Panią Lodzię, wciąż nieprzytomnie zakochaną w Czerepachu, nękają coraz silniejsze wyrzuty sumienia, ponieważ jest świadoma, jak brudnych i niegodziwych chwytów jej ukochany użył przeciw Lucy. Czerepach, bezwstydnie na niewinnym uczuciu księgowej żerujący, symuluje obłożną chorobę, żeby myśli księgowej odwrócić od polityki, co przynosi szybki efekt. Sondaże, na skutek przemiennych akcji obu stron, nadal nie wskazują wyraźnego faworyta, więc Czerepach, człowiek w swojej perfidii genialny, wymyśla cios ostateczny. Wójt ma się publicznie pogodzić z bratem i prosić go o wybaczenie win. Wójt najpierw protestuje, ale kiedy orientuje się, że chodzi o pogodzenie fałszywe, które ostatecznie z jego brata zrobi głupca, dużo chętniej przystaje na propozycję. Odbywa się publiczne pogodzenie, ciotka odjeżdża uszczęśliwiona, a wójt triumfuje, gdyż jego wyniki w sondażach gwałtownie szybują. (TVP)


Albo scenka z załamaną Lodzią na progu Lucy...Hehe...Albo ta scenka gdy odjeżdżała ciotka wójta i księdza i przeżegnała ich obu,a wójt nie wiedział co zrobić i odruchowo przeżegnał się
Tylko ta sprawa z Jolą...Ale napewno wszystko będzie dobże!

Lodzia jednak nie jest taka glupia

I na koniec - akt bohaterstwa i odwagi, że dojdzie prawdy (a nie wierzy w winę Lucy) nawet za cenę stanowiska.
popieram
ale jaki zakochany... a Jola ? może pojechała uczyć się śpiewać ?

. Na szczęście w pore sie opamietala i wyprowadzila do Lucy ze swojego domu ;p Ciekawe co się stało z Jolą... Myślałam, że znajdzie się na koniec tego odcinka, a tu nic...

dobrze mu tak doczeka się!!! Świetny sposób na wybór banku miała Solejukowa- W dzisiejszych czasach w mediach jest tak wiele ofert, że naprawdę trudno się na coś zdecydować.
szok



Nowości










