A może by tak bez szkoły?

Po lekkich, łatwych i przyjemnych tematach czas na trochę poważniejsze. To właściwe miejsce na poważne sprawy.

Czy obowiązek szkolny powinien być zniesiony?

Tak
7
39%
Nie
11
61%
Nie mam zdania
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 18
qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

17 maja 2010, 22:58

A to właśnie u mnie inaczej :letssin:
Wolę z dala od miasta, zgiełku... Wolę po prostu ciszę i spokój, ale fakt faktem, że nowe perspektywy się przede mną (mam nadzieję) otworzą :thumbup:

Reklama

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

18 maja 2010, 13:46

Ja też uwielbiam ciszę i spokój, ale póki co chciałabym skończyć studia, popracować w mieście, a kiedyś tam, jak sie dorobię, wybudować domek na wsi.
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

Awatar użytkownika
kasia
Ekspert
Ekspert
Posty: 290
Rejestracja: 01 sty 2009, 19:01
Lokalizacja: Włodawa
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

18 maja 2010, 15:04

ja miałam w gimnazjum miałam taką zwalona klase.Ile ja się tam przeryczałam to normalnie nikt tego nie wie.Szłam do liceum z marzeniem abym nareszcie spotkała super osoby i zebym nie musiała już cierpieć z powodu innych osób.I jak się okazało,że dostałam się do biologiczno chemicznej i tyle nowych osób to z początku się bałam.teraz już zaraz wakację a ja ich z jednej strony nie chcę.Bo wiem,że będę musiała się rozstać na 2 miesiące z koleżankami.Teraz u mnie w klasie tak wiele osób jest takich miłych,przyjaznych.Gdy masz doła to cię wspierają.Koledzy w tym taki jedne :D dzwoni do ciebie i pociesza a jak mówisz,że jest ok to i tak wie,że nie jest i robi wszystko by było ci lepiej.Nie wyobrażam sobię jak wytrwam bez nich po 3 klasie.
To tylko sny szalone sny ;)

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

18 maja 2010, 20:41

W gimnazjum też miałam porąbaną klasę, kumplowałam się z chłopakami, bo dziewczyny same paniusie. W liceum klasa zupełnie inna, normalni(z kilkoma wyjątkami) ludzie i powygłupiać się można z nimi było i poważnie coś załatwić. Dalej do mnie nie dociera, że po wakacjach ich nie zobaczę.
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

Awatar użytkownika
kasia
Ekspert
Ekspert
Posty: 290
Rejestracja: 01 sty 2009, 19:01
Lokalizacja: Włodawa
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

18 maja 2010, 20:53

Mnie pociesza to,że zawsze istnieją telefony,wakacje i komputer z gg :D mam nadzieję,że nie stracę kontaktu z ziomkami. ;P
To tylko sny szalone sny ;)

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

20 maja 2010, 15:33

kati pisze:Mnie pociesza to,że zawsze istnieją telefony,wakacje i komputer z gg :D mam nadzieję,że nie stracę kontaktu z ziomkami. ;P
Mnie też to pociesza, my to mamy jeszcze facebooka, nk i fotoblogi, zawsze jakoś się będziemy komunikować :]
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

Awatar użytkownika
Kamil
Super User
Super User
Posty: 342
Rejestracja: 19 lip 2010, 12:41
Lokalizacja: Podkarpacie
Podziękował(a): 16 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 7 razy

20 lip 2010, 21:58

oj tak tak. W Polsce nigdy nie dojdą do tego, że humanista za nic w świecie matematykiem nie zostanie i odwrotnie ...
"Powietrze u nas świeże.
Dwa, wszędzie blisko.
Trzy, tanio.
Cztery, nawet jak co drogie to dostać nie można."

Tadeusz Hadziuk

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

21 lip 2010, 11:55

Wszyscy (matematycy) wychodza z zalozenia sie humaniste mozna nauczyc matematyki. A to bzdura.
Co mi to da ze umiem cos liczyc, ze wiem skad co sie bierze, jak zamienic i spotegowac, jak zle licze i caly wynik sie wali? Nie kazdego czlowieka sie nauczy liczyc czegos wiecej niz dodawanie/odejmowanie, mnozenie, dzielenie i procenty. Moze jeszcze pol i objetosci.
Ja to human jestem calkowicie. Historia, Polski i tego typu przedmioty to dla mnie piccolo xD a matematyka zniszczyla mnie psychicznie, bo jezeli korki z matmy, godziny nauk, wkuwania nic nie pomaga to czlowiek w pewnym momencie ma dosc.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kamil
Super User
Super User
Posty: 342
Rejestracja: 19 lip 2010, 12:41
Lokalizacja: Podkarpacie
Podziękował(a): 16 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 7 razy

25 lip 2010, 0:53

Czyli masz tak jak ja ;D tak jak napisałem w poprzednim poście że w Polsce do tego nie dojdą ...
"Powietrze u nas świeże.
Dwa, wszędzie blisko.
Trzy, tanio.
Cztery, nawet jak co drogie to dostać nie można."

Tadeusz Hadziuk

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

25 lip 2010, 11:43

Ja bede startowac na ministra edukacji :D Ograniczymy caly ten bzdurny program podzieli sie klasy na zainteresowania i uzdolnienia.
Jak ktos jest dobry z matmy i fizyki i planuje jakos przyszlosc z tym wiazac - klasa matematyczno-infromatyczna
Jak ktos jest dobry z biologii i chcialby byc lekarzam ( jak ja xD) - biol-chem
Jak ktos jest artist - klasa muzyczno-plastyczna albo aktorska.
Co sie dziwic ze mlodziez nienawidzi szkoly jak ucza sie wszystkiego co im sie nigdy nie przyda. Nie mowie ze nic nie jest wazne ale 99% spoleczenstwa nie wykorzystuje wiedzy do okreslania co jest obrazem pozornym odwroconym, albo nie liczy wielomianow.
Powinno dopasowac sie tak plan lekcji i same zajecia aby nie tylko mozna sie bylo czegos nauczyc, ale i w przyszlosci jakos te wiedze moc wykorzystac i zeby ona sama byla potrzebna,
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

25 lip 2010, 13:40

Lynn pisze:Wszyscy (matematycy) wychodza z zalozenia sie humaniste mozna nauczyc matematyki. A to bzdura.
Co mi to da ze umiem cos liczyc, ze wiem skad co sie bierze, jak zamienic i spotegowac, jak zle licze i caly wynik sie wali? Nie kazdego czlowieka sie nauczy liczyc czegos wiecej niz dodawanie/odejmowanie, mnozenie, dzielenie i procenty. Moze jeszcze pol i objetosci.
Ja to human jestem calkowicie. Historia, Polski i tego typu przedmioty to dla mnie piccolo xD a matematyka zniszczyla mnie psychicznie, bo jezeli korki z matmy, godziny nauk, wkuwania nic nie pomaga to czlowiek w pewnym momencie ma dosc.


Witam w klubie, mam tak samo. Ile bym nie spędziła czasu nad matmą i tak jej nie pojmę. Cudem dla mnie jest zdana matura.
Bogu dziękuję, że idę na studia i pewnych rzeczy już tam nie będzie. Wiadomo, będą gorszę, ale przynajmniej będę uczyła się czegoś, czego chcę.
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

25 lip 2010, 17:46

Jak zdalas mature z matmy to nie jest tak zle :D
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Haello
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 31 maja 2010, 15:47

25 lip 2010, 21:24

Ja podobnie jak poprzedniczki, znienawidziłem gimnazjum, Miałem tak straszną klasę. Nie było jedności, było kilka grup, połączone łańcuchowo z jedną osobą. Jedna osoba nie wytrzymała i przepisała się (z małą korzyścią dla reszty klasy).

Teraz idę do LO, z nadzieją że spotkam fajnych ludzi. Na razie moje optymistyczne przypuszczenia się sprawdzają, bo ciągle gadamy na forum klasowym na NK, a spotkanie przed 1 września jest wstępnie ustalone na II połowę sierpnia. Wszystko idzie ku dobremu. :3

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

26 lip 2010, 11:46

Ja uwielbialam gimnazjum. Fakt w pierwszej klasie bylo mi ciezko (dolaczylam w polowie semestru) i bylam troche dziwadlo, poza tym ja sie zle czulam, ale potem "milosc mojego zycia" robiac rozglos na cala szkole ze mnie kocha (tak ze znala mnie cala szkola. Jak mowilam: Mam na imie Magda to slyszalam "aach to ty jestes TA Magdalena"
Buhahaha :hihi: wiec ja ogolnie gimnazjum bardzo dobrze wspominam. Klase tez mialam swietna.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

30 lip 2010, 14:15

Lynn pisze:Jak zdalas mature z matmy to nie jest tak zle :D
To był cud mego życia :hihi:

Ja nie przepadałam gimnazjum, byłam jedynym dziwakiem w szkole i wkurzało mnie, że nie mam z kim pogadać o swoich pasjach, bo dziewczyny kochały się w popowych gwiazdeczkach, czytały Bravo i słuchały techno i radiowego popu. Dogadywałam się jedynie z chłopakami, z nimi zawsze było śmiesznie. No i mieli motorynki, więc można było poszaleć. Za to uwielbiałam moją klasę w LO (poza wyjątkami). Znalazłam przyjaciółki z którymi można pogadać i na poważnie i o pierdołach. Tylko dwa koszmary przeżywałam w ogólniaku, niemiecki i matmę ;)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

03 sie 2010, 12:44

Jak teraz patrzę na młodzież gimnazjalną, to... :hihi:
Wydają się takimi niedojrzałymi bardzo niektórzy, a przecież jeszcze niedawno sam tam chodziłem. :yes:
Ostatnio zmieniony 05 sie 2010, 11:34 przez qwerty, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

03 sie 2010, 13:15

Jak ja chodzilam do gimnazjum to fakt te dzieciaki najinteligentniejsze nie byly, wtedy moda byla na ARh+ byla itd. Ale te dzieciaki jakies madrzejsze byly w porownaniu z tymi co teraz. Jakas wiedze mialy taka bardziej zyciowa. Powazniejsze byly.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

ODPOWIEDZ