Ciekawostki z planu 4 serii Rancza
Zdjęcia do 4 transzy serialu „Ranczo” trwały 85 dni. Rozpoczęły się 17 czerwca w Jeruzalu, zakończyły 13 października w miejscowości Targówka, koło Mińska Mazowieckiego.
Wilkowyje to miejscowość, w której toczy się życie serialowych bohaterów. W rzeczywistości ekipa przemieszczała się głównie pomiędzy Jeruzalem – (m.in. plebania, kościół, sklep Więcławskich) i okolicznymi miejscowościami – Płomieńcem (dom Solejuków) - Łukówcem (dom policjanta Staśka) – Cieciszewem (Uniwersytet Ludowy) – Strachominem (Knajpa u Japycza) Rozstankami (dom wójta) - Latowiczem (zewnętrze urzędu gminy) – Hutą Kuflewską (studio Telewizji Internetowej) oraz – Górą Kalwarią (wnętrze urzędu wójta) i Sokulami (dworek Lucy).
W 4 transzy pojawiają się nowe postaci – dziecko Lucy i Kusego oraz Ciotka wójta i księdza. Oprócz nich pojawią się m.in. nowi narzeczeni córki wójta, Klaudii, oraz czarny charakter o ksywce Zdrapek.
Temperamentną Ciotkę wójta i księdza zagrała Eugenia Herman. Serialowe dziecko Lucy – Dorotkę, zagrało dwoje (bardzo) małoletnich statystów, Gabrysia i… Dominik.
W 4 części serialu wystąpiła znana i lubiana dziennikarka telewizyjna – Iwona Schymalla, która zagrała postać… dziennikarki TVP.
W serialu zagrały dwie statystki, które kupiły rolę na (kolejnej) aukcji z udziałem aktorów i ekipy, z której dochód przeznaczony jest na ratowanie zabytkowego kościoła w Jeruzalu. Jedna z nich zapłaciła za rolę 800, druga 1300 złotych. „Droższa aktorka” zagrała scenę pocałunku z, robiącym muzyczną karierę Pietrkiem.
W ostatniej części „Rancza” pojawiają się bohaterowie subkultur i kultur młodzieżowych – punkowcy, goci, rastafarianie oraz… „reprezentant” sado-maso - wytwór spontanicznego okazania potęgi uczuć.
Ostatni seria ma swój wkład w akcję uświadamiania kobiet o potrzebie przeprowadzania badań cytologicznych i mammograficznych. Na planie zdjęciowym w Jeruzalu pojawił się cytomammobus z warszawskiego Centrum Onkologii, aby przebadać bohaterki Wilkowyj.
W jednej z ważniejszych, w tej części serii scen „zagrało” : 40 sztuk broni strzelającej, 1 niestrzelający (na szczęście) pancerfaust, 1 granat oraz 1 żółte plastikowe krzesło, pełniące strategiczną funkcję instruktażową.
W serialu pojawiło się też 300 kartonów z komputerami, 40 czerwonych róż, „grających” w dwóch różnych scenach, spalony samochód jednego z bohaterów, podziurawiony od kul pojazd marki Polonez oraz… „latająca miotła”.
W ostatniej serii zużyto najwięcej ze wszystkich transzy, kosmetyków do charakteryzacji.
„Ranczo” to prawdopodobnie jedyna polska produkcja, w której serialowa postać sprawdza posiadanie, lub nie lęku wysokości, wdrapując się na kościelną dzwonnicę. (IV seria)
W 4 serii widzowie wreszcie poznają imię Kusego.
Źródło: Studio A


z tego co widze z ciekawostek 






Nowości










