Ja ten dzień pamiętam jakby to było wczoraj, z początku nie oglądałam Rancza, nie interesowało mnie po prostu, aż do pewnego sobotniego popołudnia... Był to akurat pierwszy kwietnia 2006, byliśmu u babci w Jaromierzu, by jej pomóc w przygotowaniach do jakiejś uroczystości. Akurat w przerwie w sprzątaniu weszłam do dużego pokoju, gdzie był telewizor siedziałą tam już niestety moja nieżyjąca prababcia Ania

oglądała Ranczo- powtórkę czwartego odcinka scena kiedy Kusy spadał z drabiny i tak usiadłam i zaczęłam oglądać z nią i nie żałuję... do dziś pamiętam ten moment, światło wpadające przez okno do pokoju, wyraz twarzy babci, nie do opisania, zawsze jak ją wspominam, przypomina mi sę ten moment... Potem zaczęłam nałogowo oglądać Ranczo, pamiętam jak kiedyś kłóciłam się z bratem o pilot, w rezultacie wyłączyłam prąd w całym domu, zaczęłam z tatą chodzić na szparagi, tam po paru dniach wszyscy już wiedzieli o tym że mają do czynienia z Ranczo-fanką. Tam też od ciotki dowiedziałam sie o śmierci prababci

Na forum natrafiłam u kuzynów na urodzinach- nie miałam jeszcze wtedy komputera więc starałam sie pisywać gdzie się da, teraz nadrabiam wszelkie zaległości
ten post dedykuję mojej ŚP prababci Ani dzięki której trafiłam na Ranczo [*] [*]