Sala uniwersytetu w Wilkowyjach jest pełna jedynie podczas wykładów proboszcza. Duda wpada na pomysł, jak zapewnić frekwencję także na innych prelekcjach. W urzędzie gminy urzędnicy, przy okazji każdej sprawy, żądają zaświadczeń o obecności na jakimś wykładzie. Sale uniwersytetu zapełniają się niemal natychmiast. Poróżniona z bratem Japycza Michałowa urządza księdzu piekło na plebanii, a także coraz gorzej gotuje. Duchowny postanawia nakłonić oboje do zgody.
Wybrane cytaty z tego odcinka:
Michałowa:
Jak pora przyjdzie! i od dopytywania się szybciej nie będzie! Został ksiądz kiedyś bez obiadu?
Policjant:
Jak z reklamy jakiejÅ› wyglÄ…dajÄ…
bo my, to jak z reklamacji raczej
Hadziuk: A ty co, do gazety siÄ™ modlisz?
Pietrek: uczÄ™ siÄ™
Solejuk: czego
Pietrek: aktorów. nazwisk. i aktorek
S: a po co
P: tak sobie myślę o zamążpójściu
H: czyim?
P: no moim, ewentualnie
H: a od kiedy tobie chłopcy podobują się?
P: mnie? czyś ty zdurniał, Hadziuk?
S: może ty gaj jesteś?
Solejukowa:
i to dziś jeszcze, bo ja dnia ani godziny nie znam, kiedy kontrol przyjdzie!! cztery złoty dzisiaj majo znaleźć się, a jak nie, to koniec z tobo!
Solejukowa:
nie bójcie się. nienapity jest. po kroku słyszę.
Posłuchaj scenki dźwiękowej z tego odcinka:





No, no... Jednak podczas wykładu Proboszcza ożywienie było zdecydowanie największe

,

Po prostu dialog odcinka! 
, Witebski miał już stracha, dziwne jest to, że po tej akcji Solejuk stwierdził, że już biznesowych pieniędzy nie ruszy.





.

Nowości










