Mi podoba się Pietrek, który dla samego siebie, ale i z miłości zmienia swoje życie, wychodzi na prostą, nie dlatego, że żona (jak u Hadziuka czy Solejuka) na niego wywiera pewną presję, ale sam widzi, że się stacza i sam postanawia się podnieść. Choć nie jest zbyt bystry, stara się jak może, ma dobre serce, a za swoją ukochaną Jolę, oddałby życie.
Podoba mi się też to, że mimo załamania, Witebski podnosi się z depresji i traci chęć odebrania sobie życia, po słowach Babki Zielarki, która mówi do niego - "A co ty dobrego zrobiłeś, że z tego świata chcesz odchodzić?" To go uderza i zaczyna myśleć. Bardzo podoba mi się scena, jak ładnie ubrany, czysty, uczesany i ogolony wchodzi do redakcji. Kontrast z brodatym człowiekiem, który tapetuje ściany w domu babki jest ogromny i pokazuje, że z każdego upadku można się podnieść.
Dobrym wzorem do naśladowania jest też sama Babka Zielarka. To kobieta zżyta z naturą i jej tajemnicami, która mądrze podchodzi do życia i jest oazą spokoju i dobroci. Jej podejście do świata i ludzie jest niesamowite i mnie fascynuje

I ciekawe, co też ona trzyma w tej swojej skrzyni

Przekonamy siÄ™ na zlocie
-Owszem, zyskałem - odpowiedział Lis. -Chociażby kolor zboża.
"Mały Książę"