Natomiast brak reakcji na zło to jakby jego akceptacja. Klęska mafii w środowisku wiejskim ( nawet jeżeli mało realistyczna) jest jakby symbolem – że w środowisku gdzie ludzie się znają jest łatwiej – może więc to uwaga do wszechobecnej dzisiaj anonimowości – bo lepiej się nie znać z sąsiadem – bo po co!?
Nie chcę tutaj zanudzać ustosunkowaniem się do wszystkich zarzutów Jedzosława – więc tak skrótowo tylko – granat czy inną broń z II wojny mogę zrozumieć bo przez lata funkcjonował pogląd, że wiele tego po stodołach zakopanych leży – nie mogłabym natomiast zaakceptować koktajlu mołotowa – bo to produkcja domowa i świadczyłoby o bardziej gangsterskich zapędach , tak jak kupowanie broni za granicą, czy zwoływanie przestępców – za takiego nie uważam Solejuka – bo on tylko na włam chodził :) to oczywiście kolejne uproszczenie. Drewniane zabezpieczenia wozu też rozumiem – bo powszechnie panuje przekonanie że drzewo odbija pociski – tak przynajmniej myśliwi mówią – a jeżeli chodzi o tą broń z II wojny – to może i ona nie przetrwała – ale bywała wykorzystywana – między innymi właśnie w lesie w kłusownictwie, więc jeżeli to nie jest ta, to inna, ale chłopi często nadal umieją się nią posługiwać. Nie rozumiem też tego co napisałeś o Wójcie – przecież on na samym początku określił swoją rolę w tym sporze – powiedział wyraźnie że mafia może im być pomocna – i tylko wyraził żal, dlaczego nie przyszli dać mu jakiegoś udziału - bo przecież mafia zawsze opłaca władzę! To tylko moje zdanie na temat tego odcinka – oczywiście każdy może mieć własne – i dobrze że są różne bo to wyzwala dyskusję – a przecież o to chodzi :)

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

26 kwie 2009, 23:21

kiri pisze:
Bogna23 pisze:Dla mnie jest to pełna humoru opowieść o naszych słabościach, przywarach, cechach narodowych, opowiedziana w klimacie sielskości polskiej wsi. Nie doszukuję się tu realizmu, dokumentacji jakiś faktów
Oczywiście, obecne odcinki istotnie są jedynie karykaturą i próbą ukazania problemów ogólnokrajowych za pomocą małego wycinka Polski czyli Wilkowyj. Wilkowyje to ma być Polska w pigułce, zgadzam się. I wyciągamy krzepiące wnioski, jak sobie radzić, gdy nasza polska rzeczywistość skrzeczy. Prawdą jest też, że mamy do czynienia z karykaturalnością zachowań wielu bohaterów, zwłaszcza policjanta Staśka (m.in.odcinek z Biskupem). Jednak mam nieodparte wrażenie, że w serii pierwszej były po prostu inne proporcje. Karykatura jednych zachowań postaci mieszała się z większym mimo wszystko realizmem warunków życia w Wilkowyjach. To jest trudne do opisania, ale karykaturalność w serii pierwszej była jakby mniejsza, nie było "przeszarżowywania" przechodzącego w farsę, co niestety w seriach późniejszych się zdarzało (również i w tej serii: np. płacz wszystkich kobiet w Wilkowyjach, łącznie z Lucy, wzruszonych czytadłem Witebskiego- to było wyjątkową przesadą jak dla mnie). Był humor, ale nieco bardziej wytrawny, refleksyjny. Lucy, zamiast robić we wsi rewolucję szybko zrozumiała, że ludzi się od razu nie da zmienić, że wobec wielu problemów trzeba rozłożyć ręce, bo do zmian w ludzkiej mentalności potrzeba czasu. Solejuk bił swoje dzieci, kwitło bimbrownictwo, brak wiedzy o antykoncepcji- problemy były, Lucy nie mogła ich całkiem rozwiązać, jedynie częściowo pojawiły się jakieś efekty- o problemach zaczęło się dopiero mówić i dopiero w ten sposób zaczęło coś się zmieniać, co Lucy oczywiście dodatkowo wspierała. W tym także był realizm: nie da się naprawić świata, ale przynajmniej można o tym w ogóle zacząć rozmawiać i wykazać chęć zmian na lepsze. Tak oto, zmotywowani mieszkańcy Wilkowyj zaczęli już potem sami, bez niczyjej pomocy (a jedynie z błogosławieństwem Amerykanki) zmieniać swoje życie i otoczenie. Zatem realizm krył się też w tym, iż nie ma cudów, efekty będą na tyle, na ile ludzie będą w stanie się do tego przyłożyć i na ile w ogóle będą widzieć potrzebę zmian. Oczywiście, klimat był i pozostał sielski i bardzo mnie to cieszy, to się akurat nie zmieniło. Jednak jeśli chodzi o karykaturalność to bywało, że przechodziła w farsę. Odcinek 47 jednak sielski nie był, ani też szczególnie farsowy. Owszem, były humorystyczne smaczki, ale widać było mimo wszystko dbałość reżysera o to, by widzom nie było do śmiechu: mafia (za wyjątkiem swego szefa z bolącą głową) nie była ani grupką wiejskich dresiarzy ze sztachetami ani też nieudacznikami a'la "Gang Olsena" :) - to byli bezwzględni bandyci, pokazani absolutnie serio. Dlatego, jeśli ten odcinek został zaplanowany jako mniej sielski, a bardziej sensacyjny i realistycznie odtwarzający metody działania mafii (co było doskonale widać) to oczekiwałem jedynie konsekwencji. Bo skoro to już nie jest metafora czy alegoria polskich problemów krajowych, lecz zamiast tego robimy odcinek bardziej "na poważnie", w tonacji wcale niewesołej to w tym układzie nasze dotychczasowe traktowanie "Rancza" musi się zmienić. Odcinek jest bardziej na serio, nie ma już umowności i wiejskiej sielanki więc niech w takim razie wszystko będzie tak samo poważne i dopracowane. Skoro już żarty się skończyły to oczekiwałem konsekwentnego trzymania się tej mocno realistycznej formuły do końca odcinka. Stąd właśnie brakowało mi dopracowania pewnych kwestii, które zostały pominięte lub uproszczone. W innych odcinkach uproszczenia mnie nie raziły, bo formuła odcinka jest inna, jest inny klimat i stąd inne oczekiwania widza. Jeśli natomiast od początku widzimy, że tym razem temat odcinka będzie bardzo niewesoły i zastosowana jest duża doza realizmu w jego przedstawianiu to powstaje oczekiwanie, że realistycznie będzie do końca i nic nie pozostanie umowne. Tylko to miałem na myśli, problem przedstawiono realistycznie, ale nie obyło się bez pewnych uproszczeń, które na ogólnym, realistycznym tle zwróciły moją uwagę.
Tak, z tym Solejukiem to mój ewidentny błąd, on tylko był włamywaczem, więc nie mógł mieć znajomości, także z racji swej profesji znajomości z poważnymi "zabijakami" nie nawiązał w więzieniu, bo był "tylko" złodziejem. Przyznaję się, mój błąd :)
Chłopi istotnie, często umieją się posługiwać taką starą bronią, więc mogę wycofać się z tego zarzutu, że nikt wilkowyjan nie przeszkolił. Drewno niby odbija pociski, ale tylko raczej śrut. Ludzie mogli się czuć bezpieczni za burtą wozu, ale przy trafieniu w tę osłonę oczywiście zostaliby zranieni, a przecież kule latały gęsto. Jednak ostatecznie, to i też można tłumaczyć wielkim szczęściem obrońców wsi :)
Reakcja Wójta: jasne, chciał z mafią się sprzymierzyć, ale w takim razie mógłby pogrzebać swoje szanse w wyborach- ludzie z miejsca by się zorientowali, że Wójt jest "chroniony" i kolejne wybory skończyłyby się jego klęską, a on przecież dba teraz o dobry image :) Zatem, jego oczekiwanie, że mafia może być mu pomocna było raczej krótkowzroczne i to właśnie ta jego krótkowzroczność mnie zdziwiła. Dopiero potem zachował się jak dobry strateg, gdy na oczach wsi udekorował Staśka orderem :)
Wszystko to, co napisałem o tamtym odcinku nie należy jednak traktować jako zarzuty, lecz jako pewne uwagi. Po prostu, jedni przywykli do "Rancza" jako serialu bardziej sielankowo-humorystyczno-metaforycznego, a inni pamiętają i polubili nieco inną, bardziej sielankowo-realistyczną formułę z serii pierwszej i niektórych odcinków serii późniejszych, gdzie mniej jest karykatury czy farsy, a więcej wytrawnej satyry: jest nadal przedstawienie polskiej mentalności, ale nie w tak bardzo wykrzywiony sposób. Wiem, pewnie czepiam się niuansów :) ale to tylko moje odczucia. Nie zmienia to w najmniejszym stopniu faktu, że jestem oddanym fanem "Rancza" i chcę, by zawsze trzymał wysoki poziom. W tym chyba wszyscy się zgadzamy :)
"Jedzosław" przez "e" a nie "ę", podobnie jak "Wezół" przez "o" z kreską, a nie "u" :)

Rutlawski o
Super User
Super User
Posty: 340
Rejestracja: 23 lip 2007, 20:43
Lokalizacja: Znienacka
Kontakt:

27 kwie 2009, 19:36

A mi się to co Jedzosław pisze bardzo podoba :)

Miło wśród wszelkiego słodzenia, usłyszeć głos krytyki - myślę, że jeśli scebarzyści Rancza są naprawdę mądrymi facetami, też to doceniają.

Co do odcinka obejrzalem sobie w Internecie i choć nie oglądam Rancza z taką "czcią :D" jak kiedyś, poczułem wielki sentyment :D

Pomysł bardzo mi się podobał, wykonanie również. Widzę, że Wilkowyje wreszcie zaczynają się borykać z prawdziwymi problemami, a nie, że szambo nieszczelne, podatek niezapłacony [ słowa Czerepacha z II Serii :) ]
Faktycznie, mafia Pruszkowska, ani Sycylijska to nie była :P Na początku w ogóle nie podejrzewalem, że to mafia, zachowywali się jak zwyczajne opryszki, ale wygodnie podać się za mafię, by postraszyć bojaźiwych, każdy w to uwierzy, co? Intryga godna Czerepacha :D

Co do samosądu, plicji i.t.p.
Myślę, że Wilkowyjanie jedyną fo9rmę policji widzą w Staśku, a to nie wzbudza ich wielkiego zaufania. A Wójt poicji by do gabinetu nie wpuścił... zresztą dobrze widać jak jemu i Czerepachowi zaraz przypomniały się zbójeckie metody, nie na ręke im policja. Jedyna sprawna akcja jaką widzieliśmy to chyba antyterroryści w II Serii :)

Ludzie ci do samosądu mają - mimo tego co napisałeś - wrodzoną skłonność. Przecież z niektorych agresja wychosdzi oczami, wiadomo, że tam co drugi mąż bije żonę i dzieci, a pościg filmwy znakomicie dowodzi ich pojęcia sprawiediwości :D

Zebrać się też umieją, świadczy o tym już pare solidarnych motywów z całego serialu.

Ranczo jest co prawda serialem o Polskiej wsi, która - jak się zdaje - coraz bardziej się "Europezuje" ;D , ale czasem scenarzyści włączą jakiś wątek dla naszej zabawy, tu na przykład westernowy.

Co do Czerepacha i jego geniusza, cały wątek i "związek" między Arkadiuszem a Wójtem kojarzą mi się z I serią. No, ale już niedługo... ;D :letssin:

N to napisałem, co wiedziałem :)
Buziaczki :kiss:

Awatar użytkownika
LubieRanczo:)
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 85
Rejestracja: 13 kwie 2009, 10:01
Lokalizacja: z gminy Wilkowyje :)
Kontakt:

29 kwie 2009, 15:13

:lol-above: BARDZO ZARYPIASZCZY ODCINEK OBY TAK DALEJ xD :puppyeyes: :puppyeyes: :puppyeyes: :puppyeyes: :puppyeyes: ;) ;) ;) :] :] :] :] =D
"To tylko sny szalone sny .."

tom140
Początkujący
Początkujący
Posty: 39
Rejestracja: 07 maja 2009, 10:49
Lokalizacja: Jaświły
Kontakt:

07 maja 2009, 12:51

Super odcinek, najlepsza była Lucy z granatem i Michałowa na dzwonnicy:)

filka
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 12 maja 2009, 12:55
Lokalizacja: śląsk

12 maja 2009, 13:20

Dopiero dzisiaj dołączyłam do grona "ranczersów", tak samo jak i od niedawna zaczęłam ogladać ten serial. Jednakże z każdym odcinkiem staję się jego coraz większą zwolenniczką :heart:. Z niecierpliwością czekam na kolejną serię. Wcześniejsze odcinki zaczynam poznawać ogladając je w necie. Dla mnie REWELACJA!!!! Polska w pigułce, czy też w krzywym zwierciadle, ale ukazana na wesoło, ze zrozumieniem naszych przywar i wad:). A odcinek o mafii to już w ogóle majstersztyk. Ogladałam go już 3 razy i za każdym razem mnie i bawi, i równocześnie wzrusza. Potwierdza się stara prawda "W kupie siła-kupy nikt nie ruszy", szkoda, ze my Polacy tak często o tym zapominamy w tych naszych małych ojczyznach. "10" dla scenarzystów, ekipy i w szczególności aktorów!!!!!!!!!!!! Brawo! Czekam na więcej!!!!!!
filka

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

20 maja 2009, 10:45

Obejrzałam sobie wczoraj jeszcze raz odcinek 47. Niezmiennie uważam, że jest świetny. Jednak zauważyłam pewien brak: podczas tej strzelaniny przydałoby się kilku lekko rannych (zaznaczam - lekko!). Wyobrażam sobie jakby zabawnie wyglądała ławeczka gdyby niektórzy jej bywalcy byli nieco pozawijani w bandaże :] Szpital polowy u Wioletki był przecież na taką okoliczność przygotowany ;D
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Jaszczurka
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 11 cze 2009, 18:17
Lokalizacja: Końskowola

11 cze 2009, 19:44

Zdecydowanie, jeden z moich ulubionych odcinków.
Śmiałam się na cały dom.
Broń pana Stacha była najlepsza. Naprawdę, szkoda, że nie wypaliła, chciałabym zobaczyć rezultaty - choć może nie byłoby czego oglądać :lmao:
Początek pojedynku był zabójczy - odgrodzenie mafii od reszty świata i widowiskowy wyskok mieszkańców.
Mogłabym tak wymieniać bez końca, bo podobał mi się dosłownie każdy moment.

ODPOWIEDZ