Ranczo odc. 58 Obcy krajowcy

Tutaj możecie zobaczyć jak walczyliśmy o powstanie piątej serii Rancza. Znajdziecie tu także tematy związane z nowymi odcinkami Rancza.
Regulamin forum
1. Zanim dodasz nową informację, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie.

Jak oceniasz ten odcinek "Rancza"?

Rewelacja! Aż miło było obejrzeć.
33
89%
Niezły, ale bez fajerwerków.
4
11%
Nuda. Jeden ze słabszych odcinków.
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 37
Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

18 kwie 2011, 9:50

Mam wrażenie, że na ten własnie odcinek czekaliśmy. Rodzina mi się uśmiała zupełnie jak podczas bójki Kusego ze Staśkiem w 26 odcinku :lol:
Jeżeli chodzi o Kingę to zostały poruszone dwa smutne tematy - rodzice zajęci sobą i nie rozumiejący dziecka oraz problem tzw. "eurosierot". Nie jest to wprawdzie już małe dziecko, ale widać tu zaległości w stosunkach matka-córka, które zbierały się od lat. Mam nadzieję, że pobyt u Lucy i Kusego będzie miało dobry wpływ na dziewczynę. Myślę, że dla nas ta sprawa ma jednak dobrą stronę - z pewnością możemy się spodziewać więcej scen w dworku :ok
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Gugała
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 69
Rejestracja: 05 lut 2009, 9:40
Lokalizacja: Płock

18 kwie 2011, 14:17

Rewelacja!!!
Choć miałem obawy, czy scenarzyści nie przekombinowali trochę z tymi włoskimi policjantami...
Jednak po obejrzeniu wczorajszego odcinka widzę, że moje obawy się nie potwierdziły, a wręcz przeciwnie -> własnie ten motyw zwalił mmnie (i całą moją rodzinkę) z nóg.

Konwersacja Włochów ze Staśkiem via tłumaczenie Solejukowej -> bezcenne yes

Świetny był też motyw z Dudą (i Klaudią - studium psychologiczne polskiego rolnika ze "ściany wschodniej") namawiąjącym rolników do unijnych dopłat :)
Gugała

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

18 kwie 2011, 15:05

Wydał mi się chyba ten odcinek nieco słabszy od chociażby dwóch poprzedzających go.
Tak mi się wydaje przynajmniej, bo oglądałem go przecież przez omyłkę dwa tygodnie temu :lol:
Motyw Kingi może być dobry, może coś rozrusza Kusego i Lucy i w ogóle cały wątek dworku.
Włoscy policjanci niby fajni, ale ciekawe na jak długo. Ciekawi mnie też, jak rozwinie się ich wątek. Czy będą coś robić konkretnego, czy będę tak chodzić po Wilkowyjach i śpiewać te włoskie piosenki. Może nauczą się polskiego i Toni wyjedzie z Jagną a Francesca ucieknie z Tomkiem i po kłopocie :hippie
Dobra scena pogodzenia się kobiet i powrót do spółki 8-)

Awatar użytkownika
monterr07
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 202
Rejestracja: 28 lut 2010, 18:15
Lokalizacja: Sulejów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy
Kontakt:

18 kwie 2011, 17:28

macphisto pisze:
zyciak pisze: A to bardzo do dzisiejszych czasów podobne. Może nie aż tak drastycznie, ale sporo rodziców oskarża wszystko i wszystkich dookoła, byle tylko swoich win w wychowywaniu dzieci nie dostrzec. Wielu rodzicom po prostu nie chce się rozmawiać z dziećmi. Wolą z góry ustalić, że dziecko jest niereformowalne, zamiast po prostu z latoroślą porozmawiać i jej WYSŁUCHAĆ. Niestety wciąż u rodziców dominuje "nadawanie" w systemie nakazowo-rozkawczym, a "odbiór" zdaje się być wyłączony i potrzeby dziecka są ignorowane. A tu mamy "hard core" na całego. Podrzucenie dziecka i ucieczka. Wyrodna matka, ot co :ireful Nie będę zaskoczony, jeśli okaże się, że Kinga to może i zbuntowana nastolatka, ale też osoba, która czuje potrzebę wysłuchania i poświęcenia uwagi. Uwagi, której matka nie mogła, nie chciała, bądź nie potrafiła jej dać, przedkładając własne interesy nad dobro dziecka. :pala :nea
Zgadzam się, to w dzisiejszych czasach częsty obraz wielu rodzin, znam nawet kilka takich osób i co najgorsze nawet takich, gdzie właśnie rodzicie podrzucali rodzinie dzieciaka i jechali gdzieś za granicę, kompletnie się nim nie interesując.
A wracając do Kingi to na pewno tak jest, że matka ją po prostu "olała" i dziewczyna nie miała nikogo, w kim znalazłaby oparcie, stąd jej postawa wobec całego świata.
I znając Ranczo, to oparcie znajdzie w Lucy. Jeszcze w tej serii, Kinga ''zejdzie'' na dobrą drogę i możliwe że będzie pomagać Kusemu przy Dorotce, podczas gdy Lucy jak zwykle będzie pracować ;) Pojawienie się Kingi ma jeszcze jeden plus - bedzie więcej scen w dworku!
Załoga! Pajechali!

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

18 kwie 2011, 20:28

Buongiorno!
Joachim, mówisz – masz. Może moje komentarze odcinków to jeszcze nie opowiadania, ale pisanie o Ranczu, szczególnie o nowym Ranczu sprawia mi ogromną frajdę i niestety lub stety musicie mnie jakoś przeboleć. Szczególnie po dwóch tygodniach czuję wyjątkowo duży głód Ranczowych recenzji, z resztą jak zwykle pochlebnych, miłych z pokłonami w stronę naszej Ranczowej Drużyny.

No ale jak tu nie wielbić takich ludzi, którzy z każdym niedzielnym wieczorem udowadniają swoją wielkość i władzę nad całkiem pokaźnym gronem Polaków, którzy niemal rytualnie, zasiadają po 20’tej przed TVP1. Zauważyłem po sobie, że pozytywy wypływające z Rancza, w moim przypadku dzielą się na dwie główne grupy.

Po pierwsze, chyba jak u każdego – śmiech, uśmiech, walnięcie w stolik, podmuchiwanie nosem czy skurczenie mięśnie brzucha, skulenie się i bezwładny upadek na podłogę. To takie podstawowe reakcje ludzi na humor Rancza.

Po drugie, to coś w rodzaju stwierdzenia: „szacun”, kierowanego do scenarzystów czy danego aktora. Następuje po scenie, dialogu, słowie, geście, których w Ranczu mnóstwo, a które wywołują podziw, szacunek czy potwierdzenie realizmu. To tyle bajdurzenia, przepraszam, musiałem.

Wstępu dość, jeśli chodzi o konkrety to odcinek jak dla mnie słaby, wręcz bardzo słaby. Nie wiem o co chodziło w ogóle z tym Włochami, jakieś takie nudne, bez pomysłu, klapa. Oczywiście żartuję, tak mi się odcinek podobał, że musiałem napisać coś kontrowersyjnego dla odmiany. To krytyki wystarczy, teraz słodzenie (cukier drogi, więc tylko słownie). No to może od początku.

„Dziękuję” z ust Lucy w stronę eskWójta to nie byle jakie słowo. Świetna scena i końcowy przelot wzrokiem Kozła po gabinecie po prostu piękny. Poczekamy, zobaczymy, ale dobry Kozioł, to zły Kozioł i na odwrót.
„Ludzie… gdzie się teraz chować będziem”. Cytat może z lekka tragiczny, ale z drugiej strony powala na podłogę. Lub: „Raz się żyje…”

„A ty co z tego będziesz miał”. Pytanie, które aż się prosi zadać każdemu urzędnikowi. Czyżby nasz mgr. Judym pod ręką Lucy stał się w pełni uczciwym i bezinteresownym człowiekiem, który karmi się tylko satysfakcją. W sumie możliwe, Lucy nie takie cuda w Wilkowyjach robiła, tym bardziej, że teraz Klaudia może na niego pozytywnie działać („niesprawiedliwość w świecie Pana Ignaczaka, jest łatwiejsza do przyjęcia” - ). Jak dla mnie to dobrze się dobrali.

„Patrol… wykonać… tu… no za mną!” Stasiek ma nie tylko nowych praktykantów z Unii („A gdzie oni będą mieszkać?!”), ale i nowy posterunek. Swoją drogą, ciekawe gdzie się znajduje. Integracja z Łaczeczką, też niczego sobie („To jest znikoma szkodliwość czynu…”).

Nowy wątek Pani Kingi, córki super-wygadanej Pani Grażynki z pewnością będzie dobry. Na miejscu Kusego odizolowałbym Dorotkę.

„Jakby tak ta Franczeska człowieka spałowała, a Jagna leczyła”. Tutaj komentarz zbędny.

„La shate mi cantare” (bez playbacku), dwie nowe pary w Wilkowyjach i ani jednej interwencji.

„Niemożliwe… całego dachu”. Uuu… coś mi tu śmierdzi. Ksiądz nigdy do końca świętym nie był, ale aż tak, bym się nie spodziewał. Tu też się prosi o bardzo duże BUM za kilka odcinków.

Jeśli chodzi o pomysł Wioletki, tu przyznam, że już się trochę bałem tej nicości po wilkowyjskiej spółce, a to nie koniec.

Podsumowując: 4 nowe postaci, 3 nowe pary, a Ranczo nadal tak samo dobre. To naprawdę coś niezwykłego, że jest to już piąta seria, 58 odcinek, a scenarzyści nadal DAJĄ RADĘ!
Obrazek
Tworzenie stron internetowych - Lublin

Jan Japycz: Widzi pani, jeśli przepis jest trochę nieżyciowy to trochę można...
Hadziuk: Trzeba uważać, żeby w alkoholizm nie popaść...

baarska
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 29 mar 2011, 20:41

19 kwie 2011, 21:34

Milek pisze: No ale jak tu nie wielbić takich ludzi, którzy z każdym niedzielnym wieczorem udowadniają swoją wielkość i władzę nad całkiem pokaźnym gronem Polaków, którzy niemal rytualnie, zasiadają po 20’tej przed TVP1. Zauważyłem po sobie, że pozytywy wypływające z Rancza, w moim przypadku dzielą się na dwie główne grupy.

Po pierwsze, chyba jak u każdego – śmiech, uśmiech, walnięcie w stolik, podmuchiwanie nosem czy skurczenie mięśnie brzucha, skulenie się i bezwładny upadek na podłogę. To takie podstawowe reakcje ludzi na humor Rancza.

Po drugie, to coś w rodzaju stwierdzenia: „szacun”, kierowanego do scenarzystów czy danego aktora. Następuje po scenie, dialogu, słowie, geście, których w Ranczu mnóstwo, a które wywołują podziw, szacunek czy potwierdzenie realizmu. To tyle bajdurzenia, przepraszam, musiałem.
absolutnie się zgadzam, u mnie w domu to tradycja już od dawna :)

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

20 kwie 2011, 11:12

Za dużo czasu poświęcili na te sceny, jak Duda razem z Klaudią przekonywali tego długowąsego pana, żeby wystąpił o dotacje, czy tam coś. Ale wyszło w konsekwencji całkiem całkiem 8-)
Czerepach jak na razie w tej serii jest w porządku, bo nie szkodzi tak bardzo, zaś wójt jest tym bardziej OK :ok
Stasiek rzeczywiście przeszedł samego siebie :lol:
A ta matka Kingi... ehh... z resztą Kusy też jakoś dziwnie się zachowywał :hippie

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

20 kwie 2011, 13:46

qwerty pisze: A ta matka Kingi... ehh... z resztą Kusy też jakoś dziwnie się zachowywał :hippie
A ja się tam Kusemu z jednej strony wcale nie dziwię. Wyobraź sobie, że wpada co Ciebie nagle Twoja szwagierka, z którą kupę lat się nie widziałeś, nie utrzymujesz kontaktów i nawet się nie lubisz i ona oświadcza, że zostawia u Ciebie swoje dziecko, bo sobie jedzie za granicę. Mało tego, bardzo problemowe, zbuntowane i pyskate dziecko. Nie znasz go i nie wiesz czego się po nim spodziewać, burzy Ci cały dotychczasowy spokój. Nie ma się co dziwić, że Kusy się nie chciał zgodzić, gdy ktoś nagle chce zrobić coś takiego.
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

Ewa47
Super User
Super User
Posty: 1061
Rejestracja: 06 lip 2009, 21:41
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 46 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy

21 kwie 2011, 22:19

Odcinek Obcy krajowcy był świetny , w wielu momentach bardzo śmieszny :rotfl: . Przed obejrzeniem tego odcinka miałam mieszane uczucia , uważałam , że Włosi w Wilkowyjach nie pasują , że jest to robione na siłe , po obejrzeniu odcinka jednak zmieniłam zdanie , scenki z Włochami Stasiem , jak próbował się z nimi dogadać były powalające , jeszcze Solejukowa z tym swoim włoskim , mówiąca z wilkowyjskim akcentem , po prostu super . Wiele scen daje dużo do myślenia , ponieważ jak już napisaliście , porusza ważne tematy społeczne min. problem eurosierot , brak relacij rodziców z dziećmi , problem dopłat unijnych , mam rodzinę na wsi i wiem , że ludzie nie mają zaufania do
do uni , szczególnie starsi , sprawy bezpieczeństwa , braki w policij i wiele innych . Jest jeszcze poruszony problem miejsc na cmentarzu , wiem , że na cmentzrzu jest trudno o miejsce i robi się tam wielkie przekręty .
Scenka spodkania włochów z ławeczką jest bardzo zabawna , Włosi niewiele wiedzą o polskich zwyczajach i nie znali tanich win , dopiero poznali smak mamrota , Toniego aż zatkało , gdy poznał jaką mamrot ma siłę . Ciekawe jakie porzadki zaprowadzą Włosi , napewno zyskają sympatię mieszkańców , Witebski zakocha się w pięknej Włoszce.
Nie mogę się doczekać następnego odcinka , jak Kusy i Lucy poradzą sobie z córką Grażynki .Kinga to biedna dziewczyna , którą matka się nie interesuje , myślę , że pobyt w prawdziwej rodzinie dobrze jej zrobi , czekam z niecierpliwością niedzieli .
Ewa

Awatar użytkownika
ksf10
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 22 sty 2012, 15:51
Lokalizacja: Świebodzin
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

29 mar 2012, 19:01

genialny odcinek
Solejuk ''taki kocyk prawie nowy''

FanRanczo
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 21 maja 2012, 19:41
Podziękował(a): 1 raz

24 maja 2012, 21:01

dZisiaj leciala powtórka tego odcinka w TVP seriale.sUper odcinek :lol:

bezkregowiec
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 66
Rejestracja: 11 sie 2012, 11:29
Podziękował(a): 7 razy

06 wrz 2012, 21:37

Świetny odcinek. Czy sceny z posterunku były nagrywane w Klembowie? (powiat wołomiński) Mój kolega widział tam ekipę i aktorów.

Awatar użytkownika
Tomek
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 146
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:37
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 27 razy

03 cze 2015, 12:51

Komentowanie starych odcinków

Czerepach i jego pomysły. :lol: To z cmentarzem najlepsze.
- Mordować nikogo nie będziemy. :)
Gdyby zabicie kogoś miało mieć jakiś interes dla Czerepacha, to by pewno się do tego posunął.
Jakie zbiorowisko przy tym dzieleniu cmentarza. :O Dziwnie to wygląda, tak wszyscy w jednym miejscu.
Francesca i Toni. <:
Stasiek i jego gleba pod drzwiami. :rechot: Kozioł to coś chyba stracił tą nienawiść do Lucy, lub ta nienawiść znacznie spadła.
Kto to jest jechowy?
Coś chyba Mamrot Włochom nie smakuje. :śmiech:
Klaudia to umie ludzi przekonywać. :good:
Nie wiem, jak to jest z dziećmi, które przynoszą kłopoty, ale według mnie, Grażyna źle potraktowała córkę. Z drugiej strony, dobrze, że ją zostawiła, bo w serialu jest. :good:
Ocena odcinka: 8/10.

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

03 cze 2015, 13:08

Tomek pisze: Czerepach i jego pomysły. :lol: To z cmentarzem najlepsze.
- Mordować nikogo nie będziemy. :)

Hahaha to było świetne! Przebieglość Czerepacha mnie przeraża :P
Tomek pisze:
Grażyna źle potraktowała córkę. Z drugiej strony, dobrze, że ją zostawiła, bo w serialu jest. :good:
Nawet BARDZO dobrze, że ją zostawiła. Dworek bez Kingi, nie byłby taki sam co z nią. :D
"Amerykańska dziewczyna poradzi sobie wszędzie, zwłaszcza gdy płynie w niej polska krew" - Lucy

ODPOWIEDZ