Moim zdaniem w tej serii najsilniej zarysowany jest wątek przedwyborczej walki Lucy z Wójtem i myślę, że każdy zastanawia się już jakie świństwo wymyśli Czerepach.

żal było biednego Solejuka, liczącego na palcach gdzie go ta statystyka dotknęła, śmieszny był poczciwy Pietrek, który filozoficznie stwierdził: wszystkie dzieci nasze są, ważne żeby były zdrowe

Tomasz Pilarski napisał(a):Kusy jak zawsze niby kreuje się na niewiele znaczącą osobę, a zawsze ma świetne pomysły (przypomniały mi się odcinki I serii i pomysł na dopłaty unijne od psów)

Bardzo podobała mi się scena jak Solejuk siedział na ławeczce i liczył na palcach swoje dzieci
świetnie się sprawdził w roli przewodniczącego strajku
w końcu dzięki Niemu (no i pomocy Kusego
)



a Solejukowa z Hadziukową mają razem spółkę. Jestem ciekawa jak się będą miały ich wspólne relacje po tym jak się nie daj Boże wyda!!! I aż się dziwię, że do tej pory nic się nie wydało bo często przecież przy mamrocie jak i innych napojach tego typu język się rozwiązuje....


Mikołaj napisał(a):Czy czasem w pierwszej albo drugiej serii Hadziuk czegoś nie wspominał o (swoich) dzieciach?


Niezła scena z potrawą Michałowej
Ogólnie odcinek był śmieszny, ale jakoś nie przypadł mi do gustu....


W życiu jednak nie spodziewałam się, że jego podejrzenia będą słuszne
A to Solejukowa! Kot by pomyślał! I to z Hadziukiem! I jak się mężowi postawiła, że nie powie, które dziecko nie jego.






qwerty napisał(a):Wójt myślał, że te pieniądze, co poszły na podwyżki, to zostaną zainwestowane tak jakby w jego kolejną kadencję, a tu lipa... heh.



Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość