Odcinek 40: Szok poporodowy

Forum poświęcone czwartej serii Rancza. To odpowiednie miejsce na wszelkie dyskusje dotyczące czwórki.
Regulamin forum
1. Zanim założysz nowy wątek, sprawdź czy nie ma już podobnego tematu na forum.
2. Jeśli cytujesz jakiś materiał, pamiętaj o podawaniu źródła.
3. Staraj się pisać poprawnie gramatycznie i na temat.

Jak oceniasz pierwszy odcinek 4 serii Rancza?

bardzo dobry, jak powiedziałby Hadziuk: towar prima sort
92
87%
średni, ale miło się oglądało coś nowego
13
12%
słaby, zawiódł moje oczekiwania
1
1%
 
Liczba głosów: 106
Awatar użytkownika
Paulina
Super User
Super User
Posty: 510
Rejestracja: 03 lut 2008, 18:03
Lokalizacja: Kargowa
Kontakt:

12 mar 2009, 23:15

mi się w Ranczu wszystko podoba (dosłownie) bo to jest jedyny taki serial na świecie. i nic mu nie dorówna!!!

Awatar użytkownika
Justyna -:-)
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 212
Rejestracja: 30 sie 2008, 19:25
Lokalizacja: Giżycko
Otrzymał(a) podziękowań: 1 raz
Kontakt:

20 mar 2009, 19:10

Co do włosów Lucy,to szczerze powiem,że bardziej wolałam ją z długimi,może dlatego,że się przezwyczaiłam.Ale przyznam,że tak też wygląda uroczo. ;)
Justyna

Ola
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 73
Rejestracja: 24 mar 2009, 18:04
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

24 mar 2009, 18:58

Odcinek zresztą jak każdy poprzedni super. Oglądałam przedpremierowo wcześniej nie pamiętam kiedy go puszczali.Zdaje się gdy powtarzano dotychczasowe odcinki Rancza - oczywiscie żadnego nie ominęłam.
Ta nasza bardzo bardzo mała Gmina Wilkowyje świadkiem ciągłych kłótni Wójta jest z Plebanem
Ta nasza bardzo bardzo mała Gmina Wilkowyje świadkiem także naszej wielkiej jest miłości

qwerty
Super User
Super User
Posty: 898
Rejestracja: 21 mar 2010, 12:27
Otrzymał(a) podziękowań: 6 razy

25 lut 2011, 11:44

4 seria się zaczyna i nagle Lucy z dzieckiem :hihi:
Co za przeskok w czasie, ale ok...
Coś spory ten wysyp dzieci w Wilkowyjach i ślubów dużo (ogólnie).
Dużo się w tym odcinku działo, wiele niespodzianek i nowości. :yes:

Awatar użytkownika
Hagan
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 163
Rejestracja: 30 lip 2009, 10:58
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 8 razy

06 wrz 2012, 9:06

Czwarta seria zaczyna się przy akompaniamencie krzyków i omdleń, pierwsze minuty odcinka zdecydowanie należą do Pawła Królikowskiego, jego reakcja na "najszczęśliwszą wiadomość w życiu" zagrana pierwszorzędnie. Jednak najzabawniejsze kwestie należą do Wójta, zwłaszcza dialogi z chłopakiem Klaudii o złamanych parasolach, albo tekst odcinka: "Bo ci zrobię takie wyparcie, że tobie będzie potrzebny lekarz." Jest w tym odcinku jednak coś co mi nie pasuje: spacer Proboszcza z Wikarym. Mijani mieszkańcy na widok obu księży mówią "Szczęść Boże księże wikary", zupełnie lekceważąc proboszcza. Takie zachowanie ociera się o podłość i myślę że w rzeczywistości nie miałoby miejsca - ludzie mówiliby po prostu "szczęść Boże". Zwłaszcza że w kolejnym odcinku uciekali przed tym wikarym jak przed inkwizytorem, jak ich egzaminował z religii.
Rosół to bardzo skomplikowana kompozycja mięsa, warzyw i przypraw.

Awatar użytkownika
Revers
Super User
Super User
Posty: 699
Rejestracja: 14 sie 2012, 19:03
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 85 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 49 razy

04 lis 2012, 15:17

Kusy niby wykształcony i artysta, ale przeżywał to gorzej od Lucy :)
Solejuk za to wyraził się jasno o dzieciach :D
Solejukowa: " Kto rano popieprzy dzień ma potem lepszy"

Paweł Kozioł: "Wilkowyje Nie pomyje Ty się nie boi "

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

04 lis 2012, 17:12

Według ciebie człowiek nie wykształcony to przeżywa w podobny sposób co Kusy i jemu nie wypada, bo jest 'człowiekiem wykształconym'?
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
Revers
Super User
Super User
Posty: 699
Rejestracja: 14 sie 2012, 19:03
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 85 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 49 razy

04 lis 2012, 17:46

Nie.
A przypominasz sobie ile ludzi w innych seriach, odcinkach przychodziło do Kusego po rady?
I zaczynali: "Wiesz Kusy bo ty jesteś artysta" , "Ty Kusy człowiek wykształcony i takie rzeczy żeby opowiadał"

Kusy zawsze rozumiał innych lepiej niż zwykły człowiek..
Solejukowa: " Kto rano popieprzy dzień ma potem lepszy"

Paweł Kozioł: "Wilkowyje Nie pomyje Ty się nie boi "

Awatar użytkownika
zyciak
Moderator
Moderator
Posty: 2382
Rejestracja: 30 sie 2009, 11:34
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 520 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 891 razy
Kontakt:

04 lis 2012, 17:50

Revers pisze:Kusy zawsze rozumiał innych lepiej niż zwykły człowiek..
Revers, narodziny dziecka, to jednak nie porada dla sąsiada. To naprawdę się przeżywa, jak przysłowiowa "stonka wykopki". I tu rzeczywiście nie ma znaczenia, że Kusy jest wykształconym artystą!

Awatar użytkownika
Revers
Super User
Super User
Posty: 699
Rejestracja: 14 sie 2012, 19:03
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 85 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 49 razy

04 lis 2012, 17:54

No masz pewnie racje zyciak :)
Ja jeszcze nie byłem w jego sytuacji dlatego nie mnie to oceniać.
Tylko to mnie zainteresowało..
Kusy zachowuje się dużo lepiej niż idealny Ojciec:)
Solejukowa: " Kto rano popieprzy dzień ma potem lepszy"

Paweł Kozioł: "Wilkowyje Nie pomyje Ty się nie boi "

Awatar użytkownika
Lynn
Super User
Super User
Posty: 683
Rejestracja: 21 cze 2010, 8:50
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 3 razy

04 lis 2012, 18:15

Facet wariuje bardziej jeśli chodzi o poród. Bardziej niż przyszła matka.
Will the world remember you when you fall? Could it be your death means nothing at all.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bezimienny
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 57
Rejestracja: 20 maja 2015, 20:39
Otrzymał(a) podziękowań: 2 razy

21 maja 2015, 11:58

Trochę zmian w Wilkowyjach, Kusy zostaje ojcem, przeżywa to bardziej niż Lucy i sterylnie cały dom czyści i zachowuje się jak by zgłupiał. No cóż, dostał szoku poporodowego - jak to ładnie podsumował doktor Wezół. Potem Klaudia znowu sprowadza chłopaka i wójt jak zwykle go "sprawdza", z tymi snami wójta niezłe było, ale i tak najlepsze jak porad udzielał Zygmuntowi "Panie psycholog! Jakby się panu w nocy pokoje pomyliły, jakbym pana znalazł u... w pokoju Klaudii, to panu takie wyparcie zrobię, że panu naprawdę będzie doktor potrzebny i to nie będzie psychiatra, tylko chirurg''. Wezółowa dość szybko wójta z depresji wyleczyła i chyba skutecznie.

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

18 cze 2015, 1:33

Właśnie przypomniałam sobie ten odcinek :lol:
Co tu dużo pisać... po prostu ŚWIETNY! :rechot:
"Amerykańska dziewczyna poradzi sobie wszędzie, zwłaszcza gdy płynie w niej polska krew" - Lucy

Gal
Wyróżniający się
Wyróżniający się
Posty: 220
Rejestracja: 07 cze 2015, 13:38
Podziękował(a): 140 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 60 razy

16 paź 2015, 21:45

zyciak pisze:
... narodziny dziecka, ... To naprawdę się przeżywa...
Lucy i Kusy mają córeczkę, jakie to piękne. Kusy bardzo to przeżywa. No tak zostać ojcem to wspaniałe uczucie. Dla mnie wzruszające wspomnienie. Wspaniałe sceny jak Kusy widzi pierwszy raz swoją córeczkę i może bezpośrednio podziękować swojej żonie, choćby całując ją w rękę. Dawniej tak nie było. Młody ojciec, gdzieś w oknie na którymś piętrze szpitala mógł na następny dzień wypatrzyć swoją żonę, jak palcem maluje na szybie jakieś słowo. Sam mogąc tylko przekazać przez położną, karteczkę „kocham Cię , bardzo dziękuję, teraz nas jest troje”. A dziecko swoje zobaczył dopiero po paru dniach.( bardzo mało szpitali miało pokój ze szybką). Ale na szczęście tamtego systemu już nie ma.
Scena po porodzie jest bardzo fajnie pokazana, zobaczcie jak reżyser dba o szczegóły. Jaką cerę ma Lucy. Do tego jeszcze jej tekst o przygotowaniu do przyjęcia – „mnie nie pytaj ja rodzeniem byłam zajęta”.
Scenariusz porusza tu przez Kusego, ważny problem – nieprzygotowania faceta do roli ojca. Kiedyś mężczyźni w ogóle się tym nie zajmowali, ale teraz to już obowiązuje. W serialu musi to być trochę przesadzone i z humorem. Kusy wygotował wszystkie ubrania Lucy i wyrzucił meble. Lucy musiała na niego nakrzyczeć, i dobrze, bo jak facet wariuje, to kobieta musi w ostrych słowach sprowadzić go na ziemię.
Z innej strony kapitalne są rozmowy wójta z Zygmuntem. Zwłaszcza o snie i złamanym parasolu. Nawiasem mówiąc ten młody aktor , grający Zygmunta świetnie wykonał swoją rolę. Najlepsza jest oczywiście jest ostatnia rozmowa, jak wójt wraca już od doktorowej.
Pietrek z włosami na zielono, to karykatura na nasz show biznes. A docinka Hadziuka o UFO jeszcze lepsza.
Podobała mi się wypowiedź Stacha Japycza – „Michałowa grzecznie pyta jak bym wolał, a potem tłumaczy, że tak jak ona chce jest lepiej”. Ale i tak jest w lepszej sytuacji niż bycie samotnym.
W sumie odcinek super, cała prawda o życiu
"Też byś mnie tak szukał ?
Ja ciebie codziennie szukam Lucy, a jak znajduje to nie mogę uwierzyć,że jeszcze nie odeszłaś. "
-odcinek 52

AsiaK
Aktywny forumowicz
Aktywny forumowicz
Posty: 95
Rejestracja: 07 cze 2015, 22:35
Podziękował(a): 20 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 13 razy

16 paź 2015, 23:40

Gal pisze:
zyciak pisze:
... narodziny dziecka, ... To naprawdę się przeżywa...

W sumie odcinek super, cała prawda o życiu
Pięknie to określiłeś - cała prawda o życiu :good:
"Żeby własne szczęście przedłożyć nad ludzkie gadanie, taki głupi to nawet ja nie jestem." - Kusy

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

15 mar 2017, 9:40

Joanna pisze:
15 lut 2009, 17:15
Witam! Obejrzałam ten odcinek z wypiekami na twarzy, bardzo mi się podobał jedynie postać chłopaka Klaudii mnie drażni.
Dziwne są te studia Klaudii, to znaczy czasowo coś nie gra, w jednej ze scen wójt powiedział do żony że Klaudia jest dopiero od miesiąca na studiach, czyli wypada że jest to listopad albo koniec października. A pogoda jest typowo letnia, a ksiądz proboszcz na plebani jadł czereśnie czy wiśnie czyli owoce które są w lecie. Taki mały poślizg ale komu jak komu to twórcom rancza można większe wpadki wybaczyć. ;-) ;-)
Też mnie to zastanowiło, ale dorobiłam do tego teorię :P Wyniki przyjęcia na studia dostaje się (chyba) w lipcu, więc może Klaudia, jak się dostała, wyjechała od razu do Lublina szukać stancji, znalazła stancję i tam mieszka, poznała już innych studentów i dlatego wójt powiedział, że już studentka od miesiąca (można zakładać, że jest już sierpień). Wiem, że turbo odkop tematu, ale właśnie oglądam Ranczo od początku i też mi to wczoraj nie dawało spokoju, dopóki nie przemyślałam tego pod prysznicem :śmiech:
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

ODPOWIEDZ