
Wątek Witebskiego i Franceski też był bardzo śmieszny.


Solejukowie, Tomek i teraz Stach i Michałową. Jola widać, bardzo dobrze sobie radzi. Ksiądz Proboszcz, strzelił największą głupotę mówiąc, że lepszego barszczu nie jadł - Michałowa pewnie pomyślała, że Jola gotuje lepiej od niej - i pewnie tak jest ! 
) ogólnie odcinek oceniam 10/10. Należy do moich ulubionych odcinków piątej serii. Z odcinka na odcinek wydaje mi się że są coraz dłuższe



KlaudiÄ™ bardzo lubiÄ™
Nieźle naskoczyła na tą Kingę. I w konsekwencji "terapia" chcąc nie chcąc podziałała. Już myślałem, że będzie tak jak zawsze, czyli Klaudia zacznie rozmawiać z Kingą, coś o poglądach i takich tam... Czyli ogólnie według schematu... A tu pozytywna niespodzianka. Mała bijatyka nam się zrobiła. I bardzo dobrze, przynajmniej inaczej to twórcy rozwiązali - ciekawiej.
Chociaż trochę naciągane, że Kinga od razu prosi Lucy, żeby została jeszcze z nią w pokoju - eee... A Klaudia nadal świetnie, nawet jak jest wkurzona. Myślę, że i tak kiedyś polubią się z Kingą.

Biedny Tomek 

kasia napisał(a):Ja myślałam,że on pobiegnie za Franczeską


Myślałem, że podobnie jak w pierwszych dniach jako sklepowa, będzie taką raczej nieudacznicą, a tu proszę







i w ogóle bardzo fajny odcinek. Również odetchnąłem z ulgą, że Ranczo wróciło na właściwe tory

Po prostu "GENIUSZ"

Kusy i Lucy powinni porozmawiać o tym incydencie z jej rodzicami, a ojciec Klaudii powinien wziąć pas i przetrzepać jej 4 litery. To może by ją czegoś nauczyło

Zobacz zachowanie Kingi, po tym incydencie.

naprawdę matka albo ojciec powinni z nią poważnie porozmawiać i przetrzepać tyłek



I inne dzieciaki Solejuków... trochę ich mi tutaj brakuje. Miałem nadzieje, że wraz z 5 serią Rancza pojawią się obszerniejsze wątki dotyczące dzieci i młodzieży, a tu proszę... ehh
Ale nareszcie była Klaudia jak za dobrych czasów

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość