Wiadomo, pod wpływem Boga, rozważań i modlitwy, ale i tak trochę dziwne rozwiązanie.
Dobrze, że pozbył się tej fobii dotyczącej brudu, ale i apetyt mu wrócił.
Hadziuk był dobry!
A Witebski nie.
To znaczy niby tak... niby nie...
To znaczy niby tak... niby nie...




Lynn napisał(a):Ps. Jak bede kiedys z Wami w Jeruzalu prosze nie podkladajcie mi zadnych robali
a chrzest nowych Ranczersów
tam cos chyba było





Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość