Lubiani i nielubiani (ogólnie)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych bohaterach serialu i filmu kinowego.
Wielkopolanin
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 26 wrz 2016, 12:09

26 wrz 2016, 13:15

Ogólnie to wszystkich w serialu lubię, chyba nie ma żadnej postaci której bym mocno nie trawił czy nie mógł znieść, chociaż Kusy, Jola, Halina i Wioletka zmienili się na gorsze. Kusy tak do 7 serii był ok, potem coraz bardziej rozchwiany emocjonalnie, zachowuje się dziecinnie i zgrywa pokrzywdzonego. Halina do początków 8 sezonu miała charakter, pazur, była jedną z rozsądnych i bystrych kobiet we wsi, a potem zaczęła jej odbijać palma, najpierw wraz z Lodzią żądała dobrego miejsca na liście do sejmu i stroiła fochy na męża, a w 9 serii nagle przestraszona ucieka do toalety, robi z siebie ofiarę i mało nie rozwaliła dobrego startu PPU. Jola i Wioletka od 5 serii to takie damy, naburmuszone, surowe, wszystkie rozumy pozjadały, a w seriach 1-4 były inne, o wiele łagodniejsze, spokojne i roztropne. Niestety później zaczęło im coś odwalać i ich zachowania stały się denerwujące (nie wiadomo skąd i dlaczego).
Choć Lucy też się trochę zmieniła na gorsze, ale ją to mogę jeszcze zrozumieć dlaczego z pewnej siebie dziewczyny stała się marudniejsza. Bycie wójtem sporo kosztuje, czasami tyle samo co bycie prezydentem czy premierem.

Bardzo lubię oglądać: Kozioła, Czerepacha, Monikę, Klaudię, Solejukową, Wezóła, panów z ławeczki również epizodyczne postaci takie jak Myćko, radny z Dopiewa, radny Bartkowiak - zawsze dostarczają dobrej dawki śmiechu, szkoda że częściej się nie pojawiają.

Awatar użytkownika
jacek
Super User
Super User
Posty: 484
Rejestracja: 08 lip 2016, 20:46
Lokalizacja: KRAKÓW
Podziękował(a): 297 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 141 razy

26 wrz 2016, 18:24

Witam , ogólnie wszystkie postaci w seriach 1-4 były mniej przekolorowane i bardziej powiatowe:) ...Już kiedyś napisałem ,że w późniejszych seriach wielki świat zaczął zbyt wnikać w Wilkowyje. Zdecydowanie dotyczy to postaci Kusego , Wezóła , Halinki i Lodzi:) . Niestety często zbytnie kombinowanie z postacią , otwieranie nowych horyzontów zbyt zmienia bohatera i ta zmiana często jest na gorsze...Co do Lucy to lubiłem tą postać w początkowych odcinkach serialu...Jedynie ławeczka , plebania i nasze orły polityki mimo upływu czasu nadal trzymają fason:) . Choć oczywiście mam świadomość ,że pomysły na postaci jedynie w ramach Wilkowyj z czasem zaczęły się wyczerpywać. Dlatego , mimo ,że uwielbiam Ranczo pasjami ...Serial dla mnie jakiś czas temu trochę lub bardziej przybladł. Pozdrawiam :bosz:
"PACTA SUNT SERVANDA" :pałka:

Awatar użytkownika
novantasei
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 11 kwie 2016, 22:07
Lokalizacja: Krosno
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 10 razy
Kontakt:

26 wrz 2016, 22:21

nie przepadam za Staśkiem i matką Kingi :nie: ale nie ma postaci, której jakoś wyjątkowo nie trawię
uwielbiam Kozioła, Halinę, Francescę, Kingę, Babkę i Monikę, choć czasami jest irytująca, ale taki jej urok :śmiech:
"Czerepach, to jest taki facet, że jak jest miły, to znaczy, że albo ci właśnie wyciąga portfel z kieszeni albo wbija nóż w plecy."

Awatar użytkownika
ACzerepach
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 27 lis 2016, 21:50
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 11 razy

22 gru 2016, 10:17

Jeśli o mnie chodzi to od samego początku nie lubiałem Wioletki. Tak jak na początku serialu jej głupota była taka, ja wiem, słodka, tak w późniejszych sezonach irytująca. W dodatku, w serialu było dużo mniej Staśka, który napewno miał lepiej napisaną rolę, i dużo fajnych momentów, w porównaniu do niej. Nie zrozumiem, dlaczego z ich dwojga wybrali akurat ją.

Im bardziej oglądam "Ranczo", odcinek po odcinku, sezon po sezonie, tym bardziej nie lubie Michałowej. Jest tak wkurzająca, że ja pi***ole. Nie wiem, jak mogłem ją kiedyś dażyć jakąś tam sympatią.

Od jakiegoś, jak już wspominałem, od 6/7 sezonu nie znosze Haliny. Nie wiem, jak można tak na niekorzyść zmienić (że tak pozowle sobie zacytować Kozioła na temat Więcławskiego :P). Dodałbym jeszcze do niej Lodzie, od tego samego momentu co Koziołowa, zmieniła sie na gorsze.

Zupełnie inaczej niż z Michałową, jest z Koziołem i Czerpachem. Na początku ich nie znosiłem, a teraz, uwielbiam ich oglądać, od samego początku.

A.Boruc
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 09 lut 2017, 22:57

02 mar 2017, 23:04

Moim ulubionym bohaterem jest wojt , zwlaszcza do momentu kiedy pelnil te funkcje. Pozniej juz troche mniej. Podobnie z Pietrkiem , najbardziej mi sie podobal w 1 i 2 sezonie i jego teksty np. " nie Panie Kusy my nie po jablka" :lol: Lubie tez Wezola, ogolnie bardzo smieszna postac.
Z nielubianych to przede wszystkim Klaudia. O tej francy nie lubie. Od samego poczatku serialu nie przypadla mi do gustu, a za odcinek "Wykapany ojciec" jak bierze 500 zl ,zeby zemscic sie na Fabianie to stracila u mnie resztki szacunku. Rozpieszczona gowniara , bez szacunku do rodzicow , zlosnica i humorzasta. Nie lubie tez Jolki. Najpierw przestraszona i zakompleksiona , a potem (juz po slubie z Pietrkiem) sie wycwanila. Krzyczy na meza "Patryk !" ustawia go , mimo ze on taki dobry dla niej.
A... bylbym zapomnial , Monike tez lubie na przekor wszystkim :P Mam do niej slabosc.

ODPOWIEDZ