W niedzielę o 14:15 w TVP1 powtórkowy odcinek pt. Ochotnicza straż kobiet, a wieczorem o 21:40 w TVP Polonia "Ranczo Wilkowyje".
Aktorzy serialu "Ranczo" w kampanii "Krajobraz mojego miasta" czytaj więcej

Lucy vel Ilona

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych bohaterach serialu i filmu kinowego.
Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

16 sty 2015, 22:45

Mały przedruk znikomej części wywiadu z Grazi w Świecie seriali.

http://www.swiatseriali.pl/seriale/ranc ... Id,1590762

Awatar użytkownika
goskaczg
Super User
Super User
Posty: 479
Rejestracja: 30 sie 2014, 20:24
Podziękował(a): 166 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

19 sty 2015, 13:44

Ranczo 9 sezon. Pożegnanie z Lucy? Ilona Ostrowska rzuci rolę w Ranczu?

artykuł
"Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie."- Kusy

Awatar użytkownika
zyciak
Moderator
Moderator
Posty: 2382
Rejestracja: 30 sie 2009, 11:34
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 520 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 891 razy
Kontakt:

19 sty 2015, 14:06

Skomentuję to słowami Fabiana Dudy z III serii Rancza: "straszny szmatławiec, ale wszyscy czytają". Tego rodzaju "rewelacje" w ogóle mnie nie "biorą". Aktorka ma swoje plany, wykraczające poza swoje dotychczasowe zajęcia, ale czy to znaczy, że pożegna serial, w którym gra główna rolę i który ma mieć w perspektywie jeszcze jeden sezon do nakręcenia? Badziewny artykuł nastawiony na wzbudzenia taniej sensacji. Nie wierzę, by Ilona Ostrowska porzuciła Ranczo w obliczu planów nakręcenia jeszcze tylko jednego sezonu.

Awatar użytkownika
Milla-nowa
Moderator
Moderator
Posty: 1535
Rejestracja: 03 sty 2014, 20:42
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 767 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 505 razy
Kontakt:

19 sty 2015, 14:29

W ogóle cały artykuł mało aktualny, skoro już wiadomo, że umowa na 10 serię jest podpisana i nawet wiadomo za ile, a ci straszą głupotami. :bosz:
Obrazek

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

19 sty 2015, 14:43

Jaki dziennik, taki news. Szkoda podbijać im klikalność czytając go. Ale z drugiej strony - wiecie przekaz wyssany z palca a mimo tego... promocja Rancza idzie w górę. X% ludzi uwierzy w te rewelacje, więc dla serialu każda wzmianka o nim jest dobra, bo go jeszcze bardziej promuje, co przed startem nowego sezonu jest ważne. A jak patrzę to przedruki tego "newsa" znalazły się już na wielu portalach :bosz:

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

29 sty 2015, 20:49

Cały wywiad ze styczniowej Grazii

Szybko wybacza i zapomina. Nie patrzy wstecz. Choć dzięki roli Lucy w serialu „Ranczo” jest ulubienicą widzów, aktorstwo jej nie wystarcza. Chce spróbować czegoś nowego, więc zamierza studiować reżyserię. Bierze życie w swoje ręce!

Do tej pory to kino zmieniało jej życie. Zagrała w filmie debiutującego reżysera Jacka Borcucha i... została jego żoną. Wystąpiła w "Ile waży koń trojański" Juliusza Machulskiego i... zasypano ją propozycjami filmowymi. Przyjęła rolę Lucy w serialu "Ranczo" i... została gwiazdą. Teraz będzie odwrotnie - Ilona Ostrowska chce coś zrobić sama. Przygotowuje własny projekt filmowy. Powstały już pierwsze zdjęcia, a Ilona zamierza studiować reżyserię, by zrobić ten film najlepiej, jak potrafi. Bierze życie w swoje ręce.

Rządzą tobą emocje?
Ilona Ostrowska: - Jedziesz samochodem, słuchasz muzyki, emocjonujesz się jakimś durnym prowadzącym i już je masz. Niezależnie od tego, czy jesteś szczęśliwa, czy nie. Często daję się im ponieść. Mam to też z filmami, w ogóle ze sztuką. Postać potrafi mnie tak zainspirować, że po wyjściu z kina natychmiast chcę nią być. Obejrzałam ostatnio "Mapy gwiazd" Davida Cronenberga. Film lekko nieznośny w formie, opowiadający o świecie Hollywood. Oglądasz i myślisz tylko o tym, że to strasznie zakłamany świat, obrzydliwy, pełen zazdrości i zawiści. Inne ostatnio obejrzane to "Lewiatan" Zwiagincewa i "Mama" Xavierego Dolana - filmy świetne, bardzo poruszające. Lubię zapominać, że jestem w kinie, i po prostu przeżywać te emocje. To teraz rzadkość.
A te "Mapy gwiazd"? Hollywood, show-biznes, zakłamanie... Coś ci to przypomina?
- (śmiech). Jeden z wątków dotyczy walki o rolę dwóch aktorek. Po trupach. Fabuły nie chcę opowiadać, ale warto się wybrać - choćby na świetną Julianne Moore, która mistrzowsko pokazuje ten cały zakłamany filmowy światek.
W Polsce jest już podobnie?
- Myślę, że aż takiego zepsucia nie ma! Choć przyznam, że czasem atakują mnie jakieś mikrooszustwa. Staram się jednak mieć do tego dystans. Z drugiej strony, w każdej branży jest podobnie.
W szkole aktorskiej też widziałaś symptomy niskich zachowań wśród kolegów i koleżanek?
- Nie, nie pamiętam tego z okresu szkoły. To były raczej niekończące się wakacje. Dopiero kiedy przeprowadziłam się do Warszawy i zaczęłam pracować, opadły mi klapki z oczu. Zawsze byłam (i wciąż jestem) naiwniakiem życiowym, dzieciakiem.
To znaczy?
- Łatwo mnie nabrać, robię duże oczy, oczywiście zawsze po fakcie (śmiech). Ale mam umiejętność szybkiego zapominania. Zawsze zakładam, że ktoś chciał dobrze, że wina leży po obu stronach. Łatwo wybaczam i tłumaczę innych. Nie robię tego dla innych, robię to dla siebie. Lepiej się z tym czuję. Łatwiej mi z tym żyć. Odpuszczam, mam w nosie i robię swoje!
Nie obrażasz się?
- Raczej nie chowam urazy, to nie pomaga.
A umiesz przyznać, że zazdrościsz koleżance roli?
- Zdrowa zazdrość jest w porządku. Nie mam w sobie takiej zawiści jak we wspomnianych "Mapach gwiazd". Oczywiście, że są role, które każda aktorka chciałaby zagrać. Czasem nawet po obejrzeniu jakiegoś filmu czy spektaklu wyobrażam sobie, jak ja bym to zrobiła. Ale to chyba normalne.
Nawet profesjonalne...
- Przecież często rozmijamy się z rolami! Zaproszono mnie na przykład na casting do "Wałęsy". Dowiedziałam się o nim, będąc na wakacjach. Poprosiłam, żeby na mnie poczekali. Mówiłam, że wrócę za kilka dni. Ale poczekać nie mogli. C'est la vie.
Żal ci było?
- Aktorstwo jest dla mnie ważne, przecież to mój zawód, ale nie mam ciśnienia na zagranie wszystkich ważnych ról. Może dlatego nie umiem odpowiedzieć na pytanie o zazdrość. Ja mogę zazdrościć życia, ale nie konkretnych rodzajów pracy. Mogę zazdrościć czasu, pięknych chwil, ale nie ról. Naprawdę nie mam ciśnienia. Nie muszę zawsze być aktorką. Jest wiele rzeczy na świecie, które mnie pociągają i inspirują. Mogłabym równie dobrze robić coś innego. Teraz jestem aktorką, ale może za chwilę będę kimś innym?
No właśnie, podobno będziesz reżyserką?
- Faktycznie robię coś w tym kierunku. Planuję studia reżyserskie. Mam w głowie parę projektów, które chciała-bym zrobić. Ale żeby to zrobić, muszę otworzyć kolejne drzwi. Stąd te studia. Generalnie czuję potrzebę zmiany, czegoś tak zwanego nowego (śmiech).
Mówisz jak studentka.
- Bo za chwilę może nią będę! Potrzebuję rozwoju. Chcę zaglądać, co czeka mnie za rogiem. I tak niechcący zajrzałam do Nowego Jorku w swoje urodziny.
Czterdzieste?
- Tak. Chciałam, by te okrągłe urodziny były niezwykle. Umówiłyśmy się z moją koleżanką reżyserką, że pokręcimy coś na roboczo. Wsiadłyśmy do samolotu i poleciałyśmy do Nowego Jorku. Każda z nas pełniła kilka funkcji jednocześnie. Ona była reżyserką i operatorką, ja aktorką, makijażystką, cateringiem itp. (śmiech). W głowach miałyśmy jedynie moje opowiadanie, które było bazą do tej historii. I ten Nowy Jork strasznie nas wciągnął. Kręciłyśmy codziennie. Przywiozłyśmy materiał na coś większego. Przynajmniej taką mam nadzieję. I teraz chcemy zebrać pieniądze, aby ten projekt nabrał rumieńców i aby zrealizować go do końca. Ale na razie cicho sza! Niech się uda!
Brawo za odwagę. Chcesz zmienić swoje życie? Weź sprawy w swoje ręce.
- Trochę tak jest, ale też czasy temu sprzyjają. No i szaleństwo w głowie (śmiech).
Czy ciebie do tego fajnego mądrego życia mobilizuje córka?
- Mobilizuje, ukierunkowuje. Bo jest chodzącą energią. Iskrą, dla której chce się działać! Oczywiście czasem jest ciężko, bo macierzyństwo nie jest przecież sielanką. Uczy pokory. Na przykład nieraz zmuszałam się do tego, by iść do kina na jakiegoś... "Sindbada" (śmiech). Teraz dla odmiany Miłka weszła w świat opery i musicali. Uwielbia to. Nasze światy są wspólne, ale równocześnie jasno podzielone - tu jest szkoła, tam praca, tu córka, tam mama. To nie jest relacja kumpelska (na razie), tak jest zdrowo.
Twardo wychowujesz, widzę!
- Pokazuję, wspieram, nie prowadzę za rękę. Ja też miałam takie wzorce. Mój dom był raczej pod sterem mamy, która ogarniała wszystko. Dawała nam dużo miłości, ale też nie pozwalała, żebym stała się niezaradną "gułą". Musiałam sobie radzić sama w wielu sprawach podwórkowo-szkolnych.
Mama trzymała ster, ale to przecież tata był na morzu...
- Tata był marynarzem, a marynarz to rzadko widziany jegomość. Ale za to kiedy wracał! Pamiętam, jak słuchałam jego opowieści z otwartą buzią, nie mogąc uwierzyć, że gdzieś daleko jest tak wspaniały świat! Był typem faceta, który "przynosił zwierzynę do domu", a że były to jedwabie, filmy, rzeźby afrykańskich plemion, to miałam naprawdę fajne dzieciństwo (śmiech).
A jak pamiętasz mamę z tamtych lat?

- Mama była najpiękniejsza na świecie. Najbardziej podobała mi się wystrojona w te wszystkie japońskie kimona. Tata zasypywał nas prezentami. Raz podarował nam małpę. Przywiózł ją z jakiejś dalekiej podróży. Musieliśmy ją jednak oddać, bo okazała się agresywna. Tata był niesamowity. Trzy razy opłynął świat. I gdyby mógł, wszystko by nam z tych wypraw przywiózł. W oczach mojej córki Miłki jest bohaterem. W moich zresztą też. Nasza rodzina była fajna. W święta przy naszym stole zawsze był komplet. To był dom pełen gwaru, kolęd i prezentów, z ogromnymi bałwanami przed domem i kuligami z pochodniami. A upcie z olejem lnianym, potrawa mojej mamy, jest już też moją potrawą.

I nie doskwierało ci to, że tata tak często wyjeżdżał?

- To nie, najgorsze były te ciągłe przeprowadzki. Raz Kołobrzeg, raz Szczecin, tu Zamojszczyzna, a zaraz potem Wrocław. Dwa licea, kilka podstawówek. To nie było fajne, bo ograniczało możliwość budowania więzi. Jak już się z kimś zaprzyjaźniłam, musiałam to urywać i przyzwyczajać się do kogoś innego na nowo. Trudne to było.

Teraz już nie nosi cię po świecie?

- Oj nosi, nosi. Gdybym zliczyła kilometry, które pokonałam, i kontynenty, na których byłam, to z raz już na pewno opłynęłam świat (śmiech).

Babskie wyjazdy?

- Wolę tzw. domówki i nocne Polaków rozmowy.
Zawsze wiedziałaś, że podobasz się mężczyznom?
- Uważasz, że się podobam? Sobie podobam się tylko czasem. Na co dzień widzę raczej swoje ułomności. Z wiekiem polubiłam je i zaakceptowałam. Teraz zdarza mi się śmiać z własnych kompleksów. Za ideał nigdy się nie uważałam i nadal nie uważam. Pewnych rzeczy nie przeskoczę. Jeśli mogę coś zrobić, by wyglądać lepiej, robię to.
Czyli co robisz?
- Kamufluję (śmiech). No dobra, czasem też ćwiczę. Ale czasem po prostu mi się nie chce.
To jak czułaś się w scenie erotycznej w "Tulipanach"? Całkiem naga, z Andrzejem Chyrą?
- Najpiękniej! (śmiech). Z kim przestajesz, takim się stajesz (śmiech). A serio - to jest po prostu zadanie aktorskie; jeśli jest "po drodze" twojej roli, to nie mam oporów. Wszystko to fikcja.
Składasz się z dwóch osób - racjonalistki i romantyczki.
- Tak, lubię posiedzieć i lubię poszaleć.
Dobrze więc wybrałaś zawód. Funduje ci to co chwila. Czy to właśnie ten zawód stwarza cię jako człowieka?
- Ludzie mnie tworzą. Bliscy. I wszystkie relacje, jakie miałam i mam w życiu. Spotkania zawodowe są na drugim miejscu, ale oczywiście też mają na mnie wpływ.
Na przykład spotkanie z Ewą i Juliuszem Machulskimi?
- To była twoja pierwsza główna rola. Otoczyli mnie ogromną opieką. Czułam się z nimi jak z rodziną. Oni lubią ludzi i w nich wierzą. Film "Ile waży koń trojański?" jest opowieścią trochę o nich. Przyjaźnimy się do dziś, zwykle nie możemy się nagadać i rozstać. Od Julka dostałam trochę książek. Od Ewy garść życiowych rad i masę wspomnień. Tak, zostali w moim sercu. A wcale nie była to łatwa praca. Przeciwnie. Namęczyłam się przy tym sporo, ponieważ o komediowość w filmie chyba najtrudniej.
A Małgorzata Braunek? Na twoich oczach wróciła do kina w "Tulipanach".
- Było to dla mnie naprawdę wyjątkowe spotkanie. Zapamiętałam jej prawie dziecięcą wrażliwość, a przecież była ikoną polskiego kina. Piękna kobieta, piękny człowiek. Można by długo o niej mówić. Pracowałam obok wielkiej gwiazdy, ale ona szybko zrobiła ze mnie partnerkę. Żadnego dystansu, trzymałyśmy się razem. Przy niej myślało się częściej o naprawdę istotnych sprawach...
A ty w ogóle myślisz o tych wszystkich wielkich sprawach, jak sens życia?
- Dla mnie sensem życia jest samo życie. No, patos. Ale tak mam. Lubie cały ten zgiełk.
Naturalność i dobro. Za to ludzie cię lubią!
- Tak mnie postrzegają przez pryzmat ról. To zazwyczaj miłe, chociaż czasem zgubne dla tych, którzy nie odróżniają fabuły od realu. A to wszystko bujdy przecież (śmiech)

Obrazek

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

20 lut 2015, 14:52


Awatar użytkownika
zyciak
Moderator
Moderator
Posty: 2382
Rejestracja: 30 sie 2009, 11:34
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 520 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 891 razy
Kontakt:

20 lut 2015, 19:01

Mam nadzieję, że ten Fan Page będzie prowadzony przez osobę kompetentną i pojawiać się na nim będą rzetelne wiadomości związane z Iloną Ostrowską. Strony na FB, które do tej pory istniały, to delikatnie mówiąc, nieporozumienie :(

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

20 lut 2015, 19:23

Prowadzi go sama Ilona więc bardziej rzetelnie się nie da :)
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

mukis
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 22 mar 2015, 13:27
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

22 mar 2015, 13:30

moja ulubiona postać z serialu :) pocieszna pani, która naprawdę świetnie odgrywa swoje role :)
Autorski blog o nowych technologiach http://www.tablety.24eu

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

28 mar 2015, 14:24

Nie wiem jak rozkłada się Wasza sympatia w stosunku do Ilony, bardziej jako do aktorki, czy do postaci (bo okazuje się, że niektórzy widzą w Niej tylko Lucy ;) ), ale jeśli interesujecie się Nią jako aktorką to myślę, że warto tutaj wspomnieć o tym, że Ilona była wczoraj jedną z "gwiazd" i prowadzących Finałowy Koncert 36. Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Brała również udział w przedstawieniu "Wielkie Przemówienia". Jej w udziale przypadła mowa Andrzej Wajdy, gdy odbierał Oskara. Miałam okazję podziwiać ją na żywo, wykonała to genialnie. Pokazała swój zupełnie inny kolor i ekspresję, o jaką nawet Jej nie podejrzewałam. Szczególnie zakończenie przemówienia było dość mocne, a przekaz który chciała aby dotarł do publiczności myślę, że spełnił swoje zadanie bo brawa po Jej występie długo nie milkły.
ObrazekObrazek
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

Awatar użytkownika
sypniewski5
Super User
Super User
Posty: 364
Rejestracja: 20 kwie 2013, 16:25
Lokalizacja: Dolny śląsk
Podziękował(a): 121 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 106 razy

05 kwie 2015, 17:58

Pani Ilona wystąpi w serialu Na dobre i na złe. Więcej pod linkiem: http://superseriale.se.pl/kulisy-serial ... 64281.html

:D
''Zakon rycerzy Mamrota'' - ks. bp. Piotr Kozioł

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

06 kwie 2015, 0:38

Kasiaa, można gdzieś w internecie zobaczyć występ Ilony na PPA?

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

06 kwie 2015, 0:54

Z tego co patrzyłam to nigdzie nie ma całości Koncertu Finałowego. Znalazłam tylko krótki fragment na oficjalnym kanale PPA.
Od 0:13-0:29 jest początek występu Ilony oraz 0:39 - 0:44 końcówka Jej przemówienia. Ale nie ma w tym fragmencie ani momentów najmocniejszych interpretacji, ani momentów kiedy Ilona występowała w roli konferansjerki. No ale zawsze można zerknąć, bo nawet ten fragment oddaje charakter występu, który był świetny!

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

06 kwie 2015, 20:20

ok, dzięki ;) podeślesz coś więcej, jeśli natrafisz? ;)
"bo tylko głupi ludzie czas na kłótnie tracą, jak życie takie krótkie jest...."

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

06 kwie 2015, 21:45

Skowronek pisze:ok, dzięki ;) podeślesz coś więcej, jeśli natrafisz? ;)
oczywiście, żaden problem. Z tego co wiem była transmisja na stronie PPA, ale niestety nigdzie nie ma całości. W sumie bez sensu, bo skoro i tak zostało to nagrane to mogliby to jakoś udostępnić, skoro Koncert Galowy można znaleźć w internecie.
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

Awatar użytkownika
Skowronek
Super User
Super User
Posty: 541
Rejestracja: 13 maja 2013, 19:26
Lokalizacja: Wilkowyje ;)
Podziękował(a): 241 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 70 razy
Kontakt:

17 kwie 2015, 21:18


Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

17 kwie 2015, 22:48

Skowronek pisze:http://www.nadobre.tvp.pl/foto/fotostor ... i--143245/

nowa rola się szykuje ;)
Po pierwszym wystąpieniu Ilony w NDINZ od razu nasuwają się dwie myśli:
- po pierwsze bardzo chce być inna niż rola Lucy, coś czuję, że ta fryzura a la Mała Mi była typowym wymysłem aby jej pokręcone włosy nie kojarzyły się z jej najsłynniejszą jak dotąd rolą;
- po drugie zdecydowanie Ilona nie powinna grać z aktorami słabszymi od siebie, bo zwyczajnie robi im krzywdę. Szczególnie jak nie jest to tak sprawnie napisany scenariusz, ścieżka dialogowa jak w Ranczu, gdzie dialogi aktora praktycznie same niosą. NDINZ scenariuszowo najwyższych lotów nie jest i zderzenie Ilony jako prawniczki, która ujmuje od pierwszego pojawienia się na ekranie i nawet ze średnim tekstem moim zdaniem trafia do widza swoim wewnętrznym ciepłem i kunsztem aktorskim. Niestety w kolejnych scenach na łopatki rozłożyła Małgorzatę Ostrowską - Królikowską, które "poleciała" trochę swoją firmową "Grażynką" i jednym słowem szału w NDINZ nie zrobiła. Nigdy więcej ich razem na ekranie...
Z Żebrowskim dali radę, no ale co tu dużo mówić - można go lubić czy też nie (ja za nim nie przepadam) - ale aktorem jest dobrym.
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

anastazjaa007
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 97
Rejestracja: 13 cze 2014, 20:32
Lokalizacja: Żarki Letnisko
Podziękował(a): 17 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 5 razy

18 kwie 2015, 10:53

Kasiaaa pisze:Ilony jako prawniczki, która ujmuje od pierwszego pojawienia się na ekranie i nawet ze średnim tekstem moim zdaniem trafia do widza swoim wewnętrznym ciepłem i kunsztem aktorskim
Dokładnie! :) Ona już w sobie coś takiego ma, raz pojawi się na ekranie i zmienia cały odcinek.
"Strachem szatan rządzi, a Pan Bóg – miłością" - bp Sądecki

Awatar użytkownika
Tomek
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 146
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:37
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 27 razy

27 kwie 2015, 22:06

Jeśli to jest temat do komentowania postaci, to skomentuje ją krótko. Lucy - moja ulubiona postać. Miła kobieta, która prawie zawsze (pomijając 7 serię) napawa optymizmem i chyba zawsze potrafi rozwiązać problem. Za to ją uwielbiam. Ogólnie bardzo lubię wątki z nią. :) Z kolei pani Ilona jest doskonała do sesji zdjęciowych, jej zdjęcia są czarujące. :)

ODPOWIEDZ