Ponieważ zbliżają się wybory, a cała wieś jest podłączona do lokalnej telewizji internetowej, musi nastąpić nieuchronne: telewizyjna debata kandydatów. Lucy, zupełnie jakby wcześniej nie mieszkała w Ameryce, sądzi, że w takiej debacie chodzi o argumenty, a wyborcy wybierają tego z dyskutantów, który ma rację. Naturalnie, co z kolei wie dobrze Czerepach, nic bardziej mylnego. Chodzi o to, kto jakie wywrze wrażenie. Spośród wielu natomiast sposobów wywierania wrażenia najsilniejszym jest prezentacja dobrego haka na przeciwnika. Idealizm Lucy bardzo boleśnie zderza się z pragmatyzmem Czerepacha i wójta. Wieś już całkiem nie wie, co o tym myśleć, a przeprowadzane przez Witebskiego codzienne badania opinii publicznej dowodzą totalnego rozhuśtania nastrojów. (TVP)
Scenki wideo z tego odcinka (TVP):







Świetne teksty - uśmiałam się do łez z tekstu Lucy "Ty jesteś moje światełko w szambie"






...Odcinek zrobił na mnie duże wrażenie,a zwłaszcza ostatnia scena-która była puentą i czymś do czego dążył ten odcinek-do pokazania kto jest za prawdą a kto za kłamstwem,kto walczy o dobro i sprawiedliwość a kto umywa ręce.Ostatnia scena naprawdę była wzruszająca.Albo Wioletka-Nie lubi?..Lucy w płacz,a Kusy-Lubi...




Wójta, a konkretniej Czerepacha znienawidziłam za ich haniebne postępowanie. Nie wiecie nawet jaką radość sprawiało mi "targanie po ziemi" Wójta przez Babkę Zielarkę
Zawiodłam się trochę na Księżach i ławeczce ( jedynie Pietrek i Japycz nie wierzyli w kradzież pieniędzy). Wiarę w dobrych ludzi w Wilkowyjach przywróciła mi Klaudia, która nie tylko specjalnie przyjechała, jak usłyszała co się stało ale zmobilizowała wiele osób by wsparli Lucy
No i oczywiście Kusy, który był przy Lucy przez cały czas
)
Nowości










