Trochę przesada z tą Solejukową, jak ją zobaczył Jerry.
Oczywiście wyładniała, ale no... głos to jej się nie zmienił (to znaczy wiejski akcent, heh).
Przesada również jest z tą dobrotliwością Lucy, która odkupiła konia za 2.500 zł.
Nie po to Kusy rezygnował z artystycznych dokonań, żeby te ciężko zarobione pieniądze na jakieś stare konie przeznaczać