Wpadki w Ranczu

W tym dziale można podyskutować o pierwszych czterech sezonach serialu.
Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

02 sty 2007, 16:29

Bo się zdarzają. np. "Lucy, kusy, szampan i całusy"... kiedy ona zdążyła odstawić kieliszek? Bo do stolika miała trochę daleko i by nie zdążyła przez ten króciutki fragment, kiedy jej nie widać.

No tak, oglądałam to cztery razy i caly czas nie widzę szansy na odstawienie tego kieliszka bez uszczerbku dla dywanu(czy podłogi)...
Ostatnio zmieniony 02 sty 2007, 16:56 przez singri, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

19 sty 2007, 12:35

To nie czerepach, tylko Staszek.

tak sobie pomyślałam, że warto by było w czasie wywiadu te wpadki panu Adamczykowi wytknąć... nie jest tego dużo, ze cztery czy pięć na cały serial, ale niech wie, że bezbłędny nie był.
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

19 sty 2007, 12:45

a z tym kieliszkiem w 13?

możesz rzucić okiem na ten fragment?(ja nie)

wydaje mi się, zę nie zdążyłaby go odstawić, bo ma za daleko do stolika...
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

19 sty 2007, 12:51

jak jutro będe u gosi, poproszę ją, zeby puścila wszystkie te "problematyczne" fragmenty i się przekonamy. Wszystkie wpadki zostaną spisane i przedstawione panu reżyserowi na 50% (znaczy ja jestem za, nie wiem jak Gosia)
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

lena

19 sty 2007, 18:08

No i ten słynny już sygnet u policjanta-kawalera, który nieodmiennie przywodzi mi na myśl obrączkę... :mrgreen:

lena

25 sty 2007, 17:56

a swoją drogą, czy nie wydaje się wam dosyć dziwne, że w rodzinie Sulejuków dzieci są w podobnym wieku? Wydaje mi się, że między nimi powinna być większa różnica w latach

Awatar użytkownika
nowosz
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 27 sty 2007, 7:53
Lokalizacja: mazowieckie

28 sty 2007, 21:37

Wpadka była w drugim odcinku. Na plebanii na tablicy ogłoszeń widać było godziny mszy świętych tj. 9:00 i 11:30. A ksiądz odwiedzając Lucy w dworku mówił, że msze są o 8:30, 10:00 i 18:00.

[ Dodano: 29 Styczeń 2007, 19:50 ]
I jeszcze dorzucę do tego fakt, że Więcławska podczas pierwszej rozmowy z Amerykanką wspomniała jakoby Wójt posiadał tartak i pieczarkarnię. Ciekawe dlaczego w żadnym odcinku nawet przez ułamek sekundy wójt nie doglądał swoich interesów.

Awatar użytkownika
singri
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 236
Rejestracja: 22 gru 2006, 13:46
Lokalizacja: stolica
Kontakt:

30 sty 2007, 8:59

O, proszę, jacy nowi ranczersi spostrzegawczy...

Ale z tymi mszami to chyba było tak, że na tablicy był dzień powszedni, a ksiądz mowił o niedzieli... Z akcentem na "chyba"...
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" [size=67]Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"[/size]

Jago
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 241
Rejestracja: 22 gru 2006, 17:35
Lokalizacja: Wroclove

30 sty 2007, 11:52

nowosz pisze:
[ Dodano: 29 Styczeń 2007, 19:50 ]
I jeszcze dorzucę do tego fakt, że Więcławska podczas pierwszej rozmowy z Amerykanką wspomniała jakoby Wójt posiadał tartak i pieczarkarnię. Ciekawe dlaczego w żadnym odcinku nawet przez ułamek sekundy wójt nie doglądał swoich interesów.

A po co mu dogladać skoro on juz Wójtem jest ;) A tak poza tym to pewnie ludzi ma od tego.
[b]"Everybody lies..."[/b]

Awatar użytkownika
nowosz
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 27 sty 2007, 7:53
Lokalizacja: mazowieckie

02 lut 2007, 20:25

No to jak wytłumaczyć fakt totalnego braku zainteresowania Lucy chorą nogą Kusego? Skoro niby tak go kocha to dlaczego nie interesuje Jej stan zdrowia ukochanego? Kusy kuleje a Lucy przeszła na tym do porządku dziennego. Wioletka na pewno lepiej by o niego dbała.

Awatar użytkownika
aaalinka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 137
Rejestracja: 22 gru 2006, 16:24
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

03 lut 2007, 11:02

Coś w tym jest, Nowosz... Kochająca kobieta na pewno by się zainteresowała. Ale do serialu nie można wsadzać wszystkiego jak leci, więc możemy sobie dopowiedzieć, że na pewno pytała, ale poza pokazywanym wątkiem. A może jeszcze temat zostanie pociągnięty w dalszych odcinkach? Np. Lucy i Wezół namawiają Kusego na operację? :roll:
Będę_walczyła_jak_lwica

Jago
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 241
Rejestracja: 22 gru 2006, 17:35
Lokalizacja: Wroclove

03 lut 2007, 13:53

Moim zdaniem przyjęła tą jego dolegliwośc jak coś zwyczajnego. W końcu jak go poznała to już kulał więc co to za różnica z jakiego powodu? Tak poza tym to się przecież nim interesuje :)
[b]"Everybody lies..."[/b]

Awatar użytkownika
nowosz
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 27 sty 2007, 7:53
Lokalizacja: mazowieckie

03 lut 2007, 20:22

Największą wpadką może być noc Kusego i Lucy :) Tylko ciekawe czy zakończy się wpadką w postaci brzuszka Lucy czy wpadką Kusego, który napalił się na Lucy jak szczerbaty na suchary i może się przez to chłopak spalić w przedbiegach :hihi:

shy Ann
Zaangażowany komentator
Zaangażowany komentator
Posty: 65
Rejestracja: 27 sty 2007, 15:41
Lokalizacja: stolica Wlkp.
Kontakt:

03 lut 2007, 20:45

Kusy kuleje nie od dziś, więc gdyby Wioletka chciała zająć się jego chorą nogą, to już by to zrobiła. Lucy ta jego przypadłość zupełnie nie przeszkadza. Uważa, ze to "fajny facet, ale idiot" pod jednym jedynym względem. Jakim-wszyscy wiemy. Najważniejsze jest to, że wierzyła w niego, w jego możliwości i chęć odmiany własnego życia. W końcu to dzięki niej przestał pić ;-) Może dla niej zechce się też zoperować. Zobaczymy
:->
Więcej spojrzeń Kusego spod grzywki, serwuple!!!

Japycz+Pietrek+Hadziuk=JTTPT [Jedyne Takie Trio Podsklepowych"Trębaczy":)]

lena

05 lut 2007, 15:08

a propos wpadek; skąd Kusy wziął bukiet takich pięknych róż dla Lucy na wsi i to wcześnie rano? :shock: No bo chyba nie zrodił skoku na ogród sąsiadów?Wiem, że miłość nie zna granic miejsca ani czasu, ale... :roll:

Awatar użytkownika
macphisto
Osobowość forum
Osobowość forum
Posty: 1130
Rejestracja: 22 gru 2006, 14:19
Lokalizacja: Saalfeld/Mohrungen/Warsaw
Podziękował(a): 48 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 97 razy
Kontakt:

05 lut 2007, 18:01

właśnie :-D
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't - Fight Club.

http://www.macphisto.fbl.pl

https://www.facebook.com/wObiektywieAlexis <-skromna galeria

Awatar użytkownika
nowosz
Początkujący
Początkujący
Posty: 44
Rejestracja: 27 sty 2007, 7:53
Lokalizacja: mazowieckie

05 lut 2007, 21:13

Sprawa ukrycia sprzętu Więcławskiego. Jakim cudem Kusy nawet z pomocą Pietrka wpakowali betoniarę do ziemianki a potem ją stamtąd wyciągnęli?? Przecież do tego potrzebowali by chyba małego dźwigu :!:

[ Dodano: 5 Luty 2007, 21:25 ]
Kolejna sprawa: ubranie Kusego. Skoro Lucy jest tak nim przejęta, wyremontowała mu stryszek to dlaczego nie zadba o sprawę podstawową, czyli jakieś przyzwoite odzienie dla Kusego? Dla mnie to kolejny dowód, że Lucy interesuje się Kusym wyłącznie doraźnie, bardziej jest nim zaciekawiona niż zainteresowana. Śmiem twierdzić, że w drugiej serii, jak pojawi się jakiś amancik, Pan Kusy pójdzie w odstawkę. Potwierdzono naukowo, że kobiety na stałych partnerów wybierają osobników statecznych i najlepiej zasobnych. Inną sprawą jest potomstwo: tutaj decyduje bardziej instynkt przetrwania gatunku. Istnieją badania, które dowodzą, że co najmniej 10% dzieci ma innych ojców niż sądzą nieświadomi niczego tzw. szczęśliwi tatusiowie.

Awatar użytkownika
bonka
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 242
Rejestracja: 22 gru 2006, 16:54
Lokalizacja: Serce Kaszub :)
Kontakt:

05 lut 2007, 21:28

Oj nowosz, ośmielę się stwierdzic', że troszkę się czepiasz ;) Najważniejsze, że nie śmierdział :)
[b] [url=http://imageshack.us]http://img88.imageshack.us/img88/7730/userbar557462kn9qx5.gif[/url]

"Z miłości porzucił mnie... to kretyn..."

"Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność, zawsze jest za wcześnie."[/b]

Jago
Elitarny komentator
Elitarny komentator
Posty: 241
Rejestracja: 22 gru 2006, 17:35
Lokalizacja: Wroclove

06 lut 2007, 9:26

bonka pisze:Oj nowosz, ośmielę się stwierdzic', że troszkę się czepiasz ;) Najważniejsze, że nie śmierdział :)
Brawo bonka! Prawie to samo miałam na myśli :D
[b]"Everybody lies..."[/b]

lena

06 lut 2007, 12:40

A poza tym, to skąd wiemy, że Lucy nie chciała zadbać o jego ciuchy?Może, to on nie chciał ich przyjąć. Może czuje się dobrze w tym co ma. To jego styl i już. Żaden facet nie lubi jak kobieta chce go zmieniać na siłę.

ODPOWIEDZ