przez singri » Wto 06 Lut, 2007
Ja osobiście zwinęłam się wpół, jak Kusy pilnował Lucy w czasie rozmowy z Witebskim. Wziął młotek, przeniósł, wziął deseczkę, przeniósł, cały czas niue spuszczając oka z parki...
Ale wkurzona jestem, bo qgdy oglądalam trzeci odcinek, wrócili do domu moi bracia i o nic nie pytając przełączyli telewizor!!! I to kiedy?! "Pójdę już, na jutro ten kosztorys układać" Pamiętacie, rozmowa na ganku, za chwilę Lucy zagadnęła go o to wykształcenie, ale tego już nie widziałam! Zanim przeszłam do drugiego pokoju, doszli już do "Pójdę już, dobranoc"
:wsciekly: :mur: :wsciekly: :mur: :wsciekly:
"Jezus Mario... Wracałam od ślubu z trupem w bagażniku!" Joanna Chmielewska "Przeklęta bariera"