dziula napisał(a):A z mojego punktu widzenia odc 22 nie jest taki wspaniały. Oczywiscie jest kilka zabawnych scen, ale w calym ranczu raczej schodzi na margines...
Chyba za dużo wymagasz od tego serialu, to nie jest Almodowar czy też Bergman, to co oglądamy w tym serialu jest takie jakby powiedziawszy po rosyjsku " samoje łutsze".
[ Dodano: Pon 15 Gru, 2008 21:15 ]Chciałbym jeszcze dodać że w tym serialu nie ma nudy i każdy odcinek jest niepowtarzalny i przynosi coś nowego, ja nie doszukuję się tu czegoś ambitnego, mam swoje lata i od czasów "Czterech pancernych" żaden serial nie wciągnął mnie tak bardzo, jak to Kusy mówi," komercha" ale jakże wzruszająca, zabawna, wciągająca i wywołująca niecierpliwość oczekiwania, co dalej będzie. Zapewne posypią się na mnie gromy za ten post ale jest to jedyny serial który uważam za komercyjny a który mnie wzrusza, bawi i napawa mnie wiarą w CZŁOWIEKA.
[ Dodano: Pon 15 Gru, 2008 22:59 ]Irenka napisał(a):No kochani, co się dzieje? Takiego odcinka nie komentujecie? Rowerowa scena z pierogami was nie ruszyła? Jedna z brawurowych scen pościgowych w historii filmu polskiego, którą należy zapamiętać. Dzielny policjant Stasiek ścigający podejrzanego o dilerkę Solejuka. Zawsze sie zastanawiam czy po tej akcji policjant znalazł jeszcze swój plastikowy kubeczek, który zostawił na masce w czasie pościugu :mrgreen:
A ten dialog:
Policjant: To wasz rower?
Solejuk: Rower.
niezmiennie mnie rozśmiesza.
Szkoda tylko, że ten odcinek się trak smutno kończy. Biedny Stach Japycz, który znowu "wszystko spieprzył" i pokonana Michałowa, której trochę żal.
Porównałbym scenę pościgu z tą z filmu "Bulitt", tylko że to był pościg nasz , swojski bez okrucieństwa i bezwzględności co bardzo cenię w Ranczu.