Im częściej ten serial oglądam tym bardziej mi się podoba!!! Jeżeli to w ogóle możliwe

Po oglądnięciu po raz kolejny wczorajszego odcinka stwierdziłam, że to chyba najlepszy odcinek III serii! Bardzo dynamiczna akcja - tyle się działo, tyle wątków ale wszystkie przejrzyste i zakończone w sposób mistrzowski, okraszone dialogowymi perełkami! Przykłady?
- akcja z koniem, w końcu działająca Lusy jaką wcześniej znaliśmy, Babka ze swoją mocą, która pewnie "maczała palce" w kapciu samochodu przewożącego konie, sam koń, który pojawia się w mniej lub więcej sprzyjających okolicznościach - na przykład w trakcie kolacji i dialog Kusego z Solejukową " nie przewidziało się Solejukowej to koń, no przecie widzę że nie jeleń!,
- przemiana Solejukowej, wrażenie jakie zrobiła na Jerrym i słowa Hadziukowej do Lusy " Pani to lubi takie trudne wyzwania!",
- scena Policjanta z Wioletką w lesie i akcja wilkowyjskich paparazzich,
- rozmowa Solejukowej z Mariankiem - dla mnie scena mistrzowska - raz matka go tuli a raz wali ścierką!,
- no i afera obyczajowa z udziałem Wójta, Wójtowej i Lodzi - genialne sceny w domu wójta, na plebani - dialog z Michałową, w Urzędzie Gminy, no i dialog Czerepacha z Lodzią - niby załamana, zapłakana ale dokumenty wyniosła!
- jak do tego jeszcze dodać sprawę odbudowy restauracji, Solejuka, który na ulicy nie rozpoznaje własnej żony - "niby znajoma ale na pewno nie stąd - u nas takich nie ma", Wójta rozmawiającego z Księdzem a potem Księdza z Czerepachem, czy scena w sklepie, gdy Więcławska daję gazetę Wójtowej - to jak na jeden odcinek to działo się oj działo!!!
Autor postu otrzymał pochwałę