Ranczo, odc. 34 "Odsiecz"
Michałowa, Lucy i pozostali parafianie chcą zniechęcić proboszcza do opuszczenia wsi. Ten jednak nie zamierza rezygnować z podjętej decyzji. Uczy się angielskiego, oczekując przybycia swojego zmiennika. Wkrótce zjawia się nowy wikary, lecz, jak się okazuje, nie w celu zastąpienia proboszcza. Ten w końcu postanawia zostać. Więcławscy dowiadują się, że ojcem nieślubnego dziecka ich córki jest młody Chińczyk. Azjata przyjechał za dziewczyną, którą chce poślubić. Mężczyzna zostaje ukryty, by nie doszło do skandalu. Nocą natykają się na niego kolejno bywalcy ławeczki. (TVP)
Posłuchaj scenki dźwiękowej z tego odcinka:




Rewelacyjnie ćwiczył tę dykcję! Rzeczywiście mógł się poczuć rozczarowany tym, że jego posługa nie daje takich rezultatów jakby chciał ale myślę, ze mimo to cięzko by mu było opuszczać Wilkowyje.
Nie ma to jak niebezpieczne Wilkowuje!


Lepiej stawić czoło innym i nie wstydzić się samego siebie, a nie ukrywać po kątach swoich "błędów". Jak się później okazuje, Więcławscy nie mogą zatrzymać Weroniki w domu i cała wieś dowiaduje się o tym, że jest w ciąży. To dobra lekcja i dla nas, bo jak mówi stare przysłowie "kłamstwo ma krótkie nogi". Kto kłamie, prędzej czy później, odczuwa na własnej skórze swój błąd, bo traci w oczach innych i może nigdy nie odzyskać zaufania okłamanej osoby.



I sytuacje w domu Więcławskich - hah.

Nowości










