Dziesięć lat minęło...

W tym dziale można podyskutować o pierwszych czterech sezonach serialu.
Awatar użytkownika
Przemo94
Moderator
Moderator
Posty: 1715
Rejestracja: 10 sie 2013, 13:39
Lokalizacja: Mrągowo
Podziękował(a): 331 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 574 razy
Kontakt:

12 lip 2015, 13:49

Dokładnie dziesięć lat temu (12 lipca 2005) padł pierwszy klaps na planie I serii "Rancza"

Obrazek

Awatar użytkownika
Kasiaaa
Super User
Super User
Posty: 478
Rejestracja: 02 wrz 2014, 19:58
Lokalizacja: Wilanów
Podziękował(a): 68 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 162 razy

12 lip 2015, 15:58

Ależ Oni się wszyscy pozmieniali - rzecz jasna na lepsze :) !!! Magiczna pierwsza seria, do której z sentymentem wracam...
"To tak jak z bezą. Nawet najlepszą można się po jakimś czasie zasłodzić."

Awatar użytkownika
Marta
Super User
Super User
Posty: 499
Rejestracja: 15 gru 2014, 20:52
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 178 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 96 razy

12 lip 2015, 23:46

10 lat... ale ten czas leci... :zdziwiony:
"Amerykańska dziewczyna poradzi sobie wszędzie, zwłaszcza gdy płynie w niej polska krew" - Lucy

Sieradzak
Super User
Super User
Posty: 336
Rejestracja: 19 kwie 2015, 15:32
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował(a): 78 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 63 razy

13 lip 2015, 10:27

Stare dobre czasy:)

juleeeeczka97
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 139
Rejestracja: 08 maja 2015, 2:08
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Podziękował(a): 58 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 17 razy

13 lip 2015, 18:25

:napalony: Dokladnie w mgnieniu oka :zakochany: :gratulacje:
Serce mi pęknie albo mnie szlag trafi!

Awatar użytkownika
Tomek
Zaawansowany komentator
Zaawansowany komentator
Posty: 146
Rejestracja: 08 mar 2015, 18:37
Podziękował(a): 8 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 27 razy

14 lip 2015, 12:32

Dziesięć lat.......... Dokładnie 1/10, 10% wieku, stulecia.
Życzę temu kochanemu serialowi wiele wieków trwania w balsku i chwale. :błaga:

Awatar użytkownika
Rafa_1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 151
Rejestracja: 20 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Ostrów Wlkp./Poznań
Podziękował(a): 18 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 28 razy

14 lip 2015, 21:39

Niewiarygodne, po prostu brak słów jak ten czas szybko leci. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że podczas, gdy padał pierwszy klaps na planie serialu, ja byłem właśnie na swoich najlepszych w życiu dwumiesięcznych wakacjach u dziadków na wsi, na której życie wyglądało tak, jak w ówczesnych Wilkowyjach. Wsi spokojna, wsi wesoła... :)
Wójt: "Życie to jedna wielka dżungla, a Urząd jedno wielkie bagno".

Awatar użytkownika
sypniewski5
Super User
Super User
Posty: 364
Rejestracja: 20 kwie 2013, 16:25
Lokalizacja: Dolny śląsk
Podziękował(a): 121 razy
Otrzymał(a) podziękowań: 106 razy

15 lip 2015, 20:26

Jak ten czas szybko leci i pomyśleć, że ja wtedy miałem 5 lat. :D
Gratulacje dla całej ekipy. :gratulacje:

mdusia123
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 18 lut 2014, 23:51
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowań: 7 razy

28 lip 2015, 18:33

Wiem, że to głupie pisać komentarz tutaj, a nie pod tematami dotyczącymi ostatniej serii, ale moje przemyślenia dotyczą raczej tej serii, a nie następnych, więc piszę tutaj. Właściwie nigdy nie oglądałam "Rancza" regularnie, bardziej z doskoku, bo rodzina oglądała i to tylko pierwsze serie (rodzinka chyba nawet do czwartej nie dotrwała, bo rzadko mają czas oglądać), ale niedawno kupiłam sobie książkę "Ranczo" i zaczęłam się zagłębiać również w serial. Na początku, wiadomo, tylko Lucy i Kusy i nic więcej, ale potem gdzieś natrafiłam na informację, że Czerepach (naczelna serialowa szuja) związał się z panią Lodzią (raczej zahukaną i nieśmiałą księgową, która nigdy nie zwracała na niego większej uwagi, zresztą z wzajemnością) i byłam ciekawa jak to wszystko się właściwie zaczęło i zaczęłam oglądać właśnie czwartą serię. Najfajniejsza była zwłaszcza ta metamorfoza, którą przeszła Lodzia: z "zahukanego wypłosza" (nie pamiętam kto ją tak określił, ale coś w tym stwierdzeniu rzeczywiście było) w całkiem niezłą laskę. Pewną siebie, nieco pyskatą w stosunku do wójta (jak mu wytykała, że po pijaku najpierw próbował molestować ją, a potem kserokopiarkę, gdy ten zwracał jej uwagę, że za głośno i za często romansuje z Czerepachem w pracy), naprawdę atrakcyjną i świadomą swojej urody. Żałuję tylko, że akcja serialu w kolejnej części przeskoczyła o dwa lata. Mogli przecież nie przeskakiwać tak bardzo, ale o kilka miesięcy. Bardzo chciałabym zobaczyć dalsze starania Czerepacha o Lodzię, to jak udowadnia jej, że jednak stał się uczciwszy, a w końcu romantyczne oświadczyny, przygotowania do ślubu i sam ślub. To byłby niezły materiał na komedię. Wystarczy sobie przypomnieć choćby "scenę balkonową", albo "siłę miłości, której nawet drzwi antywłamaniowe nie są w stanie powstrzymać". Mogłoby być naprawdę śmiesznie :) . Pierwsze zmierzenie się Lucy z naszą krajową biurokracją też byłoby na pewno bardzo śmieszne.
Aha, jeszcze pytanie odnośnie Lodzi: czemu ona do Czerepacha mówi "Arkadiuszu" (widziałam, w którymś odcinku siódmej serii, który oglądałam dzisiaj na internecie), albo "Arku"? Mój brat ma tak na imię i mówimy do niego po prostu "Arek", albo "Aruś" (to ostatnie raczej rodzice), a nie "Arku", albo "Arkadiuszu". I właśnie dlatego to "Arkadiuszu" i "Arku" brzmi jakoś tak...dziwnie.
Mam nadzieję, że nie powypisywałam tu za bardzo żadnych głupot, a nawet jeżeli, to mi to wybaczycie :) .
Ostatnio zmieniony 28 lip 2015, 19:58 przez Milla-nowa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Post przeniesiony z tematu "Odc. 46 "Dzieci śmieci"

ODPOWIEDZ