Drugi wywiad z Magdą Waligórską

W tym dziale znajdziecie nasze autorskie wywiady z ekipą serialu.
Awatar użytkownika
Ania
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1078
Rejestracja: 02 mar 2007, 15:43
Lokalizacja: Jaworzno
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 12 razy
Kontakt:

13 lip 2007, 13:07

Chce żyć na całego

Z Magdą Waligórską spotkałam się jakiś czas temu we wrocławskim McDonald's. Głównym celem naszego spotkania była rozmowa na temat śp. Leona Niemczyka, o którym razem z Gosią tworzymy obszerną pracę. Oprócz rozmowy o naszym drogim „Japyczu” postanowiłam zadać Magdzie kilka pytań na forum. Rozmowie przysłuchiwał się również Tengel2, który towarzyszył nam w spotkaniu.

„Wioletka jest dorosła”

Anna Zielonka: Magda powiedz mi, czy Wioletka zrezygnowała już całkiem z lizaczka? (śmiech)

Magdalena Waligórska: To jest bardzo dziwne, bo nigdzie w drugiej serii nie było zaznaczone, że Wioletka coś robi z lizaczkiem! Lubię takie o smaku truskawkowo-śmietankowym. Kiedy przyjechałam na plan drugiej serii, pan od rekwizytów podszedł do mnie i radośnie wręczył mi cały bukiet truskawkowo-śmietankowych lizaków. Gdy powiedziałam mu, że w scenariuszu nie ma o tym mowy, miał bardzo zdziwioną minę.

AZ: W scenariuszu było napisane, że masz chodzić z lizakiem, czy to sobie sama wymyśliłaś?

MW: To było napisane tylko przy pierwszej serii. W drugiej lizak zniknął.

AZ: Może dlatego, że Wioletka spoważniała (śmiech).

MW: Wiedziałam o tym, że lizak się zmienił. Ale prawda jest taka, że gdy Wioletka zaczęła mówić, to jej ten lizak trochę przeszkadzał (śmiech). W pierwszej serii mało mówiła, tylko lizaki lizała. Teraz zaczęła się wypowiadać.

AZ: A panom to się przecież podobało. Prawda Kamil?

Tengel2: Dopiero, gdy o tym teraz mówicie, zwróciłem na to uwagę. Normalnie tego nie zauważyłem.

AZ: Wioletka nie chodzi już w różach?

MW: Chodzi w różach...

AZ: Ale mało. Teraz ubiera się bardziej wyzywająco. Wydaje mi się, że spoważniała i wydoroślała. Scenarzyści zrobili z niej dorosłą kobietę.

MW: ( z zaskoczeniem) No rzeczywiście! Może to dlatego, że ja jako człowiek bardziej dojrzałam. Wioletka jest dorosła. Tylko właściwie to cały czas nie jest powiedziane, ile ona ma lat, jaki jest jej status życiowy.

AZ: Mamy rozumieć, jak stwierdziłaś w wywiadzie Gosi, że Twoja bohaterka jest już dwiema nogami w serialu?

MW: Ostatnie odcinki drugiej serii „Rancza” pogłębiły to jeszcze bardziej.

AZ: W której części grało Ci się lepiej?

MW: W drugiej. Przede wszystkim wzrosła moja świadomość jako aktorki.

AZ: Zagrałaś dużo scen z panem Arkiem Naderem. Jak Ci się z nim pracowało?

MW: Bałam się go trochę na początku. Ale dziś bardzo dobrze wspominam współpracę z nim. To fantastyczny aktor i serdeczny człowiek, który głęboko w sobie chowa skarb swojej osobowości.

„Nie chcę budzić respektu”

AZ: Dzięki „Ranczu” i granej przez Ciebie Wioletce zaczynasz być rozpoznawalna. W wywiadzie Gosi mówiłaś, że tylko trzy razy w pociągu i jeden w restauracji ktoś poprosił Cię o autograf. Dzisiaj rozdajesz autografy?

MW: Teraz zdarza się więcej takich sytuacji. Ciekawe natomiast jest to, że moi rodzicie są zaczepiani przez obcych ludzi, na mój temat rozmawiają z nimi sąsiedzi. Jednak gdy pojechałam na święta do Jędrzejowa, mojej rodzinnej miejscowości, nikt mnie nie zaczepia, ani nie odezwał się słowem.

AZ: Czyli rodzicie są popularniejsi?

MW: Na to wygląda (śmiech).

AZ: Może ludzie czują respekt przed Tobą?

MW: Mam nadzieję, że nie. Nie chcę budzić respektu. Aktorzy są przecież normalnymi ludźmi.

AZ: Aktor też człowiek.

MW: Dziękuje bardzo! (wszyscy wybuchamy śmiechem)

AZ: Wielu ludzi twierdzi, że aktorom uderza woda sodowa go głowy. Co Ty o tym sądzisz?

MW: Myślę, że istnieje pewien element zagrożenia. Nie jest łatwo powiedzieć: „Mnie woda sodowa nie uderzy do głowy”. Każdemu człowiekowi jest miło, kiedy zaczyna zarabiać duże pieniądze lub jest rozpoznawany. Zabawne są sytuacje, gdy np. policja zatrzyma aktora za szybką jazdę samochodem. Jednak gdy policjant rozpozna go z jakiegoś serialu, nie wlepi mu mandatu.

AZ: Same plusy.


MW: Niekiedy jednak aktor budzi w ludziach negatywne emocje. Sama jeszcze tego nie doświadczyłam, ale znam wiele historii na ten temat. To polskie piekiełko cały czas funkcjonuje i jak się komuś w życiu coś udaje, ktoś inny próbuje podłożyć mu nogę.

AZ: Mówisz w tym momencie o stosunkach między aktorami. Ale często negatywne emocje rodzą się także u widzów. Ludzie utożsamiają aktorów z granymi przez nich postaciami, przypinają etykietki.

MW: Większość aktorów chce grać tzw. krwiste postacie. Krwista postać, to z reguły jest zła postać. To bohater, który boryka się z problemami. W serialu, widzowie zaczynają kojarzyć aktora z granym przez niego czarnym charakterem. To zaczyna przeszkadzać. Dowodem na to są historie postaci typu Monika Ross - Izabela Trojanowska w „Klanie” czy Hanka z „M jak Miłość” grana przez Małgorzatę Kożuchowską. Te postacie przeżywają cudowną metamorfozę. Jest ona potrzebna, gdy aktor w pewnym momencie uświadamia sobie, że nie chce grać już złej postaci. Aktora z czarnym charakterem kojarzą też scenarzyści i zwykle pod tym kątem angażują go do serialu lub filmu. To jest przekleństwo!

„Aktor to człowiek, który żyje bardziej niż inni ludzie”

AZ: Przyczepianie etykietki. Ewa Wencel odeszła z „M jak miłość”, ponieważ ludzie na ulicy wyzywali ją od pijaczek.

MW: To jest dokładnie tak, jak powiedziałaś przed chwilą: aktor też człowiek i w pewnym momencie kończy się wytrzymałość i cierpliwość.

AZ: Ale sama powiedziałaś, że aktor to człowiek, który żyje bardziej niż inni ludzie.

MW: Jeśli potrafi tak żyć.

AZ: Co to znaczy: żyć bardziej niż inni ludzie?

MW: Więcej doświadczać. Dzięki swojej wrażliwości więcej przeżywać. Człowiek przeważnie broni się przed bolesnymi doświadczeniami. Każdy chce być pseudo-szczęśliwy. Gdy byłam chora pomyślałam sobie kiedyś, o czym już mówiłam Gosi, że tak trudne doświadczenie jak choroba, bardzo wzmacnia człowieka. Takie ekstremalne sytuacje, są właśnie tymi, dla których warto żyć.

AZ: Wtedy właśnie postanowiłaś żyć na całego.

MW: Dokładnie tak.

AZ: Chciałaś zawsze być aktorką?

MW: Tak. Kiedyś interesował mnie teatr alternatywy. Wydawało mi się, że tego typu dziwne formy ekspresji są ciekawe. Później uświadomiłam sobie, że teatr repertuarowy może być też bardzo interesujący. Zaletą są spotkania z różnymi reżyserami. Każdy z nich ma swoje wizje i właśnie ta różnorodność jest najbardziej interesująca. Podziwiam to, co robi Krzysztof Warlikowski w teatrze. Do tego chciałabym dążyć. Teraz zostałam zaangażowana do serialu, ale czuję, że nie mogłabym grać kilka lat w telenoweli. Nie ma takiej opcji.

„Nabrałam dystansu do życia”

AZ: Czy jesteś z siebie zadowolona już teraz, na tym etapie swojej kariery?

MW: Oczywiście, że nie jestem zadowolona. Jest wiele rzeczy, które chciałabym w sobie poprawić. Dużo zmieniłabym dookoła siebie. Widzę jednak coraz wyraźniej podstawową rzecz. Dużo fajniej jest się wspinać, marzyć i mieć jakieś plany niż to osiągnąć.

AZ: Za Tobą cztery próby zdawania na studia. Ale uparłaś się i powiedziałaś, że nie pójdziesz nigdzie indziej?

MW: Na studia zostałam przyjęta dopiero, gdy uświadomiłam sobie, że mogę się naprawdę nie dostać. Doszłam wtedy do wniosku, że muszę wymyślić jakiś alternatywny scenariusz. Gdy już go sobie przygotowałam, niespodziewanie zostałam przyjęta na studia. Dzięki tylu próbom nabrałam dystansu do życia. Uważałam, że ja nic nie muszę mieć. Nie muszę wygrywać kastingów. Od tej pory nie chodzę na kastingi z zamiarem wygrania ich i dlatego je wygrywam.

„Nagość jest środkiem wyrazu”

AZ: „Udając ofiarę”- ta sztuka jest Twoją pracą magisterską?

MW: Nie, to jest mój niedoszły dyplom.

AZ: Czemu niedoszły?

MW: Dlatego, że reżyser postanowił nie kontynuować nad nią pracy. Ale za to zagrałam na 3-cim roku w Teatrze Telewizji i to jest mój dyplom. Została mi jeszcze praca magisterka, którą piszę.

AZ: Kiedy się bronisz?

MW: Myślę, że jesienią.

AZ: O czym aktorzy piszą prace magisterskie?

MW: O innych aktorach, o sobie, o swoich doświadczeniach zawodowych. Chociaż wydaje mi się dziwne, kiedy aktor dopiero kończący szkołę pisze o swoich rolach albo o przemyśleniach na temat aktorstwa lub metodach uczenia. Wydaje mi się, że ma jeszcze za mało do powiedzenia na ten temat. Studenci piszą również prace o teatrach, o innych aktorach. Czasami powstają też prace problemowe. Ja właśnie taką piszę.

AZ: A na jaki temat?

MW: O nagości w teatrze.

AZ: Ooooo... ciekawe... (śmiech).

MW: Ale bardzo trudne.

AZ: Są jakieś książki na ten temat?

MW: Książek może jest niewiele, za to bardzo dużo artykułów w prasie teatralnej. U mnie ważne też będą wywiady z aktorami. Ciekawi mnie również, ponieważ kończę studia aktorskie, czym dla aktora jest użycie takiego środka wyrazu, jakim jest nagość. Bo jest ona właśnie środkiem wyrazu, chociaż czasami wymagającym przełamania się.

AZ: Zagrałabyś nago?

MW: Ciągle tego nie wiem. Próbuję sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest wyznacznikiem tego, czy nagość ma sens. Dlatego piszę pracę magisterską na ten temat. Już wiele razy dostawałam propozycje zagrania nago, ale się na to nie zdecydowałam. Wielkie aktorki rozbierają się, ponieważ nagość odpowiednio użyta ma bardzo wielką siłę.

AZ: A nie bałabyś się, że zdecydujesz się na to, ale na planie filmowym po prostu nie dasz rady zagrać rozebrana?

MW: Można znaleźć wiele innych sposobów zagrania pewnych scen np. niekoniecznie trzeba się rozebrać. Mam nadzieję, że do września, kiedy moja praca zostanie potwierdzona pieczątką, znajdę już odpowiedź na pytanie: Czy warto się rozbierać na scenie?

AZ: Życzymy obronienia pracy na piątkę!

rozmawiała Anna Zielonka

Chciałam szczególnie podziękować za pomoc w przepisywaniu wywiadu Kamilowi Ciomie (Tengel2) :)
-Owszem, zyskałem - odpowiedział Lis. -Chociażby kolor zboża.
"Mały Książę"

Reklama

Awatar użytkownika
Tengel2
Moderator
Moderator
Posty: 1129
Rejestracja: 31 sty 2007, 19:17
Podziękował(a): 430 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 179 razy

13 lip 2007, 13:20

Wywiad Aniu super. I nie ma za co. Cieszę się, że mogłem Ci pomóc :*
"Albowiem noc jest ciemna i pełna strachów" - George R. R. Martin

Obrazek

Awatar użytkownika
Magdu$
Wybitnie aktywny
Wybitnie aktywny
Posty: 195
Rejestracja: 13 mar 2007, 23:12
Lokalizacja: Garwolyn Town
Kontakt:

13 lip 2007, 13:30

Bardzo sympatyczny wywiadzik. Przede wszystkim na luzie :) I znalazłyście wspólny język co pewnie ułatwiło rozmowe, która nie zawsze sie klei (a tu wręcz odwrotnie :) zresztą innej opcji nie spodziewałam się) Poza tym widac że byłaś przygotowana do rozmowy ;) SUPCIO! ;-)

Awatar użytkownika
jarcyna
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 111
Rejestracja: 17 kwie 2007, 15:19
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

14 lip 2007, 14:19

Wywiad oczywiście bardzo dobry jak wszystkie zamieszczane na tym forum.
Jeżeli chodzi o nagość w filmach czy serialach to uważam że zdecydowanie NIE- Pani Magdo niema nad czym się zastanawiać, wiele aktorek, piosenkarek godzi się na rozbieranie się w filmie, a dlaczego?? bo dostają ofertę nie do odrzucenia. Trzeba jednak pamiętać, jak inni ludzie odbierają taką osobę-Negatywnie
A jeżeli chodzi o nagośc w teatrze to polecam film "Pani Henderson" są plusy i minusy ale ja zdecydowanie nie na teatr i film.
Jarcyna :-)

vanja16
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 116
Rejestracja: 14 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Bystrzyca Oławska
Kontakt:

16 lip 2007, 14:09

Wywiad jest świetny widać kto go prowadził. A Magda jest tak sympatyczną osobą że każda rozmowa z nią staje się luźna i atmosfera jest wspaniała. Wiem coś na ten temat :-P
"Nie patrz na gwiazdy które znikają,lecz na oczy które kochają"

Awatar użytkownika
Anija
Moderator
Moderator
Posty: 1785
Rejestracja: 27 lut 2007, 14:58
Podziękował(a): 284 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 993 razy

16 lip 2007, 19:16

caly wywiad przeczytalam z wielkim zainteresowaniem xD
bardzo mi sie podobal aby wiecej ich
dziekuje Aniu :*
"Cieszmy się życiem! Po prostu..."

Gawith

16 lip 2007, 23:58

. Trzeba jednak pamiętać, jak inni ludzie odbierają taką osobę-Negatywnie
Eeeeee... mów za siebie ;p

Cóż w tym złego, jeśli dla dopełnienia filmu ukazany zostanie mniejszy czy większy kawałek ładnego, rozdzianego kobiecego ciała? Oczywiście mówię o scenach nakręconych z umiarem i smakiem, a nie nachalnym i, że tak sie wyrażę, komercyjnym epatowaniem tanią golizną.

Awatar użytkownika
aaalinka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 137
Rejestracja: 22 gru 2006, 16:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

17 lip 2007, 11:48

Aniu, dzięki za interesujący wywiad :)
Jarcyna, naprawdę rozebranie się na scenie nie robi z aktorki tzw. "kobiety upadłej". Do tego trzeba się znacznie bardziej przyłożyć ;) . Słusznie Magda powiedziała: "Wielkie aktorki rozbierają się, ponieważ nagość odpowiednio użyta ma bardzo wielką siłę." A w ogóle temat pracy mgr rewelacyjny! Gratuluje pomysłu :-)
Będę_walczyła_jak_lwica

Awatar użytkownika
jarcyna
Doświadczony komentator
Doświadczony komentator
Posty: 111
Rejestracja: 17 kwie 2007, 15:19
Lokalizacja: Garwolin
Kontakt:

17 lip 2007, 13:18

No nie wiem, to może porównanie Doda-Monika Brodka to są piosenkarki i chyba widać różnice.
Jarcyna :-)

Awatar użytkownika
mamb.
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 231
Rejestracja: 28 kwie 2007, 20:02
Lokalizacja: we mnie ten ogień?
Kontakt:

28 lip 2007, 22:37

faaajny wywiad. :)
co do nagości, częściowo zgadzam się z Gawith'em.
jak dla mnie aktorka może się rozebrać na potrzeby filmu, ale według mnie - jednego, albo dwóch. nie powinna ciągle występować w filmach ze scenami rozbieranymi, bo to się w końcu znudzi widzom.
zacytuję Patrycję Markowską, która w wywiadzie dla Gali, na pytanie na temat jej dosyć odważnej sukienki, w której wystąpiła w Opolu, odpowiedziała:
"[...] To był dla mnie wyjątkowy wieczór. Sukienkę wybrałam dwa dni przed wyjazdem. Wszyscy stwierdzili, że w niej wyglądam najefektowniej. [...] Festiwal rządzi się swoimi prawami. Oprawa powinna być efektowna. A jeżeli mówimy o odważnym stroju, to taki miała Doda. Przeszło bez echa, bo wszyscy są do tego przyzwyczajeni. A mój dekolt wywołał burzę."

i to chyba najlepsza pointa mojej wypowiedzi na ten temat.
[url=http://www.terazalbonigdy.pun.pl/]Forum Fanów Serialu 'Teraz Albo Nigdy!'[/url]

[url=http://www.mambaphotos.fbl.pl/]Mamba Photos Photoblog[/url]

[url=http://www.eioba.pl/a85319/dlaczego]Dlaczego?[/url]

ODPOWIEDZ