Ranczo odc. 53 Msza obywatelska

Tutaj możecie zobaczyć jak walczyliśmy o powstanie piątej serii Rancza. Znajdziecie tu także tematy związane z nowymi odcinkami Rancza.
Regulamin forum
1. Zanim dodasz nową informację, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie.

Jak oceniasz pierwszy odcinek 5. serii "Rancza"?

Czas głosowania minął 13 mar 2011, 17:19

Rewelacja! "Ranczo" powróciło w znakomitej formie.
26
58%
Tak sobie, ale mam nadzieję, że się rozkręci.
17
38%
Słabo. Rezygnuję z oglądania kolejnych odcinków.
2
4%
 
Liczba głosów: 45
Marcin
Moderator
Moderator
Posty: 436
Rejestracja: 24 lip 2007, 0:23
Lokalizacja: Ryki / Sierskowola
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 15 razy
Kontakt:

06 mar 2011, 22:26

Zauważyłem, że ten odcinek był jakby wprowadzeniem do serii i pokazaniem zmian. Było dużo niedokończonych wątków i portrety wielu bohaterów. Moim zdaniem to sprawiło, że odcinek odbiegał od pozostałych. Myślę że po kilku odcinkach fabuła się rozkręci ;d




PS poprzednik mnie troszkę ubiegł :) jak zaczynałem pisać nie było jeszcze posta Pierre. Widocznie zgadzamy się ze sobą :D :D

Reklama

Awatar użytkownika
c3po
Super User
Super User
Posty: 380
Rejestracja: 24 sie 2007, 15:48
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

06 mar 2011, 22:33

Marcin, dokładnie. 2 lata przerwy i pokazać wszystkie zmiany w 45 minut serialu- to trochę trudne- dlatego się mogło kilku osobą nie podobać. Jak dla mnie powrót do Rancza był takim samym w sobie radosnym przeżyciem, bo powroty do tego co się lubi, a szczególnie po takim okresie przerwy, są przyjemne.
http://www.pajacyk.pl/ Pokaż, że zależy Ci na innych
Może kawy?

Monique
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 04 sty 2009, 3:28
Lokalizacja: chelm

06 mar 2011, 22:44

Marcin pisze:Zauważyłem, że ten odcinek był jakby wprowadzeniem do serii i pokazaniem zmian. Było dużo niedokończonych wątków i portrety wielu bohaterów. Moim zdaniem to sprawiło, że odcinek odbiegał od pozostałych. Myślę że po kilku odcinkach fabuła się rozkręci ;d




PS poprzednik mnie troszkę ubiegł :) jak zaczynałem pisać nie było jeszcze posta Pierre. Widocznie zgadzamy się ze sobą :D :D
I ja się z Wami zgadzam :)
Mimo wszystko TVP powinna pokazywać swoje najlepsze (i najlepiej oglądane) produkcje przynajmniej raz w roku. Podejrzewam, że scenarzyści i aktorzy nie muszą robić sobie tak długich przerw. Ale i tak chylę czoła. Czekam na więcej, bo to wprowadzenie było takie sobie. W zasadzie przeciętne.
Też czekam na więcej :) i wiem, że Ranczo 5 ma potencjał. I Ciekawa jestem wyników oglądalności Ranczo vs X Factor.

Awatar użytkownika
dami1995zg
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 170
Rejestracja: 23 lis 2009, 12:46
Lokalizacja: Zielona Góra (ZG)
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

06 mar 2011, 22:52

Marcin pisze:Odcinek był bardzo dobry, gdzieś tam w głębi brakuje mi tej magii pierwszych serii. Nie twierdzę, że ten jest gorszy, jest w innym klimacie ;d Mam nadzieję że cała seria będzie tak świetna jak ten odcinek
też tak uważam te nowe ranczo nie jest takie złe w tym odcinku dużo chumoru dostarczyl mi pietrek jak kasował zdjecia z aparatów i jak upili ich mamrotem świetnie jeszcze wypadł wójt xD ale też uważam że brakje dawnego nastroju wsi tego jak grali dwniej aktorzy teraz jest jakoś inaczej :p ale też super jak skończył sie odcinek takiego doła złapałem że to już koniec odcinka ;/ :lol-above: :lol-above:

Awatar użytkownika
Ania
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1078
Rejestracja: 02 mar 2007, 15:43
Lokalizacja: Jaworzno
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy
Kontakt:

06 mar 2011, 23:14

Marcin pisze:Myślę że po kilku odcinkach fabuła się rozkręci ;d
Nie chcę się czepiać, ale takie coś źle wróży. Seria ma 13 odcinków, a jak piszemy, że dopiero po kilku akcja się rozkręci, to zanim się rozkręci, to i tak zaraz się skończy... :lol-above: Ja sadzę, że już się rozkręca :P
-Owszem, zyskałem - odpowiedział Lis. -Chociażby kolor zboża.
"Mały Książę"

karolajner
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 03 sty 2011, 21:49

06 mar 2011, 23:22

No i się wreszcie doczekaliśmy :rotfl: Faktycznie trochę powiało nudą, ale myślę, że się rozkręci i już za tydzień zobaczymy nasze stare - nowe Ranczo ;) Jeszcze tylko 6 dni...

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

06 mar 2011, 23:53

Jak dla mnie- bardzo obiecujący początek. Byłem przeciwnikiem kontynuowania serialu, obawiając się wyczerpania formuły, zaś zakończenie poprzedniej serii uznawałem za idealną klamrę. Dlatego z niepokojem zabierałem się do oglądania pierwszego odcinka nowej serii. Teraz zaś widzę, że jest po prostu dobrze. Poziom i klimat zachowany, dialogi pomiędzy skłóconymi dawniej braćmi są błyskotliwe i cięte, jak to w pierwszej serii było :)

Cieszy też, że naprawiono niedopatrzenie w postaci dotychczasowego braku scen z posiedzeń Rady Gminy. Rozumiem, że za wójta Kozła Rada nie miała zbyt wiele do powiedzenia, ale przecież musiała ona jakoś działać. Teraz nareszcie to pokazano i to nawet z pewną dozą realizmu. Tego typu potyczki między radnymi reprezentującymi wioski należące do gminy naprawdę się zdarzają :)

Mam też nadzieję zobaczyć wreszcie w tej serii owe posiadłości Pawła Kozła w postaci pieczarkarni i tartaku, o których mowa była w pierwszej serii. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Wójt załatwia jakieś interesy i dlatego pożycza samochód od Wikarego, zatem i samo przedsiębiorstwo musi zostać pokazane. A co z Klaudią ? Co robi i czy nadal zmienia facetów jak rękawiczki? :) A Weronka, Kao i ich dziecko? Przez całą poprzednią serię nie ujrzeliśmy ich ani razu. Mam nadzieję, że nowa seria przyniesie odpowiedź na te pytania.

Czerepach niby się nawrócił, ale chyba jednak zachował dawną skłonność do walki o stanowiska, skoro został szefem domu kultury, zamiast Witebskiego, człowieka chyba bardziej związanego z kulturą :) Ale Witebski teraz wydaje książki, więc pewnie i tak nie mógłby łączyć obydwu działalności.
Ostatnio zmieniony 07 mar 2011, 20:33 przez Jedzosław, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jedzosław" przez "e" a nie "ę", podobnie jak "Wezół" przez "o" z kreską, a nie "u" :)

Awatar użytkownika
monterr07
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 202
Rejestracja: 28 lut 2010, 18:15
Lokalizacja: Sulejów
Podziękował(a): 11 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 4 razy
Kontakt:

07 mar 2011, 4:23

Odcinek rewelacyjny moim zdaniem. Dlaczego? Bo pierwszy. Tak samo, jak z odc. spadek, nie można wymagac aby odcinek, który ukazuje obraz Wilkowyj, po dwóch latach i planonowaniu zakonczenia produkcji smieszyl do lez. Zobaczycie - zatydzien spadniemy z krzrsel ze smiechu
Załoga! Pajechali!

Awatar użytkownika
Joachim
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 418
Rejestracja: 21 lut 2011, 3:33
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 163 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 111 razy

07 mar 2011, 7:53

Mnie rozśmieszyła mocno scena, gdzie do kuchni gdzie siedzi ksiądz a michałowa robi obiad, wchodzi eksWójt i pyta "Kiedy obiad będzie Michałowo?" :lmao: :rotfl:
Obrazek

Awatar użytkownika
rai
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 133
Rejestracja: 04 lip 2008, 10:20
Lokalizacja: mysiadło
Podziękował(a): 14 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 26 razy

07 mar 2011, 8:55

A na mnie wrażenie zrobiły słowa Haliny Kozioł: "duma to męska choroba psychiczna". O to to ! :clap:

Odcinek bardzo mi się podobał i nie mam zadnych obiekcji, co do następnych, bo nie po to czekałam dwa lata, żeby teraz doszukiwać się błędów, pomyłek itp. Ani nie zamierzam krytykować - nie jestem krytykiem. A krytykanctwa też nie zamierzam uprawiać - bo to chore... I gdybym miała taką okazję - już dziś uścisnęłabym rękę Szeryfowi za nowe Ranczo. Za Ranczo, które kocham. Za Ranczo, na które czekałam... Warto było.

A Myćko już mi przypomina pewną radną znajnej mi gminy ;) Mam nadzieję, że ta pani to obejrzy ... I niech radni polskich gmin przejrzą się w tym zwierciadle... Może dotrze do nich prawda wypowiedziana prze Lucy już w pierwszym odcinku ? A Kusy też miał wiele racji - msze za ojczyznę już nie są potrzebne, bo mamy wolność, ale obywatelskie jak najbardziej. Mamy wolność, ale z tej wolności nie umiemy korzystać. Gdyby świadomość obywatelska była większa zapewne inaczej wyglądałby nasz kraj... :)
Mam zatem nadzieję, że ziarnko prawdy padnie na grunt... i coś zakiełkuje w niektórych umysłach. :)
"kto nas kocha - niech nas kocha,
a kto nas nie kocha - niech mu Bóg odmieni serce,
a jeśli nie może mu odmienić serca niech mu skręci nogę,
byśmy go poznali po utykaniu"

Gugała
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 69
Rejestracja: 05 lut 2009, 9:40
Lokalizacja: Płock

07 mar 2011, 9:25

W końcu się zaczęło. Znów niedzielne wieczory będą najpiekniejszą, najbardziej wyczekiwaną porą tygodnia!!!

Jest nieźle - i z całą pewnością się jeszcze rozkręci.
Hit odcinka -> Stasiek pędzący na sygnale do Wioletki :rotfl:
Gugała

Awatar użytkownika
Jacenty
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 334
Rejestracja: 26 sty 2011, 13:18
Lokalizacja: Włocł@wek
Podziękował(a): 57 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 52 razy

07 mar 2011, 10:07

Ta seria powstała głównie na prośby fanów serialu. Twórcy podjęli się tego trudnego zadania pomimo, że 4 seria miała być definitywnie ostatnią. Ja się obawiałem sytuacji, w której nie będę w stanie oglądać nowych odcinków. Napisałem nawet kiedyś tu na forum, że w takiej sytuacji "ja swój ostatni odcinek Rancza już widziałem". Jest inaczej i za to szacunek dla Adamczyka, bo nie miał łatwo. Można się oczywiście czepiać, ale skoro jest to forum najwierniejszych fanów serialu, to nie rozumiem postów mieszających "piątkę" z błotem po pierwszym odcinku. To jak to jest? Tyle było proszenia o kontynuację, a teraz zaraz na starcie ktoś daje 2 punkty na 10....? Żeby chociaż w połowie serii, ale na samym początku taki "pojazd"...? "Drobne w kieszeni mi się nie zgadzają" jak czytam takie coś.
Ostatnio zmieniony 07 mar 2011, 10:18 przez Jacenty, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jak kometa przeleci, to jakieś nieszczęście będzie. Inaczej po co by leciała...?" - Michałowa

Ewa47
Super User
Super User
Posty: 1061
Rejestracja: 06 lip 2009, 21:41
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 46 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy

07 mar 2011, 10:15

Podobał mi się 1 odcinek nowej serii , myślę , że akcja się rozkręci . Fenomenalna jest ławeczka , te same dobre powiedzenia , świetna była scena w ośrodku kultury , gdyż sama pracuję w MDK , tylko , że u nas jak są przesłuchania czy koncerty to publiczność nie mieści się w sali , mamy chętnych ponad miarę a dzieciom nie można odmówić .
Zabawne były sceny ze Stasiem i Wioletką i ich starania o dziecko . Podobał mi się też Kusy , gdy nie mógł poradzić sobie z obowiązkami.Rozśmieszyła mnie bardzo scena z nazwami ulic , przecież to jak najbardziej z życia wzięte , ostatnio często zmieniano nazwy ulic i cały bałagan z tym związany , zmiany dowodów osobistych , koszty z tym związane itp. , przecież to jak najbardziej nasze polskie . Najlepiej poradziła sobie Lucy , kiedy zakończyła spór , że ulica powinna nosić nazwę Czterech Buków. To było super. :clap: :clap: :clap:
Ewa

ooolllaaa8883
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 63
Rejestracja: 06 lut 2009, 18:11
Lokalizacja: czerniewice
Podziękował(a): 6 razy

07 mar 2011, 10:53

Ha ha, to o ulicach było najlepsze ; D
Radny Myćko i ten drugi (zapomniałam ; )) straaasznie mnie rozbawili xD
Ale nie mogę powiedzieć o tym odcinku, że był najlepszy z całego serialu ; P

Awatar użytkownika
Irenka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 603
Rejestracja: 08 paź 2007, 22:28
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 36 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 35 razy
Kontakt:

07 mar 2011, 10:58

Długo wyczekiwany moment już za nami. Są osoby, które zamiast się cieszyć, że Ranczo wróciło, próbują (niczym radny Bartkowiak) koniecznie znaleźć coś negatywnego. Owszem, macie rację, że klimat nie jest ten sam co w pierwszej serii (po tym wszystkim co się w Wilkowyjach wydarzyło to jest wręcz fizycznie niemożliwe). Scen powalających śmiechem też było mniej niż we wcześniejszych odcinkach, ale to powinniśmy sobie wytłumaczyć koniecznością przedstawienia nam aktualnej sytuacji we wsi. Myślę, że z krytykowaniem powinniśmy wstrzymać się trochę i poczekać przynajmniej jeszcze jeden lub dwa kolejne odcinki.
Podczas scenek w dworku ciepło na sercu się robi. Kwitnące małżeństwo Wioletki i Stasia – aż miło popatrzeć (chociaż pani Magda faktycznie trochę za bardzo zeszczuplała). Posiedzenie rady gminy – to mnie najbardziej rozśmieszyło. Zupełnie jakbym oglądała niektóre obrady w mojej gminie (może tematy inne, ale równie „ważne” jak liczenie drzew).A co powiecie o scenie kiedy wójt (były) wybiera bułkę do obiadu?
Jak dla mnie naciągana była jedna scena – powalenie paparazzich jednym Mamrotem. Wydaje mi się to mało prawdopodobne, tym bardziej, że z kilkoma Ranczersami mieliśmy okazję Mamrota próbować i nie było aż tak źle.
Najwięcej radości sprawiła mi jednak Jola, która przywiozła w wózku bliźnięta. Zdaje się, że te bliźnięta wywróżyłam Joli i Pietrkowi w którejś ze scenek, które kiedyś pisałam na forum.
Ogólnie odcinek mi się podobał. Przyznam się, że nie wytrzymałam i wczoraj obejrzałam go już czwarty raz. Czekam na ciąg dalszy! :)
"Z niczym nie należy przesadzać" - Kusy
Zapraszam: www.haniaj.blogspot.com

Awatar użytkownika
Dasqez
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2010, 23:26
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

07 mar 2011, 11:34

Po pierwszym oglądnięciu odcinek może wydawać się nudny i nieco odpychać swoim nowym-starym klimatem. Jednak gdy obejrzysz "Mszę Obywatelską" kilka razy od razu się przyzwyczajasz i zapominasz o wszystkim. Liczą się tylko nasze Wilkowyje i kupa nowych przygód, które widnieją na horyzoncie :)

Pierwszy odcinek po tak długiej przerwie jest zrobiony bardzo solidnie.

Monipul
Początkujący
Początkujący
Posty: 28
Rejestracja: 06 mar 2011, 11:33
Lokalizacja: Puławy
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz

07 mar 2011, 12:46

Hej,
ja wczoraj oglądałam Ranczo dwa razy :) , najpierw w południe (nie wytrzymałam i zakupiłam sobie kod na tvp.pl – z tego co widzę, nie tylko ja nie mogłam się doczekać premiery :) ), no i potem normalnie o 20.20. Zadziwiło mnie to, że ten odcinek był taki krótki, ale mimo to uważam, że Ranczo nie straciło nic ze swej magii, klimatu, ma tą samą moc przyciągania i bawienia, jak poprzednie serie. Poza tym potrafi tak samo pokazać wady i zalety naszego społeczeństwa, mam tu na myśli brak zainteresowania mieszkańców Wilkowyj sprawami gminy – a jak przychodzi co do czego, to „gmina nic nie robi”. Oprócz tego mam na myśli sposób prowadzenia obrad rady gminy i zajmowanie się głupotami przez niektórych radnych - liczenie drzew przy ulicy. Cóż - nasza polska rzeczywistość... Jednym słowem czekam na kolejne odcinki - będzie na co popatrzeć i z czego sie pośmiać. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

07 mar 2011, 13:15

Cóż, widzowie mają różne oczekiwania. To naturalne. Fani prostego humoru, rodem z filmu „Ranczo Wilkowyje, którym wystarczyły gagi typu karykaturalny płacz wszystkich kobiet w gminie nad czytadłem Witebskiego, Stasiek i Wioletka zabawiający się w stylu sado-maso czy dzieci przebierające się za... punków, mogli być rozczarowani (przykro mi, ale według mojego odczucia „Ranczo Wilkowyje” ma się do „Rancza” tak, jak traktor do samochodu rajdowego). Na pocieszenie dostali gag w postaci nieprzytomnych paparazzich (choć scena z Pietrkiem kasującym im zdjęcia w aparatach była sympatyczna. :) No i „Ratlerek”, oczywista kpina z plotkarskiego „Pudelka” :) ).
Ci, którzy swoją przygodę z „Ranczem” rozpoczęli od serii pierwszej nieco inaczej patrzą na ten premierowy odcinek. Nie ma niepotrzebnych przejaskrawień, a więcej jest realizmu (nawet dredy Pietrka tutaj nie rażą, bo przykładów grania przez zespół innej muzyki, niż na to wskazuje wygląd wokalisty mamy w Polsce i na świecie sporo. A po Pietrku nie należy się raczej spodziewać wiedzy na temat estetyki muzycznej :) ). Pokazano, że łatwo jest narzekać na władzę, ale gdy się ją samemu dostanie do ręki to już tak łatwo nie jest. A Kościół nie zawsze kwapi się do tego, by krzewić świadomość obywatelską. Wilkowyje znowu zatem okazały się lustrem, w którym odbija się sytuacja całego kraju. Pokazano to w dobrym stylu. Poruszono wreszcie problem odwracania się ról w obrębie płci: w gminie rządzą kobiety, a ich mężowie albo się na to godzą (jak Kusy; można mu wybaczyć nieporadność, ale jednak nie powinien pozwolić, by jego córka siedziała na zimnej podłodze :) ), albo też protestują, kierując się męskim szowinizmem, nazywanym dla niepoznaki „honorem” (jak były wójt). To są realne problemy, choć pokazane humorem. Tylko, że to humor nieco inny, niż w serii poprzedniej.
"Jedzosław" przez "e" a nie "ę", podobnie jak "Wezół" przez "o" z kreską, a nie "u" :)

Awatar użytkownika
Milek
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 486
Rejestracja: 31 lip 2008, 19:40
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 19 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 66 razy
Kontakt:

07 mar 2011, 14:28

Śledzę opinie na temat odcinka nr 53 od wczoraj. Nie pisałem wcześniej, wolałem zaczekać, poczytać jak wy zareagowaliście na „nowe” Ranczo. Przez te dwa lata, a w szczególności przez ostatni miesiąc, widziałem jak rośnie ciśnienie na forum. Każdy niecierpliwy, ale szczęśliwy, że Ranczo 5 już tak blisko. Coraz więcej nowych użytkowników, powroty, spoilery. Z daleka widać, że coś się święci. Prawie, każdy spodziewa się Rancza, które kocha najbardziej, dla każdego inne. Pewni sukcesu nowej, idealnej jak zawsze serii.

Ja od samego początku podchodziłem do tego nieco inaczej. Bez większych oczekiwań, zbyt trudnych do zrealizowania. Spokojny do ostatniej chwili, starałem się za wiele nie myśleć o premierze, by mimo wszystko sprawić sobie jako taka niespodziankę. Wolałem, żeby Ranczo mnie zaskoczyło jak zawsze. Byłem w sierpniu przez pięć dni na planie zdjęciowym z innymi Ranczerami i wtedy zbyt wiele dowiedziałem się na temat fabuły, dlatego potem nie czytałem żadnych „nowości z planu”, spoilerów, nie oglądałem zdjęć. Chciałem się przygotować, a w zasadzie „nieprzygotować” do nowego Rancza.

Tak też zasiadłem przed telewizorem, sam, przed innym odbiornikiem niż cała rodzina, w zamkniętym pokoju. Czołówka, pierwszy kadr i to dziwne uczucie, nowe, świeżutkie Ranczo, moje Ranczo. Całe 44 minuty wpatrzony z uśmiechem, ale bacznie śledzący każdy ruch aktora, każdy dialog, nigdy nie przykładałem do tego takiej uwagi. Z każda sceną, aż do samego końca odczuwałem coraz większą radość, bo widziałem Ranczo, wcale nie nowoczesne, na które narzeka wiele w/w osób, wcale nie „na zbyt upolitycznione”, inne, nudne i zdeformowane w porównaniu do 2006 roku.

Może dlatego, że z dużym wyprzedzeniem potraktowałem piątą serię inaczej, bez wyolbrzymionych oczekiwań, odniosłem niezwykłe wrażenie, że wróciło właśnie to Ranczo sprzed trzech/czterech lat. Zacofane, swojskie i beztroskie. Wiele osób narzeka na „inny klimat”. Ja właśnie poczułem ten klimat jaki czułem oglądając Ranczo po raz pierwszy: eksWójt w czwartej serii jest jakiś strachliwy, zaczyna ufać Czerepachowi, z natury zwycięzca, przegrywa po raz pierwszy w swoim życiu z Amerykańskim wrogiem, zmienia się, a dzisiaj - zupełnie jak kiedyś – wredny, pyskaty, pewny siebie – takiego go chyba lubimy najbardziej.

Lucy dwa lata temu zajęta głównie walką w kampanii wyborczej, ma wiele słabych chwil, zastanawia się nad rezygnacją z planów, traci swój zapał jaki pamiętamy z wcześniejszych serii. Dziś znów walczy z przeciwnościami losu, polską mentalnością, znów energiczna i pełna radości i w domu i w pracy, wraca nasza Lucy chętna do działania i wprowadzająca wiele uśmiechu w wilkowyjski klimat. Michałowa wcześniej pełna rozterek dotyczących życia w małżeństwie, na zmianę radość z przygnębieniem, a dziś znów stanowcza, pewna siebie i walcząca o swoje zdanie.

Ławeczka w Ranczu 4, bardzo się zmienia, pijaczkowie stają się innymi ludźmi, doznają wielu faz ewoluowania, czują, że wchodzą na inny, wyższy poziom, tym samym Ławeczka jest inaczej odbierana, może bez większego przekonania i radości niż było to w poprzednich sezonach. Dziś widzimy ich jeszcze innych, a w zasadzie takich jakich pamiętamy sprzed lat.. Przyzwyczajeni do zmian, bardziej naturalni, spokojni, nie zestresowani, stonowani, nawet podczas takiego widoku jak paparazzi za Pietrkiem. Sam Pietrek też inaczej patrzy na rzeczywistość. Sława nie robi już na nim wrażenia, ważniejsza staje się dla niego przyjaźń i wspólne czwartkowe popołudnie z Mamrotem.

Wioletka i Stasiek. Wbrew pozorom, bardzo podobne postaci. Oboje nie nazbyt inteligentni, ale bardzo kochający. Praktycznie cała czwarta seria w ich wykonaniu to ciężkie próby i znoje pierwszych, dni, miesięcy po ślubie. Widzimy ich w zupełnie innej formie. Dziś Stasiek znów na posterunku, znów pełny śmiesznych zachowań, gestów, powolnego myślenia. Wraca także dawna Wioletka, już nie przejmująca się problemami rodzinnymi - słodka barmanka, radosna, optymistycznie patrząca na świat.

Między innymi dlatego odniosłem wrażenie, że Ranczo powraca do biegu w rytmie pierwszej, drugiej i trzeciej serii. Nie krytykuję tutaj sezonu czwartego, tylko właśnie podkreślam jego odmienność w porównaniu do poprzednich części i obecnej – piątej. Tym samym tak bardzo krytykowany „klimat” według mnie wcale się nie zmienił, a powrócił na dobry tor.

Inni piszą: „jak na początek nawet dobry” czy: „rozkręci się”. Co tu dużo kryć, według mnie premiera piątego sezonu wypadła o niebo lepiej od pierwszego odcinka czwartej serii. Od samego początku widzimy wprowadzenie do bardzo wielu wątków, widzimy prawie wszystkie znane nam postaci i jest to wszystko przedstawione w jakiś niezwykle stonowany sposób, bez naciągania w tłumaczeniu widzowi „o co chodzi w Wilkowyjach po dwóch latach”, tak jakby był to środek sezonu.

Widz także nie powinien, być niczym zdziwiony, czy nawet zniesmaczony. Żaden wątek nie potoczył się w jakiś zaskakujący sposób, wszystkiego można było się spodziewać, więc prawidłowo. Chyba nie lubimy wielkich zmian, wolimy oglądać to co dobrze znamy, z czego przyzwyczailiśmy się śmiać. Właśnie dlatego cieszę się, że od razu w pierwszym odcinku nie zarzucono nas nowymi, znaczącymi bohaterami, poza Radnym Myćko, bardzo ciekawie się zapowiadającym.

Śmieszy mnie reakcja niektórych użytkowników, którzy już spisują nową serię na straty, czy są jakoś sceptycznie nastawieni i niepewni dalszego ciągu. Po pierwsze: trochę cierpliwości i zaufania do naszych scenarzystów i całej ekipy. Przypominam, że seria ma trzynaście odcinków, a już pierwszy jest na bardzo wysokim poziomie. Po drugie, to że nie spadliście ani razu z krzesła, nie oznacza, że odcinek nie był dobry, śmieszny i godny tytułu „Ranczo”. Może humor stosowany po tych dwóch latach, jest dla niektórych nie do przyjęcia = nie do zrozumienia. Za to właśnie kocham Ranczo. Śmieszy nie pojedynczy obraz, sytuacja czy słowo, a całokształt, wszystko razem wzięte. I tak to Ranczo polecam oglądać.

Przyjrzyj się dokładnie, z uwagą i bez uprzedzeń, a zobaczysz, że wróciło Nasze stare dobre RANCZO.
Obrazek
Tworzenie stron internetowych - Lublin

Jan Japycz: Widzi pani, jeśli przepis jest trochę nieżyciowy to trochę można...
Hadziuk: Trzeba uważać, żeby w alkoholizm nie popaść...

Awatar użytkownika
Jedzosław
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 78
Rejestracja: 10 mar 2007, 11:24
Lokalizacja: Jura
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

07 mar 2011, 14:52

Chcesz przez to powiedzieć że nowa seria Rancza to pozycja dla intelektualistów?
:rotfl:[/quote]

Nie :) Nie wiem, jak będzie w kolejnych odcinkach, ale przynajmniej w pierwszym odcinku nowej serii było nieco więcej refleksji, niż pustego śmiechu.
"Jedzosław" przez "e" a nie "ę", podobnie jak "Wezół" przez "o" z kreską, a nie "u" :)

ODPOWIEDZ